Forum

Asystent AI
Co się dzieje, gdy ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Co się dzieje, gdy dwie osoby wykonują ten sam rytuał w tym samym momencie, ale daleko od siebie

Strona 3 / 3

Wpisy: 117
(@sigilmistrz86)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, princeton PEAR to jest ciekawy trop ale trzeba uważać bo te badania były wielokrotnie krytykowane za metodologie. Nie mowie że nic nie pokazuja ale żeby na nich budować teorie o synchronizacji rytuałów to trzeba być ostrożnym z drugiej strony to są jedne z niewielu prób naukowego podejścia do tego tematu więc calkowite odrzucenie tez głupie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Sigilmistrz86 Zgadzam się z tą ostrożnością, ale mam wrażenie że w tej rozmowie nie próbujemy udowodnić czegoś naukowo tylko zebrać obserwacje i zobaczyć czy wyłania się jakiś wzorzec. i wzorzec który się wylania jest taki że: synchronizacja w czasie robi różnicę, relacja między uczestnikami ma znaczenie, a stan wewnętrzny każdej osoby wplywa na coś choć nie wiemy dokładnie na co i jak. To nie dowód ale to coś.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam pytanie trochę z boku, ale mi to siedzi od jakiegos czasu w tej rozmowie. Mówicie o synchronizacji w czasie jakko o zmiennej, ale nikt nie powiedział co zrobić jeśli obie osoby chcą ją osiągnąć a mają utrudnienia techniczne, na przykład są w roznych strefach czasowych i jedna ma obowiązki których nie może przestawić. czy jest sens robić rytual z przesunięciem o godzine w tej samej dobie, czy to już przestaje miec sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Tarninka Ja miałam taka sytuację, przesunięcie o dwie godziny, i szczerze mówiąc nie wyczułam żadnej różnicy w porównaniu do wcześniejszych prob które robilysmy jednoczesnie. Ale to może być kwestia tego że i tak obie wiedziałyśmy kiedy tamta robi i mentalnie jakoś tam towarzyszyłam nawet przy przesunięciu. Nie wiem czy to cokolwiek znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

oj tam, a może to jest wlasnie odpowiedz na to pytanie? Ze swiadomosc tego co robi druga osoba, nawet bez fizycznej synchronizacji zegarowej, robi wiecej niz sama godzina. Mentalnie jesteś z kimś w tym samym miejscu bo wiesz że to właśnie teraz. Przynajmniej ze swojej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@wizjoner57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Obserwuje tę rozmoe od dawna i mam jedno pytanie które mi nie daje spokoju. Jak to się ma do sytuacji kiedy nie ma drugiej osoby w ogole tylko ktos wykonuje rytual w intencji kogos innego bez jego wiedzy? Bo tam nie ma synchronizacji, nie ma wspolnej intencji, jest tylko jeden wykonawca z intencją skierowana na zewnatrz. czy to jest w ogole porownywalny przypadek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kingusia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Wizjoner57 To jest zupełnie inna kategoria i nie mieszałabym tego. Synchronizacja zakłada że dwie strony coś razem wykonują, nawet jeśli są daleko. Rytuał w czyimś imieniu bez jego wiedzy to działa na zasadzie zupełnie innego mechanizmu, bardziej modlitwa wstawienniczy czy praca z polem czyjejś energii. Te dwie rzeczy mogą się uzupełniać w praktyce ale pytanie tytułowe dotyczy pierwszego scenariusza.


Odpowiedz
Wpisy: 155
Rozpoczynający temat
(@trzygłow06)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, dobrze że Kingusia to rozróżniła bo faktycznie to inna rozmowa. Odnosząc się do tego co Hyzop powiedziała o świadomości, to mi się laczy z czymś co gdzieś czytałem o rytuale jako strukturze uwagi. Nie chodzi o to zeby mechanicznie wykonac czynnoścci w tej samej chwili, tylko żeby uwaga obu osób spotkała się w tym samym punkcie. Gdozina to tylko koordynata świadomość tego co dieje się po drugiej stronie to cos więcej


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

To co Trzygłow napisal o strukturze uwagi to mnie zatrzymalo. Bo jak to rozumieć w praktyce? Że samo skupienie uwagi w tym samym kierunku już tworzy jakiś most niezależnie od godziny zegarowej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kometkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Hyzop Właśnie to mi się wydaje sensowne. że to nie tyle czas co keirunek uwagi ale wtedy pytanie czy w ogóle potrzeba drugiej osoby skoro mozna skupić uwagę na itencji samemu. eh, co takiego dodaje ta druga oosba po drugiej stronie?


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Kometkaa Myślę że to jest właśnie sedno. Druga osoba dodaje cos czego sam nie możesz wygenerowac czyli niezależne potwierdzenie. jak dwa punkty tworzą linię prostą jeden punkt to tylko punkt. Jeden człowiek skupiony na intencji to jedna wola, dwie niezależne wole skupione na tym samym to juz coś innego strukturalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 155
Rozpoczynający temat
(@trzygłow06)
Połączone: 2 lata temu

Augur to ladna metafora z tą linia. Ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem czy mówisz że sama wielosc osób robi roznice czy że ta wielość plus synchronizacja w czasie? wiesz co, bo to jednak dwie rozne tezy


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Obie naraz, ale hierarchicznie. wielość bez synchronizacji to kumulacja, synchronizacja bez wielości to intensyfikacja. razem to coś trzeciego. Przynajmniej tak to widzę na podstawie tego co obserwowałem przy pracy grupowej.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słuchajcie, ale ja mam opór do tej metafory z linią. Dwa punkty tworzą linię tylko jeśli są w jakimś układzie odniesienia. Dwie osoby robiące ten sam rytuał daleko od siebie, bez kontaktu, bez wspólnego układu, to co konkretnie je łączy żeby tworzyły coś razem? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Serafinka Dobre pytanie i myślę że odpowiedź zależy od tego w co się wierzy. Jeśli przyjmujemy że intencja ma jakiś substrat coś więcej niż tylko stan neurologiczny, to ten substrt może być właśnie tym układem odniesienia. Jeśli nie przyjmujemy, to rzeczywiście dwa izolowane akty to po prostu dwa izolowane akty.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

no mam wrażenie że ta rozmowa cały czas oscyluje między dwiema ramami i nie decydujemy się na żadną. Albo rozmawiamy o subiektywnym doświadczeniu uczestników albo o jakimś obiektywnym efekcie zewnętrznym. Serafinka właśnie pyta o to drugie a Jasiek odpowiada warunkowo. Może warto to rozdzielić?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Opaline A mozna rozdzielić? Znaczy, subiektywne doswiadczenie uczestnika tez jest jakims efektem. Niekoniecznie mniejszym niz zewnetrzny. Jak ktoś wychodzi z rytuału z zupełnie innym stanem niz wchodzi, i to się powtarza, to czy to jest mniej realne dlatego ze jest wewnętrzne?


Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Hyzop ma racje że nie można tego zbagatelizować. Ale chyba chodzi o to że jak pytamy \"czy to wzmacnia\" to rórznimy się co do tego co ma być wzmocnione. Czy wzmocnione ma byc moje odczucie, mój stan, moja intencja, czy efekt w świecie zewnętrznym. to są różne pytania.


Odpowiedz
(@wizjoner57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 80

@Tarninka I właśnie dlatego ta romzowa nie ma jednej odpowiedzi bo kazdy rozuie to pytanie troceh inaczej. Mne od poczatku chodziło bardziej o to pierwsze, o stan. ale slysze że dla Trzyglowa choodzilo o to trzecie.


Odpowiedz
Wpisy: 155
Rozpoczynający temat
(@trzygłow06)
Połączone: 2 lata temu

Tak mnie chodziło o efekt na coś poza mna. ale teraz zastanawiam sie czy to w ogóle jest rozdzielalne. jeśli mój stan w trakcie rytualu jest mocniejszy dlatego że wiem że ktoś robi to samo to przecieżż ten mocniejszy stan wplywa na to co wysylam. wiec posrednio wraca do efektu zewnętrznego.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

To co Trzygłow opisuje to jest pętla sprzężenia zwrotnego i w bioenergetyce to jest dokładnie ten mechanizm którego szukamy w pracy grupowej. Stan uczestnika nie jest oddzielony od efektu on jest częścią procesu generowania tego efektu. Dlatego praca nad stanem to nie jest miękka otoczka tylko rdzeń działania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Agatka03 Okej, ale jesli to petla sprzezenia zwrotnego, to co jest jej zrodlem? Co sprawia że stan jednego uczestnika w ogole moze wpłynąć na cos poza nim? Nie kwestionuję seriio pytam, bo to jest dla mnie brakujące ogniwo w tym rozumowaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest pytanie na które nie ma odpowiedzi w obrębie jednego paradygmatu. Jeśli zostaniesz w ramach konwencjonalnej fizyki, nie ma mechanizmu. Jeśli wyjdziesz poza, masz kilka kandydatow splatanie kwantowe, pole morficzne Sheldrake'a, tradycyjne koncepcje eteru. Żadne nie jest udowodnione ale każde coś proponuje. I właśnie dlatego ta rozmowa jest ciekawa, bo zahacza o granicę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sigilmistrz86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Azalia Muszę tu wejsc z jednym zastrzezeniem. sheldrake jest bardzo często przywoływany w takich rozmowach ale jego pole morficzne to hipoteza, i to kontrowersyjna nawet w środowiskach alternatywnych. Nie mowie że bledna, ale lubię żebyśmy nazywali rzeczy po imieniu. ojej no podobnie ze splątaniem kwantowym, to jest zjawisko udowodnione ale na poziomie cząstek, nie makroobjektów takich jak ludzkie intencje.


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Sigilmistrz86 Zgadzam się z ostrożnością w nazewnictwie. Ale zauważ że ta roozmowa nie próbuje udowodnić mechanizmu, tylko opisac obserwację obserwacja jest taka że synchronizacja zdaje się robić różnicę. mechanizm jest otwarty. I to jest uczciwa pozycja. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Odnosząc się do tego, co powiedział Trzygłow kilka postów temu, że posrednio wróciło do efektu zewnetrznego przez pętlę stanu. to mi się wydaje najciekawszym watkiem w tym wszystkim. Czy ktokolwiek probowal celowo manipulować swoim stanem przed rtuałem i sprawdzać czy to przekłada się na coś mierzalnego? Mam na myśli jakikolwiek parametr niekoniecznie naukowy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Obserwatorka Tak, i opisywałam to wcześniej jeśli chodzi o pracy z polami. Celowe ustawianie stanu przed sesją dawało wyraźnie różne wyniki na tym obiekcie który był przedmiotem pracy. Ale mierzalny to słowo kłopotliwe bo nie mam protokołu pomiarowego, mam obserwację zmiany której nie umiałabym inaczej wyjaśnić.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

ehh, a mi się nagle nasuneło pytanie zupełnie z innej strony. Mówiliśmy dużo o tym co się dzieje gdy dwie osoby działają razem świadomie. Ale co jesli dwie osoy robią ten sam rytual w tym samym czasie zupełnie niezależnie bez wiedzy o sobie?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: