Hej, właśnie trafiłam na ten wątek i chciałam napisać parę słów.
Zajmuję się rytuałami miłosnymi, ale nie robię tego dla zarobku. Jeśli ktoś jest zainteresowany, to poberam opłatę wyłącznie za materiały, które kupuję do danego rytuału - można je też samemu wysłać pocztą, wtedy oczywiście żadnej opłaty za składniki nie ma.
Żeby było konkretnie, podaję cennik produktów, które kupuję w stałym miejscu. Dotyczy to rytuału dla dwóch osób - jeśli ktoś chce ogólny rytuał miłosny, to odpada różowa świeca.
Dwie różowe świece z wosku naturalnego: 6 zł x 2 = 12 zł
Jedna czerwona świeca z wosku naturalnego: 6 zł
Biała świeca pomocnicza z wosku naturalnego: 4,5 zł
Świeża mięta: 5 zł
Używam też kadzideł - w pierwszej fazie rytuału cynamonowego, w drugiej (przy czerwonej świecy) wiśniowego. Stosuję rownież olejek różany, ale za kadzidła i olejek nie pobieram nic, bo starcza mi na kilka rytuałów.
Rytualy miłosne wykonuję wyłącznie w piątki.
Zajmuję się też innymi rytuałami - zasada ta sama, płatność tylko za składniki. Oczyszczanie robię całkowicie bezpłatnie, bez opłat za cokolwiek.
Każdy rytuał poprzedzam tarotem - analiza kart jest darmowa, wróżę z kart klasycznych. Rzadziej używam wahadełka.
Gdyby ktoś chciał się dowiedzieć czegoś więcej, śmiało pytajcie tutaj w wątku 🙂
Cześć, tylko szybka informacja - zmieniłam adres mailowy bo poprzedni mi nie działał jak powinien. Jeśli ktoś pisał do mnie wcześniej i nie dostał odpowiedzi, to proszę żeby napisał jeszcze raz tutaj w wątku, to się odezwę 🙂
Pięknie dziękuję za wsparcie i pomoc w tej sprawie... naprawdę, z serca. Nie spodziewałam się takiej życzliwości, takie gesty naprawdę dodają sił na tej ścieżce 🙂 Życzę wszystkiego dobrego i dużo zdrowia!
Chciałem tylko napisać kilka słów podziekowania do Aleksandry za jej pomoc i bezinteresowność. Naprawdę rzadko spotyka się teraz takich ludzi, wiec bardzo to doceniam. Życzę jej wszystkiego najlepszego.
no dobra, skoro już to piszę to powiem też tyle, żeby się przypominać jeśli długo nie ma ode mnie odpowiedzi. mam tyle wiadomości że sama czasem tracę rachubę kto już ode mnie dostał odpisanie a kto nie, zwlaszcza przy tych wątkach niezwiązanych z kartami. jeśli w ciągu 3-4 dni nie odezwę się w sprawie kart to piszcie śmiało ponownie, a przy zwykłych pytaniach czekajcie max 2 dni i też dawajcie znać tutaj jeśli cisza 🙂
bardzo dziękuję za pomoc którą tu dostałam, za oczyszczanie i za to co jeszcze przede mną w kwestii rytuału...
no słuchajcie, nie wiem czy to może być aż tak szybkie działanie, ale tydzień temu miałem zrobiony rytuał na eks-partnera. przez 3 miesiące zero kontaktu z jego strony, nie odpisywał na żadne wiadomości, kompletna cisza... i dzisiaj sam wyslal smsa z pytaniem co u mnie słychac. po 3 miesiącach.
no przepraszam, ale muszę napisać co o tym myślę...
jak to w ogóle ma działać? bo szczerze, to brzmi jakby ktoś wziął kilka rzeczy naraz i wymieszał bez sensu. świeca jest dla jednej osoby i jednego rytuału, a po skończeniu pali się ją i zakopuje razem z resztkami kadzidła, inaczej to po prostu nie ma szans zadziałać. a tutaj miesza się energie różnych ludzi i jeszcze wmawia im że coś z tego wyjdzie? to może przynieść więcej szkody niż pożytku, serio.
no i brakuje tu jeszcze kilku innych rzeczy, o których ta pani zapewne nie ma pojęcia, bo widać że nie sięgała do żadnych poważniejszych źródeł. polecam zacząć od porządnej literatury, chociażby Brennan pisał o magii całkiem przystępnie, zanim zacznie się komukolwiek oferować pomoc.
i właśnie przez takie rzeczy potem na forach jest tyle niechęci do rytualistów... rozumiem że chęci są dobre, ale sama chęć to za mało, żeby naprawdę komuś pomóc
No właśnie, zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu i nie mogę tego ogarnąć... czy ktokolwiek w ogóle kontroluje takie rzeczy? Mówię tu i o białej, i o czarnej magii, bo żadna z nich nie jest jakoś prawnie uregulowana, a moim zdaniem powinna być.
Narzucanie swojej woli drugiemu człowiekowi przez klątwy, uroki, różne uwikłania i tym podobne wpływy to nie jest zabawa. To jest ubezwłasnowolnienie żywej osoby i powinno być karane tak samo surowo jak kradzież czy morderstwo albo nielegalny handel. I mówię tu zarówno o tym, kto rzuca ten urok, jak i o tym, kto to zleca, bo ten drugi też ma krew na rękach, że tak powiem.
Mam naprawdę nadzieję, ze ktoś w końcu usiądzie i napisze porządny akt prawny regulujący takie czyny. Bo to nie jest jakaś rozrywka ani hobby, to jest poważne wykroczenie przeciwko wolności człowieka.
I wiesz co jeszcze? Ci, którzy to robią, doskonale zdają sobie sprawę, że robią coś wstrętnego. dlatego właśnie chowają się za pseudonimami i nie wychylają nosa. Boją się pokazać twarz, bo sami wiedzą, co to za obrzydlistwo. Wejście w pakt z diabłem to jest przestępstwo, nie ma co owijać w bawełnę.
A co do efektów tej całej magii... no, bardzo mierne są te efekty. Chwilowe, pozorne, kruche. Ci ludzie nigdy tak naprawdę nie zaznaję prawdziwego szczęścia, żyjąc w świecie, który sami sobie zakłócili. Niech się nad tym mocno zastanowią.
Chciałam napisać kilka słów, bo czuję, że po prostu muszę się tym podzielić... Znacie to uczucie, gdy ktoś wchodzi w wasze zycie i dosłownie wszystko zmienia? Właśnie tak było ze mną i panią Olą. Nie wiem jak inaczej to nazwać niż cudem. Uratowała mi życie i to nie są słowa rzucone na wiatr. Z całego serca, ze wszystkich sił dziękuję jej za to, czego dokonała. Nigdy tego nie zapomnę 🙂
dzieki 🙂
Hmm, a czy ktoś może powiedzieć coś więcej o innych rytuałach i ile to w ogóle kosztuje?
witaj, szukam kogoś kto robił ryt u Pani Oli, dajcie znać tutaj w wątku 🙂
nie wiem, może i nie bierze kasy za sam rytuał, ale jak człowiek policzy ile kosztują te świece to wychodzi są po prostu zawyżone i każdy kto ma oczy to widzi
Wiesz, jakieś 5 lat temu byłam w naprawdę kiepskiej sytuacji, no serio bez żadnych szans myślałam... i wtedy pomogła mi pewna pani. całkowicie za darmo, co mnie bardzo zaskoczyło. On wrócił i jesteśmy teraz razem 🙂 Co ważne, nie jestem jedyną osobą której pomogła, bo ta sama pani pomogła też mojej bliskiej przyjaciołce i ona również jest teraz z tą osobą, którą kochała 🙂
Naprawdę, ufajcie komuś kto chce wam pomóc z czystym sercem. U mnie było tak żle że dosłownie nie wierzyłam że cokolwiek się zmieni, a jednak po pewnym czasie wszystko zaczęło się normowac i układać dokładnie tak jak sobie to wyobrażałam. To niesamowite uczucie jak patrzysz na to z perspektywy czasu 🙂
Dziewczyny, trzymajcie się i mam nadzieje że niedługo i wy, tak jak ja, nie bedziecie już śledzić tych wątków bo po prostu będziecie szczęśliwe 😉 pozdrawiam cieplutko!
Wiesz, mam taką jedną znajomą, która mówiła to samo w kółko przez dobre kilka miesięcy, że jej sytuacja jest beznadziejna, partner odszedł, nic już nie wróci do normy i tak dalej... a potem nagle wszystko się zmieniło i para jest z powrotem razem. Nie wiem dokładnie co robiła, co zmieniła w swoim podejściu, ale wyglądała na naprawdę odmienioną osobę. Czasem widać że coś po prostu działa, nawet jeśli nie umiemy tego do końca wytłumaczyć
szczerze to nie bardzo rozumiem sensu tego pytania w tym wątku... jeśli sprawa dotyczy jakiegoś rytuału na miłość to raczej powinnaś napisać wprost o co chodzi, bo tak to nikt nie bedzie wiedział do czego się odnieść. no i wątek jest ogólny, więc opisz konkretnie co masz na myśli
Chciałam zapytać... czy już przeszłaś przez rytuał, czy może czekałaś na ten rozkład?
właśnie o to chodzi coraz bardziej mam co do tego wątpliwości... magia chyba jednak nie istnieje 🙁
Miałam u niej robiony rytuał na powrót chłopaka, to było w listopadzie i powiem wam, że zadziałało naprawdę... w grudniu w końcu się zeszliśmy, po prawie roku rozłąki. Teraz chciałabym coś zrobić w kwestii finansów i też bym chciała skorzystać z jej pomocy, ale Pani Ola od ponad 4 dni nie reaguje w ogóle na moje wiadomości. Czy ktoś może ma z nią jakis kontakt albo wie co się dzieje?
Dzięki temu rytuałowi podobno odzyskałem swoją kobietę, która wcześniej w ogole nie chciala ze mną gadać.
Ciekawa jestem, ile razy miałyście okazję spróbować zanim wyszło? bo wiem że przy takich rzeczach czasem trzeba kilku podejść żeby w ogóle coś zadziałało...
No 1200 lat i koniec, ani chwili dłużej 🙂 🙂
no wiecie, czytam to i trochę mnie to zastanawia. Znaczy, ta pani Ola opisywana jest tu jako bardzo konkretna osoba, która przed rytuałem rozkłada karty i wahadełkiem ocenia, czy w ogóle jest sens go robić, jakie ma szanse... klient podobno sam bierze udział w rytuale, a potem ona jeszcze pisze jak wszystko przebiegło po jej stronie. I kontakt utrzymuje cały czas.
Co mnie trochę zaskoczyło, to że kiedy jedna z piszących tu kobiet pytała ją o swoją sytuację finansową, karty miały podobno powiedzieć że wszystko idzie w dobrym kierunku i rytuał na finanse nie jest potrzebny, mimo ze klientka sama bardzo chciała go zamówić. Innymi słowy, nie docisnęła sprzedaży tam, gdzie mogła.
I ceny, góra 50 zł za rytuał to szczerze mówiąc grosze jak na tę branżę.
Rozumiem, że dla wielu to może brzmieć przekonująco. Ale ja patrze na to z innej strony, bo akurat to ze ktoś nie naciaga aktywnie na kase nie znaczy jeszcze, że to wszystko działa tak jak obiecuje. To że ktoś jest uczciwy finansowo i miły w kontakcie to wciąż za mało żeby przekonać mnie do skutecznosci wahadełek i rituałów...
Właśnie to jest ta różnica między kimś kto naprawdę ma talent i podejście do tego co robi, a kimś kto po prostu siedzi i „wie swoje”. Bo inna wróżka, u której byłam kiedyś, powiedziała mi konkretnie jak bedzie i kiedy spytałam co mogę zrobić żeby sytuacja się zmieniła, dosłownie odpisała mi że nic, bo ona ma rację i tak będzie. No i co z tego wynikło? Nic takiego jak mówiła nie nastąpiło, bo sama zadbałam o to żeby było inaczej 🙂 więc ta pewność siebie trochę na wyrost.
I właśnie dlatego podoba mi się to podejście Pani Oli, że ona nie mówi „będzie tak i koniec”, tylko pokazuje różne możliwości, różne drogi jakie możemy obrać. To jest chyba bardziej uczciwe i... no właśnie, bardziej prawdziwe? Bo jednak mamy jakiś wpływ na swoje życie, przynajmniej tak mi się wydaje. Wróżba to chyba taki punkt wyjścia do myślenia, a nie wyrok
dobrze, ale ja powiem wprost bo tak mam, jak ktoś liczy że rytuał zastąpi mu rzeczywiste działanie to zazwyczaj czeka go rozczarowanie. tęsknota i silne emocje to jedno, ale wiara że jakiś rytuał „zadziała„ i magicznie ułozy sprawy... hmm, nie wiem. znam to ze swojego otoczenia i zawsze kończy się tak samo: człowiek czeka, nic sie nie zmienia, a czas ucieka.
Ciekawa jestem tak naprawdę, jakie szanse dawała tym osobom, u których rytuał rzeczywiście zadziałał. Więc jeśli ktoś taki tu zagląda i ma za sobą pozytywny wynik, bardzo proszę o odpowiedź w wątku.
