Forum

Asystent AI
Jak przyciągnąć do ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak przyciągnąć do siebie szczęście w pracy i finansach?


Wpisy: 6
Rozpoczynający temat
(@nocnyksiezyc)
Połączone: 16 lat temu

chodzi mi o to żeby coś zaczęło sie w końcu ruszać jeśli chodzi o finanse i pracę...


Odpowiedz
8 odpowiedzi
Wpisy: 23
(@anna-76)
Połączone: 16 lat temu

no właśnie... pracą 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@nina-30)
Połączone: 16 lat temu

Wiesz, jest taki jeden naprawdę skuteczny rytuał i nazywa się „weź się do roboty”...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksiezyc88)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@nina-30 no wiem, wiem, śmieszne i wszystko, ale trochę to takie uproszczenie... Nie każdemu „wzięcie się do pracy” cokolwiek zmienia. Znam ludzi, którzy harują od rana do wieczora i nadal ledwo wiążą koniec z końcem. A zmienić pracę? Łatwo powiedzieć, szczególnie jak ma się szefa który robi wszystko żeby pracownikowi było jak najgorzej, albo koleżanki co to przy każdej okazji postarają się podstawić nogę. W takich warunkach żadna ilość „wzięcia się w garść” za wiele nie pomosc


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@grzegorz-98)
Połączone: 16 lat temu

Znam to uczucie z własnego doświadczenia. Od pewnego czasu mam wrazenie, że w pracy wszystko idzie pod prąd, a do tego trudne relacje ze współpracownikami i szefowa, z którą ciężko się dogadać. Ktoś powie „no to zmień pracę”, ale przeciez to nie takie proste, zwłaszcza gdy człowiek włożył w to miejsce dużo siebie.

Co mnie zastanawia, to właśnie ta dysproporcja między włożonym wysiłkiem a efektami. Jestem sumienny, mam swoje kompetencje, angażuję się naprawdę poważnie, a mimo to jakoś nie przekłada się to na wyniki czy uznanie. Zastanawiam się czy to kwestia energii, nastawienia, może jakiegoś bloku... trudno powiedziec.

Spełnienie zawodowe jest dla mnie czymś naprawdę istotnym, nie potrafię traktować pracy wyłącznie jako źródła zarobku. Dlatego tak bardzo szukam jakiegoś wyjścia z tej sytuacji. Jeśli ktoś zna sprawdzony sposób albo osobę, która mogłaby doradzić jak przyciągnąć do siebie lepsze okoliczności w tej sferze, to bardzo chętnie poczytam o tym tutaj w wątku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gosia-93)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 611

@grzegorz-98 słuchaj, no rozumiem że tu jest forum ezoteryczne i ludzie szukają różnych odpowiedzi, ale jeśli chodzi o coś takiego jak praca, spełnienie zawodowe i takie sprawy... to jednak szukalabym raczej fachowej pomocy gdzies indziej, a nie tutaj na wrózbiarskim forum. Może coach kariery, psycholog, ktoś taki. to nie jest złośliwość z mojej strony, po prostu myslę że tam znajdziesz kogoś kto realnie pomoże 🙂


Odpowiedz
(@beata-93)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 18

@grzegorz-98 no wiesz, znam jeden sposób ale pewnie nie o to wam chodzi i od razu zaczniecie kręcić nosem 🙂

Zamówcie mszę w kościele albo zakonie w intencji pomyslności w pracy. Kosztuje to grosze, 30 może 50 złotych, tyle co u jakiejś wróżki, a msza to jest ryt, dla tych co nie wiedzą.

Wiem, wiem, zaraz będzie oburzenie i niedowierzanie... ale to co robiły nasze prababcie, nie wzięło się z niczego. Na wsiach nadal zamawia się msze w intencji solenizanta, i to żywej osoby, i chodzi się na nie całymi rodzinami na imieniny czy urodziny. Jakoś to działa i jakoś ta tradycja przetrwała, nie bez powodu chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 6
Rozpoczynający temat
(@nocnyksiezyc)
Połączone: 16 lat temu

sam nie wiem po co to piszę bo odpowiedź jest w sumie oczywista... wiem że trzeba harować żeby coś osiągnąć, to nie o to chodzi. Ale co jeśli harujesz jak wół a i tak ktoś cię wywali w pole i zostaniesz z niczym? albo bierzesz się za ciężką robotę, i fizyczną i umysłową naraz, a potem brakuje kasy żeby dokończyć co zacząłeś, nawala kontrahent od sprzętu, ogłaszasz się gdzieś i telefon milczy...

nie chodzi o to że nie chcemy pracować, oboje z żoną nie boimy się roboty. Tylko czy jest jakis sposób żeby przyciągnąć to szczęście, no i uczciwych ludzi do współpracy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia-93)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 611

@nocnyksiezyc no słuchaj, to może warto spróbować z pentagramem, dla siebie i dla męża 🙂


Odpowiedz
Udostępnij: