Forum

Asystent AI
Rytuał miłosny podc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuał miłosny podczas menstruacji - zakaz czy przesąd

Strona 2 / 2

Wpisy: 310
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Zenek podniósł coś ważnego, bo ta sama logika działa w drugą stronę. Jeśli w czasie menstruacji jesteś bardziej wyciszona i robi się rytuał na przyciągnięcie czegoś z zewnątrz, a potem nic się nie dzieje - czy to rytuał zawiódł, czy po prostu zachowywałaś się inaczej wobec ludzi, bo miałaś gorszy dzień? Nie wiem jak można to rozdzielić bez bardzo długich, konsekwentnych obserwacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1011

A to co @Franciszka mówi - te 'długie konsekwentne obserwacje' - to chyba właśnie po to jest dziennik magiczny? Słyszałam że to standard w wielu tradycjach. Tylko szczerze, mało kto to tak naprawdę prowadzi przez dłuższy czas.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 764

@Larkis Ja próbuję i mogę powiedzieć że po kilku miesiącach faktycznie zaczynasz widzieć wzorce. Nie wiem czy to 'magia' czy zwykła samoobserwacja, ale coś z tego wynika. Tyle że to nie jest materiał na szybkie odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@bronek54)
Połączone: 7 miesięcy temu

To ile czasu mniej więcej trzeba żeby cokolwiek zobaczyć? Pytam bo mam wrażenie że każdy mówi 'obserwuj', ale nikt nie mówi jak długo ani co konkretnie notować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 334

@Bronek54 Minimum trzy pełne cykle żeby zobaczyć jakiekolwiek powtarzające się tendencje. I co notować? Nastrój, poziom energii, chęć do działania albo wycofania, i przy okazji - co robiłaś rytualnie albo intencyjnie w tym czasie. Bez tego nie ma z czego wyciągać wniosków.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@aldona05)
Połączone: 2 miesiące temu

Trzy cykle to trzy miesiące. Trochę długo jak na kogoś kto chce po prostu wiedzieć czy może robić rytuał w czasie okresu, czy nie. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Aldona05 Ale rozumiem frustrację, tylko magia nie działa na zasadzie instrukcji obsługi. Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich kobiet, bo każda ma inny cykl, inny poziom energii, inne doświadczenie. To co działa dla jednej, u innej w ogóle nie przejdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 216
Rozpoczynający temat
(@polcia93)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, ale to trochę rozmywa cały temat, bo wychodzi na to że odpowiedź zawsze brzmi 'sprawdź u siebie'. To jasne, ale jednak interesuje mnie co na ten temat mówią konkretne tradycje albo systemy. Nie po to żeby ślepo za nimi iść, ale żeby mieć jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 2173
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

To dobre pytanie do postawienia wprost. W Wicca faza menstruacji bywa utożsamiana z fazą Księżyca w nowiu lub pełni - zależy od szkoły. Część covens w ogóle nie ogranicza rytualnego działania kobiet w tym czasie, inne mówią że to czas na rytuały zdrowia i oczyszczenia, a nie przyciągania. Ale to wewnętrzne ustalenia, nie jakaś ogólna zasada. W tradycjach heksowych, z tego co czytałem, period magic to w ogóle osobna kategoria pracy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Seid A te tradycje heksowe - masz na myśli coś konkretnego? Bo widzę to słowo dość często w kontekście praktyk feministycznych, ale nie wiem czy to jest spójna tradycja czy raczej zbiór różnych podejść.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2173

@Ewunia Raczej zbiór. Termin 'hex' pochodzi od niderlandzkiego lub niemieckiego słowa na wiedźmę, a to co teraz nazywa się 'witch hex tradition' to często eklektyczna mieszanka cunning folk, folkloru germańskiego i współczesnej rekonstrukcji. Nie ma jednego kanonu. Dlatego to co znajdziesz pod tym szyldem może się mocno różnić między autorami.


Odpowiedz
Wpisy: 275
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

I tu wracamy do pytania Polci z tytułu - bo żadna z tych tradycji nie daje jasnej odpowiedzi. Jedne mówią tak, inne nie, trzecie że to zależy. Czy to znaczy że zakaz menstruacji w rytuale to po prostu coś co ktoś kiedyś wymyślił i poszło dalej?


Odpowiedz
Wpisy: 275
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie, to jest moje pytanie od początku tej rozmowy. Skąd w ogóle wziął się ten zakaz? Bo jeśli żadna tradycja nie mówi jednoznacznie 'nie rób w czasie okresu', to kto to ustalił i kiedy?


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

To ma korzenie dużo głębsze niż magia. W Starym Testamencie jest Kapłańska 15 - kobieta w czasie menstruacji jest rytualnie nieczysta, wszystko czego dotknie też staje się nieczyste. To weszło do kultury europejskiej przez chrześcijaństwo i zostało tam przez wieki. Nie wymyśliły tego wiedźmy, tylko patriarchalna religia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2173

@Franciszka Ale ciekawe że to samo pojawia się niezależnie w kulturach, które nie miały kontaktu z judeochrześcijaństwem. W hinduizmie kobiety w czasie menstruacji nie wchodzą do świątyni, w niektórych tradycjach szintoistycznych też są ograniczenia. Więc to nie jest tylko wynalazek Kościoła.


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Seid Zgadzam się, ale pytanie co za tym stoi. Czy to obserwacja że energia jest inna, czy po prostu stary lęk przed krwią i przed tym co niekontrolowane w kobiecym ciele? Bo to są dwie bardzo różne rzeczy i łatwo je mylić.


Odpowiedz
Wpisy: 764
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

A ja się zastanawiam - czy te zakazy w świątyniach hinduskich to naprawdę chodziło o energię, czy bardziej o higienę w czasach bez podpasek? Serio pytam, bo to mogło mieć zupełnie praktyczne wytłumaczenie, które z czasem otoczyło się religijnym uzasadnieniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 334

@Zenek75 Historycznie to pewnie jedno i drugie naraz. Ale widzę że wracamy do czegoś ważnego - żeby ocenić czy to zakaz czy przesąd, trzeba najpierw wiedzieć skąd pochodzi. A tu każda tradycja ma inne źródło.


Odpowiedz
Wpisy: 216
Rozpoczynający temat
(@polcia93)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, ale czy ktoś wie jak to wygląda w tych tradycjach, które nie zakazują? Bo Seid wspominał wcześniej o Wicca i o tym że część covens nie robi żadnych ograniczeń. Co zamiast tego mówią?


Odpowiedz
Wpisy: 2173
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

W Wicca, szczególnie w nurcie Dianowym, menstruacja jest wręcz traktowana jako czas zwiększonego kontaktu z Boginią - nie jako przeszkoda. Z kolei w niektórych tradycjach szamanistycznych rdzennych Amerykanek kobieta w czasie okresu ma własną moc, która może wchodzić w konflikt z mocą ceremonii, ale nie jest 'brudna' - jest po prostu zbyt intensywna do mieszania z innymi energiami. To inna logika niż zakaz.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1011

@Seid Czyli nie 'nie wolno', tylko 'nie warto mieszać bo może być zbyt dużo na raz'? To brzmi jakby chodziło o dozowanie, nie o tabu.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2173

@Larkis Mniej więcej tak to rozumiem. Chociaż 'zbyt intensywna' to moje uproszczenie - w tych tradycjach kobieta często odchodziła na ten czas osobno, co było zarówno ograniczeniem jak i przywilejem. Miała czas tylko dla siebie, co w tamtych społecznościach było rzadkością.


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 338

To ostatnie co @Seid mówi o czasie dla siebie - to mi się jakoś klika z tym co czuję podczas okresu. Mam wtedy mniejszą ochotę na cokolwiek społecznego. Może te tradycje po prostu opisywały coś co i tak naturalnie się dzieje, tylko potem ktoś to skodyfikował w zasady?


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 275

@apolonia Ale to że chcesz być sama to jedno, a czy to automatycznie znaczy że rytuał miłosny - który jest z definicji skierowany na kogoś innego - nie zadziała? Bo to są dwa różne pytania.


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 338

@Obsydiana No właśnie, tego nie wiem. Mówiłam o tym wcześniej że nie porównywałam świadomie, więc nie umiem odpowiedzieć na to konkretnie.


Odpowiedz
Wpisy: 496
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wtrącę się bo czytam to od jakiegoś czasu. Z mojej praktyki - i tu mówię o czakrach, bo to jest moje pole - w czasie menstruacji sacrum jest bardziej aktywne, co jest faktem fizjologicznym przerysowanym przez ciało energetyczne. Pytanie czy ta aktywność pomaga w rytuałach miłosnych, czy przeszkadza, zależy od tego czego konkretnie szukasz. Rytuał na miłość romantyczną a rytuał na połączenie emocjonalne to nie to samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@polcia93)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 216

@Reginka A możesz to rozwinąć? Bo nie za bardzo rozumiem tę różnicę między miłością romantyczną a połączeniem emocjonalnym w kontekście rytuału.


Odpowiedz
Wpisy: 496
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Mniej więcej tak: rytuał na miłość romantyczną często ma element przyciągania, działania na zewnątrz, wysyłania czegoś. Połączenie emocjonalne to raczej pogłębienie czegoś co już istnieje, praca wewnętrzna. W czasie menstruacji ta energia jest bardziej do wewnątrz niż na zewnątrz - więc drugie może być bardziej naturalne niż pierwsze.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

To co @Reginka opisuje to jest w sumie zgodne z tym co mówił Seid o Wicca - tylko powiedziane innym językiem. Faza menstruacji jako czas introspektywny, nie ekspansywny. Czy to nie jest po prostu opis tego samego zjawiska z dwóch różnych systemów?


Odpowiedz
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Franciszka Można tak powiedzieć, ale uważałbym z tym zrównywaniem. Czakry to jeden model, Wicca operuje innym zestawem pojęć. Podobne wnioski mogą wynikać z różnych założeń i niekoniecznie się wzajemnie potwierdzają - mogą po prostu być zbieżne przez przypadek albo przez to że oba systemy próbują opisać coś realnego.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 764

@Leonek A co byś powiedział że jest 'tym realnym' co oba próbują opisać? Bo to chyba kluczowe pytanie w tym wątku.


Odpowiedz
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Zenek75 Zmiana w funkcjonowaniu kobiecego ciała i psychiki w różnych fazach cyklu. To jest fakt biologiczny. Reszta - czy to czakra, czy faza księżycowa, czy moc wiedźmy - to interpretacja. I nie mówię że interpretacja jest zła, tylko że jest interpretacją, a nie tym samym co obserwacja.


Odpowiedz
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 246

To co @Leonek mówi o interpretacji ma sens, ale mam pytanie - czy to zmienia cokolwiek w praktyce? Znaczy, jeśli ktoś stosuje model czakrowy i w tym modelu sacrum jest aktywne podczas menstruacji, to czy powinien na tej podstawie modyfikować rytuał, czy nie? Bo na poziomie praktycznym to ma znaczenie bez względu na to jak to nazwiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 496
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Dokładnie o to chodzi. Mnie nie interesuje czy ktoś powie 'sacrum' czy 'księżycowa moc' - jeśli efekt jest ten sam i kobieta czuje zwiększoną wrażliwość w tym czasie, to na poziomie pracy z ciałem trzeba to uwzględnić. Pomijanie tego tylko dlatego, że 'to tylko interpretacja' jest moim zdaniem błędem.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Reginka Nie kwestionuję że coś się zmienia - zmiana jest faktem. Kwestionuję wniosek że skoro coś się zmienia, to automatycznie wiesz co z tym zrobić w rytuałach. Bo z tego że sacrum jest aktywne nie wynika wprost ani że rytuał zadziała lepiej, ani że gorzej.


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Leonek To jest uczciwe postawienie sprawy, ale problem polega na tym, że w tradycjach gdzie te praktyki istniały od stuleci, nie przeprowadzano randomizowanych prób. Wiedza była przekazywana przez obserwację i doświadczenie. Masz rację że to nie jest dowód naukowy, ale to nie znaczy że jest bezwartościowe.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2173

Dodam do tego co @Franciszka mówi - w tradycjach takich jak niektóre linie wicca gardneriańskiej to kwestia menstruacji przy pracy rytualnej była omawiana wprost, nie jako tabu ale jako kwestia doboru praktyki. Część mistrzów mówiła że kobieta w tej fazie ma naturalnie silniejszy kontakt z aspektami Ciemnej Bogini, więc rytuały związane z przyciąganiem i jasnością nie są tym, co teraz pasuje. Nie zakaz, tylko zmiana priorytetu.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1011

@Seid Ciemna Bogini to konkretnie który aspekt? Bo słyszałam różne definicje tego i nie chcę zgadywać.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2173

@Larkis W tradycji gardneriańskiej to głównie Hekate i Kali, ale też Morrigan - aspekty związane z końcem cyklu, transformacją, zejściem do głębi. Nie 'zło', tylko faza przed nowym początkiem. Dlatego menstruacja w tym systemie to czas bardziej na pracę z cieniem niż na rytuały skierowane na zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 216
Rozpoczynający temat
(@polcia93)
Połączone: 4 miesiące temu

Okej, ale wracając do początku tego tematu - czy to w takim razie znaczy że rytuał miłosny zrobiony w czasie okresu jest 'zły' czy po prostu nieefektywny? Bo to są jednak różne rzeczy i mam wrażenie że cały czas mieszamy te dwa pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 764
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Masz rację, to są różne pytania. I chyba różne tradycje odpowiadają na nie różnie. Część mówi że to zło bo kalanie sacrum, inna że to po prostu nieefektywne bo energia idzie nie tam, a jeszcze inna że to zależy co chcesz osiągnąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 334

@Zenek75 I właśnie ta trzecia opcja jest dla mnie najrozsądniejsza. Nie zakaz absolutny, nie 'nie ma znaczenia', tylko - co konkretnie robisz i po co. To wymaga trochę samoświadomości, ale eliminuje całą tę binarność tabu kontra wolność.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Zastanawiam się czy ktoś tutaj robił rytuał miłosny świadomie w czasie okresu i ma jakieś konkretne obserwacje. Bo tyle tutaj teorii, a mnie interesuje co ludzie faktycznie czuli albo zauważyli.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 275

@apolonia Też czekam na to, bo to co piszesz o tym że nie porównywałaś - to trochę frustrujące, bo masz potencjalnie ciekawe dane z własnego doświadczenia i nie wiesz co z nimi zrobić 🙂


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 338

@Obsydiana Wiem, rozumiem. Powiem tyle - miałam wrażenie że coś zadziałało szybciej niż zwykle, ale nie jestem w stanie powiedzieć czy to przez okres, przez fazę księżyca, przez mój stan emocjonalny, czy przez czysty przypadek. Za dużo zmiennych.


Odpowiedz
Wpisy: 496
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie o tej wielości zmiennych warto mówić. W pracy z czakrami i bioenergią uczę się nie wyciągać pochopnych wniosków z jednego doświadczenia. Jeśli coś zadziałało szybciej raz, to jeszcze nic nie mówi. Gdybyś miała dziesięć powtórzeń w różnych warunkach, byłoby co analizować.


Odpowiedz
Wpisy: 1011
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ale żeby mieć dziesięć powtórzeń, trzeba to w ogóle robić. Czyli żaden zakaz nie może tu działać absolutnie, bo inaczej nikt nigdy nie zbierze tych danych z praktyki.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Larkis To jest dobry argument, ale z drugiej strony - część zakazów może mieć sens właśnie dlatego, że zbieranie tych danych może być kosztowne dla praktykującej. Jeśli rytuał miłosny 'pójdzie nie tak', to kto za to płaci? Zwykle ta która go wykonuje.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 764

@Franciszka Co masz na myśli mówiąc 'pójdzie nie tak'? Bo to może oznaczać dziesiąt różnych rzeczy w zależności od systemu.


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Zenek75 Chociażby przeciążenie energetyczne, przyciągnięcie czegoś czego nie chciałaś, albo po prostu efekt odwrotny do zamierzonego. W każdym systemie to inaczej. Ale ogólnie - nieplanowane konsekwencje. Stąd część tradycji woła raczej ostrożnie, a nie 'rób i sprawdzaj'.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: