Forum

Asystent AI
Co robić, gdy niemo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Co robić, gdy niemowlę przeszkadza w rytuałach - kiedy w ogóle znaleźć czas

Strona 2 / 2

Wpisy: 94
(@pustelka67)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo konkretne pytanie i myślę że każdy kto miał dziecko albo przeszedł przez jakiś intensywny okres życia wie o czym mówisz 🙂 Dyskomfort po nieudanym rytuale i dyskomfort z braku koncentracji to naprawdę dwa rozne odczucia. U mnie to pierwsze jest bardziej jak coś zostało niedokończone, drugie bardziej jak wyrzuty sumienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Pustelka67 I właśnie to rozróżnienie jest ważne dla Franio.x praktycznie. bo jesli to drugie to problem nie jest w rytuale tylko w oczekiwaniu wzgledem siebie. A przy niemowlęciu to oczekiwanie trzeba chyba trochę przepisać bo inaczej wszystko będzie tylko zrodlem poczucia winy


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@goryczka55)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale czy to nie jest trochę tak że sami sobie komplikujemy? pytaałm o tę mechaniczną wersję bez skupienia bo mi się wydaje że cialo naprawdę zapamiętuje gest. Przy nauce instrumentu jest cos co sie nazywa muscle memory i to działa nawet kiedy glowa jest gdzie indziej 😀 Moze rytual dziala podobnie na poziomie fizycznym? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Goryczka55 Muscle memory to jedno ale tu chyba chodzi o coś więcej palce zapamiętują akord OK. Ale co zapamiętuje gest rytualny? Samo wykonanie czy kontekst w którym był robiony? Nie jestem przekonany że to jest to samo


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Arnold59 to jest właściwie pytanie o to czy rytuał jest bardziej bliższy treningowi czy modlitwie. Przy treningu powtarzalność buduje umiejetnosc niezależnie od nastroju 🙂 Przy modlitwie, przynajmniej w wielu tradycjach, powtarzalność bez obecności jest... dyskusyjna. franio.x co ty sam czujesz że twoja forma bliższa jest czemu?


Odpowiedz
Wpisy: 125
Rozpoczynający temat
(@franio-x)
Połączone: 2 lata temu

Bliższa modlitwie chyba choć nie lubię tego słowa bo kojarzy mi się z petycją. bardziej jak nawiązywanie kontaktu. I właśnie dlatego myślę że pół uwagi to nie jest po prostu gorszy kontakt, tylko inny rodzaj czynnosci ktory nie wiem czy w ogóle liczyć do tej samej kategorii


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iga04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Franio.x Mam wrażenie że ta rozmowa zaczyna być bardziej o teologii niż o tym jak ma przeżyć najbliższe miesiące z niemowlęciem i praktyką. Wróćmy może do ziemi. Franio.x, czy jest w twojej formie jeden element który subiektywnie czujesz jako centralny? Nie rdzenny w sensie filozoficznym, tylko taki że kiedy go robisz, czujesz że jesteś w tym?


Odpowiedz
(@franio-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Iga04 Jest. Zapalenie. Sam moment kiedy pojawia się światło. To jest chyba sekunda albo dwie, ale jest takie przesuniecie. tylko że potem dziecko płacze i to przesunięcie się urwało.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

To \"nawiązywanie kontaktu\" jest zresztą w wielu tradycjach definiowane jako warunk konieczny. W praktyce szamańskiej rdzeń nie jest w gestach, tylko w tym że coś odpowiada. Gesty są po to żeby stworzyc warunki. Jeśli tych warunków nie ma, bo dziecko płacze w tle, to pytanie czy w ogóle coś po drugiej stronie czeka. 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@inkantka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Leopold A co jeśli po drugiej stronie jest zawsze, a to my jesteśmy tymi którzy zamykają drzwi albo zostawiaja je uchylone? Wtedy gesty bez skupienia to nie jest brak kontaktu, tylko słabszy sygnał. Nie każda tradycja zakłada że to od nas zależy stuprocentowo


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Kurczę, to jest dosc zasadnicza rzonica teologgiczna nie tylko techniczna. model Leopolda zakłada warunkowość, twój Inkantko zaklada cos bliższego stalej obecności. Oba są wewnetrznie spójne ale dają zupełnie inne odpowiedzi na pytanie Franio.x. przy modelu warunkowym czekasz na okno. Przy modelu stałej obecności skrócona forma ma sens bo sygnał jest słabszy ale nie zerowy. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@pustelka67)
Połączone: 2 lata temu

OK więc masz swój moment wejścia i on trwa sekundę. To jest coś z czym da się pracowac. Pytanie czy możesz zorganizować te dwie minuty wokół tej jednej sekundy, a resztę traktowac jako opcjonalną


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 147

@Pustelka67 To jest bardzo konkretne i właściwe, ale mam pytanie do Franio.x, czy to zapalenie działa jeśli wiesz że za chwilę musisz wstać 😉 oj czy ten moment wymaga poczucia że masz czas?


Odpowiedz
Wpisy: 125
Rozpoczynający temat
(@franio-x)
Połączone: 2 lata temu

Tego nie wiem bo nie próbowałem z pełną świadomością że czas jest. zwykle kiedy przerywałem to było przez zewnętrzne okolicznosci, nie przez to że sam wyznaczałem koniec. Moeż to jest ekpseryment do zrobienia, wejść z zamiarem że mam trzy minuty i tyle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Franio.x I chyba obie są potrzebne w różnych momentach. Mechaniczne kiedy masz serio zero żeby nie stracić kontaktu z fizyczną strona. krotkie i pelne kiedy msaz trochę cazsu i chcesz zeby coś naprawdę zadziałało. Franio.x, na jakmi etapie jets dziecko bo od tego zależy ile realistycznie masz tych okien tygodniowo?


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@erazm)
Połączone: 2 lata temu

W zendo stosuje się coś podobnego. krótkie, pełne siedzenie zamiast długiego z rozproszeniem. tameshite miru wypróbuj i sprawdz. trzy minuty z pelnym wejściem jest w tej filozofii leppsze niż pol godziny z błądzącym umysłem. Oczywiście to inne tradycja i inna forma, ale zasada jest ta sama liczy się jakosc obecności a nie jej długość.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wlasnie i wróćmy do pytania Goryczki55 o mechaniczne przejście, bo to jest inna ścieżka niż krotkie ale pełne. te dwa warianty nie są tym samym. Mechaniczne daje ciaglosc ciała. krótkie ale pełne daje ciągłość jakości. Franio.x może potrzebować zdecydować ktory problem rozwiązuje, utrzymanie nawyokwej obecnoości przedmiotów czy utrzymanie glebokosci kontaktu. 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka55)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 115

@Bernadka02 Nie pomyslalam o tym że to są dwa rozne problemy. Myslalam że mechaniczne moze służyć temu samemu co pelne tylko słabiej no i, a ty mowisz że to są w ogóle inne funkcje.


Odpowiedz
Wpisy: 125
Rozpoczynający temat
(@franio-x)
Połączone: 2 lata temu

Dobra spróbuję. Dziecko ma teraz niecałe cztery miesiace więc jest ten etap kiedy sny się trochę wydłużają, ale nadal są nieprzewidywalne. rano bywa spokojniej, ale to różnie. wieczór odpada kompletnie bo wtedy jest \"faza kolikata\", jak to mój partner nazywa. środek dnia to loteria.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czttery miesiace to akurat ten moment kiedy niektórzy mówią że robi sie latwiej a inni że trudniej, zależy od dziecka. Ale jeśli poranki bywają spokojniejsze to bym sie tam skierowal. Pytanie ile masz wtdey dla siebie, bo to ważne zanim zaczniesz eksperymentować z tymi trzema minutami o ktorych mówiłeś 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iga04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Arnold59 I tu jest chyba clou tego co Franio.x opisuje, bo te trzy minuty mogą byc w teorii, a w praktyce zanim wejdziesz, zapalasz, to juz słyszysz że coś się rusza. Franio.x czy ten moment zapalenia to sekunda wejścia, działa kiedy jesteś w środku czegoś innego, czy potrzebujesz do niego dojsc stopniowo?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@pustelka67)
Połączone: 2 lata temu

Mnie zastanawia jeszcze jedno. Mówiłeś że to przesunięcie się urwało kiedy dziecko zapłakało. ale czy urwało się w środku, czy ono w ogóle zdążyło zaistnieć? Bo to jest roznica miedzy przerwaniem a nieotwarciem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franio-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Pustelka67 Zdązyło zaistnieć. To był moment dosłownie po zapaleniu, coś sie zmieniło w powietrzu, a potem płacz i wszystko się zamknęło. Więc przerwanie, nie nieotwieranie. Chociarz teraz jak to piszę to myślę że może to jest ważne rozróżnienie dla tego eksperymentu z trzema minutami.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@erazm)
Połączone: 2 lata temu

Jeśli zdążyło zaistnieć, to znaczy że twoja przepustowość jest w porządku 😉 Prolbem jest tylko z podtrzymaniem a to zupełnie inny problem do rozwiazania. W praktykach tybetańskich jest coś co się nazywa \"jednopunktowosc\" i trenuje się ją właśnie przez krótkie, regularne wejścia, nie przez jedno długie. Paradoks jest taki że skracanie czasu może poprawić jakość nie pogorszyc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 147

@Erazm A to jednopunktowość to jest coś co się trenuje niezależnie od rytuału czy tylko w jego kontekście? Bo zastanawiam się czy Franio.x moglby ćwiczyć to przy jakichś neutralnych czynnościach w ciągu dnia, zeby potem latwiej wchodzić w te trzy minuty kiedy już jest ten moment z zapaleniem.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: