Za jakiś miesiąc będziemy się z mężem przeprowadzać do nowego domu... on sam go wybudował. Szukam teraz jakichś rytuałów albo zwyczajów, może runy, nie wiem... cokolwiek co można by zrobić przy takiej okazji. Czy ktoś z was zna coś co pomogłoby zadbać o dobre energię w nowym miejscu, jakoś je ochronić i zabezpieczyć przed tym co złe? Nie za bardzo wiem od czego zacząć, ale zależy mi żeby nam się tam dobrze mieszkało 🙂
no wiecie co, jak się człowiek wprowadza do nowego miejsca to ja zawsze polecam dwa rytuały... jeden to montaż piorunochronu, drugi to wykupienie dobrej polisy ubezpieczeniowej 🙂
Szczerze mówiąc... żaden rytuał nie wystarczy, jeśli człowiek sam w sobie nie niesie spokoju. Dom jest tylko przestrzenią, odbiciem tego, co wnosimy do środka własnym sercem i myślami. Można okadzać, solić progi, stawiać symbole na wszystkich czterech ścianach, a i tak jeśli przeniesiemy ze sobą niepokój, lęk czy niezałatwione sprawy, to żaden rytuał nam tego nie oczyści.
szczerze to troche sceptycznie do tego podchodzę, ale podobno palenie białej szałwii ma oczyszczać przestrzeń... możesz spróbować jeśli wierzysz w takie rzeczy
nie rób żadnych rytuałów sama z siebie do takich rzeczy.. lepiej zapytaj jakiejś dobrej wróżki żeby oczyściła to miejsce 🙂
Wydaje mi sie, że na dobry początek biała szałwia w zupełności wystarczy.
Na samym początku warto zrobić dobre oczyszczenie przestrzeni, i wcale nie musisz mieć białej szałwii żeby to zrobić 🙂 ja polecam korzeń pokrzywy albo gałązki cedru do okadzania, sprawdza się świetnie. Po skończonym okadzaniu mozna jeszcze podsypać sola progi, taki dodatkowy zabezpieczający akcent. No i wg starych wierzeń żelazo pod progiem albo nad drzwiami skutecznie odpędza złe energie, warto o tym pamiętać przy przeprowadzce.
Ludzie chyba nie potrafią już sami nic zrobić, jakiś rytuał na każdą okazję, na nowy dom też trzeba koniecznie... śmieszne to trochę, naprawdę.
