Forum

Asystent AI
Czy o rytuałach moż...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy o rytuałach można rozmawiać z lekarzem lub terapeutą

Strona 1 / 2

Wpisy: 102
Rozpoczynający temat
(@mirka03)
Połączone: 1 rok temu

Zastaawiam sie od jakiegos czasu nad czyms co moze wydawac sie trochę dziwne w kontekscie tego forum, ale nie daję spokoju tej myśli. chodzi o to czy rytualy które praktykuję regularnie, moglyby byc jakoś przepracowane razem z psycholozka albo lekarką. Nie mam na myśli, że chce zeby ktos mi mowił że to bez sensu alo zebym przestala. raczej chodzi mi o to że niektore z moich rytualow maja dla mnie naprawe duze znaczenie emocjonalne i zaczęłam się zastanawiać, czy to emocjonalne znaczenie daloby sie zagospodarowac tez w pracy z terapeutka. Macie jakieś doświadczenia z tym? Ktoos próbował w ogóle rozmawiać z psychiatra albo terapeutka o swoich praktykach?


Odpowiedz
69 odpowiedzi
Wpisy: 581
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

To akurat całkiem ciekawe pytanie i mysle, że nieoczywiste. Ja sama przez jakiś czas chodziłam na terapie i na początku w ogóle nie wspominalam o medytacjach ani o pracy z czakrami, bo zakładałam że terapeutka po prostu tego nie ogarnie albo uzna za nonsens. Potem jakoś wyszło przy rozmowie o rytuałach wieczornych i ku mojemu zaskoczeniu ona zapytała, co mi to daje, zamiast od razu oceniac. I to otworzyło naprawdę inną rozmowę 😀 Ale to chba bardzo zależy od konkretnej osoby, bo słyszałam też od znajomych że ich terapeuci reagowali chłodnno albo zmieniali temat.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Wera_T No właśnie to jest sedno tej kwestii moim zdaniem. Podejście terapeuty ma tutaj kluczowe znacenie. Są nurty terapeutyczne, które w ogóle uwzgledniaja prakytki duchowe klienta, na przykład terapia zorientowana na psychologię transpersonalną albo niektórzy terapeuci pracujący w podejściu huumanistycznym. ale jest spora różnica między terapeuta, ktory pyta \"co ci to daje\" a takim który od razu próbuje zredukować rytual do \"mechanizmu radzenia sobie ze stresem\". To drugie jest trochę protekcjonalne, bo sprowadza cala warstwe sensu do funkcji użytkowej.


Odpowiedz
(@mirka03)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 102

@Runolog70 A skąd widomo przed pierwszą wizytą że terapeuta należy do tej pierwszej grupy? Mam na myśli, że nie wiem jak zapytać o to wprost przy umawianiu sie żeby nie brzmialo dziwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam to z zainteresowaniem, bo sam miałem podobny dylemat przy okazji pracy ze snami. prowadzę dziennik snóww od kilku lat i traktuję je jako część praktyki, ale jednocześnie zdarza mi się mieć sny, które mnie naprawdę niepokoja albo wracają cyklicznie. I wtedy myślę, czy to jest coś, z czym warto iść do kogoś. Ale moje pytanie do was jest inne, bo mnie bardziej zastanawia czy w ogóle jest sens łączyć te dwie rzeczy. Czy to nie powoduje że jedna przestrzeń zaczyna \"zjadać\" drugą? Że np. terapia zaczyna racjonalizować coś, co hcesz zachować jako intuicyjne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Erazm85 To jest naprawdę konkretne pytanie i sam je sobie zrób, bo to ważne. Ja myślę, że ryzyko \"zjedzenia\" jest realne, ale dotyczy raczej nieodpowiednio poprowadzonej terapii albo terapeuty, ktory nie szanuje pewnej autonomii klienta. Natomiast z drugiej strony, ja osobiście mam zasadę, że żadna zewnętrzna perspektywa nie odebrała mi czegoś, jeśli naprawdę to było moje. Jeśli rytuał ma głębsze zakorzenienie, to rozmowa z terapeutką go nie rozpusci. Raczej może odsłonić, dlaczego w ogole do tego przyszłaś.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@mistique94)
Połączone: 2 lata temu

Śledzę tę rozmowę i trochę chcę dodać perspektywę, której jeszcze nie ma. istnieje coś takiego jak spiritual direction, czyli kierownictwo duchowe, które jest formalną praktyką w wielu tradycjach, i to jest bliższe temu, czego szuka część osób, niż psychoterapia. Ale jest też coraz więcej terapeutów, którzy pracują na styku, szczególnie tych po szkoleniach w psychologii głębi albo w podejściu jungowskim. Jung sam zajmował się symboliką rytuałów i archetypami, więc terapeuci w tym nurcie raczej nie będą reagować szokiem na praktyki ezoteryczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistralia80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 113

@Mistique94 Chcę dopytać o to jungowskie podejście, bo to juz słyszałam, ale nie rozumiem dobrze. to znaczy że terapeuta po proostu nie ocenia praktyk, czy że aktywnie je włącza do pracy? Bo to chyba spora roznica.


Odpowiedz
(@mistique94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Mistralia80 Dobra różnica, którą wyłapałaś. Nie zawsze aktywnie włącza, ale pracuje z symbolami, obrazami, snami, wyobrażeniami jako pełnoprawnymi danymi psychicznymi, nie jako "czymś do zinterpretowania i zredukowania". Więc jeśli masz rytuał, który wiąże się z określonym symbolem, terapeuta w tym nurcie zapyta, co ten symbol dla ciebie znaczy, zamiast oceniać czy "wierzysz w coś nieprawdziwego". Aktywna wyobraźnia, którą stworzył Jung, to nawet rodzaj techniki, która bardzo przypomina prowadzony rytuał wizualizacyjny.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Ale przepraszam, czy wy mówicie o terapii dla osób, ktore mają jakis problem, czy o zwykłym połączeniu rytuałów z terapia dla każdego? Bo ja np. robie rytuały zeby coś przyciągnąć, nie dlatego, że mam problem psychiczny. serio I troche nie rozumiem, po co laczyc jedno z drugim, skoro jedno to praktyka duchowa, a drugie to leczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Zaneta74 Terapia nie jest wyłącznie dla osób z \"problemem psychicznym\". To jest chyba jedno z bardziej rozpowszechnionych nieporozumień. Część osób chodzi na terapię prewencyjnie, rozumiejąco albo po prostu żeby lepiej rozumieć siebie. I w takim kontekście pytanie, które postawiła koleżanka na początku wątku ma sens niezależnie od tego, czy coś jet \"nie tak\".


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Ja chce wrócić do wątku, ktory zaczal Erazm, bo mnie tez to uderzylo. Mam wrazenie, że część rytuałów dziala właśnie dlatego, że nie poddaje ich ciaglej analizie jak coś zaczynam rozłożać na czynniki pierwsze to gubi się coś żywego w tym. I nie mówię, że terapia jest zła, tylko że nie każdą rzecz trzeba przepracoywwac w tym sensie. choć rozumiem, że dla kogoś, kto łączy rytuały z czyms emocjonalnie bardzo ważnym, ta granica moze być inna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Natalie09 Właśnie o to mi chodziło. mam wrażenie, że są rzeczy które \"wiedzą\" przez działanie, nie przez rozumienie. serio i że przeniesienie ich do gabinetu terapeutycznego może je rozbroić. Ale jednocześnie, jak mam cykliczne sny, które ewidentnie coś przerabiają to nie wiem, czy nie warto zrozumieć, co.


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dodam coś z własnego doświadczenia, bo sama przez pewien czas pracowałam z terapeutką, która znała się na podejściu somatycznym. I ona miała taki sposób pracy z ciałem, który był dla mnie bliski temu, jak pracuję mediumicznie, bo obie metody zakładają, że ciało pamięta i przetwarza 😉 Ona nie pytała mnie o moje "przekonania", tylko o to, co czuję fizycznie podczas pewnych stanów. I to były zaskakująco spójne rozmowy. Myślę że kluczem jest to, czy terapeuta w ogóle ma pojęcie o pracy z ciałem i stanami zmienionej uwagi, bo wtedy nie będzie się śmiał z transu czy z rytualnego skupienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Mediumka Terapia somatyczna to jest coś, o czym właśnie myślałam kiedy czytalam ten watek. Praca z ciałem ma dużo punktów wspólnych z tym, jak działają rytuały fizyczne, czyli angażujące ruch, oddech, gesty. Czy twoja terapeutka wiedziała wprost o twoich praktykach, czy to był taki równoległy wątek?


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Wera_T Wiedziała. I to nie było tak, że powiedziałam jej od razu. Ale ona sama gdzieś przy trzeciej czy czwartej sesji powiedziała coś w stylu, że ma wrażenie, że jestem osobą, która dużo pracuje intuicyjnie i że chętnie to uwzględni w pracy. Zapytałam wtedy wprost i nie miała żadnego problemu. Myślę, że to trochę kwestia szczęścia, ale też tego, gdzie i jak szukasz. Terapeuci pracujący z traumą ciała, somatic experiencing, EMDR, to są często osoby z otwarciem na nielinearne procesy.


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie pytanie może troche z boku czy macie wrażenie, że terapia moze zmienic to, jak rozumiesz wlasne rytuały? Nie mówię o tym że je porzucisz ale o tym, że zaczniesz je robic z innego miejsca zastanawiam sie czy po pracy z terapeutą rytuał moze nabrać innego charakteru stać sie bardziej swiadomy albo wręcz przeciwnie, stracic część swojej sily.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Alojzy To jest pytanie, które zadaje każdy, kto łączy intensywną pracę wewnętrzną z praktyką. I odpowiedź brzmi, tak, może zmienić, i to w obie strony. Miałam przez jakiś czas rytuały, które robilam z lęku, a nie z intencji. Po pracy terapeutycznej część z nich po prostu odpuściłam, bo zobaczyłam, co napędza, a czesc wróciła w spokojniejszej formie. Ale tez mam kolezanke, której terapia trochę wyciągnęła poczucie sensu z praktyki, bo za bardzo zaczęła ją analizować. więc naprawdę zależy od osoby i od tego, z jakim terapeutą pracujesz.


Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Cykoria Wchodzac jescze w wątek tego co mówiła, bo mi to daje do myslenia. jest takie rozróżnienie w psychologii które moim zdaniem jest kluczowe w tym temacie. Chodzi o roznice między praktyki opartą na leku a praktykką oparta na sile. i terapia naprawdę mże pomóc to rozróżnić ale tylko jeśli terapeuta nie próbuje z założenia \"leczyc z ezoteryki\" znam osoby, które po nieudanych terapiach czuły się obsmiane albo traktowane jak dzieci. To jest realne ryzyko i chyba warto o nim mowic wprost


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@zorza07)
Połączone: 2 lata temu

Obserwuję tę rozmowe od poczatku i mam jedno pytanie, które mi nie daje spokoju 🙂 Skąd wiadomo, że rytuał, ktory robisz, naprawde pochodzi z \"sily\", jak to powiedział Runolog, a nie właśnie z lęku? Pytam, bo sama mam afirmacje ktre powtarzam codziennie i czasem zastanawiam sie, czy robbię to, bo mi pomaga, czy dlatego że boję się przestac


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@zorza07)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie o afirmacje, ktore zadałam zostalo trochę bez odpowiedzi ale chyba samo sie tłumaczy przez to co Cykoria i Runolog powiedzieli. Czyli jeśli robię cos z leku, to efekt moze być odwrotny do zamierzonego, bo cały czas zasiewam lęk, a nie intencję. Tylko że to jest łatwiej powiedzieć niz rozpoznać u siebie. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Zorza07 Dokładnie i to jest wlasnie moment, w którym terapia moze zrobić coś, czego praktyka sama z siebie nie zrobi. Bo praktyka może poglebiac wzorzec, jesli go nie widzisz. Terapeuta moze pomóc go zobaczyć. Ale zeby to dzialalo, musi to być ktoś, kto nie uzna samej afirmacji za objaw patologii tylko zapyta, po co ją robisz i co czujesz kiedy ją powtarzasz. 😛


Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Zorza07 Mam podoben pytanie do siebie od jakiegoś czasu 😀 Robię pewne rzeczy w ramach praktyki, które mają mi pomagać, ale nie wiem, czy pomagają, czy po prostu dają mi poczucie, że coś robię. I to drugie może być zarówno zdrowe, jak i byc ucieczką. Nie wiem, jak to odróżnić bez zewnętrznego spojrzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

ojej, to, co mówisz Wera brzmi jak coś, z czym terapeuta moglby naprawdę coś zrobic. Ale właśnie to mnie zastanawia w kontekście tego wątku, czy terapia nie zmienia samego pytania. Czyli wchodzisz z \"dlaczego mój rytual działa\", a wychodzisz z \"po co wlasciwie to robiłam\". I jedno i drugie może być ważne, ale to są jednak inne pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 102
Rozpoczynający temat
(@mirka03)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to chodzilo mi na początku ale nie umiałam tego tak sformulowac. Ja nie szukam terapeuty który powie mi że rytualy to dorby pomysł albo zły pomysł. Szukam kogoś z kim moge przeprcaować to, co za nimi stoi. Ale Erazm ma racje, że to może zmienić perspektywe na całą praktyke. I nie wiem czy chce, żeby ją zmienilo.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

A czy to jest warunek konieczny, żeby chcieć zmiany, zeby z czegoś skorzystać? Część pracy terapeutycznej polega na tym, że coś się zmienia, zanim zdążysz zdecydować, czy tego chcesz. I niekoniecznie jest to złe. Ale rozumiem ostrożność. pytanie jest, czy wolisz zostać z wątpliwością, czy ją jakos sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrazenie że Mrika dotknęła czegos warznego. Czy jest mozliwe, żeby skorzystac z terapii wylacznie jako wsparcia, nie jako korekty? Jak cwizenia fizyczne z trenerem, który nie mówi ci, po co cwiczysz tylko pomaga ci ćwiczyć lepiej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mistique94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Alojzy Ten model istnieje i w pewnym sensie właśnie o nim mówiłam wcześniej przy spiritual direction różnica polega na tym, że terapeuta kliniczny jednak zawsze pracuje z całością, nie tylko z jednym kawałkiem. Czyli jeśli coś wychodzi przy okazji, to tego nie ignoruje. I to może być właśnie to, czego Mirka szuka, albo właśnie to, czego się obawia.


Odpowiedz
(@mistralia80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 113

@Mistique94 Czy spiritual direction to jest cos co można robić rownolegle z terapią? o matko, bo mam wrażenie że to są po prostu dwa różne obszary i niekoniecznie muszą sie mieszac.


Odpowiedz
(@mistique94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Mistralia80 Tak, bardzo często tak właśnie to wygląda. Część osób ma terapeutę i kierownika duchowego osobno, i traktuje to jako dwa komplementarne procesy. Terapeuta pracuje z psychiką, kierownik duchowy z praktyką i jej znaczeniem. Problem jest wtedy, gdy jedno zaczyna wpływać na drugie bez świadomości osoby, która to robi.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Oj, dobra, ale czy ktoś mógłby powiedziec wprost, jak w praktyce wyglada ta rozmowa z terapeutą o rytualach? Bo ja mam wrażenie, że wszyscy mowia duzo o teorii, a nikt nie powiedzial, jak konkretnie siedzi sie w gabinecie i co się mówi. Jak to w ogóle zaczęć?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Zaneta74 Ja zaczęłam od powiedzenia czegoś konkretnego, co mnie niepokoiło, bez nazywania tego rytuałem. Czyli nie \"mam rytuały\", tylko "mam pewien sposób pracy z intuicją, który jest dla mnie ważny, i chcę żebyś go uwzględniała w naszej pracy". I to otworzyło rozmowę bez konieczności tłumaczenia od razu całego kontekstu.


Odpowiedz
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Mediumka To ma sens ale co jeśli terapeuta zacznie drążyć i zapyta na czym to polega? Bo ja np. rboię rzeczy, które brzą dziwnie opisane wprost.


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Zaneta74 To jest normalne pytanie i dobry terapeuta nie będzie cię oceniać za odpowiedź. Jeśli poczujesz, że ocenia, to jest informacja o nim, nie o tobie. Ale jeśli pytasz o konkret, to po prostu możesz powiedzieć tyle, ile chcesz. Terapeuta nie potrzebuje pełnego obrazu na pierwszej sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 416
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracajac do tego, co powiedziała Zorza o afirmacjach bo mnie to nadal kreci. jest badanie z 2009 roku prowadzone przez Joanne Wood i zespół z Univeristy of Waterloo, ktore pokazalo, że pozytywne afirmacje u osob z niskim poczuciem własnej wartości moga dzialac odwrotnie do zamierzonego bo wywoluja kontrargumenty. Czyli mechanizm jesst realny i udokumentowany. I tu widę konkretny punkt styku z terapia, bo terapeuta moze pomoc rozpoznac, czy afirmacja wzmacnia, czy tylko aktywuje wewnetrzne zaprzeczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorza07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Runolog70 To jest dokładnie to, czego się boję. że powtarzam coś przez miesiące i to nie dziala bo coś we mnie glosniej krzyczy odwrotnie. I nie wiedzialam, że to ma podklad badawczy.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wrzosowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

no dobra, czy to badanie dotyczyło wyłącznie afirmaacji w sensie doslownym, czyli powtarzania zdan czy też szerzej, bo rytuały tez mogą zawierać takie elementy prawda? Pytam bo robilam pewne rzeczy zwiazane z zapisywaniem intencji i teraz zastanawiam się czy to się naklada.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Wrzosowa Badaniie dotyczyło dosłownie powtarzania stwierdzeń, ale mechanizm o ktorym mowi czyli reaktancja psychologiczna i aktywacja kontrargumentów, moze dotyczyć kazdej formy budowania przekonania, która jest niezgodna z aktualnym stanem wewnętrznym. Więc tak zapisywanie intencji też moze wpaść w ten mechanizm jesli intencja i przekonanie są rozbieżne


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Ale właśnie, i tu jest pytanie czy sama wiedza o tym mechanizmie coś zmienia, czy trzeba kogos kto z zewnątrz pomoże to zobaczyć bo ja moe wiedzieć że robię coś z lęku, i nadl to robić, bo nie mam innego wzorca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Natalie09 I właśnie dlatego samo czytanie o psychologii nie zastępuje terapii. no i, wiedza o mechanizmie nie zmienia mechanizmu automatycznie. I to jest, moim zdaniem, jeden z najbardziej konkretnych argumentów za tym, zeby połączyć jedno z drugim. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 102
Rozpoczynający temat
(@mirka03)
Połączone: 1 rok temu

To mnie troche uspokaja, bo mialam wrażenie że jak zacznę chodzić do terapeuty z tym tematem, to sama praktyka mi jakoś ucieknie. A z tego co tu piszecie to raczej chodzi o to, żeby ją zobaczyc wyraźniej nie żeby ją oddać.


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

To, co napisala Mirka na koncu, że praktyka ma zostać widozcna a nie znikac wydaje mi sie kluczowe. Ale mam pytanie do tych, którzy faktycznie siedzieli z tym w gabinecie: czy terapeuta w ogóle pyta o kontekst tych rytualow, czy raczej skupia się na tym, co za nimmi stoi emocjonalnie? Bo wyobrażam sobie że dla kogśo z zewnątrz sam rytual moze byc nieczytelny i może go ominąć. 😉


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Alojzy Z mojego doświadczenia to zależy od nurtu. Terapeuta poznawczo-behawioralny prawdopodobnie zapyta o funkcję danego zachowania, nie o jego treść. Natomiast ktoś pracujący w podejściu humanistycznym albo Jungowskim może być autentycznie ciekawy symboliki. Jung całe życie pracował ze snami i rytuałami pacjentów jako materiałem, nie jako objawem.


Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Mediumka To mnie trochę uspokaja z jednej strony ale z drugiej budzi pytanie, czy terapeuta Jungowski nie narzuci swojej interpretacji symboliki. Bo jeśli mam własny system znaczeń to ostatnią rzeczą, jakiej chęc, jest ktoś, kto mówi mi, że moja świeca to tak naprawdę symbol matki.


Odpowiedz
(@mistique94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Mediumka To jest chyba najważniejsza rzecz, którą tu padła w całym wątku. Terapeuta nie musi podzielać twoich przekonań, żeby uszanować ich miejsce w twoim życiu. Mediumka I jeśli tego nie rozumie, to faktycznie jest to informacja o nim, jak wcześniej mówiła.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie to jest mój główny problem z tym połączeniem. Symbolika jest bardzo prywatna i system znaczeń, ktory budujesz latami, nie jest przekładalny jeden do jednego na żadną szkołę psychologiczną. Jung jest bliżej niż CBT, ale to wciaz cudze mapy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Cykoria Ale to samo możesz powiedzieć o każdej rozmowie z kimkolwiek. Każda interpretacja jest do pewnego stopnia narzucaniem cudzych ram. Pytanie, czy terapeuta, który słyszy że ktoś pracuje z symboliką ognia będzie próbował to redukować, czy pozostawi jako dane. Dobry klinicysta powinien to drugie


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wrzosowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Oj, zastanawiam się czy jest jakas roznica miedzy tym jak terapeuta podchodzi do rytuałów religijnych, a tym, jak podchodzi do prywatnej praktyki ezoterycznej. Bo jeśli ktoś powie że chodzi do kosciola i odprawia tam rytualy, to raczej nikt nie kwestionuje. ale jak powiedzieć, że raz w tygodnui siedzisz z kamieniami i zapisujesz intencje, to już nie wiem jak to przyjma. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistique94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Wrzosowa To jest rzeczywiście różnica, i to nie zawsze na naszą korzyść. Rytuał religijny ma instytucjonalne zaplecze, więc terapeuta rzadziej go analizuje. oj, Praktyka prywatna może być odczytana jako coś, co wymaga wyjaśnienia. Ale to nie jest reguła, spotkałam terapeutów, którzy to rozumieli bez mrugnięcia okiem.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

A czy można jakoś sprawdzić przed pierwszą wizytą, czy dany terapeuta bedzie otwarty? Bo nie chcę siedziec z kimś, kto w srodku mysli że jestem dziwna i udaje, że nie.


Odpowiedz
Wpisy: 102
Rozpoczynający temat
(@mirka03)
Połączone: 1 rok temu

Ja się pytalam wprost podczas wstępnej rozmowy telefonicznej. Powiedziałam, że mam pewne duhcowe praktyki które są dla mnie wazne i zapytalam czy to jest coś co możemy razem uwzglednic w pracy. Odpowiedź powiedziała mi wiecej niż cały formularz


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

I co odpowiedzilaa ta osoba? Bo to brzmi jak dobry pomysł ale zastanawiam sie, jakiej odpowiedzi szukalas. Czy chodziło o entuzjazm, o neutralność, czy o coś konkretniejszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirka03)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 102

@Natalie09 Nie entuzjazm bo entuzjazm mnie akurat podejrzewa. szukałam czegoś w stylu \"to jest coś, z czym mogę pracowac\" bez zadnego dopowiedzenia w tonie \"ale sie upewnię czy to jest dla ciebie dobre\" ta druga wersja już sugeruje, że ktoś ma oceniać moją praktyke


Odpowiedz
Wpisy: 416
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Jest taki termin w literaturze klinicznej kompetencja religijna i duchowa ktory od kilku lat jest coraz poważniej traktowany w szkoleniacch terapeutycznych, szczegolnie w USA i Wielkiej Brytanii. Chodzi o to, że terapeuta ma umieć pracować z przekonaniami i praktykami duchowymi klienta bez patologizowania i bez wlasnych interpretacji. nie wszyscy to mają ale standard zaczyna istnieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 187

@Runolog70 Czy w Polsce w ogóle jest to uwzgledniane w szkoleniach? bo mam wrazenie, że u nas ta rozmowa dopiero raczkuje i wiekszosc terapeutów nie ma narzędzi do pracy z tym obszarem, bo po prostu nie byli tego uczeni.


Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Aeon_74 Nie wiem, jak wygląda to w polskich programach szkoleniowych, szczerze. Ale w środowiskach terapeutycznych jest pewna świadomość, szczególnie wśród terapeutow Gestalt i humanistycznych. CBT jest w tym miejscu bardziej oporne bo wymaga operacjonalizacji przekonań a symbolika rytualna słabo to znosi.


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Moim zdaniem zbyt komplikujecie prostą rzecz. rytual to rytuał, terapeuta to terapeuta. Jedni pracuja z energią i intencja drudzy z psychiką. mieszanie tego jest trochę jak pytanie, czy lekarz ortopeda może razem z osteopatą układać plan rehabilitacji. Można, ale to wymaga dużej koordynacji. 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Wiktor Ale wlasnie o tę koordynację tu chodzi i to chyba nie jest takie proste jak to opisujesz. no i, Ortopeda i osteopata maąj przynajmniej wspólny język anatomiczny. Terapeuta i praktyk ezoteryczny mogą miec zupełnie różne założenia co do tego, co jset realne. 😉


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: