Forum

Asystent AI
Rytuał separacyjny ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuał separacyjny a rytuał miłosny - czy można je robić naraz?

Strona 4 / 4

Wpisy: 111
(@stasio)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe bo to stawia całą kwestię separacyjny plus miłosny w zupełnie innym świetle. Nie chodzi tylko o to żeby 'magicznie' odciąć jedną osobę i przyciągnąć drugą, ale żeby w międzyczasie coś z sobą zrobić. I w sumie to jest odpowiedź na pierwotne pytanie Czaromiry - nie możesz ich robić naraz właśnie dlatego że środkowy etap jest w tobie a nie w rytuałach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zbyszek90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Stasio to co napisałeś o tym 'robieniu czegoś z sobą' w środku - mam wrażenie że to jest właśnie ta część której ludzie najbardziej unikają. Bo separacyjny daje poczucie że 'już odciąłem', a miłosny daje nadzieję że 'zaraz będę miał'. A ta środkowa praca to jest po prostu niewygodna.


Odpowiedz
(@stasio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Zbyszek90 dokładnie. I myślę że dlatego to pytanie o robienie obu naraz w ogóle się pojawia, bo ludzie intuicyjnie chcą pominąć ten środek. Ale to trochę jakbyś chciał pomalować ścianę bez gruntowania - może się uda, ale nie na długo.


Odpowiedz
Wpisy: 187
Rozpoczynający temat
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

No i właśnie to jest chyba odpowiedź której szukałam, tylko nie ta której chciałam. Miałam nadzieję że da się to zrobić szybciej, że jest jakiś sposób żeby te dwa etapy połączyć albo skrócić ten środkowy. A tu wychodzi że ten środkowy jest właściwie całym sednem.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

ale czy ta środkowa praca to musi być rytuał? Pytam serio, bo jak ja to robiłam to część z tego była po prostu siedzenie i myslenie. Zapisywanie. Nie zawsze miałam świece ani cokolwiek, czasem po prostu robiłam to przy kawie wieczorem. Czy to liczy jako rytuał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Kazia84 to liczy. Rytuał w sensie magicznym to nie jest tylko zestaw akcesoriów. Chodzi o intencję i granicę - masz wyraźny początek i koniec tej pracy, wchodzisz w nią świadomie i wychodzisz z niej świadomie. Jeśli to miałaś przy tej kawie, to był rytuał, tylko niekoniecznie w kostiumie.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@eufemka63)
Połączone: 2 lata temu

To mnie zastanawia - bo zawsze myślałam że rytuał to jest coś co wymaga jakiejś konkretnej formy. Ale jak to opisujecie to wygląda bardziej jak nastawienie i świadome działanie niż konkretny przepis. Czy wobec tego ta separacja i ta inwentura mogą wyglądać zupełnie inaczej u różnych osób i nadal działać tak samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 200

@Eufemka63 tak, i to jest ważne rozróżnienie. Forma jest nośnikiem, nie treścią. Jeśli ktoś przeprowadza rozbudowany rytuał ze świecami i ziołami ale bez żadnej realnej refleksji co do wzorca, to ma ładny spektakl. Jeśli ktoś siada z kartką i kawą i uczciwie odpowiada sobie na pytania - to ma pracę. Pierwsze bez drugiego to dekoracja.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@jasnowidka02)
Połączone: 2 lata temu

ale co znaczy 'uczciwie odpowiada'? Jak wiadomo że się jest uczciwe wobec siebie a nie tylko sobie opowiada to co chce się usłyszeć? Bo mam wrazenie że to jest właśnie najtrudniejsza część


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 200

@Jasnowidka02 właśnie o to chodzi. To jest najtrudniejsze i nie ma tu złotego przepisu. Jednym z sygnałów jest dyskomfort - jeśli to co piszesz na tej kartce nie sprawia żadnego dyskomfortu, prawdopodobnie nie dotknęłaś jeszcze warstwy która wymaga pracy. Najłatwiej piszemy o tym co już wiemy i zaakceptowaliśmy.


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Jasnowidka02 Miałam właśnie tak jak Jasnowidka opisuje - pisałam i pisałam i myślałam że robię postępy, a potem trafiłam na jedno zdanie które zupełnie mnie zablokowało. Siedziałam z długopisem jakieś dwadzieścia minut i nic. Dopiero wtedy wiedziałam że to jest ten punkt. Masz rację Runolog że dyskomfort to sygnał.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 919

@Aldona03 i co zrobiłaś z tym zablokowaniem? Zostałaś przy nim czy zostawiłaś na później?


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Pelagiusza_J zostałam. Dosłownie siedziałam dopóki coś nie przyszło. Potem się okazało że to zdanie dotyczyło czegoś zupełnie innego niż relacja o której pisałam - jakiegoś starszego wzorca z rodziny. I nagle ta cała historia z poprzednią osobą nabrała zupełnie innego sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@polaryska93)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest chyba to co mnie najbardziej w tej rozmowie uderza - że te wzorce często nie są o tej konkretnej osobie tylko sięgają dalej. I separacyjny od jednej osoby może odkryć coś czego nie spodziewałaś się tam znaleźć.


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

To brzmi jak praca z internalizowanymi schematami przywiązania z teorii Bowlby'ego. On pisał że style przywiązania z dzieciństwa tworzą coś w rodzaju wewnętrznych modeli roboczych relacji - i te modele potem przykładamy do dorosłych związków niemal automatycznie. Może dlatego separacyjny tak często wychodzi poza samą osobę od której się odcinamy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stasio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Wiktor ale czy to zmienia coś praktycznie jeśli chodzi o to jak podchodzisz do samego rytuału? Znaczy fajnie wiedzieć dlaczego, ale czy ta wiedza zmienia co robisz?


Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 492

@Stasio myślę że tak, bo jeśli wiesz że wzorzec pochodzi z głębszego miejsca to możesz go zaadresować bezpośrednio zamiast tylko pracować na powierzchni relacji z konkretną osobą. Rytuał separacyjny skierowany tylko na 'odcięcie od Marka' to jedno, a taki który obejmuje też wzorzec który Marek uruchomił to drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

ale jak to zrobić technicznie? Bo mówisz o adresowaniu wzorca bezpośrednio ale ja nie bardzo wiem jak miałoby to wyglądać w praktyce. U mnie to wychodziło raczej organicznie przy tej inwenturze, nie planowałam że dojdę do czegoś głębszego.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie że próbowanie zaplanowania 'dojdę do głębszego' to trochę sprzeczność sama w sobie. Te głębsze warstwy wychodzą kiedy jest przestrzeń, nie kiedy mamy na nie harmonogram. Dlatego ta inwentura działa - bo to jest otwarta forma a nie pytania z gotowymi odpowiedziami.


Odpowiedz
Wpisy: 187
Rozpoczynający temat
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

To powoduje kolejne pytanie bo przez cały wątek zakładałam że chcę przeprowadzić separacyjny i miłosny możliwie blisko siebie. A teraz zaczynam myśleć że może wcale nie wiem ile czasu mi zajmie ta środkowa część i nie powinnam zakładać z góry kiedy jestem gotowa na miłosny. Tylko jak człowiek ma w ogóle zaplanować cokolwiek jeśli nie wie ile to potrwa?


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie planujesz. Planujesz etapy, nie daty. Wiesz że jest separacyjny, potem praca, potem miłosny. Nie wiesz ile potrwa środek i to jest ok. Jak zaczniesz spieszyć ten środek bo masz w głowie że 'za miesiąc robię miłosny' to będziesz skracać właśnie to co powinnaś rozciągnąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 187

@Pelagiusza_J to ma sens, bo przez chwilę miałam właśnie takie myślenie że 'okej, daję sobie miesiąc i potem działam'. A teraz jak to piszesz to widzę że to był po prostu lęk przed niepewnością a nie realne planowanie. Miesiąc to abstrakcja, nie wskaźnik gotowości.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale jak w takim razie w ogóle rozpoznać że ta środkowa praca jest skończona? Nie chodzi mi o idealny stan, tylko jakiś sygnał że 'okej, mogę iść dalej'. Bo bez jakiegoś punktu odniesienia można siedzieć w tej inwenturze w nieskończoność i też nie ruszyć dalej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 200

@Aldona03 to jest bardzo dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. U mnie to wyglądało tak że przestałem pisać z oporem a zacząłem pisać z czymś w rodzaju ulgi. Nie że wszystko rozwiązane, ale że sprawa jest przez mnie zobaczona i nie chowam jej już przed sobą. Nie wiem czy to jest mierzalne, ale to jest wyczuwalne.


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 575

@Runolog58 ulga to dobry sygnał, ale mnie się zdarzyło też że miałam ulgę zbyt wcześnie, bo po prostu skończyłam myśleć o czymś bez faktycznego przepracowania. Taka ulga bo wyszłam z tematu, nie ulga bo temat jest zamknięty. Jak to odróżnić żeby się nie okłamywać?


Odpowiedz
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Kazia84 pytasz o coś bardzo konkretnego i myślę że jedna różnica jest taka - czy ta ulga pojawia się kiedy odkładasz temat, czy właśnie kiedy do niego wracasz i coś w środku jest spokojne. Jeśli musisz uciec od tematu żeby poczuć ulgę, to on wciąż tam siedzi. Wróć do tego pytania które cię zablokowało i sprawdź czy teraz jest inaczej.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: