Cześć, piszę tu bo zbieram materiały do takiej zbiorowej pracy o zamówieniach, no wiesz, zaklęciach, uroakach - tych prawdziwie staropolskich, takich co wyrosły z naszej własnej kultury i tradycji. Nie tylko tych kobiecych czy męskich, ale też zwierzęcych, typowych dla wsi i gospodarstw. Chodzi mi o coś, co naprawdę funkcjonowało i może wciąż funkcjonuje w konkretnych miejscach, w konkretnych rodzinach.
Szukam osób, które chciałyby wziąć udzial w ankiecie albo krótkim wywiadzie. Ale żeby być szczera - nie interesują mnie praktyki zaczerpnięte skądinąd. Chodzi mi o ludzi w różnym wieku, którzy opierają się w swoich działaniach właśnie na tych naszych, rodzimych zamowieniach. Wiem że takie osoby istnieją, zwłaszcza na wsiach, tylko że zwykle trudno do nich dotrzeć.
Zakres jest szeroki - od zamawiania płodności kobiet, przez odczynianie uroków nad dzieckiem, aż po takie rzeczy jak chociażby zawijanie wiśni w Boże Narodzenie żeby dobrze obrodziła. Chodzi mi zarówno o samą warstwę językową zamówień, jak i o to co dzieje się dookoła słów, cały ten obrządek.
Jesli chcesz żeby twoje dane pojawiły się w pracy - świetnie, jeśli wolisz anonimowość - też żaden problem. Projekt jeszcze raczkuje, ale bardzo zależy mi żeby to wyszło jak należy 🙂
Ojj, ja też chciałabym taką wiedzę posiadać...
