Forum

Asystent AI
Co robić, gdy rytua...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Co robić, gdy rytuał wykonywany przez lata nagle przestaje działać

Strona 2 / 2

Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wczytuje się w tę rozmowę i mam takie poczucie, że troche wszyscy zakladamy że Wiesia wie co czuje tylko nie umie tego opisać a co jesli po prostu jest teraz w takim miejscu, że nie wie czego potrzebuje? I moze dlatego rytuał nie daje efektu bo ona sama nie ma teraz kontaktu z tym co potrzebuje 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifmistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Tamarka_79 to jest bardzo mozliwe. Są takie momenty życiowe Turner nazwal je liminalością ale nie chodzi o termin, chodzi o to że człowiek jest między. nie wie czego potrzebuje, bo stary porządek się rozsypał, a nowy jeszcze nie powstal. I w takim miejscu każda praktyka może sprawiać wrażenie pustej, nie dlatego że jest zła, ale dlatego że trafia w próżnię.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@balbinka99)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam że wejdę z boku, ale zastanawiam sie nad czymś prostym. wiesia, czy w ogole lubilas ten rytual? Mam na mysli, czy byl taki moment gdy robilas go z przyjemnością czy od zawsze byl bardziej z obowiazku? no ale Bo może to też cos mówi o tym co sie teraz dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 154
Rozpoczynający temat
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Balbinka, to dziwne pytanie i jednocześnie dobre. Na początku to był wysiłek, potem stał sie czymś co po prostu lubię meić w dniu. Nie był z obowiązku ale nie wiem czy z przyjemności w dosłownym sensie. Bardziej że czułam się gorzej bez niego niż dobrze z nim. eh Teraz nie czuję ani lepiej, ani gorzej. I to jest może najbardziej dezorientujące


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

to co opisujesz czyli że nie czujesz ani lepiej ani gorzej, może być objawem dwóch zupełnie różnych rzeczy. Albo odrętwienia emocjonalnego, które sprawi że nic nie będzie działać bo nie ma gdzie trafiać, albo że po prostu zmieniłaś się na tyle że potrzebujesz czegoś innego. Jak rozróżnić jedno od drugiego? jak się czujesz poza rytuałem, w zwykłych momentach dnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Rasphul szczerze mowiac, tez trochę pusto. nie depresyjnie, nie dramatycznie, ale jakby coś się wyciszyło. no i, Może to jest właśnie ten moment o ktorym mówił Glifmistrz, to bycie między.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Jest cos w tym co opisuje Wiesia co mnie skłaia do pewnej ostrożności. Mówi o pustce, o tym że nic nie działa że nie wie czego potrzebuje. To może być faza przejścia jak tutaj sugerujemy, ale może też być po prostu zmeczenie albo coś co warto omówić z kims spoza tej rozmowy. Nie mówię że to jedno wyklucza drugie ale warto mieć to z tyłu głowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@Wajdelota rozumiem co maasz na myśli i masz rację, że to nie jest wykluczające. Ale chcę się upewnić, że nie przeskakujemy za szybko do wniosku że problem jest gdzie indziej. Wiesia opisuje cos konkretnego, że rytuał który pomagał przestał dawać poczucie zakotwiczenia. To jest pytanie o praktykę, nie tylko o samopoczucie ogólnie.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@dobrochna_j)
Połączone: 2 lata temu

Wajedlota ma racje, że warto to rozdzielić. Ale Jowitka też. Mnie bardziej interesuje jedno konkretne pytanie do Wiesi, czy probowalas przez ostatni czas robić rytual inaczej niż zwykle? Zmienić kolejność porę cokolwiek? Albo swiadomie go odpuścić na kilka dni żeby zobaczyć co się dzieje bez niego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Dobrochna_J odpuściłam raz na kilka dni i nic szczególnego się nie stało. Co chyba też było dziwne, bo wczesniej gdy go pomijalam to czułam wyraźnie że czegos brakuje. Teraz nie czułam tej roznicy. I to mnie bardziej zaniepokoiło niż sam fakt że nie dziala.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz, że nie czujesz roznicy bez niego, to chyba jest najważniejsza informacja w całej tej rozmowie. bo to nie znaczy że rytuał przestal działać. to może znaczyć że sie rozlaczylas z tym czemu sluzyl. i pytanie czy to jest coś do naprawienia czy może właśnie sygnał że pora na coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale co to znaczy rozłączyć się z czemu służył? Jak sie to czuje? Mam na myśli czy jst jakis konkretny znak że tak właśnie jest a nie że po prostu rytuał jest nieaktualny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifmistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Gencjana Celne pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi hmm, rozni ludzie opisują to różnie. Jedni mówią że czynnosci stały sie mechaniczne, inni że przestali w ogóle myslec o tym co robią podczas rytuału, inni że maja poczucie jakby mowili do pustego pokoju. wiesia opisała kilka z tych rzeczy, właśnie to poczucie pustki i braku różnicy. To nie jest dowód, ale wskazówka. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

A może zamiast szukac czy to rozłączenie czy zmeczenie czy czas na zmiane po prostu zapytac inaczej. Wiesia, czego teraz brakuje ci w tym rytuale? nie tego co dawniej dawal, ale co chciałabyś żeby byl teraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Mantra_F chyba... że czuabym że mnie słyszy. Wiem że to brzmi dziwnie, bo to jest moja własna praktyka. Ale przez lata miałam poczucie że jest cos w tym rytuale co mnie odbiera, jakby ktoś był po drugiej stronie. i teraz tego nie czuję. jakbym mówiła do siebie w zamkniętym pokoju


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@glifmistrz)
Połączone: 2 lata temu

To co Wiesia opisuje na końcu że czuje jakby mówła do siebie, jest dla mnie kluczem do całej tej rozmowy. Bo przez lata rytuał działał właśnie dlatego, że było poczucie kontaktu, czegoś po drugiej stronie, nieważne jak to nazwiesz. I teraz tego nie ma. Pytanie czy to jest kwestia stanu wewnętrznego Wiesi, czy może rytuał po prostu wyczerpał swoją formę i potrzebuje czegoś nowego żeby znowu otworzyć ten kanał. serio, znam osoby które w pewnym momencie musiały dosłownie rozebrać swój rytuał na części i zbudowac go od nowa, nie dlaatego że coś zrobiły źle, ale dlatego że się rozwinęły i stara forma przestała im odpowiadać. Wiesia, czy masz jakieś skojarzenie z tym że to moze być właśnie ta sytuacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Glifmistrz mam trochę inne podejście do tego. bo poczucie że ktoś jest po drugiej stronie to nie jest warunek konieczny żeby rytuał miał sens albo skutek. Niektóre tradycje w ogóle nie zakładają żadnego odbiorcy, czynność jest celem sama w sobie, zmienia stan wykonującego bez żadnej zewnętrznej instancji. I może właśnie to się tu dzieje, że Wiesia przez lata budowała poczucie kontaktu, które było jej sposobem na skupienie, a teraz to skupienie jest możliwe bez tego obrazu. Co nie musi znaczyć że coś się popsuło. eee, Choć rozumiem że subiektywnie może to być dezorientujące.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: