Forum

Asystent AI
Rytuały miłosne a o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuały miłosne a obecne uczucia osoby docelowej - czy można zmusić coś co nie istnieje

Strona 2 / 2

Wpisy: 334
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zatrzymajmy się na chwilę przy tym co Iwetka powiedziała, bo to jest sedno całego tematu. Nie mówi że rytuał nie działa. Mówi że działa inaczej niż się zakłada. I ta różnica jest kluczowa. Bo jeśli efekt jest, ale nie taki jakiego się oczekuje, to pytanie czy to w ogóle jest efekt rytuału miłosnego, czy czegoś zupełnie innego.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@obsydianka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 328

@Runiarka i tu jest miejsce gdzie większość tradycji, które znam, wyraźnie rozróżnia rytuały притяжения od rytuałów tworzenia więzi. Te pierwsze wzmacniają istniejący potencjał, te drugie to w zasadzie próba pisania na czystej kartce. I historycznie, w tradycjach słowiańskich zresztą też, te drugie były używane bardzo rzadko i w bardzo konkretnych kontekstach, bo wiedziało się że efekty są nieprzewidywalne.


Odpowiedz
(@sigilmistrz86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 101

@Obsydianka a możesz powiedzieć jakie to były konteksty? Bo mnie to interesuje, nie żeby kopiować, tylko żeby rozumieć logikę tych tradycji. Zawsze mi się wydawało, że takie rzeczy były zarezerwowane dla sytuacji bardzo konkretnych, ale nigdy nie widziałem żadnego opisu co to znaczy konkretnie.


Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 328

@Sigilmistrz86 z tego co czytałam, chodziło głównie o sytuacje gdzie dwie rodziny chciały połączyć dobytek i małżeństwo miało być elementem tej umowy. Czyli nie chodziło o uczucia, tylko o stabilizację społeczną. I wtedy rytuał miał zbudować coś w rodzaju lojalności i wspólnego interesu, nie miłości w romantycznym sensie. Zupełnie inna funkcja.


Odpowiedz
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 148

To co @Obsydianka opisuje to jest coś, o czym rzadko się mówi przy rytuałach miłosnych, bo większość osób zakłada, że rytuał ma stworzyć uczucie romantyczne. A historycznie dużo tych praktyk miało cel czysto pragmatyczny. Ciekawe czy Strzybozka myśląc o rytuałach, ma na myśli budowanie uczucia czy raczej przyciągnięcie uwagi tej osoby?


Odpowiedz
(@strzybozka66)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 96

@Kometka08 uczucia. Zdecydowanie. Nie chcę żeby ta osoba po prostu na mnie patrzyła, chcę żeby coś poczuła. I właśnie dlatego to pytanie o to czy coś istnieje jest dla mnie tak ważne, bo jeśli nie ma nic, to co rytuał miałby wzmocnić.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

I wracamy do punktu wyjścia całego tego wątku. I dobrze, bo to pytanie jest naprawdę centralne. Tylko teraz mam do Strzybozki pytanie inne niż dotychczas. Gdybyś wiedziała na pewno, że tam nic nie ma, co byś zrobiła? Nie z rytuałem, ale w ogóle. Czy to zmienia twój plan?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybozka66)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 96

@Sybilka nie wiem. I to jest chyba część problemu. Nie wiem co bym zrobiła, gdybym wiedziała. Może właśnie dlatego tak upieram się przy pytaniu o rytuał, bo to takie... odkładanie decyzji.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

To co Strzybozka teraz powiedziała jest bardzo szczere i chyba dużo ważniejsze niż cała techniczna dyskusja o tym czy rytuał może coś stworzyć od zera. Bo jeśli pytanie o rytuał jest tak naprawdę ucieczką od decyzji, to żadna metoda nie pomoże. I nie mówię tego złośliwie, sama się łapałam na podobnym schemacie.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@marchewka63)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to nie jest normalne że się boi? Ja bym się też bała. Powiedzieć komuś o uczuciach to jest ryzyko odrzucenia i to jest bardzo realne. Rozumiem że rytuał wydaje się bezpieczniejszy, bo działasz bez narażania się na bezpośrednią odpowiedź.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@estragonka78)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Marchewka63 właśnie i to jest coś co rozumiem bardzo dobrze. Tylko że Sybilka zadała to pytanie w bardzo konkretny sposób i myślę że Strzybozka sama odpowiedziała sobie na coś ważnego. Że rytuał to jest tutaj może taki bufor, a nie cel sam w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@cynobryt05)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ale czy ktoś z was w ogóle spróbował zwykłego gadania z tą osobą zanim zaczął myśleć o rytuałach? Bo to co czytam to jest dużo energii włożonej w analizowanie kogoś z zewnątrz, z kart, ze snów, z astrologii, a najprostszej rzeczy jakby nikt nie próbował. Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybozka66)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 96

@Cynobryt05 próbowałam. Znaczy nie o uczuciach wprost, ale rozmawiałam z tą osobą, spędzałam czas, dawałam sygnały które wydawały mi się czytelne. I nic. Zero odpowiedzi na te sygnały. I właśnie dlatego tu jestem, bo czuję że coś jest zablokowane i szukam jakiegoś sposobu żeby to ruszyć z miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

ale to co piszesz to jest naprawdę ważna informacja, której nie było wcześniej. Bo teraz wiemy że nie chodzi o brak kontaktu, tylko o to że kontakt jest, sygnały są, a reakcji brak. I to całkowicie zmienia pytanie. Bo już nie pytamy czy można stworzyć coś z niczego, tylko dlaczego coś co powinno być widoczne nie przechodzi. I tu mnie zaczyna ciekawić jedna rzecz, czy ta osoba jest w ogóle teraz w miejscu gdzie jest otwarta na kogokolwiek, czy to może nie ma nic wspólnego z tobą konkretnie?


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@zenek-x)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, Sybilka dotknęła czegoś co mi też chodziło po głowie od jakichś kilku postów. Bo zablokowanie energetyczne u osoby docelowej to jest zupełnie inny problem niż brak uczuć. Miałem sytuację gdzie robiłem pracę w kierunku jednej osoby i przez długi czas nic, a potem okazało się że ona była w jakimś bardzo trudnym momencie i po prostu nie przepuszczała niczego nowego. Nie dlatego że nie chciała, tylko że nie miała przestrzeni. I potem jak to minęło, to bez żadnych dodatkowych działań coś się samo zmieniło. Więc pytanie do Strzybozki, czy wiesz coś o tym co ta osoba teraz przeżywa?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: