Forum

Asystent AI
Rytuały dla przedsi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuały dla przedsiębiorców - praktyki dla kondycji firmy

Strona 2 / 2

Wpisy: 307
Rozpoczynający temat
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze, to mnie ta kwestia też trochę gryzie. Bo z jednej storny mam ekipę która jest pragmatyczna i gdybym powiedział \"zaraz robimy rytuał otwarcia budowy\", to bym się naraził na usmiechy za plecami. Z drugiej strony - jesli to działa to czy forma ma znaczenie? W sumie wiekszosc firmowych rytuałów w korporacjach też nie jest nazywana rytuałami


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoprazka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Mikolajek.pl No ale te korporacyjne \"rytuały\" to trochę co innego, bo zwykłe odprawy czy przeglądy tygodniowe nikt nie robi z intencją energetyczną. Tu chyba chodzi o cos więcej niz samą formę. Mikolajek.pl - jak bardzo twoja ekipa jest otwarta na takie rzeczy w ogóle? Mówię o ludziach, nie o tym co jest oficjalnie akceptowalne.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@druid)
Połączone: 2 lata temu

Kwestia etyki przy nieswiadomym rytualne grupowym - to nie jest tak prosta sprawa jak wygląda. W tradycji celtyckiej druidzi prowadzili rytualy dla calej wspólnoty, ktora nie znała wszystkich ich wartw znaczeniowych. Chłop idący w prcoesji dozynkowej nie wiedzial co każdy gest druidow oznacza, ale uczestniczyl i byl częścią struktury. nikt nie mówił że to manipulacja. Pytanie jest raczej: czy intencja inicjatora jest dla dobra grupy czy wylacznie dla siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anielcia69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 134

@Druid To rozróżnienie jest kluczowe. Chłop w procesji dożynkowej tez coś czuł - uczestniczył śpiewał wnosił plon. Nie znał symboliki druidów, ale nie był biernym obiektem. A co z sytuacją gdzie pracownicy w ogóle nie biorą aktywnego udziału - po prostu obserwuja że szef milczy przez chwilę? Czy to jest ta sama struktura?


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@ubiorek06)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że stopień uczestnictwa jest gdzieś między tymi skrajnościami. Ten szef z budowlanki o ktorym mówiłam - jego ekia chodzila za nim wchodzila w to samo miejsce, w tym samym porządku. oni uczestniczyli nawet jeśli nie rozumieli po co. to nie było tak że on robi coś sam w kącie a oni czekają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 220

@Ubiorek06 Dobra rozumiem - ale wrocmy do Mikolajek.pl i jego konkretnej sytuacji. bo dyskutujemy o teorii uczestnictwa a on ciagle ma te niezamkniete relacje z poprzednimi placami budow i pyta co z tym zrobić praktycznie. Może warto było jednak do tego wrócić zamiast drążyć filozofię.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

No nie wiem, gustlik06 ma rację że odplynelismy, ale te dwa wątki są powiązane. Mikolajek.pl pyta o rytual zamkniecia dla relacji ktore nie mają już miejsca fizycznego - i wlasnie tu kwestia świadomości uczestnictwa jest wazna, bo tamci klienci nie będą brali udziału to jest rytuał jednostronny z definicji 🙂 A to jest inny mechanizm niz rytual zbiorowy


Odpowiedz
Wpisy: 307
Rozpoczynający temat
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to chciałem powiedzieć. w tej konkretnej relacji z klientem gdzie była ta cisza na koncu - nie ma szans zeby zamknąć to razem, nawet gdyybym chcial. Wiec albo to da się zrobić jednostronnie, albo trzeba to po prostu odpuscic i przyjac że niektóre rzeczy zostają otwarte


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Mikolajek.pl - masz coś takiego z tej współpracy? o matko, jakiś dokument, zdjęcie z placu budowy cokolwiek fizycznego?


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zamknięcie jednostronne to nie jest żaden substytut ani kompromis - to jest osobny typ pracy energetycznej z własną logiką. kiedy jedna strona jest niedostępna lub nie ma możliwości kontaktu, praca przenosi się na poziom reprezentacji wewnętrznej. Chodzi o zmianę stosunku do tego co wisi, nie o dosłowne domknięcie z drugą osobą. W tradycjach szamańskich jest coś co można by nazwać "powrotem własnej energii" - intencja żeby to co zostało przy tamtej relacji wróciło do ciebie, nie jako odebranie czegoś, ale jako uwolnienie własnego zaangażowania.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 578

@Aurelek71 \"Powrót własnej energii\" - czy to nie jest zbliżone do tego co robi się przy zrywaniu różnych wiezow? Bo kojarzę praktyki z tym związane ale tam zwykle jest jakiś obiekt który reprezentuje drugą stronę - świeca, sznurek, coś fizycznego. Czy w kontekście biznesowym też potrzebny jest jakiś materialny punkt odniesienia?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Jarzebina Tak, jest to spokrewnione, choć nie identyczne. W pracy z relacjami biznessowymi materialne zakotwiczenie bardzo pomaga - ale nie musi to być obiekt "od tamtej osoby". Może być coś co reprezentuje tę konkretną współpracę: faktura, wizytówka, zapisek z notatnika z tamtego projektu. Chodzi o to żeby umysł miał konkret do przepracowania, bo inaczej praca odbywa się zbyt abstrakcyjnie i trudno ją zakotwiczyć.


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Aurelek71 Te puste strony brzmią jak gotowy symbol. Aurelek71 Dosłownie niezapisany koniec historii 🙂 ojej no, można by z tym coś zrobic - nie wim czy zgodzi się z takim podejściem, ale te puste strony mogłyby być miejscem gdzie się to zamknięcie zapisze, nawet jednym zdaneim


Odpowiedz
(@ubiorek06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 122

@Hilek79 W tradycji przedmiotw magiccznych ten pomysł ma sens - przedmiot ktory już jest zaangażowany w historię niesie jej ślad. Cos dopisanego tam ma inny ciżar niż nowa kartka. Chociaż mam pytanie - czy to zamknięcie ma być wyrażone wprostt slowami czy raczej jakimś gestem, podpisem, czymś symbolicznym?


Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Hilek79 To co napisałeś o tych pustych stronach - musiałem sobie dać chwile do namyslu. no bo to jest dziwne jak bardzo ta metafora siedzi. Dosłownie otworzyłem ten notatnik i te dwie puste strony wygladaja jakby czekały nie wiem czy to cokolweik znaczy, ale nie wyrzuciłem go mimo że inne notatniki z tamtego okresu poszły do recyklingu.


Odpowiedz
Wpisy: 307
Rozpoczynający temat
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Mam zdjęcia i mam umowę w segregatorze. Szczerze nigdy bym nie pomyślał że te papiery moga do czeogs służyć poza archwium 😀 A wiesz co jest jeszcze coś - mam notatnik z tamtego okresu gdzie notowalem co dziennie. Zostaly tam dwie puste strony bo koniec przyszedl szybciej niz myślałem


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chryzoprazka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Mikolajek.pl Buchalteria relacji - to jest świetne określenie, będę używać 🙂 Ale serio, nie masz ochoty po prostu napisać widaomości do tego klienta? Nie akwizycyjnie, po prostu \"hej, minął rok, mam nadzieję że wszystko gra\". no ale, Czasem najprostsze działa lepij niz rytuał.


Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Chryzoprazka_76 Myślałem o tym ale jest cos co mne powstrzymuje - mze właśnie dlatego że to zaakonczenie było takie bez slow to powrot do niego czuje się dziwnie. Jakby otwarcie czegos co jest zamknięte. Może się mylę. Moze właśnie to jest ta niezamknięta petla.


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słowa mają swoją wagę, ale w przypadku relacji biznesowej polecałbym coś bardziej konkretnego niż emocjonalne "zamykam". Może rachunek końcowy - metaforycznie. Zapisać co zostało oddane, co zostało wzięte, co z tej współpracy zostaje po swojej stronie jako wartość. nie jako żal ani pretensja, ale jako inwentarz. Buchalteria relacji. To zdejmuje ten wisuszący niedookreślony ładunek który masz.


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

To nie jest przypadek że go zachowałeś :/ Rzeczy które "jakoś zostają" przy nierozwiązanych sytuacjach często mają wlaśnie tę funkcję - zakotwiczają otwartą sprawę w materii. Pytanie praktyczne: masz wyobrażenie co chciałbyś na tych stronach napisać czy to jest jeszcze mgliście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 578

@Aurelek71 A czy to ważne żeby wiedzieć z góry co napisać, zanim się zacznie? Bo z mojego doświadczenia z przedmiotami magicznymi - czasem forma sama podpowiada treść, nie na odwrot. Może Mikolajek.pl niepotrzebnie szuka gotowej formuły.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam dokładnie to samo wrarzenie co Jarzebina. W pracy z runami rzadko kiedy wiem z gory co konkretnie \"powiem\" - bardziej chodzi o to żeby stworzyć warunki i pozwolic żeby się coś wyłoniło. Mikolajek.pl - jak ty to czujesz czy masz jkis wewnetrzny opór przed otwarciem tego notatnika czy raczej odkladasz bo nie ma czasu?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Hilek79 Szczery odpoweidź? opór. Nie wiem skd, ale mam otwieram ten notatnik i zaraz go zamykam. Może wlasnie to jest odpowiedz na pytanie czy ta sprawa jest zamknita prawda?


Odpowiedz
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Mikolajek.pl Słuchajcie ale to co teraz opisuje to jest wlasciwie podrecznikowy przyklad tego o czym moowi sie przy \"niezamknietych cyklach\" w roznych systemach. Nie tylko ezoterycznych - psychologowie biznesu też pisza o tym że neiukonczone projekty i relacje zawodowe drenuja energę decyzyjną. Jest na to nawet nazwa - efekt Zeigarnik, choć to z innego kontekstu. Interesujące że chodzi o cos co dziala podobnie na poziomie energetycznym i psychologicznym jednoczesnie.


Odpowiedz
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 220

@Numerolozka Efekt Zeigarnik to jest ta teoria że pamietamy lepiej nieukończone zadania niz ukonczone, tak? Bo mozg ciagle trzyma je \"otwarte\". nigdy bym nie skojarzyl tego z pracą energetyczna ale ma sens - na obu poziomach działa podobny mechanizm trzymania sprawy aktywnej.


Odpowiedz
(@ubiorek06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 122

@Mikolajek.pl Mine bardziej interesuje co będzie po tym zamknięciu praktycznym. Mikolajek.pl Bo zaczął ten watek od rytuałów dla zdrowia biznesu a my dotarlismy do bardzo konkretnego przykladu niezamknietej relacji. Ale jak już to zamkniesz - co dalej? Masz jakis rytual który stosujesz przy wchodzeniu w nowe projekty żeby nie powtorzyc tego samego wzorca?


Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Ubiorek06 Szczerze to nie. I to jest chyba clue całej sprawy. Wchodze w nowe projekty z entuzjazmem ale bez żadnego \"oczyszczenia\" tego co zostało z poprzednich. Jakbym budowal nowa budowę na niezrównanym gruncie. ta metafora bardzo pasuje do mojej branzy


Odpowiedz
(@druid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Mikolajek.pl Dodam do tej runowej dygresji - u Celtów podobna logika obowiazywala przy przejściach między cyklami handlowymi czy pastoralnych. jarmarki jak Lughnasadh mialyy bardzo konkretne funkcje: zamknięcie długów, uregulowanie sporów, odnowienie umów. to nie był tylko festiwal plonów - to byl oficjalny punkt resetu relacji handlowych. Mikolajek.pl odpowiednik tego co próbuje zrobić prywatnie, tyle że robbiono to publicznie i systemowo 😀


Odpowiedz
(@chryzoprazka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Druid To jest niesamowite właściwie - że dawne kultury miały wbudowane w kalendarz takie \"resety\". A my teraz szukamy tego indywidualnie bo nie mamy żadnej zbiorowej struktury. Koniec roku podatkoweego to trochę ten kierunek ale czysto pappierowo bez żadnej warstwy znaczenia.


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 578

@Mikolajek.pl Wróćmy może i notatnika bo jestem ciekawa jak to się potoczy. Masz jakieś przeczucie kiedy byś mógł do niego usiąść? Nie chodzi o dokładną datę, bardziej o to czy jest jakiś naturalny moment który by ci pasował - nów, koniec miesiąca zakończenie bieżącego projektu?


Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Jarzebina Za dwa tygodnie kończę etap jednego projektu. to by bylo logiczne - zamknac tamo i wejsc w nowy etap już bez tego balastu. brzmi jak ten moment o ktorym mówił Druid - naturalny punkt przejścia. Myślę że to dobry czas.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@chryzoprazka_76)
Połączone: 1 rok temu

Trochę się uśmiechnęłam bo sam sobie odpowiedziałeś na pytanie ktore zadawałeś od poczatku tego wątku. no dobra, gdyby było zamknięte, to bys po prostu wził ten notatnik i wyrzucil bez zastanowienia. albo w ogóle byś o nim nie pamietal.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Chryzoprazka_76 No wlasnie. I tu wraca pytanie o to jak podejść do tego oporu - bo można go ominąć (dać nottatnikowi \"przepadnąć\" gdzieś w szafie) albo przez niego przejść. Aurelek71 - co mówi tradycja o takim oporze przy zamknieciach? Czy to jest sygnał że praca jest potrzebna, czy że jeszcze nie czas?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Faustynka05 Opór przy takim materiale to nie jest przeszkoda, to jest część procesu. W większości tradycji pracy z relacjami - mówię o systemach takich jak konstelacje czy praca z dziedzictwem klanowym, ale też praktyki szamańskie - opór wskazuje na miejsce gdzie energia jest związana. Gdyby nie było nic do rozwiązania, nie byłoby oporu. Więc tak, to sygnał że praca jest potrzebna. Co do "czasu" - tutaj powiedziałbym że czas nigdy nie jest idealny a odkładanie przy aktywnym oporze zwykel pogłębia węzeł.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest bardzo konkretna obserwacja i to chyba odpowiada na to czemu tamte relacje kumuluja się - kazda nowa warstwa przykrywa poprzednią nie rozwiazujac jej. W runach jest coś co mozzna by przełożyć na tę sytuację - Hagalaz to runa destrukcji ktora oczyszcza pole pod nowy wzrost. Nie chodzi o niszczenie, ale o celowe zakończenie cyklu zanim zacznie sie następny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anielcia69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 134

@Hilek79 Hagalaz jako runa przejścia między cyklami - to ciekawe jeśli chodzi o biznesowym. ale mam pytanie: czy stosowanie run w intencji biznesowej wymaga jakiegos szczególnego podejścia czy to dziala tak samo jak w innych kontekstach? Pytam bo mam wrażenie że niektórzy traktują runiczne praktyki bardzo dosłownie a inni bardziej symbolicznie. 🙂


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Anielcia69 Dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. W tradycji nordyckiej runy nie byly oddzielone od życia codziennego - byly uzywane przez kupców, rolnikow, wojowników. Podział na \"sakralne\" i \"biznesowe\" to nowoczesny wynalazek. Bardziej symbolicznie czy dosłownie - to zalżey od praktykójącego, ale intencja jest kluczowa w obu podejściach.


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest dobry instynkt. Koniec etapu jako natturalna cezura ma sens - nie narzucasz zewnętrznej daty, ale korzystasz z rytmu który już jest w twoim życiu zawodowym. Przy tym zamknięciu - wróć do tego o czym mówiłem wcześniej, do buhalterji relacji. Co dostałeś z tej współpracy, co dałeś co zostaje po twojej stronie jako element który dalej należy do ciebie. hmm To nie musi być emocjonalne - może być bardzo konkretne. i te puste strony to idealne miejsce żeby to zapisać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Aurelek71 To z tą buchalteryią relacji - masz na mysli dosłownie spisnie tego? Bo rozumiem ideę, ale zastanawiam się czy to nie jest zbyt racjonalne podejście do czegoś co jest w gruncie rzeczy emocjonalnym wezlem. mikolajek.pl powiedział że otwiera notatnik i od razu go zamyka - więc może sam akt pisania nie jest tu wejściem, tylko właśnie barierą?


Odpowiedz
Wpisy: 307
Rozpoczynający temat
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to czuje. że jak próbuję to ułożyć w slowa, to coś się blokuje. Jakby ta realcja nie chciała być jeszcze opisana. Moze to jest sygnał że potrzebuję czegoś przed pisaniem - jakiegoś etapu który ją najpierw... rozluźni? nie wiem jak to inaczej nazwac.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@anielcia69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 134

@Mikolajek.pl Mam wrażenie że my tu trochę okrążamy jedno konkretne pytanie: co ma zrobić zanim usiądzie z tym notatnikiem. Bo ta blokada przy pisaniu - to może nie jest bariera tylko sygnał że ten konkretny format nie pasuje do tej konkretnej relacji? niektóre rzeczy nie chcą byc pisane, chcą być wypowiedziane albo spalone albo zakopane.


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 578

@Anielcia69 To mi się podoba - że różne materie potrzebują roznych mediów. Pytanie tylko skąd wiedzieć które. Mikolajek.pl - masz jakieś poczucie w ciele kiedy myślisz o tej osobie i tej sytuacji? Nie emocje jako takie, bardziej gdzie to siedzi fizycznie?


Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Jarzebina Klatka piersiowa i gardło klasycznie. Właśnie dlatego pewnie pisanie blokuje - bo to co tam siedzi to jest coś co chce wyjsc głosem nie reka. to jest ciekawe spostrzeżenie nigdy tak tego nie ujmowałem.


Odpowiedz
(@ubiorek06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 122

@Mikolajek.pl I tu się pojawia kwestia świadka. w tych tradycjach ustna deklaracja miaa moc bo ktos ją słyszał - rynek, sąsiedzi kapłan. teraz robimy to w samotnosci i zastanawiam się czy to nie osłabia tego aktu. mikolajek.pl - czy masz kogoś kto mógłby byc takim świadkiem tego zamkniecia? oj Nie musi wiedzieć co konkretnie wystarczy że jest obecny. 🙂


Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Ubiorek06 Tego zupełnie nie brałem pod uwage. mam jedną osobe ktora zna kontekst tamtej współpracy i zna mnie wystarczająco dobrze zeby rozumiec wagę takiej rozmowy bez tłumaczenia wszystkiego od początku. To może być coś.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@druid)
Połączone: 2 lata temu

No dobra to co opisujesz pasuje do tego co w tradycjach celtyckiej i germańskiej nazywa sie pracą progowa - zanim przekroczysz próg zamknięcia, musisz zdjąć to co trzyma cie po tej stronie. Nie mozna zamknąć drzwi które sie nie otworzyły do końca. W praktyce oznaczalo to często rytuały poprzedzające wlasciwy rytuał przejścia - cos co przygotowuje grunt. U Celtów taką funkcję pelnily ognie oczyszczajace przed Samhain zanim zaczęto składać ofiary czy zamykać roczne rachunki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 220

@Druid A te ognie oczyszczające to mialy jakis konkretny protokol czy raczej intencja była wazniejsza niż forma? Pytam bo mam wrażenie że przy takcih przygotowawczych praktykach ludzie czesto grzezna w poszukiwaniu \"właściwego sposobu\" i nigdy nie przechodza do sedna.


Odpowiedz
(@druid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Gustlik06 Dobre pytanie. Forma miała znaczenie o tyle, że dawała strukture zbiorową - wszyscy wiedzieli co sie dzieje, bo to był wspolny kod ale w praktyce indywidualnej - tak, intencja dźwiga więcej. Problem z samą intencją bez formy jest taki że umysł lubi mieć coś do zrobienia, jakiś gest ktory oznacza przejście. bez tego mozna intendować w nieskonczonosc bez żadnego progu.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Gardło to Ansuz w runach - runa komunikacji, ale tez tej werbalnej, żywej. nie przypadkowo tamte tradycje pracowaly z galdr czyli śpiewem run, nie tylko z ich zapisem. moze wlaśnie forma werbalan bylaby tu naturalniejszym medióm zamknięcia niz pismo coś co zostaje powiedziane - i znika w powietrzu zamiast zostawać na papierze.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@chryzoprazka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Hilek79 To co mówi to ma sens ale jest jedno ale - jak coś wypowiadasz na głos i to znika, nie masz potem dowodu że to zamknąłeś. A psychologicznie ten dowód czasem pomaga. Może jakaś forma hybrydowa? Najpierw wypowiedz, a potem symbol na papierze - nie cała historia, tylko znak że to jest za toba.


Odpowiedz
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Chryzoprazka_76 To mi przypomina praktykę którą znam z pracy z numerologią osobistą przy domykaniu cykli dziewięcioletnich - nie opisujesz całej historii, tylko robisz listę \"co oddaję\" i tyle. oj tam Krótką. I spalasz albo zakopujesz cala narracja zostaje w glowie i gardle, a papier jest tylko kwitem że transakcja zamknięta.


Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Numerolozka Ciekawe - a czy w tej praktyce numerologicznej jest jakaś konkretna data kiedy sie to robi czy dowolna? Bo Mikolajek.pl mówił o końcu etapu projektu za dwa tygodnie i zastanawiam się czy to wystarczający \"znacznik\" czy lepiej połączyć z czyms astronomicznym.


Odpowiedz
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Faustynka05 W numerologii data ma znaczenie samo w sobie - koniec etapu projektu to nie jest neutralna data to jest data naladowana intencja i energią zakonczenia. Nie trzeba na sile szukać nówki czy przesilenia. Czasem własny rytm jest silniejszy niz kalendarzowy.


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Hilek79 Co do tego, co powiedział o gardle i galdr - jest w tym coś co warto rozwinąć jeśli chodzi o biznesowym. W dawnych kulturach kupieckich - mówię tu o tradycjach skandynawskich ale też słowiańskich jarmarkach - ustna deklaracja miała moc prawną i rytualną jednocześnie. Powiedzieć że coś jest zamknięte było aktem performatywnym, nie tylko ekspresją stanu emocjonalnego. To rozróżnienie jest ważne: nie chodzi o to żeby opisać swój stan, ale żeby ustanowić nową rzeczywistość słowem. To całkiem inna pozycja z której się muwi.


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest bardzo konkretny kierunek. I wróćmy na chwilę do wątku który Druid otworzył wcześniej - te celtyckie Lughnasadh jako moment zbiorowego zamknięcia długów i umów. Mysle że to co tu opisuje Mikolajek.pl to jest właśnie brakujące ogniwo w rytuałach przedsiebiorcow: zbiorowy świadek. Nowoczesny biznes robiony jest zazwyczaj z ludźmi a zamykany w samotności. I stąd może ta trudnosc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anielcia69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 134

@Jarzebina To jest obserwacja ktora mozna by przenieść szerzej - czy macie jakieś przykłady praktyk gdzie ten element świadka był celowo włączany w ryualy biznesowe albo zawodowe? bo poza tradycyjnymi kulturami jakoś to przepadło.


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

No nie wiem japonsike ceremonie zamknięcia roku fiskalnego w niektórych korporacjach mają jeszcze ten element - zbiorowe zebranie podziekowania symboliczne zakończenie 😀 To nie jest tylko HR-owe show przynajmniej w tradycyjniejszych firmach tam to ma inny ciezar. Oczywiscie u nas to jakis wigilia firmowa przy cateringu, ale sam rdzeń tego mechanizmu gdzieś tam przetrwal.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@druid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Gustlik06 W Japonii to jest hansie - rytuał refleksji i podsumowania ktory ma bardzo konkretną strukture. nie chodzi o swietowanie tylko o nazwanie co nie wyszlo co zostaje, co się oddaje. Firmy które to praktykuja traktują to całkiem serio, nie jako ceremonię grzecznościową. ciekawe że to przetrwało w srodowisku korporacyjnym podczas gdy w Europie wyparowalo prawie całkowicie.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: