Witam wszystkich. Nie do końca wierzę w magię i takie rzeczy, ale sytuacja zmusiła mnie do szukania pomocy wszędzie gdzie sie da...
Otóż będąc w piątym miesiącu ciąży zostałam chrzestną córeczki mojej siostry. Dopiero później ktoś mi wspomniał, że jest jakis przesąd mówiący że ciężarna nie powinna być matką chrzestną. W tamtej chwili nie potraktowałam tego poważnie, zresztą i tak już byłam po wszystkim.
Cztery miesiące temu urodziłam córeczkę i mała od początku ciągle choruje. Wozimy ją po różnych specjalistach, a każdy mówi coś innego. Dostajemy wielkie listy leków, które wzajemnie się wykluczają i w ogóle nie działają. Ostatnio usłyszałam od lekarzy że już nie wiedzą co jej dolega, i to mnie złamało.
Niedawno, szukając kolejnego specjalisty, przypadkiem trafiłam na stronę z opisami przesądów i od razu przypomniał mi się ten o ciążarnej chrzestnej. Nie wiem ile w tym prawdy, ale jestem gotowa zrobić wszystko żeby moje dziecko przestało cierpieć.
Czy ktoś z was wie może jak można „odkręcić” taki przesąd? Będę wdzięczna za każdą podpowiedź
Chciałam się spytać... kiedy sie o tym przesądzie dowiedziałaś? Jeszcze w ciąży czy już po urodzeniu malucha?
czarcie ziele to coś co naprawde polecam w takiej sytuacji, zwłaszcza dla dziecka. wykąp siebie i maluszka w wywarze z ziela ostrożenia i zobaczysz ze pomoze 🙂
nie wierzysz w magię, ale wierzysz w magiczną moc lekarzy? 😀 to trochę bez sensu hej. na kolki są herbatki z kopru włoskiego, znane od dosłownie wieków i działają świetnie! a chemia to zostaw do testowania na świnkach morskich... szkoda ich też trochę ale no... ktoś musi 😉
szczerze to byłam ostatnio u wróżki Sary i powiem wam, że jestem naprawdę zadowolona z efektów. większość wróżb sie sprawdziła, co mnie trochę zaskoczyło... zajmuje się też rytuałami, więc jej zakres jest szerszy niż tylko wróżenie. jeśli ktoś chce wiedzieć coś więcej, to pytajcie tutaj, chętnie opiszę swoje doswiadczenia dokładniej 🙂
