Śniłam dziś coś dziwnego i zastanawiam sie co to może znaczyć.
Byłam w kuchni, ze mną był kolega, mój partner i chyba jeszcze ktoś. W pewnym momencie partner wchodzi na parapet, wychyla sie przez okno i zaczyna pluć... nie wiem dokładnie na kogo, nie byłam pewna tego nawet we śnie. No i nagle traci równowagę i wypada. W ostatniej chwili łapię go za stopę, trzymam ile sil i on probuje się podciągnąć. W końcu mu sie udaje i wszystko dobrze sie kończy.
Przedziwny sen, stąd moje pytanie o interpretację 🙂
Sen jest dość wymowny, szczerze mówiąc. Twój partner czuje się w tym związku przytłoczony, uwięziony wręcz, jakby chciał uciec choćby przez okno. Te toksyny które wypluwa to pewnie wszystko co w sobie skumulował przez cały czas trwania waszej relacji. Ty go jednak trzymasz, przyciągasz do siebie i on w końcu ulega, zostaje... ale nie z własnej, nieprzymuszonej woli.
Warto żebyś się zastanowiła czy przypadkiem go nie osaczyłaś w tym związku. Nie mówię że zrobiłaś to celowo, ale czasem robimy to nieświadomie. Może on ma jakiś powód żeby chciec się wyrwać, i niekoniecznie chodzi tu tylko o waszą dynamikę. Może być inna kobieta w tle, może wpływ jego otoczenia, znajomych, rodziny.
Ogólnie ten sen daje wyraźny sygnał, że on chętnie by stąd uciekł, nawet gdyby miało to być skakanie w przepaść. To nie jest dobry znak dla związku i myślę że warto to sobie uczciwie przepracować.
Wydaje mi się, że chodzi o kogoś z twoich bliskich, pewnie z rodziny, choć może też być przyjaciel czy ktoś kto jest po prostu mocno obecny w waszym życiu. Ktoś, kogo twój partner nie toleruje. Nie tyle osoba, która może wam wprost zaszkodzić, ale taka przez którą dochodzi do różnych nieprzyjemnych sytuacji. I ty gdzieś tam w środku się jej obawiasz, nawet jeśli nie do końca zdajesz sobie z tego sprawę. Jednocześnie sen pokazuje, że jesteście razem i macie siłę żeby temu sprostać.
To że partner nie wyskakuje przez okno sam z siebie, znaczy że nie planuje po prostu uciec ani zerwać. Jego upadek, albo właściwie wasze ewentualne problemy, nie wzięłyby się z jednego wielkiego kryzysu... raczej z nawarstwiających się drobnych sprzeczek, takich małych tarć, które z czasem mogą coraz bardziej ciągnąć w dół. Dbaj o ten związek, zwracaj uwage na szczegóły, nie bagatelizuj małych rzeczy. W ten sposob unikniesz scenariusza w którym ktoś wypada przez to okno.
Pojedynczy sen to jeszcze za mało, żeby wyciągać jakieś wnioski. Ale jeśli podobne obrazy i motywy powtarzają się w kolejnych snach, to już cos może naprawdę wiele mówić.
Niekoniecznie jest to takie proste do odczytania...
Sprawdź, czy przypadkiem nie ma ciebie za tą ścianą. Warto to dobrze rozważyć.
Bardzo krótka ta wypowiedź, chyba coś się urwało...
