Forum

Asystent AI
Czy rytuały mogą po...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy rytuały mogą pomóc, gdy czujesz się dla wszystkich niewidzialny


Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Nie wiem czy dobrze trafiłam z tym tematem do tej kategorii, ale napiszę bo nie mam gdzie indziej. Mam od jakiegoś czasu takie dziwne poczucie, że jestem niewidzialna. Nie chodzi mi o depresję ani nic takiego, to bardziej... energetyczne? Rozmawiam z ludźmi a oni mnie nie słyszą, patrzą gdzieś obok, zapominają co mówiłam dosłownie pięć minut wcześniej. Nawet w pracy, nawet w rodzinie. Koleżanka mi powiedziała że może mam za słabą aurę albo coś takiego. Czy w ogóle istnieją jakieś rytuały które mogłyby coś takiego zmienić? Czy to brzmi absurdalnie?


Odpowiedz
47 odpowiedzi
Wpisy: 468
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Nie brzmi absurdalnie, to bardzo realne odczucie i słyszałam o tym od kilku osób. Pytanie tylko co masz na myśli mówiąc że to "energetyczne" - bo to może być kilka różnych rzeczy. Czy to poczucie masz wszędzie tak samo, czy bardziej w konkretnych miejscach albo z konkretnymi osobami?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Gizelka83 Bardziej wszędzie, ale tak się zastanawiam to może trochę gorzej w miejscach gdzie jest dużo ludzi naraz. jakby tłum mnie pochłaniał zamiast żebym w nim była. Rodzina to osobna hstoria, ale też 🙂


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Henryka02 Zanim ktoś poda konkretne rytuały to chciałabym się upewnić że mówi o czymś co jest dla niej problemem, a nie żeby dostosować się do oczekiwań innych. Bo widziałam na tym forum wątki gdzie ludzie chcieli "być bardziej widoczni" bo czuli presję rodziny czy środowiska, a nie dlatego że sami tego chcieli. To ma znaczenie przy intencji rytuału.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

oj tam, to co opisujesz kojarzy mi się z czymś, o czym czytałam w kontekście czakry gardła i czakry splotu słonecznego jednocześnie. Kiedy obie są mocno zablokowane, człowiek dosłownie przestaje "istnieć" w przestrzeni społecznej - głos nie niesie, obecność nie jest odczuwana przez innych. Ale zanim będę cokolwiek sugerować, to mam pytanie - czy to jest nowe, czy masz to od zawsze?


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Trochę nie rozumiem tego z aurą, bo sama o tym niewiele wiem, ale mam podobny problem szczerze mówiąc. Chodzi o to że nawet jak mówię głośno to ludzie mnie nie słyszą, a potem jak ktoś inny powie dokładnie to samo to wszyscy kiwają głowami. To jest strasznie frustrujące. Myślałam że to po prostu taki mam charakter ale może faktycznie coś za tym stoi 😀


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co opisuje Henryka02 i Polcia93 ma kilka możliwych przyczyn i nie wpadałbym od razu w jeden schemat. Istnieje coś takiego jak "energetyczna nieobecność" i to nie jest metafora - to dosłownie stan, w którym ciało eteryczne jest jakby cofnięte, skurczone. Pytanie tylko czy to jest coś co się wydarzyło nagle czy narastało latami, bo od tego zależy podejście. czy ktróś z was pamięta kiedy to się zaczęło?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Anastazy56 A czy to nie może być tak, że ta "nieobecność energetyczna" jest skutkiem, a nie przyczyną? serio, że najpierw ktoś przez długi czas jest ignorowany i ta energia po prostu... ucieka? Jak mechanizm obronny?


Odpowiedz
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Kabalistka05 To bardzo dobre pytanie i myślę że oba kierunki są możliwe. Znam osoby u których zaczęło się od trudnego okresu w życiu, rodzina, praca, i potem jakby coś w nich zgasło. Energetycznie wyglądało to tak jakby aura była dosłownie spłaszczona, blisko ciała, bez tej normalnej "bańki". Kamienie które wspomagają obecność to na przykład granat czerwony albo tygrysie oko, ale to nie jest tak że weźmiesz kamień i będziesz widoczna od razu.


Odpowiedz
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Urszulka_98 No właśnie chciałam zapytać czy jest coś co działa szybciej, bo te kamienie to rozumiem że długoterminowe. Czy są jakieś rytuały bardziej konkretne?


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobre pytanie i myślałam o tym. eee, Chcę tego dla siebie, nie dla kogoś. Mam wrażenie że zanikam i to mnie przeraża, że przestanę w ogóle istnieć dla świata. Nie o popularność chodzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 116

@Henryka02 Czytam ten wątek i mam wrażenie że trochę mieszamy kilka różnych rzeczy. Henryka02 mówi o konkretnym odczuciu, że jest niewidoczna, a tu już lecimy w bindrune i blokady czakr. Może zacznijmy od czegoś bardziej przyziemnego - są rytuały które mają za zadanie po prostu zaznaczyć swoją obecność w przestrzeni, bez żadnej ezoteryki głębokiej. Palenie ziół i intencja, konkretna, nie ogólna. Albo praca z lustrem, którą niektóre tradycje używają nie do wróżenia ale do odbudowania poczucia własnego miejsca w świecie.


Odpowiedz
(@sennica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 209

@Polaryska.x Rytuał z lustrem to chyba coś więcej niż tylko symbolika? Bo słyszałam różne opinie, że lustra w magii to nie takie proste.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

no i, słuchajcie, jest coś co w magii ceremonialnej nazywa się przywołaniem obecności i to nie jest wcale taki rzadki rytuał. Pracuje się ze swoim imieniem, z głosem, dosłownie z zajmowaniem przestrzeni. Są tradycje nordyckie gdzie robi się to z pomocą run - Ansuz jest odpowiedzialna za głos i komunikację, a Sowulo za widoczność, obecność w sensie słonecznym. Można zrobić z nich bindrune, ale to trzeba umieć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@felicytka91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 83

@Jacenty.ka A co to znaczy "bindrune trzeba umieć"? chodzi o to żeby po prostu nie robić tego na ślepo czy jest jakieś konkretne ryzyko?


Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Jacenty.ka Nie mieszałbym tu tak od razu Ansuz i Sowulo w bindrune, bo to nie jest tak prsote jak połączenie dwóch symboli. Sowulo to runa słońca i ma swoją specyfikę, nie każdy z nią pracuje i wychodzi z tego dobrze. Są prostsze punkty wejścia jeśli ktoś nie ma doświadczenia z runami.


Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Anastazy56 No ale nie powiedziałem żeby to robić bez przygotowania. Napisałem że trzeba umieć. Zresztą Sowulo to jedna z run bez odwróconej pozycji, więc ryzyko jest mniejsze niż przy innych.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

To zależy jak to robimy. praca z lustrem jeśli chodzi o obecności i widzialności to coś zupełnie innego niż wróżenie z wody czy wywoływanie. Chodzi o to żeby dosłownie patrzeć na siebie i mówić do siebie, zwracać się do siebie po imieniu. To brzmi prosto ale dla osób które czują się niewidoczne jest to często bardzo trudne, bo oznacza że muszą same siebie zobaczyć najpierw.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Urszulka_98 Mnie nie interesuje teraz dyskusja czy to autosugestia czy nie, bo i tak tego nie rozstrzygniemy. Bardziej chciałam zapytać, bo gdzieś wyżej było o tym głosie i o mówieniu do siebie po imieniu - jak to dokładnie wygląda? Urszulka_98 Bo wspomniała o lustrze ale nie rozwinęła.


Odpowiedz
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 116

@Henryka02 Chcę wróćić do czegoś co napisała wcześniej - że gorzej jest w tłumie, że tłum ją pochłania. ojej to mnie zastanawia, bo to może być ważna wskazówka do tego jakie rytuały w ogóle szukać. Nie każdy rytuał zadziała tak samo jeśli problem jest specyficznie z przestrzenią publiczną.


Odpowiedz
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Polaryska.x Tak, i to jest chyba sedno. W domu z jedną osobą jest lepiej, choć nie idealnie. W pracy czy na spotkaniach z kilkoma oobami - już gorzej. A w większej grupie to dosłownie czuję że znikam fizycznie, jakby mój głos nie docierał.


Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Henryka02 To co opisujesz pasuje do czegoś co w bioenergoterapii nazywamy kurczeniem się pola. Pod wpływem obcych energii aura dosłownie się zwęża, szczegolnie u osób które w dzieciństwie nauczyły się być niewidzialnymi, bo to było bezpieczniej. Rytuał sam w sobie nie wystarczy jeśli to jest wzorzec głęboko zakorzeniony.


Odpowiedz
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Anusia_H A skąd wiadomo że to wzorzec z dzieciństwa? Bo wydaje mi się że Henryka02 nie mówiła nic o dzieciństwie, a ty już to zakładasz. Może to jest coś innego.


Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Kabalistka05 Racja, nie powinna zakładać. Powiedziałam "może pasować" nie że tak jest. Henryka02, czy masz poczucie że to było zawsze, czy coś się zmieniło w którymś momencie?


Odpowiedz
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Anusia_H Wracając do kamieni bo pytałam o coś innego - napisała że to może być wzorzec z ciała, kurczenie się. Czy jest jakiś rytuał albo praktyka która pracuje właśnie z tym, z ciałem, a nie z głowem? Bo czuję że to jest właśnie ten problem, że moje ciało gdzieś znika, a nie tylko myśli.


Odpowiedz
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 221

@Kabalistka05 Przepraszam że wracam do tego co powiedziała o autosugestii - bo mi dalej to siedzi w głowie. Bo dobrze, efekt może być realny, zgadzam się. Ale czy wtedy w ogóle można mówić o rytuale czy to jest po prostu taki bardziej ozdobny sposób na motywację? Nie podważam, naprawdę chcę to rozgryźć dla siebie.


Odpowiedz
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Polcia93 A czy to jest jakaś hierarchia że "ozdobna motywacja" jest gorsza? o matko, może rytuał jest właśnie tym - strukturą, która pozwala motywacji zadziałać głębiej niż zwykłe postanowienie. Sama nie wiem, ale nie sądzę żeby ta granica była taka ostra.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@pochwist85)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie może głupie ale po co w ogóle rytuał skoro to brzmi jak problem psyhologiczny? Nie lepiej po prostu porozmawiać z kimś, terapeutą czy kimś takim?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Pochwist85 To nie jest głupie pytanie. Myślę że jedno drugiego nie wyklucza i nikt tutaj nie mówi żeby rezygnować z terapii. Rytuał robi coś innego - angażuje ciało, przestrzeń, intencję w sposób który sama rozmowa nie zawsze osiągnie. Ale jeśli ktoś jest w bardzo ciężkim miejscu to oczywiście, wsparcie specjalisty jest ważne.


Odpowiedz
(@pochwist85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Anusia_H No dobra, rozumiem że jedno drugiego nie wyklucza. Ale jednak mam wątpliwość - jak ktoś nie jest widziany przez innych, to co dokładnie ma zmienić zapalenie świecy albo praca z lustrem? Serio pytam, bo nie rozumiem mechanizmu.


Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Pochwist85 Mechanizm jest taki, że rytuał zmienia nie świat wokół ciebie, tylko sposób w jaki ty w nim stoisz. To nie jest tak, że ktokolwiek "zobaczy cię" dlatego że spalisz kadzidło. Chodzi o to, że pewne czynności wykonane z intencją robią coś z postawą, z napięciem w ciele, z tym jak zajmujesz przestrzeń. To nie jest magia w sennsie hokus-pokus.


Odpowiedz
(@felicytka91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 83

@Anastazy56 Wróćcie do tych run bo napisał że Sowulo ma swoją specyfikę. Chciałam zapytać - a jakie są te prostsze punkty wejścia o których pisał? bo mnie runy interesują ale właśnie nie chcę zaczynać od czegoś co może pójść nie tak.


Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Felicytka91 Z run najprostsze do pracy z obecnośścią są Raidho i Wunjo. Raidho jest o zajmowaniu swojego miejsca w przestrzeni, o ruchu i obecności w świecie, dosłownie. Wunjo to harmonia, ale też radość z własnego istnienia. Można je nosić, rysować, medytować z nimi. Bez łączenia, bez bindrune na start. To jest dobry punkt wejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@polcia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale to brzmi jak autosugestia trochę? Że rytuał działa bo my wierzymy że działa 😉 Nie oceniam, naprawdę pytam, bo chcę zrozumieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Polcia93 A czy to jest w ogóle problem jeśli tak jest? Jeśli efekt jest realny, czyli ktoś zaczyna być bardziej zauważany, to czy ważne jest czy zadziałało "naprawdę" czy przez autosugestię 😉


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym nie sprowadzała tego od razu do autosugestii, bo to jest takie deprecjonujące określenie. Pracowałam z afirmacjami i runami i to nie jest tak że po prostu "uwierzyłam i się stało". Coś w tym jest głębszego, ale rzeczywiście trudno to opisać bez wchodzenia w całą teorię.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze że pytasz, bo rzeczywiście nie dopowiedziałam. Chodzi o to żeby stanąć przed lustrem, najlepiej wieczorem, przy świetle świecy jeśli masz, i zwracać się do siebie bezpośrednio. Mówisz swoje imię, mówisz "widzę cię", "jestem tu". Brzmi banalnie, ale osoby które mają problem z byciem widzianymi często dosłownie nie potrafią utrzymać kontaktu wzrokowego z własnym odbiciem. to jest coś w sobie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sennica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 209

@Urszulka_98 A to nie jest właśnie ta granica o której mówiłam wcześniej? Że lustro to jednak nie takie proste? Jeśli ktos ma z tym trudność to może lepiej zacząć bez lustra żeby nie było za dużo naraz?


Odpowiedz
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Sennica To jest dobry punkt. Nie musi być lustro od razu. Można zacząć od samego głosu, mówić do siebie w przestrzeń, wymawiać własne imię na głos w domu gdy jesteś sama. To też robi robotę, naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Medytacja z runą to nie jest żadna wielka tajemnica. rysujesz ją na kartce albo kamieniu, siadasz, wpatrujesz się i próbujesz poczuć co z niej wynika. Są szkoly które mówią żeby wizualizować ją w ciele, wejść w jej kształt. Ale na początek naprawdę wystarczy spokojne patrzenie i oddech.


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

hmm, Szczerze to myślę że było zawsze, ale może przez lata jakoś sobie radziłam i teraz jest po prostu gorzej. Trudno mi powiedzieć skąd to się wzięło, dlatego tu piszę bo może rytuał to nie terapia ale przynajmniej coś mogę zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@alusia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam od początku i mam takie pytanie może trochę z boku - czy jest jakiś kamen, który pomaga z tym byciem widzianią? Bo wyżej ktoś wspominał o kamieniach ale nie pamiętam już kto i co dokładnie. Coś z tym tygerysim okiem może?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Alusia88 Tygrysie oko jak najbardziej, ale zależy do czego. Ono bardziej wzmacnia pewność siebie i klarowność myślenia, czyli jest pomocne pośrednio. Jeśli chodzi konkretnie o bycie widzianą, to ja bym sięgnęła po karneol albo cyytryn. Karneol naprawdę działa na to żeby wychodzić do świata, mówić, być aktywną. Cytryn z kolei jest o radości z własnej obecności. Nie twierdzę że kamień załatwi wszystko, ale jako towarzysz rytuału, albo po prostu codzienny element - może coś wnosić.


Odpowiedz
(@alusia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 205

@Urszulka_98 O karneol nie pomyślałam, dzieki! A jak go nosić najlepiej? Chodzi o to żeby miał kontakt ze skórą czy to nie ma znaczenie? I czy jak kupię w zwykłym sklepie to będzie dobry czy musi być z jakiegos konkretnego miejsca?


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

To rozróżnienie między autosugestią a rytuałem trochę kuleje, bo zakłada że wiemy co to "naprawdę" znaczy że coś działa. Rytuał ma strukturę, intencję, powtażalność. właśnie to go odróżnia od przypadkowego życzenia. no ale, Czy to psychoologia czy coś więcej - nie wiem i nikomu nie będę udowadniał. Ale efekt zmiany nastawienia ciała, głosu, obecności przez regularną praktykę jest opisany też poza ezoteryką, więc argument o samym złudzeniu mi nie przechodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak, to ważne rozróżnienie. Ciało to zupełnie inna praca niż afirmacje. Pierwsza rzecz którą bym zaproponowała to praca z czakrą splotu słonecznego, bo ona odpowiada za poczucie własnego miejsca w świecie, dosłownie za to czy jesteś obecna. Można to robić przez oddech, przez ruch, przez kolor żółty w przestrzeni, przez kamień - i tutaj akurat cytryn o którym pisała Urszulka też pasuje 🙂 Ale zanim wejdziesz w rytuał, warto sprawdzić czy potrafisz w ogóle poczuć ten obszar ciała świadomie. Czy masz z tym jakiś kontakt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Anusia_H A jak to sprawdzić ten kontakt z czakrą? Masz na myśli po prostu położenie ręki i skupienie, czy jest jakaś konkretna technika do tego żeby sprawdzić czy tam coś "jest"? ojej, bo sama z runami pracuję przez ciało, ale czakry to już trochę inne podejście i nie chcę mieszać.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam pytanie do Henryki bo może ono wniesie coś do tej rozmowy o ciele. Piszesz że znikasz w tłumie. Czy to jest tak że też fizycznie zmieniasz wtedy postawę, opuszczasz ramiona, mówisz ciszej? Bo jeśli tak, to rytuał który zaczyna się od ciała, od ustawienia go, może być lepszym punktem wejścia niż cokolwiek z kamieniami czy runami.


Odpowiedz
Udostępnij: