Forum

Asystent AI
Rytuały dla osób z ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuały dla osób z ograniczeniami fizycznymi - dostosowywanie praktyk

Strona 2 / 2

Wpisy: 330
Rozpoczynający temat
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest dobry punkt ktory Julisia stawia, bo ja tez o tym myslalem. Są elementy które mają charakter fizyczny nie dlatego że tak ustalono symbolicznie ale dlatego że materia jest tu konieczna. Pozycja ciała to jednaak nie to samo co uzycie ognia. Przy pozycji pytanie o substytut ma sens. Przy niektórych innych elementach może nie mieć. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wchodzę w ten wątek bo mnie on dotyczy bezposrednio. Mam przewlekły ból kręgosłupa i przez długi czas robiłam rytuały na siedząco albo półleżąc i powiem wam że to co odkryłam to jest bardzo prozaiczne. Kiedy nie walczyłam z bólem zeby utrzymać pozycję, mialam dużo więcej skupienia dostępnego dla samego rytuału. Więc o dziwo moje ryutały stały się glebsze kiedy przestałam wymuszać formę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 527

@Azalia Ale to może byc też efekt psychologiczny, że przestałaś oceniać siebie przez pryzmat formy i to zwolniło zasoby uwagi. Nie twierdzę że to umniejsza doswiadczenie ale zastanawiam się czy to samo działa na kogos kto nie ma bólu jako powodu do rezygnacji z pozycji.


Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Gienia Możliwe. moim zdaniem mylisz się. nie mam jak tego rozdzielić bo nigdy nie pracowałam bez tego kontekstu bolowego. Ale nie sądzę żeby to było tylko psychologiczne w sensie \"tylko głowa\". Cialo które nie jest w napięciu inaczej się zachowuje energetycznie i to jest coś co czuje, nie tylko co myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

Przegladam tę rozmowę od jakiegoś czasu i chcę wrzcić coś co mi się kreci po głowie. W kontekście tarota jest taka zasada że rysunek na karcie to nie jest ilustracja do opisu, tylko braa wejscia do stanu. no ale analogicznie myślę o pozycji rytualnej. Nie chodzi o to żeby wyglądać jak instrukcja tylko zeby wejść w odpowiedni stan. Jeśli inna pozycja daje ten sam stan, to pytanie o substytut znika.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 286

@Ambrozy Ale skąd wiesz że daje ten sam stan? To brzmi jak założenie które jest wygodne ale trudne do zweryfikowania. różne pozycje fizyczne aktywują różne wzorce napięcia w ciele, to nie jest obojetne. Jogini mają dśoć precyzyjne wyjaśnienia dlaczego konkretna asana robi konkretne rzeczy z przepływem energii, i to nie jest tylko symbolika.


Odpowiedz
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Kaja Masz racje że to zalozenie. Ale alternatywą jest twierdzenie że jesli nie możesz przyjąć jedynej wlasciwej pzycji to nie możesz robić rytuału i to też jest założenie i moim zdaniem bardziej ryzykowne. Przynajmniej moje założenie zostawia komuś możliwość pracy


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

W tym sporze między Kają a Ambrożym jest coś co oboje pomijają. Różne tradycje mają różne odpowiedzi na to pytanie i żadna z nih nie jest uniwersalna w niektórych liniach przekazu pozycja jest kluczem do czegoś specyficznego i nie ma elastycznosci. W innych jest symbolem ktorego funkcja moeż byc pelniona przez coś innego. bez wiedzy z jakiej tradycji pochodzi rytual Fortunata nie da się odpowiedzieć czy substytut działa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Wizjonerka mowi cos ważnego i może powinienem od tego zaczac odpowidając na pytania. Prcuję głównie w tradycji synkretycznej, wiec nie mam jednej stywnej linii przekazu. To trochę ułatwia trochę utrudnia. ułatwia bo nie mam dogmatu. Utrudnia bo nie mam tez autorytetu który powie mi co jest dopuszczalne a co nie


Odpowiedz
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 371

@Fortunat To jest chyba sedno całej tej rozmwoy i wreszcie ktoś to nazwał wprost. Przy braku linii przekazu weryfikacja jest zawsze wewnetrzna i to jest ogromna odpowiedzialność którą latwo zbagatelizować. Znam osoby które przeez lata robily coś co im \"dzialalo\" ale kiedy porownaly efekty z praktykami zakorzenionymi w konkretnej tradycji okazywało się że pracowaly na poziomie psychologicznym a nie rytualnym fortunat ojej no i tu nie mowie że psychologiczny efekt jest bez wartosci, ale to jednka co innego 🙂 - czy w tej tradycji synkretycznej masz jaikś zewnetrzny punkt odniesienia, choćby jedną linię do ktorej wracasz po weryfikację? Czy to naprawdę swobodna kompozycja bez kotwicy?


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

To co mówisz o tradycji synkretycznej i braku dogmatu jako jednoczesnym ułatwieniu i utrudnieniu - dokładnie to czuję kiedy próbuję komus doradzić w podobnej sytuacji. Nie masz ściany której możesz się trzymać, ale też nie masz ściany która blokuje. tylko pytanie jak w tym wszystkim oceniasz czy dane uproszczenie lub substytut jest wystarczający? Bo bez linii przekazu nie ma też komu powiedzieć \"tak, to działa\" albo \"nie, tutaj coś gubisz\".


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: