Forum

Asystent AI
Rytuały miłosne w d...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuały miłosne w długodystansowych związkach - co zmienia się gdy osoby żyją oddaleni

Strona 2 / 2

Wpisy: 175
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do Klimci - ten pomysł z samą kromką bez świec i bez dodatków mi się podoba. Sama bym chyba zaczęła od czegoś takiego, bo jak czytam o tych wszystkich zestawach z ziołami, kolorami świec, fazami księżyca, to mi się odechciewa zanim w ogóle zacznę.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@paulinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 63

@Cyrkonia mnie tez to przytlacza. wolze cos prostego co robie regularnie niz wielkie ceremonie raz na pol roku. moja babcia tez nic nie robila ze świecami, po prostu mowila ze "trzeba pomyśleć o kims dobrze przy jedzeniu" i tyle


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 791

@paulinka i to jest właściwie sedno. Babcie nie nazywały tego rytuałem, ale robiły dokładnie to samo co my tu próbujemy odtworzyć z książek. Tylko że one miały to wpisane w dzień jako oczywistość, a my musimy się tego uczyć od nowa, bo gdzieś po drodze zostało wyrzucone.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 683

@Halny77 dokładnie. W antropologii to się nazywa codzienna sakralność. Czynności powtarzalne, do których przyzwyczajenie nadaje im znaczenie głębsze niż samo wykonanie. Mary Douglas pisała o tym, że granica między zwykłym a obrzędowym jest płynna i zależy głównie od nastawienia wykonującego.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 494

@Zenobia a czy w innych kulturach jest coś podobnego do tego nakrywania dla nieobecnego? Bo my tu rozmawiamy głównie o polskich i słowiańskich rzeczach, a ciekawi mnie czy ludzie gdzie indziej też tak robili.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 919

@Kenta_88 w Meksyku Dia de los Muertos, gdzie zostawia się jedzenie dla zmarłych. W Japonii podczas Obon też przygotowuje się posiłki dla przodków. W Indiach jest shraddha, ofiara z jedzenia dla nieobecnych krewnych. Wszędzie podobny schemat - tylko że tam głównie dla zmarłych, a u nas rozszerzono to też na żyjących oddalonych.


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Pelagiusza_J ciekawe że właśnie ta granica między zmarłym a oddalonym żyjącym jest tu cienka. Bo w obu przypadkach chodzi o kogoś kogo nie ma fizycznie, a chcesz żeby był obecny w jakiś sposób. Może dlatego ten gest jest taki uniwersalny.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1372

@Vinta dobre spostrzeżenie. Z perspektywy praktycznej nieobecność to nieobecność, niezależnie od przyczyny. Gest karmienia kogoś kogo nie ma to gest wbrew tej nieobecności. Dlatego działa podobnie psychologicznie u osoby która gotuje, czy mówimy o partnerze w innym kraju czy o babci której już nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam to wszystko i mam pytanie - a co z gotowaniem dla osoby która jest obok ale w trudnym momencie, np. choruje albo jest w depresji? Czy intencja w gotowaniu też się tu liczy, czy to już inna kategoria?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1757

@Kryska liczy się jeszcze bardziej moim zdaniem. Karmienie chorego to bardzo stary gest opiekuńczy i wiele kultur traktuje to jako półrytualną czynność. Tylko tu już nie ma elementu "na odległość" o którym mówimy w tym wątku, to bardziej kierunek niesienia siły komuś kto jest obok.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Czulu dorzucę że jak gotujesz dla chorego, to dobrze świadomie pracować z czakrą serca w trakcie. Otwierasz ją wcześniej, ręce się ogrzewają, i ta energia idzie w jedzenie. Sprawdzone u mnie w domu.


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 599

@Nikodem71 nie wiem czy bym to tak konkretnie ujmował. Czakry to jeden model, w jogicznych tekstach o gotowaniu raczej mówi się o stanie umysłu kucharza niż o energii kierowanej przez konkretne ośrodki. W Ajurwedzie jest pojęcie, że gotujący przekazuje swój nastrój w jedzenie - jak gotujesz zdenerwowany, to wychodzi inne danie niż jak gotujesz spokojny. Bez wchodzenia w mechanizm, sama obserwacja jest stara i potwierdzona w wielu tradycjach.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: