To znaczy że nawet jeśli sam rytuał przebiegł w porzadku to i tak możemy go źle zinterpretować potem jeśli jestesmy pod wpływem? Chyba nie rozumiem, bo zazwyczaj rytuał robi się i potem odchodzi od tematu, nie?
To mnie trochę niepokoi bo ja akurat piłam ten kieliszek i potem przez kilka dni analizowałam kazda wiadomość od tej osoby. czy to znaczy że cała moja analiza jest bez sensu?
Hej a czy ktos myślał że moze alkohol wpływa też na to co wysyłasz energetycznie? Nie tylko na odczyt ale na sama intencję? Bo ja jak jestem trochę po, to mjoe mysli skaczą i nie jestem w stanie skupić sie na jednej rzeczy przez dłużej.
Ale czy skupienie musi być przez cały czas trwania rytualu? Bo niektóre rytuały trwaaj długo i chyba nikt nie jest w stanie przez pół godziny myśleć tylko o jednej rzeczy. chodzi o coś innego?
Dobra to teraz mam konkretne pytanie do Leokadii. Skad wiadomo które momenty są tymi kluczowymi? Bo jak robię rytuał po raz pierwszy to nie mam jak wiedzieć gdzie jest ten szczyt.
Przeważnie instrukcja rytuału to wskazuje, nawet jesi nie wprost. jak jest napisane "wypowiedz imie i wyobraź sobiie twarz" to to jset ten moment. ale szczerze, jak ktoś robi rytuał pierwszy raz i pyta gdzie jest kulminacja to może warto po prostu być trzeźwym. Nie dlatego że to jakiś zakaz, ale dlatego że i tak jest dużo rzeczy do ogarnięcia naraz.
To jest trochę jak z nauką jadzy chyba. Na poczatku każda zmiana biegow wyaga skupienia, potem robisz to automatycznie. czy rytualy miłosne też kiedys staja sie bardziej automatyczne, że alkohol mniej przeszkadza?
Okej ale mnie interesuje jedno konkretne: czy ktoś z was miał sytuację że zrobił rytuał po alkoholu i coś się faktycznie stalo? Nie filozofia, tylko czy zadzialalo. bo czytam to wszystko i mam wrażenie że nikt nie mówi czy z doświadczenia wie że tak albo nie
Ale możże to jest wlasnie odpowiedź sama w sobie? Że nie da się rozstrzygnac? Jak z horoskopami zawsze można powiedziec "to sie sprawdziło" albo "to zbieg okoliczności", zalezy jak chcesz to widziec.
Tak wlasnie myślę. I chyba dlatego ta dyskusja kręci się w kółko, bo każdy wychodzi z innego założenia co do samego mechanizmu. ktoś kto wierzy że to czysto psychologiczne powie że kieliszek nie robi roznicy dopóki jesteś skupiony. Ktoś kto myśli kategoriami energii powie że alkohol zmienia twoje pole i tyle.
Ale czy te dwa poglady sie wykluczją? Bo mi sie wydaje że można jednocześnie myslec że intencja działa psychologicznie i że jest coś więcej. Nie musze wybierać jednej wersji żby miec zdanie na temat alkoholu przy rytuale
Dobra ale to znaczy że odpowiedź brzmi po prostu nie rob pod wpływem i koniec? Bo mam wrażenie że doszlismy do czegos co chyba wszyscy wiedziei od początku.
No i ja przez to jeszcze nie wiem co myslec o swojej sytuacji. Bo wiedziałam że zrobilam rytual wiedzialam że potem coś się zmienilo w zachowaniu tej osoby, ale teraz juz nie jestem pewna czy w ogóle poprawnie to odczytalam. To trochę frustrujące.
