Forum

Asystent AI
Co robić gdy rytuał...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Co robić gdy rytuał miłosny przynosi efekty, ale nie takie jakie się oczekiwało

Strona 1 / 2

Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam taki problem i nie wiem czy to w ogóle dobry wątek, ale spróbuję. Robiłam rytuał na przyciągnięcie konkretnej osoby, użyłam różowej świecy, rozmarynu, napisałam imię na papierze, klasyczny zestaw. I coś się zadziało, tylko zupełnie nie tak jak myślałam. Zamiast odezwać się ten jeden, odezwało się naraz trzech innych, między innymi były chłopak z którym nie rozmawiałam od dwóch lat. Kompletnie mnie to zaskoczyło. Czy ktoś miał coś podobnego? Że rytuał jakby zadziałał, ale poszedł w bok?


Odpowiedz
57 odpowiedzi
Wpisy: 282
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

To jest jeden z tych przypadków, gdzie naprawdę warto się zastanowić czy intencja była wystarczająco precyzyjna. Bo rytuał na 'przyciągnięcie miłości' to co innego niż rytuał skierowany na konkretną osobę, nawet jeśli robisz wszystko z myślą o jednym człowieku. Energia idzie czasem najszerszą ścieżką, nie najkrótszą. Ale zanim cokolwiek powiem więcej, powiedz mi jedno: jak formułowałaś intencję? Dosłownie, słowami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Salomejka.pl Intencja była mniej więcej taka, że chciałam żeby ta osoba do mnie napisała i żebyśmy zaczęli znowu rozmawiać. Nie mówiłam wprost 'niech X do mnie napisze', bardziej coś w stylu 'niech miłość do mnie wraca i niech ta bliskość, której pragnę, się spełni'. No i chyba tutaj jest pies pogrzebany, bo to jest strasznie ogólne.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@kornelia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze to zawsze byłam sceptyczna wobec tego że rytuał może 'wybrać' kogoś zamiast ciebie, ale ten przykład jest dziwnie konkretny. Trzech naraz, w tym ktoś znikąd po latach. To naprawdę taki zbieg okoliczności? Albo inaczej zapytam, czy to mogło być po prostu że sama zaczęłaś wysyłać inne sygnały, nie wiem, zachowywałaś się inaczej, byłaś bardziej otwarta? Nie mówię że to wyklucza działanie rytuału, ale też nie rozumiem jak fizycznie energia ma dotrzeć do byłego chłopaka jeśli nie ma żadnego kontaktu.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@romek)
Połączone: 12 miesięcy temu

A ile czasu czekałaś od rytuału do tych odezwań się? Bo mnie zawsze zastanawia ta kwestia czasu. Jedni mówią że efekty mogą być po tygodniu, inni że po miesiącu, a jeszcze inni że w ogóle nie ma żadnych gwarancji. Jak to jest z tymi konkretnymi osobami, bo to nie jest tak że te trzy to przypadek akurat tego samego dnia czy co?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Romek Wszystko wydarzyło się mniej więcej w ciągu tygodnia po rytuale. Nie w jeden dzień, ale jeden napisał po trzech dniach, drugi po pięciu, a były po tygodniu. I tak, to mnie samą zdziwiło że taki krótki czas.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@obserwatorka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Mnie tu bardziej ciekawi coś innego. Ten były chłopak, z którym nie było kontaktu od tak dawna, odezwał się w podobnym czasie co pozostałe dwie osoby? To jest dosyć charakterystyczny wzorzec. Pytam bo w takich przypadkach często okazuje się że rytuał uruchamia coś, co już było w polu, a nie tworzy nowe połączenia od zera. Może te trzy osoby miały wcześniej jakiś nieuświadomiony impuls i rytuał po prostu go wzmocnił, a ta konkretna jedna osoba na którą liczyłaś zwyczajnie tego impulsu nie miała.


Odpowiedz
Wpisy: 1225
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

To co mówi Obserwatorka ma sens. Jest taka koncepcja w różnych tradycjach magicznych, że rytuał nie działa jak strzała w jedną stronę, tylko bardziej jak rozesłanie sygnału na określonej częstotliwości. Kto jest na tej częstotliwości, ten odbiera. Problem polega na tym, że nie masz kontroli nad tym kto akurat jest 'dostrojony', żeby użyć takiego skrótu myślowego. Ta jedna osoba na którą czekałaś mogła być po prostu mentalnie gdzie indziej albo mocno zamknięta.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@ilonka)
Połączone: 9 miesięcy temu

A da się jakoś zrobić rytuał tak żeby był bardziej celowany? Bo to brzmi jakby intencja była kluczowa, ale jak ją ująć żeby naprawdę działała na konkretną osobę, a nie na kogokolwiek w okolicy? Pytam bo sama planuję coś podobnego i właśnie to mnie blokuje, że nie wiem jak to sformułować.


Odpowiedz
Wpisy: 403
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zanim ktoś odpowie na to pytanie o celowanie, chcę powiedzieć jedno: rytuały nakierowane na konkretną osobę bez jej świadomości to jest teren, po którym naprawdę trzeba chodzić ostrożnie. Nie dlatego że nie działają, ale właśnie dlatego że działają i efekty bywają dokładnie takie jak w tym wątku, czyli nie te co trzeba. Wolna wola tej drugiej osoby robi swoje. Nie wiem czy da się to całkowicie obejść i szczerze wątpię.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Malinowa No ale zaraz, to jak to rozumieć? Że rytuał miłosny w ogóle nie może być skierowany na kogoś konkretnego? Bo po co w takim razie piszesz czyjeś imię na kartce, po co masz jego zdjęcie albo rzecz osobistą? To wszystko jest po to żeby precyzować.


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Kornelia Precyzowanie to nie to samo co narzucanie kierunku. Pisanie imienia to bardziej jak adres na kopercie, ale czy ktoś otworzy list, to już jego sprawa. Rytuał może wysłać sygnał, ale nie może zmusić. I tu jest właśnie sedno, co się dzieje kiedy ta konkretna osoba nie odbiera, a inne tak. Energia idzie tam gdzie jest otwarta brama, a nie tam gdzie chcesz.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to miałam na myśli wcześniej. Walentyna, wróćmy do twojej sytuacji bo jest ciekawa. Skoro te trzy osoby zareagowały, a ta jedna nie, to jak ty to teraz odbierasz? Czy próbowałaś z którymś z tych trzech pogadać, czy traktujesz to jako pomyłkę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Salomejka.pl Z byłym odpisałam krótko, bo czułam się dziwnie. Z pozostałymi dwoma właściwie pogadałam normalnie. Ale to nie ci których chciałam. Nie wiem jak to odebrać, czy to znak że po prostu ta jedna osoba nie jest dla mnie, czy że rytuał był źle zrobiony, czy że w ogóle nie mam co w to wchodzić.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@metody52)
Połączone: 1 rok temu

Mam podobne doświadczenie, choć trochę z innej strony. Robiłem rytuał i też pojawiły się efekty, ale inne niż planowałem. Nie osoby, tylko sny. Zaczęły mi się śnić sytuacje z tą osobą, bardzo wyraźne, i przez jakiś czas myślałem że to kontakt na poziomie podświadomości albo coś. Ale ta osoba w realu się nie odezwała. Zastanawiam się czy to nie jest po prostu to że rytuał otworzył moje własne emocje, a nie połączenie z kimś zewnętrznym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obserwatorka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 666

@Metody52 To jest bardzo interesujące spostrzeżenie. Wyraźne sny po rytuale to jeden z częstszych symptomów, które ludzie opisują, i część tradycji traktuje je dosłownie jako sygnał od tej osoby. Ale twoja interpretacja, że to raczej twoja własna psychika, też ma solidne podstawy. Jak te sny wyglądały emocjonalnie? Czy to był raczej spokój, coś jak rozwiązanie, czy napięcie, tęsknota?


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@lechita)
Połączone: 1 rok temu

Hej, wchodze w temat bo troche to czytam i mam pytanko. Skoro rytuał moze pójść w bok jak piszecie, to czy jest jakis spsob zeby to cofnąć albo zatrzymać te nie te osoby? Bo jak wyobrażam sobie że nagle odzywa sie cała moja historja to bym nie wiedział co z tym zrobić 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1225

@Lechita Cofanie to osobny temat i też nie jest takie proste. Ale jeśli pytasz praktycznie, to większość źródeł mówi o rytuale zamknięcia, coś w stylu zakończenia intencji i podziękowania energii za to co przyszło, nawet jeśli nie to co chciałeś. Nie wiem czy to faktycznie 'odwołuje' to co się wydarzyło, ale przynajmniej nie eskalujesz sytuacji dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@dominiczka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, mnie bardziej ciekawi ta rzecz z intencją. Walentyna napisała że jej słowa były ogólne i chyba wszyscy się zgadzamy że to był problem. Ale jak mam sprecyzować intencję żeby nie popaść w to co mówi Malinowa, że to za bardzo narzucanie? Gdzie jest ta granica? Bo mam wrażenie że za precyzyjne to narzucanie, za ogólne to chaos.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 282

@Dominiczka.ka To jest chyba najlepsze pytanie w tym wątku i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Ja rozróżniam tak: możesz precyzować co chcesz poczuć i jaką relację chcesz mieć, zamiast precyzować kto konkretnie ma to dostarczyć. Albo jeśli już piszesz imię, to dodaj coś w rodzaju 'jeśli to jest dla dobra nas obojga'. Nie wiem czy to całkowicie zmienia mechanizm działania, ale zmienia co wysyłasz i chyba na tym polega różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dziękuję wszystkim za tyle odpowiedzi, naprawdę. Ale właśnie to co napisała Salomejka mnie zastanawia najbardziej. Bo ja chyba właśnie tak to zrobiłam, skupiłam się na tej jednej osobie, a nie na tym co chcę poczuć. I teraz się zastanawiam czy to w ogóle da się naprawić, czy trzeba zaczynać od nowa.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@kornelia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jak niby miałabyś zaczynać od nowa? Rytuał już się wydarzył, intencja już poszła. Czy to znaczy że trzeba robić kolejny żeby to jakoś przepisać? Bo to brzmi jakbyś mogła wpaść w pętlę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 282

@Kornelia Dobry punkt. I dokładnie o to mi chodziło kiedy pisałam o zamknięciu. Nie robisz kolejnego rytuału żeby nadpisać poprzedni, bo to faktycznie prowadzi do nakładania się intencji i zamieszania. Najpierw zamknięcie, potem ewentualnie coś nowego.


Odpowiedz
Wpisy: 1225
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Tylko co właściwie znaczy to zamknięcie w praktyce? Mówisz o tym jakby to był oczywisty krok, ale dla mnie nie jest oczywiste czy to jakaś konkretna forma, czy wystarczy mentalnie puścić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Lubon Zależy od systemu w którym pracujesz. W niektórych podejściach wystarczy świadoma deklaracja, coś w stylu odwołania intencji, podziękowania i wygaszenia. W innych potrzebna jest lustrzana forma rytuału zamknięcia, z tymi samymi elementami co pierwotny rytuał, tyle że odwrócona. Nie ma jednego przepisu.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@metody52)
Połączone: 1 rok temu

A jak rozpoznać że zamknięcie zadziałało? Bo przy samym rytuale też nie wiadomo do końca czy coś się stało dopóki nie ma efektów. Przy zamknięciu skąd mam wiedzieć że naprawdę to puściłem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obserwatorka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 666

@Metody52 To jest akurat pytanie które słyszę bardzo często i myślę że odpowiedź jest mniej ezoteryczna niż by się wydawało. Często to po prostu zmiana emocjonalna, poczucie że coś się skończyło, że myśl o tej osobie przestaje być natrętna. Ciało i głowa mają swoje sposoby sygnalizowania.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@ilonka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To mnie trochę niepokoi. Bo jak to znaczy że myśl przestaje być natrętna, to czy robienie rytuału miłosnego w ogóle ma sens jeśli końcowym efektem ma być obojętność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Ilonka Ale o tym nie mówi się tutaj. Nie że masz stać się obojętna, tylko że jeśli chcesz zamknąć konkretny rytuał bo poszedł nie tak, to efektem tego zamknięcia jest ulga, a nie miłość do kogoś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chyba rozumiem. Czyli w moim przypadku nie chodzi o to żeby przestać zależeć na tej osobie, tylko żeby zatrzymać to co ten rytuał uruchomił, tych trzech nieoczekiwanych. Dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@dominiczka-ka)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie to co mnie nurtuje. Czy da się selektywnie zatrzymać efekty, to znaczy powiedzieć energii, dobra, ci trzej nie, ale zostawiam drzwi otwarte na tę jedną osobę? Czy to jest w ogóle możliwe czy zbyt naiwne myślenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Dominiczka.ka Szczerze? Selektywne cofanie brzmi jak próba negocjowania z czymś co nie negocjuje. Możesz zamknąć całość albo nic. Próba wybierania kto ma przestać reagować a kto nie to układanie kolejnej warstwy intencji na i tak już skomplikowanej sytuacji.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1225

@Malinowa ma rację i to jest chyba jeden z trudniejszych aspektów tej pracy. Rytuał nie jest jak wiadomość którą możesz usunąć dla wybranych odbiorców. Jak już poszło, to poszło do wszystkich którzy odebrali sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@lechita)
Połączone: 1 rok temu

Czyli jak zrozumiałem, to jedyne wyjście to albo zostawic wszystko jak jest i czekac, albo zamknac całość i zaczynacc od nowa? Nie ma żadnego srodka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 282

@Lechita Mniej więcej tak. Ale w praktyce wiele osób po prostu zostawia i czeka, bo te efekty uboczne same wygasają z czasem. Ci nieoczekiwani piszą, czas mija, nie ma odpowiedzi z twojej strony i temat się kończy sam z siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@romek)
Połączone: 12 miesięcy temu

A ile to mniej więcej trwa zanim samo wygaśnie? Bo to nie jest tak że można czekać w nieskończoność, szczególnie jeśli ta jedna osoba której zależy dalej milczy a tamci się kręcą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obserwatorka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 666

@Romek Na to naprawdę nie ma jednej odpowiedzi, bo to zależy od siły rytuału, od tego jak bardzo te osoby są podatne na taki kontakt i od tego co ty z tym robisz. Jeśli aktywnie odpowiadasz tamtym, to podtrzymujesz przepływ. Jak ignorujesz, to szybciej opadnie.


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie, ja odpisywałam jednemu i drugiemu bo nie wiedziałam że to może cokolwiek podtrzymywać. Nikt mi nie powiedział że moje reakcje też mają znaczenie. Czy teraz jak przestanę odpowiadać to cokolwiek zmienię?


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@ilonka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest bardzo ważne co mówi Walentyna, bo ja też nigdy o tym nie myślałam w ten sposób. Że osoba robiąca rytuał nie jest biernym obserwatorem efektów, tylko sama też na nie wpływa przez to jak reaguje.


Odpowiedz
Wpisy: 403
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

To prawda i powiem więcej, ta reaktywność to jeden z powodów dla których rytuały w ogóle tak często przynoszą nieoczekiwane skutki. Ktoś robi rytuał, pojawia się efekt, reaguje na efekt, efekt się wzmacnia i po jakimś czasie trudno powiedzieć co było intencją a co odpowiedzią na intencję.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@romek)
Połączone: 12 miesięcy temu

No dobra, to jak Walentyna mówi że odpisywała tym nieoczekiwanym, to mam pytanie praktyczne: od kiedy przestaniesz odpisywać, to ile realnie czasu może minąć zanim coś się zmieni? Bo to nie jest tak że człowiek może siedzieć i czekać miesiącami.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@obserwatorka)
Połączone: 4 tygodnie temu

To zależy też od tego jak intensywny był kontakt z tymi osobami przez ten czas. Jeśli ktoś pisał codziennie i dostawał odpowiedź, to nagle zerwanie kontaktu nie sprawi że efekt zniknie od razu. To bardziej jak wygaszanie ognia, nie gaszenie go wodą.


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dziękuję że to mówisz, bo naprawdę nie wiedziałam o tej reaktywności. To zmienia trochę moje myślenie o całej sytuacji. Myślałam że skoro rytuał zrobiłam i efekty idą w złą stronę, to ja jestem poza tym procesem, że tylko obserwuję. A tu okazuje się że cały czas współtworzę to co się dzieje.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: