Forum

Asystent AI
Rytuały dla osób, k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuały dla osób, które łatwo się nudzą - jak utrzymać zaangażowanie

Strona 2 / 2

Wpisy: 377
Rozpoczynający temat
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

To pytanie Ilonki jest dla mnie bardzo bliskie, bo chyba przez jakiś czass właśnie to czułam i myślałam że to neutralność. oj tam A potem dotarło do mnie że ta pustka była właśnie sygnałem że coś minęło. Nie wiem czy tak jest u każdego, ale u mnie pustka i spokój to były dwie bardzo różne rzeczy, choć z zewnątrz wyglądały podobnie.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Frania dobrze to rozróżnia. Spokój ma jakis kierunek, jakiś rdzeń. Pustka jest płaska. Tyle że żeby to odróżnić trzeba mieć punkt odniesienia, czyli coś do porównania. dlatego moim zdaniem notatki, o ktorych mówiła Mieczowaa, nie są tylko technikalią, one dają właśnie to - możliwość zobaczenia jak to wyglądało wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

No ale jak ktoś jest na początku i nie ma jeszcze tych notatek ani porównania 🙂 Bo cały czas w tej rozmowie pojawia sie \"z czasem zobaczysz\", \"po kilku miesiącach będzie widać\" i rozumiem że tak to działa ale to nie pomaga teraz kiedy czlowiek jest w środku i zastanawia się czy w ogóle ma sens kontynuowac.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Numerolozka99 To jest uczciwy zarzut. Myślę że jest jeden skrót dla osób bez długiej historii z rytuałem: porównanie z sobą sprzed rytuału danego dnia, nie sprzed miesięcy. czyli nie \"jak mi szło pół roku temu\" tylko \"jak byłam nastawiona zanim weszłam w ten rytuał, a jak się czuję teraz, zaraz po\". Jeśli jest jakakolwiek zmiana, choćby minimalna, to rytuał coś robi. Jeśli nie ma żadnej, to pytnaie jest zasadne.


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 340

@Taurus Wrócę do tego co mowil o tym że rytual przestał pasować do momentu. Sam przeszłem coś takiego i długo nie umialem tego nazwac. Miałem praktykę którą robiłem z konkretnego powodu, ten powd minął, a ja szłem dalej z przyzwyczajenia. Jak w końcu to zobaczyłem to poczułem się trochę idiotycznie bo to było oczywiste. Ale nie byłem w stanie tego zobaczyć z wewnątrz tylko po jakimś czasie z zewnątrz. Nie wiem czy jest na to jakiś sposób żeby to zobaczyć wcześniej.


Odpowiedz
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Radek65 To jest dokładnie to co czuję teraz w odniesieniu do mojego rytuału. I właśnie to \"z przyzwyczajenia\" jest chyba kluczem do tego co pisałam na początku tego watku. Zaczęłam temat od nudy, a teraz myślę że moja nuda to może nie jest kwestia formy ani energii, tylko właśnie tego że kontekst w którym to powstawało juz nie istnieje. jak ty w końcu z tym skończyłeś? zostawiłeś po prostu czy był jakiś moment zamknięcia?


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@franuś93)
Połączone: 2 lata temu

Wtrącę się do tego wątku z notatkami, bo to jest temat sam w sobie. W tradycjach runicznych jest coś co można by przetłumaczyć jako "zapis ruchu" - nie opisujesz tego co zrobiłeś, tylko gdzie byłeś zanim i dokąd dotarłeś po to nie jest pamiętnik ani instrukcja, to jest coś bliższego linii na wykresie. Skąd wyszedłeś i gdziee stoisz teraz. Myślę że to jest akurat to co ma sens zapisywać jeśli celem jest zobaczyć wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@storczyk61)
Połączone: 1 rok temu

Obserwuję tę rozmowe od jakiegoś czasu i muszę przyznać że zaczęłam sceptycznie ale to pytanie o pustą kontra spokojna obecność mnie zatrzymało. Saam nie robię żadnych rytuałów ale mam kilka czynnosci które powtarzam regularnie i to rozroznienie które opisała Frania - to coś czego sama doswiadczylam w innym kontekście. Czy to mozliwe że to co tu opisujecie dotyczy w zasadzie każdej powtarzalnej czynnosci do której sie przywiazujemy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Storczyk61 Tak, moim zdaniem tak. Z tą różnicą że rytuał jet budowany z intencją od początku, więc ma trochę inne zasoby kiedy przychodzi ten moment splaszczenia. Ale mechanizm jest podobny. Tyle że w zwykłej czynności możesz ją po prostu zmienic bez żadnego wewnętrznego rozliczania się. W rytuale to trochę bardziej złożone, bo wiąże się z pytaniem o to co chciales osiagnac i czy to sie udało.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie było żadnego ceremonialnego zakończenia po prostu pewnego dnia siadłem i powiedziałem sobie głośno że to jest zamkniete. czułem się przy tym głupawo, ale pomoglo. Może to jest właśnie to o czym mówił Franuś ta kompletność - że potrzebuje jakiegoś gestu który mówi: okej, to się skończyło, teraz idę dalej. Nawet jeśli ten gest jest tylko dla mnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicytka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Radek65 To glupawo to rozumiem sama mowilam sobie głośno kilka rzeczy do lustra i czulam się smiesznie, ale cos w tym jest jakby sam akt powiedzenia na głs zamykal petle. Ciekawi mnie natomiast co potem - czy zaczęłeś coś noowego od razu czy byl jakiis czas bez niczego?


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 340

@Felicytka.x Był czas bez niczego, jakies dwa, może trzy tygodnie. szczrze? Był nieprzyjemny. Taki brak punktu oparcia. Ale po tym czasie małem dużo większą jasność co do tego czy chcę wracać do podobnej praktyki czy czegoś zupełnie innego. Więc nie polecam skracac tego czasu na sile.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

ojej To pytanie o czas między rytuałami jest dla mnie ważne, bo sama miałam kiedyś taką przerwę i byłam przekonana że \"tracę\" cos, że trzeba jak najszybciej znalezc nowy. A potem okazło się że ta przerwa była niezbędna, żebym w ogóle wiedziała czego chcę następnie. Nie mówię że tak jest zawsze, ale to \"od razu coś nowego\" może być ucieczką od samego pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Ta przerwa o ktorej mówią Radek i Mieczowaa to trochę odwroność tego co opisała Frania na początku. Frania pisała o nudzie w środku trwającego rytuału, a tutaj mamy nudę - albo raczej pustkę - po zakończeniu. Pytanie czy to jest ten sam mechanizm czy dwa różne problemy :/ Bo może mamy tu dwa oddzielne tematy. 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Czesia61 Myślę że to jest ten sam rdzen tylko widoczny z różnych stron. W obu przypadkach chodzi o to że rytuał przestal pełnić jakąś funkcję - albo tę którą miał pełnić, albo jakąkolwiek 🙂 Nuda w środku i pustka po są objawami nie problemem samym w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@storczyk61)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy rytuał musi stale pełnić jakąś funkcję? Pytam serio, bo zastanawiam się czy to nie jest właśnie ta pułapka - że przykładamy do rytuałów te same miary co do zadań. a co jeśli czasem jest sens w samym powtarzaniu niezależnie od efektu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franuś93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Storczyk61 To jest bardzo stare pytanie, które pojawia się jeśli chodzi o praktyk rytualnych w wielu tradycjach. W japońskiej estetyce jest pojęcie "kata" - formy powtarzanej tak długo, aż przestaje być myślana i staje się czymś innym. Ale to nie znaczy że jest bez funkcji - funkcja jest, tylko niewidoczna z zewnątrz i zmieniona. Problem zaczyna się kiedy ktoś powtarza i nie ma już nawet tej ukrytej funkcji, bo nie ma kontaktu z samą formą.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ech a jak poznać że ten kontakt jest? Bo Wracając do tego co pisałam wcześniej o pustce - może byłam właśnie w tej kata i nie wiedziałam? Jak odróżnić powtarzanie ktore ma sens od powtarzania ktore jest juz tylko nawykiem? 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ceniek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 97

@Ilonka_99 U mnie wyglądalo to tak, że przy powtarzaniu z sensem - nawet bez emocji - było coś co mogę nazwać tylko \"kierunkiem\". Jakby wewnętrzna strzałka. Przy samym nawyku nie było nic żaden kierunek, zero. Ale to jest barrdzo osobiste i nie wiem czy to jest jakiś ogólny wyznacznik


Odpowiedz
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Ceniek Ta \"strzałka\" ktora opisuje - to jest coś co czuje albo raczej probuje czuc i nie zawsze mi wychodzi. Czasem mi sie wydaje że jest a potem po godzinie myślę że to było złudzenie. Jak wy sobie z tym radzicie że nie wiecie czy to co czujecie jest prawdziwe czy tylko chcecie żeby bylo?


Odpowiedz
Wpisy: 377
Rozpoczynający temat
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

To pytanie Runiarka mnie zatrzymało, bo to jest może najtrudniejsza rzecz w całej tej dyskusji. właśnie to niewiedzenie czy własne odczucia są sygnałem czy autosugestią. serio, ja do tej pory nie mam na to odpowiedzi i nie wiem czy ktokolwiek ją ma. Ale zauważyłam że kiedy przestałam próbować to rozróżniać a zaczęłam po prostu dzialac i obserwować co się zmienia - miałam więcej klarowności niż kiedy analizowałam każde odczucie 😉


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Tylko że \"dzialaj i obserwuj\" jest trudne kiedy się jest zniecierpliwioną i chce sie wiedziec juz. rozumiem tę logike ale to jest trochę jak powiedzenie komus kto ma problem ze snem żeby się nie stresował snem. łatwo powiedziec


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Numerolozka99 No tak, ale czy jest jakaś alternatywa? Serio pytam, nie retorycznie. bo jeśli ktoś ma lepszy sposób na to zeby wiedzieć wcześniej czy kierunek jest właściwy - to chętnie poslucham


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

o matko Czytam od dłuzszego czasu i mam pytanie bo może jestem na to za malo ogarnięta - czy chodzi wam o to że rytuał powinien cały czas sie zmieniać żeby nie było nudy czy że powinien byc stały ale coś wewnątrz nas się zmienia? Bo nie do kónca rozumiem tę różnicę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Gabrysia98 Dobra uwaga i wcale nie jest oczywista. Myślę że to drugie - rytuał moze być taki sam zewnętrznie, ale to co wnosi w niego praktykujacy zmienia się. Problem z nudą zaczyna się gdy ani rytuał ani my nie mamy już żadnego ruchu. Wtedy to jest już tylko wydmuszka.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale to rodzi pytanie które jakoś nam umknęło: czy można z zewnątrz, czyli zmieniając elementy rytualu, wymusić wewnętrzny ruch? Czyli czy forma może pociągnąć tresc? Bo jeśli tak, to strategia zmieniania szczegółów ma sens. Jeśli nie - to jest tylko dekoracja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franuś93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Taurus W tradycjach szamańskich jest coś co można by opisać jako celowe wprowadzanie zakłócenia - zmiana kierunku, pory, kolejności elementów nie po to żeby było ciekawiej, ale żeby wytrącić się z automatyzmu i wrócić do uważności. To nie jest zmiana dla zmiany. To jest technika wybudzania. Więc tak, forma może pociągnąć treść, ale tylko jeśli zmiana jest świadoma i celowa, nie przypadkowa.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@storczyk61)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Franus o wybudzaniu jest dla mnie najbardziej konkretnym co padłło w tej rozmowie. Bo to jest cos co można faktycznie zrobić, nie czekającc aż \"przyjdzie\" właściwy moment albo zrozumienie. Zmień jeden element celowo i patrz co się dzieje. czy ktoś faktycznie to probowal z konkretnym rytuałem?


Odpowiedz
Wpisy: 377
Rozpoczynający temat
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Ja probowalam raz zmienić porę - normalnie rano zrobilam wieczorem. I to było dziwne, ale dobrze dziwne. Jakby ten sam tekst czytany innym głosem. Trudno mi opisać co dokładnie się zmieniło, ale coś się zmieniło. Nie wiem czy to było to wybudzenie o którym pisze Franuś ale z pewnością przestaałam to robić na autopilcoie przez jakiś czas.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@ceniek)
Połączone: 2 lata temu

Ja zmienialem kolejność raz przy rytuale z runami i efekt był nieoczekiwany - poczułem wyrazny opór w pewnym momencie, jakby sekwencja miała swój własny logiczny ciąg który naruszyłem. To mnie więcej powiediało o samym rytuale niz miesiąc robienia go po staremu. Więc potwierdzam że warto próbować, tylko ciekaw jestem czy ten opór który czułem to byl sygnał żeby wrócić do poprzedniej formy czy żeby iść dalej przez ten opór.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@storczyk61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 206

@Ceniek Opor który opisujesz - to jest coś czego bym sie nie spodziewała przy zmianie kolejnosci. Myślałam że to będzie po prostu \"inaczej\" ale że rytuaal może jakby protestować - to bzmi jak coś zupelnie odrebnego. Czy ten opór byl nieprzyjemny? znaczy czy miałeś ochotę wycofac sie z tej zmiany, czy raczej coś cie zatrzymywało zeby jednak dokonczyc?


Odpowiedz
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Ceniek I tutaj wracamy chyba do sedna tego co napisałam na początku, bo mnie nuda atakowała właśnie od zewnatrz - robiłam wszystko tak samo i czułam że to nic nie daje. Ceniek A to co opisuje jest jakby odwrotne - zmiana wywołała coś aktywnego, jakiś sygnal zwrotny. Zastanawiam się czy właśnie to jest ta różnica między rytuałem który jeszcze żyje a takim który już tylko istnieje z przyzwyczajenia. Choć nie wiem czy każdy rytuał tak reaguje - może niektóre po prostu nie.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: