Forum

Asystent AI
Rytuał miłosny wyko...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuał miłosny wykonany z niskiej motywacji - czy w ogóle zadziała

Strona 4 / 4

Wpisy: 19
Rozpoczynający temat
(@elzuchna73)
Połączone: 2 lata temu

Wie. Powiedziałam jej wcześniej, jeszcze przed rytuałem. Reakcja była... neutralna. Nie odpychająca, ale nie taka jakiej bym chciała. I chyba właśnie ta neutralność sprawiła że sięgnęłam po rytuał - jakby nie mając odpowiedzi normalną drogą, szukałam jej inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@lapisowa72)
Połączone: 2 lata temu

To co Elzuchna pisze o tej neutralności - rozumiem to aż za dobrze. To jest chyba jeden z najtrudniejszych stanów, bo nie masz czego się uchwycić. Ani wyraźnej odmowy, ani wyraźnego zaproszenia. I wtedy człowiek szuka czegoś co da mu jakiś ruch w tej sprawie. Mnie to doprowadziło do podobnych decyzji.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 148

@Lapisowa72 I to jest chyba jeden z ważniejszych wątków całej tej rozmowy. Czy rytuał w takiej sytuacji jest próbą uzyskania odpowiedzi, czy próbą wpłynięcia na nią? Bo to są różne rzeczy, a można je łatwo pomylić albo robić jedno mówiąc sobie że robi się drugie.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 606

@Kometka08 Miałem kiedyś podobną rozmowę z kimś kto dużo wie o symbolice rytuałów i ta osoba powiedziała coś czego nie zapomnę - że rytuał jest jak soczewka. Skupia to co masz w środku. Jeśli masz w środku pytanie, skupi pytanie. Jeśli masz pragnienie, skupi pragnienie. Tyle że nie zawsze człowiek wie co ma w środku, dopóki rytuał tego nie pokaże.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1597

To co @Adept mówi o soczewce brzmi sensownie, ale mam wątpliwość - bo zakłada że rytuał głównie działa do wewnątrz. A co z tymi tradycjami gdzie rytuał ma realne działanie na zewnątrz, na okoliczności? Czy one po prostu się mylą, czy to jest coś co działa równolegle - i do wewnątrz i na zewnątrz?


Odpowiedz
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Taurus W tym co czytałem o magii operatywnej - tej bardziej zachodniej, hermetycznej - to są traktowane jako dwie strony tego samego. Zmiana wewnętrzna i zmiana zewnętrzna nie są rozdzielone, tylko jedna pociąga drugą. Ale kolejność jest kluczowa - najpierw wewnątrz, potem na zewnątrz. Jeśli to odwrócisz i próbujesz wymusić zmianę na zewnątrz bez zmiany wewnętrznej, to albo nic nie działa, albo działa krótko.


Odpowiedz
Wpisy: 1178
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do Elzuchny i tego co teraz - ona już jest po tej zmianie wewnętrznej, przynajmniej częściowej. Napisała że rozumie więcej o sobie niż przed rytuałem. Czy to nie znaczy że ten rytuał jednak zadziałał, tylko wolniej i w inną stronę? I że teraz właśnie jest ten moment kiedy zmiana zewnętrzna mogłaby mieć grunt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elzuchna73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 19

Czytam to co @Arat pisze i czuję że to może być prawda. Ale jednocześnie nie chcę teraz niczego wymuszać. Może właśnie o to chodzi - że zadziałało na tyle żeby mi pokazać że wymuszanie nie ma sensu. I że to nie jest porażka, tylko... inna lekcja niż się spodziewałam.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze to ujęłaś, Elzuchna. I to jest właśnie ta odpowiedź na tytuł wątku, do której doszłaś sama - nie przez to że ktoś ci to powiedział, tylko przez całą tę rozmowę. Rytuał zadziałał, tylko nie tam gdzie chciałaś. To się zdarza częściej niż się ludziom wydaje, a mało kto wraca żeby o tym napisać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 499

@Mniszek86 I to jest właśnie powód dla którego takie wątki są cenne - nie dlatego że dają gotowe recepty, tylko dlatego że ktoś opisuje rzecz od środka. Selenia albo Mietowa, albo ktokolwiek kto dopiero zaczyna myśleć o czymś podobnym - jak przeczyta ten wątek od początku, to dostanie coś czego żaden poradnik nie da. Mam tylko pytanie do Elzuchny - czy po tej rozmowie czujesz się z tym jakoś inaczej niż na początku?


Odpowiedz
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 341

To co @Ludwinia napisała o wartości takich wątków - zgadzam się, ale chcę dodać jeden niuans. Elzuchna przeszła przez tę rozmowę i doszła do czegoś dla siebie. Ale ktoś kto przeczyta ten wątek za pół roku, będąc w innym miejscu emocjonalnym, może wyciągnąć z niego coś zupełnie innego. I nie wiem czy to problem czy zaleta. Bo może właśnie taki wątek powinien być wieloznaczny - nie dawać jednej odpowiedzi, tylko stawiać pytania które każdy musi rozwiązać sam.


Odpowiedz
(@mietowa77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 44

@Chalcedonka Ale to trochę niepokojące, nie? Że ktoś w złym miejscu emocjonalnym przeczyta to i wyciągnie wniosek, że rytuał z desperacji jest okej, bo 'może zadziała inaczej'? Nie mówię że to błąd wątku, tylko zastanawiam się nad tym jak czytamy takie rzeczy kiedy bardzo chcemy żeby coś wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 19
Rozpoczynający temat
(@elzuchna73)
Połączone: 2 lata temu

Mietowa dotknęła czegoś ważnego i powiem szczerze - jak zaczęłam ten wątek, to też szukałam potwierdzenia że to co zrobiłam miało sens. Że 'zadziała'. Teraz jak czytam od początku, to widzę że zadawałam pytania w taki sposób żeby dostać konkretną odpowiedź. Może to jest właśnie ta niska motywacja w czystej postaci - nie desperacja, ale szukanie kogoś kto powie ci to co chcesz usłyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 1178
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Elzuchna to jest bardzo uczciwe co właśnie napisałaś. I ciekawe, bo niewielu ludzi przyznaje się do tego wprost, że pytanie było z góry ukierunkowane. Ale mam do ciebie pytanie - i nie musisz odpowiadać jeśli nie chcesz - czy teraz, po tej rozmowie, masz inne pytanie? Nie o rytuał, tylko w ogóle o tę sytuację.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@pandora94)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się czy w ogóle da się zrobić rytuał miłosny z miejsca gdzie nie ma żadnego ładunku emocjonalnego - bo żeby w ogóle chcieć robić rytuał, to musisz coś czuć do tej osoby, prawda? A silne uczucie prawie zawsze miesza się z jakimś lękiem, nadzieją, potrzebą. Czy w takim razie 'czysta motywacja' w rytuałach miłosnych to w ogóle możliwa rzecz, czy to zawsze tylko teoria?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: