Może ktoś coś podpowie, bo sama nie jestem pewna jak to odczytać. Śniło mi się, że siedzę w jakimś pomieszczeniu, wiem we śnie że to umówione, anonimowe spotkanie w anonimowym miejscu. Jest tam stół, ława, a całość mieści się gdzieś nad dworcem kolejowym. Przez okno wpada słońce, takie pomarańczowe, jakby zachodnie. Widzę dwie postacie pod światło. Jedna siedzi przy tym stole i wiem że to ja. Druga chodzi dookoła i coś tłumaczy tej siedzącej. Ta chodząca to anioł, choc nie ma skrzydeł, po prostu wiem to we śnie. Chodzi o to że on nie może się ujawnić. Anioł tłumaczy tej siedzącej mnie, że musi zrozumieć swoją inność i że nie może zajmować się pracą tak jak wszyscy inni, że ma jakieś inne zadanie do wykonania.
Wiem, brzmi to głupio i właściwie nikomu o tym nie mówiłam. Problem w tym że naprawdę musze pracować, a zależy mi żeby praca nie była tylko sposobem na zarabianie pieniędzy. Taki idealizm z mlodości, który teraz trochę się mści. Niby mam jakieś zdolności, umiejętności, ale z pracą jest ciężko. Nie wiem co zrobić, bo zawsze chciałam żeby życie miało jakiś głębszy wymiar. Nie umiem iść na kompromis i jest mi z tym ciężko... bo jeśli rezygnować z wartości to czy to jeszcze jest życie, czy tylko trwanie?
Może macie jakieś pomysły co ten sen mógł jeszcze oznaczać?
Hmm, zastanawiam się czy ta „inna” to znaczy że mowa właśnie o anielicy?
Ja to bym to tak rozumiała, że coś w twoim życiu się zmieniło albo właśnie się zmienia. Pojawiły się nowe wyzwania i ta twoja anielica nie ma już tych kompetencji, które byłyby ci teraz potrzebne. Mówiąc prościej, następuje taka podmiana anioła opiekuńczego na kogoś, kto lepiej poradzi sobie z poprowadzeniem cię przez te nowe zagadnienia i doświadczenia.
Podobno takie podmiany zdarzają sie wcale nierzadko i mogą oznaczać różne rzeczy. Albo jesteś już duszą dość starą i na kolejnych etapach rozwoju po prostu potrzebujesz innego specjalisty, że tak to nazwę. Albo twoja anielica jest jeszcze początkującą opiekunką i sama czuje, ze lepiej będzie oddać cię pod skrzydła kogoś bardziej doświadczonego. A może być też tak że to ona jest tym doświadczonym specjalistą i jej wiedza jest teraz pilniej potrzebna komuś innemu niż tobie... takie zamiany to nie powód do niepokoju, wręcz przeciwnie 🙂
Skoro tamten fragment ciebie mówił wyraźnie, żebyś nie robiła czegoś wyłącznie dla pieniędzy czy samego zarobku, to może warto posłuchać i poszukać zajęcia, które naprawdę cię pociąga.
Bo to była rozmowa twoja z tobą samą, i na tym chyba należy skupić uwagę. Analizowanie samego snu to za mało, jeśli nic z tego nie wynika w praktyce.
Miałam ostatnio podobne doświadczenia i powiem wam, że takich przypadków jest naprawdę niemało.
Oniemiałam kiedy to przeczytałam... naprawdę nie spodziewałam się czegoś takiego w tym wątku.
