Forum

Asystent AI
Rytuały dla osób z ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuały dla osób z ograniczeniami fizycznymi - dostosowywanie praktyk

Strona 1 / 2

Wpisy: 330
Rozpoczynający temat
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zaczął mnie zastanawiać jeden temat kory rzadko poawia sie na forach tego typu, a myślę że sporo osób go pomija bo nie chce przyznac że ma taki problem. no dobra chodzi o rytuały i ograniczenia fizyczne. Czy ktos z was kiedykolwiek musial dosstosowywać jakiś rytuał dlatego, że po prostu ciało na coś nie pozwalało? Pytam konkretnie o pozycje gesty, ruchy bo większość instrukcji ktore krążą po sieci zakłada że człowiek jest w pełni sprawny ruchowo i moze bez problemu siedzieć w kucki przez godzine, klęczeć, przyjmować rozne uklady rąk itd. A co jeśli ktoś ma problem z kolanem, z kręgosłupem, z rekami? Czy wtedy rytuał \"nie działa\" albo jest niepelny? Nie wierzę że tak jest, ale chciałem zapytać co wy myslicie.


Odpowiedz
81 odpowiedzi
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest świetne pytanie i szczerze mówię że powinno się o tym rozmawiać więcej. Mam za sobą wiele lat praktyki i wiem, że ciało to nie jest przeszkoda w rytuale, ale też nie chcę teraz mówić ogólnikami. Powiem konkretnie: od kilku lat mam problem z lewym biodrem i nie mogę siedzieć w pozycji lotosu. Przez długi czas myślałam, że to mnie wyklucza z pewnych praktyk. Potem zrozumiałam, że intencja i skupienie robią większą robotę niż konkretna pozycja. Ale to nie jest takie proste jak "po prostu zamień pozycję na inną" i tyle. Są pewne szczegóły, które naprawdę mają znaczenie i o których rzadko się mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dokładnie to chciałam powiedzieć. Sama pracuję z czakramii i zdarzało mi się prowadzić praktyki z osobami na wózkach albo po operacjach. To nie jest tak że rytuał odpada ale wymaga przemyślenia co tak naprawdę pelni jaka funkcję. Bo często w opisach mamy np. klęknięcie jako gest uniżenia, ale to jest tylko jeden ze sposobów żeby cialem wyrazić coś konkretnego. Można to zastąpić innym gestem, o ile rozumie się co dany gest ma wyrażać. Pytanie do was: czy wy jak dostosowujecie coś dla siebie to robicie to intuicyjnie, czy szukacie najpierw jakiegoś uzasadnienia w tradycji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 286

@Azalia Właśnie to mnie najbardziej interesuje, bo ja staram się dokumentować co robie i dlaczego, żbey potem móc porównać efekty. I zauważyłam, że gdy cos zmieniałam intuicyjnie, to często nie byłam w stanie powiedzieć po czasie dlaczego tak zrobilam i czy to miało sens. Wolę rozumieć mechanizm. na przyklad przy rytuałach ziemi mam zwyczaj klękać i dotykac podłogi obiema dłońmi. Ale co zrobić jeśli ktoś nie może schylić się do podłoża? Czy dotknięcie jedną ręką powierzchni stołu z kamieniem daje podobny efekt, czy to jednak inna jakość kontaktu?


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Słyszę w tej rozmowie dobre pytania, ale chcę rzucić trochę inny punkt widzenia. w tradycjach ceremonialnych, które znam, gest lub pozycja to forma, a nie substancja rytuału. Analogia: jeśli ktoś nie może zapalić świecy fizycznie, to wyobrażenie płomienia w medytacji jest uznawane w niektórych liniach przekazu za równoważne. Nie twierdzę że zawsze i że każda tradycja tak podchodzi, bo to byłoby uproszczenie. Ale wiele systemów faktycznie rozróżnia między formą zewnętrzną a wewnętrzną czynnością. Co mnie bardziej ciekawi w tym wątku: czy chodzi o ograniczenia stałe, czy czasowe? Bo to chyba zmienia podejście.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Krysztal Dobre rozróżnienie. Mnie tez się wydaje, że to ma znaczenie. Jeśli ktoś ma kontuzje koana i przez miesiąc nie może kleczec, to jedno. A jesli ktos w ogóle nie ma mozliwosci pewnych ruchow, to wtedy chyba trzeba przeprojektować rytual od podstaw, nie tylko \"podmienić\" jedną pozycję na inna. ale Nawiązując do tego, co napisał Fortunat na początku: czy ktos z was faktycznie przerabial konkretny rytuał pod swoje ograniczenia? Nie teorię ale praktyke? Jak to wyglądało?


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Mogę powiedzieć ze swojego doswiadczenia. przez kilka miesięcy miałem problem z prawą ręką po operacji i wykonywanie gestów w rytuałach bylo utrudnione. Zamiast rezygnowac zacząłem wizualizować gest zamiast go fizycznie wykonywac. no i i to co mnie zaskoczyło, to że skupienie było wtedy intensywniejsze niż normalnie, bo musiałem bardziej aktywnie angazowac wyobraznie. nie wiem czy to jest \"poprawna\" metoda w sensie tradycji, ale dla mnie to działało lepiej niz poloiwczne ruchy zdrowa ręką. chociaż mam pytanie: czy ktos miał sytuację odwrotna, że dostosowanie rytualu coś pogorszyło albo zmieniło charakter praktyki w sposbo niepozadany?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Wolchw Właśnie o to mi chodzilo kiedy zakładałem ten temat. to co opisujesz z wizualizacją gesty jest interesujące, bo znam to zjawisko z troochę innej strony. W tradycjach szamanskich podróż wewnętrzna jest czesto ważnieejsza niż zewnętrzna forma i fizyczny gest może być tylko \"wejsciem\" do stanu a nie celem samym w sobie. wiec jeśli możesz osiągnąć ten stan bez gestu, to pytanie czy gest jest w ogóle konieczny. Ale nie wszyscy z tym sie zgodza i rozumiem to. są tradycje gdzie forma jest bardzo precyzyjna i zmiana czegokolwiek jest problematyczna.


Odpowiedz
(@druid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Fortunat Przez chwile chcę się cofnąć do początku rozmowy. Fortunat zapytal czy rytuał jest wtedy \"niepełny\". Mam wrazenie że to jest kluczowe pytanie i za szybko je pominelismy. w niektorych tradycjach celtyckich rytuał wykonany w sposób niepełny mogl być uważany za gorszy niz niewykonany wcale. Nie mówię że tak jest i że tak pownniśmy myslec, ale to perspektywa ktora kaze powaznie pytac czym jest \"dostosowanie\" a kiedy maym już do czynienia z innym rytuałem


Odpowiedz
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Druid Tak to jest serce tego tematu. Sam nie mam na to gotowej odpowiedzi. Mysle że między \"dostosowaniem\" a \"innym rytualem\" jst cienka linia i przebiega tam gdzie zmienia się intencja albo effekt a nie tam gdzie zmiienia sie forma. Ale jak zweryfikować że intencja pozostała ta sama po zmianie formy? To jest już naprawdę trudne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wydaje mi sie że za bardzo komplikujecie prostą sprawę. W runach na przykład mamy galdr czyli śpiewanie run, i można to robic siedząc, leżąc stojąc, w zasadzie w dowolnej pozycji. Stauthaz, pozycja runiczna, to tylko jedna z metod i nikt nie mowi że bez niej nie zadziała. Tak samo jest z większością rytuałów: jak nie możesz czegoś zrobić, to pomiń i rób reszte. Energia i tak trafi gdzie ma trafic


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Julisia.1 Nie, to nie jest aż tak proste i powiem dlaczego. W galdorze faktycznie pozycja jest drugorzędna, masz rację. Ale są rytuały, szczególnie te związane ze sferą duchową, gdzie ciało pełni funkcję anteny. Konkretna pozycja nie jest ozdobnikiem, ale sposobem ustawienia pola energetycznego. Pominięcie jej bez zrozumienia po co ona jest może zmienić coś w odczuwalny sposób. Nie mówię że rytuał "nie zadziała", bo to zbyt duże uproszczenie. Ale może zadziałać inaczej niż się spodziewasz. Widziałam to wiele razy.


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ojejku śledzę tę dyskusje i mam jedno konkretne pytanie do Ludwinii: jak rozróżnić czy pozycja w danym rytuale pełni funkcję \"anteny\" jak to mówisz, czy jest po prostu tradycją i ktoś kiedyś tak zapisał, bo tak było wygodnie? Pytam serio bo nie zawsze jest to oczyiwste z opisu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Gienia Dobre pytanie. Szczerze? Nie zawsze da się to określić patrząc tylko na opis. Ja bazuję na kilku rzeczach. Po pierwsze, czy pozycja pojawia się w wielu niepowiązanych tradycjach dla podobnego celu, to sugeruje że jest w tym coś funkcjonalnego. Po drugie, jak czujesz różnicę kiedy wykonujesz rytuał w tej pozycji i bez niej. To nie jest dowód naukowy, ale dla praktyka to ważna informacja. Po trzecie, kontekst: co ma wyrazić dany element, pokora, otwarcie, zakorzenienie? I czy moje ciało może wyrazić to samo inaczej 😀


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

O matko, chcę wejść z czymś co może trochę zmieni kierunek rozmowy, ale mysle że to wazne. oj, przez lata pracy z ciałem i energia nauczyłam się że ograniczenie fizyczne bardzo rzadko jest tylko fizyczne. czesto idzie za tym też jakiś opór wewnetrzny albo przekaz jaki ciało daje. Nie mówię że choroba lub kontuzja \"ma powód ezoteryczny\", to byloby nieodpowiedzialne. Ale czasem adaptacja rytualu wymaga też przyjrzenia się temu co to ograniczenie dla nas znaczy. bywa, że saa zmiana pozycji to za mało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Wizjonerka Rozumiem co mówisz i myślę że jest w tym coś realnego, ale martwię się że tego rodzaju myślenie może być krzywdzące dla kogoś kto ma na przykład chorobę przewlekłą. Jakby brak możliwości fizycznej był \"lekcją\" albo \"sygnalem\". znam ludzi którym takie podejście wyrządziło więcej szkody niż pożytku, bo zaczęli winić siebie za chorobę. Masz na myśli coś bardziej subtelnego, czy rzeczywiście uważasz że adaptacja rytuału powinna iść w parze z taką refleksją? 🙁


Odpowiedz
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 371

@Azalia Masz rację i dziekuje za to doprecyzowanie. Powiedziałam to zbyt ogolnie. Nie hodzi mi o winę ani o to że choroba jest \"karą\". Mówię o tym że kiedy coś w moim ciele nie może czegos zrobić, to pytam siebie: czego ta praktyka ode mnie wymaga i czy mogę to wyrazic inaczej? To ćwiczenie uwaznosci nie szukanie głębszego sensu kontuzji klana. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 286
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracając do kwestii praktycznej, bo trochę odpłynęliśmy. mam w notatkach kilka przykładów jak konkretnie dostosowywałam rytuały i mogę się podzielić jesli ktoś jest zainteresowany. Na przykład rtuał zakorzenienia gdzie kleczenie i kontakt kolan z ziemią jest standardem, zamieniałam na siedzenie na krześle z bosymi stopami na podłodze i z kamieniami pod stopami. Efekt był dla mnie porównywalny, ale musiałam dłużej wchodzić w skupienie. Może ktoś z was próbował czegos podobnego z innm efektem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Kaja A czy to różniło się zależnie od tego jaki kamień mialas pod stopami? Bo ja eksperymentuję z różnymi materiałami i zastanawiam się czy to ma znaczenie w takim kontekście, czy po prostu każdy kontakt z czymś naturalnym daje podobny efekt.


Odpowiedz
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 286

@Nacek95 Tak, różniło się. Obsydian dawal wyraźniejsze poczucie \"zaciągania w dół\", co przy zakorzenienie działa. kwarc przezroczysty to już inna historia bardziej rozpraszał niż zakorzeniał. Ale to są moje obserwacje, więc traktuj to jako dane do własnego sprawdzenia, nie jako regułę.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie to zdanie o intencji i efekcie zostało ze mną. Bo jeśli dobrze rozumiem mówisz że zmiana formy jest OK dopóki intencja i efekt są zachowane - ale skąd wiez że efekt jest ten sam jesli go nie porównałeś z oryginalem? To trochę błędne kolo.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wchodzę tu z boku, bo ta dyskusja Fortunata i Druida wokół "niepełności" rytuału to jest dokładnie to z czym się zmagałam przez lata. I mogę powiedzieć że w pewnym momencie przestałam szukać odpowiedzi w teorii, a zaczęłam patrzeć na efekty. Nie w sensie magicznym - mówię o tym czy po rytuale czuję to samo co wcześniej, czy przejście przez ten proces daje podobny skutek wewnętrzny. I to jest jedyne kryterium jakie znalazłam które w ogóle działa praktycznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Ludwinia53 Ale jak porównujesz \"to samo co wczesniej\" jeśli twój stan przed rytuałem jest za kazdym razem inny? Jedna sesja po ciezkim dniu, inna po spokojnym tygodniu. To jak porównywać dwie różne zmienne jednocześnie


Odpowiedz
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 286

@Wolchw To jest właśnie powód dla którego prowadzę te notatki 😉 Staram się notowac też stan przed nie tylko po. Oczywiście to nie jest pomiar laboratoryjny, ale przynajmniej mam jakiś punkt odniesienia. I z tych notatek wynika mi że dostosowana forma rytuału dawała podobne \"po\" nawet przy podobnym \"przed\"


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, wchodzę do tej rozmowy bo sprawa ciała w rytuale to temat który znam od strony pracy z czakrami i powiem wam co myślę. Pozycja ciala wpływa na przepływ energii w konkretnych meridianach i to nie jest metafora. Akupunktura to potwierdziła empirycznie. Kiedy ktoś nie może przyjąć pozycji, to nie znaczy że rytuał odpada, ale trzeba wiedzieć który kanał ta pozycja aktywuje i znaleźć alternatywę która robi to samo. Inaczej - tak, efekt będzie inny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Gustlik68 Zatrzymaj się chwilę, bo mieszasz tu dwa systemy. Akupunktura i meridiany to tradycyjna medycyna chińska i ona nie opisuje rytuałów ezoterycznych w takich kategoriach. Możesz je zestawić, ale to nie jest \"potwierdzenie empiryczne\" dla rytuałów, to jest analogia. Czy możesz rozwinąć na czym konkretnie opierasz stwierdzenie że pozycja aktywuje konkretny kanal w kontekście rytuałów, a nie akupunktury?


Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Azalia Masz rację że to różne systemy i powinienem to powiedzieć wyraźniej. Opieram się na tym że oba systemy zakładają że ciało nie jest neutralne - że ułożenie wpływa na to co się dzieje energetycznie. Nie twierdzę że to samo, twierdzę że ta zasada się powtarza w różnych miejscach. Ale konkretną mapę kanałów dla rytuałów ceremonialnych musiałbym poszukać, nie mam jej w głowie teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Chcę się odnieść do tego co Gustlik powiedział, bo myślę że ta analogia z meridianami jest jednak warta rozwinięcia. W tradycji tantrycznej - i mówię o tantrze filozoficznej, nie popularrnej - mamy nadis, czyli kanały prany, i konkretne asany aktywują konkretne nadis. no ale, ale jest też cała gałąź tantrycznego opisu mentalnych ekwiwalentów fizycznych pozycji. Tzn. wizualizacja pozycji może aktywować ten sam kanał co pozycja fizyczna. to nie jest moje zdanie, to jest w Vijnanabhairava Tantrze jeśli ktoś chce sprawdzić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 527

@Krysztal OK, to brzmi konkretnie. Ale mam pytanie - czy ta zasada z Vijnanabhairava dotyczy każdej pozycji czy tylko tych opisanych w tej tradycji? Bo jesli ktoś pracuje w tradycji nordyckiej albo słowiańskiej, to nie wiem czy te same zasayd się stosują.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Gienia Celne pytanie i uczciwa odpowiedź jest taka że nie wiem czy się stosują jeden do jednego 😀 Ale zasada że świadoma wizualizacja ciała może zastąpić fizyczny gest pojawia się też w innych miejscach, np. w tibetańskim Dzogczen. Więc może to być ogólniejsza zasada niż jedna tradycja. Choć oczywiście każda tradycja ma swoją logikę wewnętrzną.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@mirelka)
Połączone: 4 dni temu

Mam pytanie do calej dyskusji bo czytam to od początku i troche się gubię. Czy wy mówicie że osoba z ograniczeniem fizycznym może zrobić dokładnie ten sam rytuał tylko z inna pozycją, czy że musi zrobić inny rytual dostosowany do siebie? Bo to jest dla mnie kluczowa różnica i nie widzę żebyście doszli do czegoś konkretnego


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@druid)
Połączone: 2 lata temu

Nie doszliśmy i chyba nie dojdziemy do jednej odpowiedzi bo to zależy od rytuału. ale zeby dać cos konkretniejszego: są rytualy gdzie pozycja jst tylko konwencja i mżona ją swobodnie zmienic. Są też takie gdzie jest funkcjonalna. I jest trzecia kategoria której mało kto dtyka - rytuały gdzie ciało i ograniczenie ciała jest czescia pracy. Np. medytacje bólu, praktyki ascetyczne. Tam ograniczenie fizyczne to nie problem do obejścia, tylko material roboczy.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Druid Nigdy nie mślałem o tym w tej trzeciej kategorii ale to zupelnie zmienia perspektywe. Możesz powiedzieć więcej co masz na myśli mówiąc \"material roboczy\"? Bo rozumiem intencję ale chcę się upewnić że dobrze interpretuję.


Odpowiedz
(@druid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Wolchw Miałem na myśli coś konkretnego. Są rytuały gdzie napięcie między intencją a ograniczeniem staje się samo w soie materialem do pracy. Nie pomimo trudnosci, ale z trudnością. ktoś kto nie może uklęknąć i świadomie pracuje z tym faktem, z frustracja, z akceptacja, z tym co czuje w tym momencie, robi inny rytual niż ten który by zrobił gdyby po prostu zamienił kolana na krzesło. Nie lepszy, nie gorszy, inny. 🙂


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Druid To jest duże. czyli mówisz że ograniczenie fizyczne moze wejsc w strukturę rytualu jako jego element, nie jako problem do ominiecia?


Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Druid Zgadzam się z tym ale z jednym zastrzeżeniem. Nie każdy jest w stanie pracować ze swoim ograniczeniem jako materiałem, szczegolnie jeśli jest ono świeże ablo bolesne w sensie psychicznym. Ktoś po wypadku który zmienił mu ciało nie zawsze jest gotowy żeby to ograniczenie stało sie centrum rytuału. Czasem czlowiek potrzebuje żey rytał po prostu działał, bez wchodzenia w traumę.


Odpowiedz
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Druid Chce wrócić do sprawy którą poruszył, bo mam na to własne doświadczenie. kilka miesięcy temu miałam kontuzje reki i prezz kilka tygodni nie mogłam wykonywać żadnych gestów rękami w normalny sposób. I wtedy robiłam pewien rytuał gdzie gest dloni jest istotny. Zamiast go pominac abo zrobić na odczep usiadłam z tym że nie mogę i po prostu wyobraziłam sobie ten gest bardzo dokładnie. Nie jako substytut, tylko jako inną warstwe tego samego. i cos sie zmieniło w tym jak przeżywałam cały rytuał


Odpowiedz
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 371

@Oriona65 Właśnie to. W magii ceremonialnej jest pojecie astralnego gestu to znaczy gestu wykonywanego w wyobraźni ktory ma być rownowazny fizycznemu. Nie wiem czy jest to tożsame z tym co ty robiłaś intuicyjnie ale struktura jest podobna. mnie interesuje czy ten efekt był jednorazowy czy powtarzał się przy kolejnych probach.


Odpowiedz
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Wizjonerka Powtarzał się. eh, i po powrocie do fizycznego wykonania gestu było inaczej niz wcześniej. jakby ta praca bez fizyczności nauczyła mnie czegoś o tym gescie czego wczesniej nie czułam


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę tu bo pracuję z rytuałami od bardzo dawna i widziałam różne podejścia do ograniczeń fizycznych. I chce powiedzieć coś co moze zburzy trochę porządek tej dyskusji: większość ludzi którzy pytają o dostosowanie rytuału, tak naprawdę pytają o pozwolenie. Pozwolenie żeby nie czuć się gorszym praktykiem. I to jest zupełnie inne pytanie niz \"czy rytual zadziała\".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Kometka80 To celna obserwacja. Sam też troce o tym myślałem zakładając ten wątek. ale nie wime czy to \"tylko\" psychologia czy czy jset w tym tez coś głębszego. Tzn. jeśli ktoś czuje się niepełnowartościowym praktykiem to czy to wpływa na skuteczność rytuału? I to nie jest retoryczne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Myślę że tak, wpływa. Ale nie dlatego że rytuał jest \"niepełny\", tylko dlatego że ta osoba wchodzi w praktykę z przekonaniem o własnej nieadekwatnosci. a to jest problem do przepracowania przed rytuałem, nie w trakcie. I tu wracam do sedna tematu - dostosowanie formy jest OK, ale wewnętrzny blok to osobna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@achatka58)
Połączone: 2 lata temu

Przeglądam tę rozmowę i zastanawiam się nad czymś innym. Czy ktos z was pracuje z rytuałami kiedy lezy? Nie z wyboru, tylko z konieczności np. podczas choroby. mam takie doświadczenie i powiem szczerze, że to była jedna z bardziej intensywnych praktyk jakie pamiętam 😉 Nie wiem czy dlatego że ciało było mniej w drodze, czy z innego powodu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 371

@Achatka58 To jest bardzo interesujące bo mam podobne obserwacje pozycja leżąca w tradycjach zachodniej magii jest przypisana do praktyk astralnych i projekcji nie do rytuałów uziemiajacych. wiec może to co poczuls ma związek z tym że twoje ciało niejako automatycznie weszło w stan sprzyjający pewnemu rodzajowi pracy. Ale to spekulacja nie wiem tego na pewno.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chcę się wtrącić bo wydaje mi się że watek o lerzeniu jest ważny a nie jest wystarczająco rozwinięty. W szamanizmie bębnowym podróż odbywa się właśnie w pozycji leżącej. To nie jest forma uproszczona ani zastępcza, to jest forma podstawowa dla tego rodzauj pracy. Więc może zamiast myśleć \"moja pozycja siedząca to standard i szukam alternatywy\", warto zapytać czy ta inna pozycja nie otwiera po prostu innego rodzaju pracy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Julisia.1 Tak, to prawda w kontekście szamanizmu bębonwego i np. tradycji Harner Core Shamanism, gdzie rzeczywiście pozycja leżąca jest standardem. Ale uważaj żeby nie generalizować tego na wszystkie tradycje, bo to jest pułapka. W ceremonii okadzania w tradycji Lakota np. pozycja ciała i jej relacja do stron świata ma bardzo konkretne znaczenie i zamiana na lezenie to nie jest po prostu inna wersja


Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Julisia.1 Masz rację, że w szamanizmie bębnowym to jest forma podstawowa, ale właśnie o to mi chodziło. Harner Core Shamanism to stosunkowo świeża, zachodnia kompilacja. Rdzenni praktycy szamanizmu syberyjskiego czy tunguskiego nie zawsze pracuja w pozycji leżącej, tam jest dużo tańca, kołysania, rytmicznego ruchu. ojej no, Więc nawet w obrębie jednej kategorii nie ma jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@achatka58)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego, co mowilam o lezeniu podczas choroby to chce dopowiedziec jedną rzecz wtedy nie maiłam wyboru i nie myślałam o tym w kategoriach \"jaka pozycję wybrać\". Po prostu robiłam co mogłam. I może wlasnie dlatego to zadziałało inaczej, bo nie było w tym żadnego wysilku dostosowywania tylko czyste skupienie na tym co możliwe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 527

@Achatka58 Ale to co opisujesz to troche zaprzeczenie samemu pytaniu które postawił Fortunat na początku. On pyta jak dostosować, a ty mówisz że najlepiej zadziałało kiedy nie myślałaś o dostosowywaniu. To jest dla mnie napięcie które warto rozgryzc bo nie wiem czy odpowiedzią jest \"przestań się zastanawiać\" albo jednak jest jakaś praktyczna wiedza której warto szukać.


Odpowiedz
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Gienia Wlasnie to napięcie o którym mówi jest dla mnie centralnym pytaniem tego watku. Bo kiedy zacząłem ten temat, też mialem w głowie że chodzi o praktyczne obejście. ale ta dyskusja pokazuje mi że moze pytanie jest źle postawione. Może nie chodzi o obejście tylko o coś innego. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Co rozumiesz przez "coś innego"? Bo to zdanie może oznaczać bardzo różne rzeczy w zależności od tradycji w której pracujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

No ale tu pojawia się ryzyko że zaczniemy mówić że wszystko można zastąpić wyobraznia i po co w ogóle fizyczne rytuały. Gdzieś musi być granica między pracą imaginatywną a zwykłym myśleniem życzeniowym


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Julisia.1 To jest ważne zastrzeżenie ale myślę że trochę przestrzeliłaś. nikt tu nie mówi że wszystko można zastąpić wyobraźnią. Mówimy o konkretnych elementach których nie można wykonać z powodu ograniczeń fizycznych. To nie jest wybór to jest konieczność. Roznica jest spora.


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się nad jedną rzeczą jeśli chodzi o całej rozmowy. mówimy dużo o intencji o wyobraźni, o znaczeniu pozycji. Ale nikt nie powiedział wprost o oddechhu. Techniki oddechowe można wykonać w prawie każdej pozycji ciała i w wielu tradycjach to właśnie oddech jest tym co inicjuje stan. Jeśli ktoś nie może przyjąć wymaganej pozycji, skupienie na oddechu może dać podobny efekt wejściowy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 286

@Gustlik68 Oddech to dobry punkt. Ale masz na myśli konkretne techniki, np. pranajamę albo coś innego? Bo to nie jest obojętne co robisz z oddechem i nie wszystkie techniki są neutralne dla ciała, zwłaszcza jeśli ktoś ma problemy z płucami albo z ciśnieniem.


Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Kaja Masz rację, źle to sformułowałem. Nie chodziło mi o pranajamę jako technikę wymagającą określonej formy, tylko o sam fakt świadomego oddechu. Coś tak prostego jak spowolnienie wydechu i skupienie na nim może zmienić stan bez żadnej wymaganej pozycji ciała. To dostępne dla prawie każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Słuchajcie, wchodzę bo ta dyskusja rozwinęła się w bardzo ciekawą stronę. Praktykuję od wielu lat i widziałam naprawdę różne sytuacje. Jedna z nich dotyczyła osoby na wózku inwalidzkim która pracowała ze mną nad rytuałami słowiańskimi. I powiem wam co zaobserwowałam, bo to pasuje do tego wątku. Ta osoba miała na początku duży opór wewnętrzny, poczucie że nie "należy" do tej praktyki. I przełom nie przyszedł przez dostosowanie rytuału, ale przez zmianę relacji z samym ciałem. Kiedy przestała walczyć z tym co nie jest możliwe, rytuał zaczął być jej, nie tylko wykonywany przez nią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirelka)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 151

@Ludwinia53 To piekne co opisujesz ale mam wątpliwość. mowisz o czymś bardzo glebokim, o zmianie rellacji z ciałem. Ale co jeśli ktoś jest na etapie gdzie potrzebuje po prostu konkretów co zrobić zamiast klęczenia albo stania? Czy ta glebsza praca musi byc poprzednia czy moze iść rownolegle?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Mirelka Równolegle, na pewno. Nie mówię że najpierw musisz przepracować relację z ciałem a dopiero potem możesz robić rytuały. Mówię że ta praca w tle zmienia jakość tego co robisz. Praktyczna zamiana klęczenia na siedzenie jest możliwa od razu. Głębsza rzecz przychodzi z czasem.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

No dobra, mam takie pytanie do wszystkich trochę z boku. Czy ktoś kiedys rozmawial ze swoim nauczycielem albo przewodnikiem tradycji o ograniczeniu fizycznym? I jaka była reakcja? Pytam bo zakładam że to jest też kwestia tego z jakiej tradycji ktos pochodzi i czy ta tradycja ma w ogole język do rozmowy o tym.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę wrócić do mojego pytania bo nie dostałem odpowiedzi. Czy ktoś rozmawial ze swoim nauczycielem o ograniczeniu fizycznym? ehh, Pytam konkretnie nie o teorie.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Ja rozmawiałem. byłem u kogoś kto pracuje w tradycji tybetańskiej i powiedział wprost że w wielu przypadkach przekaz ustny i mentalne skupienie były ważniejsze niż fizyczna forma. Ale dodał też że to zależy od stopnia zaawansowania praktyki i że na początku forma fizyczna uczy czego szukać wewnętrznie. Czyli nie można po prostu pominąć fizyczności na starcie jeli nie ma się punktu odniesienia.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Krysztal To mnie zatrzymało. no mowisz że forma fizyczna uczy czego szukać wewnętrznie. Ale co jeśli ktoś ma ograniczenie od urodzenia i nigdy nie mial tej formy jako punktu odniesienia? to jest zupelnei inny przypadek niż ktoś kto miał kontuzję i musi się dostosować.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Kometka80 Dokładnie to samo powiedział mi tamten nauczyciel kiedy zadałem mu podobne pytanie. Że są dwie różne sytuacje i jedna odpowiedź nie obsłuży obu. no, osoba która nigdy nie miała danego ruchu jako doświadczenia buduje wewnętrzny ekwiwalent zupełnie inaczej 😀 I tu powiedział coś co mnie zaskoczyło, że czasem ta osoba jest w lepszym miejscu, bo nie ma złych nawyków z formy fizycznej do przeprogramowania.


Odpowiedz
(@druid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Krysztal To ciekawe co mowi bo idzie w podobnym kierunku co moja wczesniejsza myśl o ograniczeniu jako materiale rytuału. oj tam jeśli ktos nigdy nie mial daengo ruchu, to jeego cialo jest po prostu inne, nie deficytowe. To zmienia pytanie z \"jak ominac brak\" na \"co mam zamiast tego\".


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Druid Ale ty zakładasz że każde ciało ma równoważny zasób. A co jesli niektóre elementy rytualne są tak związane z konkretnym działaniem fizycznym że nie da się ich zasttąpić niczym innym? Jak ogien jest ogniem i nie zastąpisz go wyobraźnią jeśli rytuał wymaga przeprowadzenia czegoś przez płomień.


Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Julisia.1 Mam inne zdanie w tej sprawy. W wielu tradycjach ogień może być zastąpiony przez wodę lub inne żywioły jeśli kontekst na to pozwala. To nie jest zasada absolutna. Znam opisy rytuałów where praktykujący zastępował jeden żywioł drugim z powodów praktycznych i tradycja to dopuszczała ale twój punkt o tym że nie wszystko jest wymienne jest trafny chodzi o to żeby nie generalizować w jedną stronę.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Krysztal Odnoszac sie do tego, co powiedział o nauczycielu z tradycji tybetańskiej. Powiedzial że forma fizyczna uczy czego szukac wewnetrznie. Ale ja mam wrażenie że to twierdzenie zakłada że wewnetrrzny odpowiednik zawssze jest możliwy do zbudowania. czy to nie jest zbyt optymistyczne zalozenie?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Wolchw Odpowiem na to z doświadczenia, nie z teorii. Pracowałam z osobą po udarze która miała ograniczoną motorykę i afazję. I to co robiłam to szukanie ścieżek które są dostępne dla tego konkretnego ciała. Nie zawsze udawało się zbudować wewnętrzny odpowiednik. Czasem po prostu zmieniałyśmy rytuał tak żeby inne elementy niosły więcej ciężaru. Czyli nie zastępowałyśmy, tylko rebalansowałyśmy co jest ważne 🙂


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 151

@Ludwinia53 Rebalansowanie, to slowo coś mi otwieraa. Czyli nie ma jednego elementu który musi byc, tylko jest kompozycja i można zmieniać proporcje? Ale skąd wiesz gdzie jest granica że ta kompozzycja jest jeszcze rytuałem a nie czyms innym?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Mirelka Niezłe pytanie i szczera odpowiedź jest taka że nie zawsze wiem. Czasem to czuć, że coś się domknęło. Ale też miałam sytuacje gdzie nie byłam pewna i po prostu kontynuowałam i obserwowałam. Nie mam pewnika.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: