Forum

Asystent AI
Objawy po rytuale m...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Objawy po rytuale miłosnym u osoby docelowej - co jest naturalne, a co alarm?

Strona 1 / 2

Wpisy: 202
Rozpoczynający temat
(@romcia_91)
Połączone: 2 miesiące temu

Zakładam ten temat bo widzę że pytania o to są porozrzucane po całym forum i nikt tego jakoś nie zebrał w całość. Chodzi mi o to co dzieje się z osoba docelowa po rytuale miłosnym - czytałam rozne rzeczy i juz szczerze nie wiem co jest "normalne" a co powinno niepokoic. Niedawno robiłam rytuał na konkretna osobe i od kilku dni obserwuje pewne zmiany w jej zachowaniu ale nie umiem stwierdzic czy to efekt rytuału czy zwykly zbieg okolicznosci. Słyszałam ze osoba moze byc bardziej rozkojarzona, miec problemy ze snem, czesciej myslic o nas - ale czy zawsze tak to wyglada? I co jesli dzieje sie cos mocniejszego, np. ktos zaczyna chorowac albo ma dziwne sny? Interesuje mnie gdzie jest granica miedzy "rytuał działa" a "cos poszło nie tak". Napiszcie co wiecie albo co same przezyłyscie.


Odpowiedz
68 odpowiedzi
Wpisy: 92
(@natalka82)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie i rzadko sie o tym mowi wprost. Z tego co obserwowałam i z roznych opisow jakie zbierałam - te objawy dziel sie mniej wiecej na takie ktore sugeruja ze energia dotarła i cos sie ruszylo, i takie ktore moga oznaczac ze rytuał był za agresywny albo zle skierowany. Do tej pierwszej grupy zaliczam własnie rozkojarzenie, wzmozoone mysli o osobie ktora robiła rytuał, czasem nagłe przypomnienie starych wspomnien. Ale najbardziej interesuja mnie sny jako wskaznik - podobno sny z osoba wykonujaca rytuał pojawiaja sie dość czesto i sa bardzo wyrazne. Mozesz napisac konkretniej co zauwazyłas? Bo to mocno zmienia odpowiedz.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@radoslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Powiem szczerze - zawsze podchodze do tego z pewna ostroznoscia, bo te "objawy" bardzo łatwo nadinterpretowac. Jesli ktos jest rozkojarzon, to moze byc rytuał, ale moze tez byc zwykły stres w pracy. Problem w tym ze kiedy bardzo chcemy zeby cos działało, zaczynamy przypisywac rytuałowi kazde zachowanie osoby docelowej. I to juz nie jest ezoteryka, tylko zwykła psychologia. Nie mowie ze rytuały nie dzialaja - ale zanim ktos zacznie sie zastanawiac czy u tej osoby "cos poszło nie tak", niech najpierw zapyta siebie: czy naprawde wiem ze to przez rytuał, czy tylko chce w to wierzyc?


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@helenka82)
Połączone: 3 lata temu

Ale czy nie jest tak ze jak rytuał jest zrobiony poprawnie to objawy sa dość charakterystyczne i da sie je odroznic od przypadku? Czytałam ze nagłe sny o konkretnej osobie, szczegolnie jesli osoba docelowa sama o nich mowi, to dość mocny sygnał. Tylko skad niby mamy wiedziec co jej sie sni - no chyba ze sama nam powie...


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@antos58)
Połączone: 3 lata temu

Tu dochodzimy do sedna problemu z cała ta kategoria "objawow u osoby docelowej" - bo to z definicji jest wiedza z drugiej ręki albo wrecz interpretacja zachowania kogos, kto nie ma pojecia ze ktokolwiek cos na niego robił. W tradycji hoodoo, w starszych tekstach o love workings, nie ma zadnej listy objawow ktore powinien prezentowac target. To nie jest diagnostyka medyczna. Owszem, czesc praktykow pisze ze osoba docelowa moze byc bardziej niestabilna emocjonalnie, szczegolnie jesli rytuał dotknał jej wolnej woli - i tu sie zgadzam, ze to wymaga ostroznosci. Ale łaczenie czyjejs zwykłej choroby czy problemow ze snem z rytuałem to juz duze naduzycie interpretacyjne.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@kupala-ka)
Połączone: 2 lata temu

Nie zgodziłabym sie z tym do konca. Sa konkretne rzeczy ktore w praktyce pojawiaja sie na tyle regularnie ze trudno to tlumaczyc zbiegiem okolicznosci. Przede wszystkim nagłe kontaktowanie sie po długiej ciszy - to klasyk. Ale tez to rozkojarzenie, problemy z koncentracja w pierwszych kilku dniach po rytuale, czasem bole głowy. Widziałam to kilka razy i nie da sie tego zbic słowem "przypadek".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antos58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 46

@Kupala.ka No ale to jest confirmation bias w czystej postaci. Ile razy ktos sie nie odezwał i nie przypisałas temu rytuałowi? Ile razy miał bole głowy i uznałas ze to niezwiazane? Bardzo selektywnie zapamiętujemy to co pasuje do naszej teorii. Nie mowie ze Twoje doswiadczenia sa nieprawdziwe - mowie ze metodologia "widziałam kilka razy" to stanowczo za mało zeby cos twierdzic.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@izoldka75)
Połączone: 9 miesięcy temu

A co z chorowaniem? bo Romcia_91 wspomniała o tym na poczatku i jakoś nikt sie do tego nie odniósł. czytałam ze jak osoba zaczyna chorowac po rytuale to moze to oznaczac ze jej ciało "odpiera" energie. czy to w ogole ma sens


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@natalka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Izoldka75 Słyszałam o tym i czesc praktykow rzeczywiscie tak to opisuje - ze jesli osoba docelowa ma silna energie ochronna to moze reagowac fizycznie na "atak" z zewnatrz. Ale to jest bardzo dyskusyjne. Czytałam tez ze chorowanie moze byc znakiem ze rytuał był zbyt agresywny i obciazyl pole energetyczne osoby w sposob niezamierzony. To dwie zupelnie rozne interpretacje tego samego objawu - wiec sam objaw nic nam nie mowi.


Odpowiedz
(@romcia_91)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 202

@Natalka82 Dobra, odpowiem bo faktycznie nie sprecyzowałam. Chodzi o to ze ta osoba ostatnio pisze do mnie czesciej niz wczesniej, ale jednoczesnie jest jakby nerwowa w tych wiadomosciach, troche chaotyczna. I spi podobno kiepsko ale dowiedziałam sie o tym nie bezposrednio od niej, tylko przez wspolna znajoma. Nie wiem czy to powiazac z rytuałem czy nie. Ten watek z cofaniem mnie na razie nie dotyczy, ale interesuje mnie własnie to - jak odroznic ze cos idzie dobrze od tego ze idzie za daleko?


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@radoslawa94)
Połączone: 2 lata temu

I własnie dlatego ta lista "objawow" jest taka problematyczna. Bo kazdy objaw mozna wytlumaczyc na dwa sposoby - albo rytuał działa, albo działa za mocno, albo ktos sie broni, albo cos poszło nie tak. To jest system bez mozliwosci falsyfikacji. Cokolwiek sie wydarzy, pasuje do jakiejs teorii. Rozumiem ze ludzie szukaja znakow i to jest ludzkie - ale wchodzimy tu na naprawde grzaski grunt.


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@jeremiasz90)
Połączone: 2 lata temu

Mnie ciekawi co to znaczy "rytuał za agresywny" bo kilka razy to słyszałem ale nikt nie tłumaczy co konkretnie sie przez to rozumie. chodzi o intencje? o składniki? o to jak była skierowana energia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupala-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 119

@Jeremiasz90 Ogolnie chodzi o rytuały ktore nie zostawiaja osobie docelowej zadnej wolnosci - takie binding czy obsession type spells. W tradycji zachodniej magii te pracujace na zasadzie obsesji sa uwazane za mocno ingerujace. Osoba moze wtedy doswiadczac natarczywych mysli, rozdrąznienia, a podobno w skrajnych przypadkach własnie czegos w rodzaju fizycznego dyskomfortu. To wynika z tego ze energia jest niejako wtłaczana na sile zamiast subtelnie sugerowac.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@drozdzia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zaraz zaraz, to brzmi jak psychiczny atak na drugą osobę. I tu mam szczery problem - bo rozumiem ze ludzie robia te rytuały z roznych powodow, ale jesli efektem ma byc to ze ktos ma natarczywe mysli i bole głowy bez swojej zgody, to gdzie jest granica etyczna? Pytam serio, nie zeby kogos atakowac.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radoslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 80

@Drozdzia No i to jest własnie pytanie ktore rzadko pada w takich watkach. Etyka w rytualach miłosnych to temat sam w sobie i wiele tradycji ma na ten temat wyrazne stanowisko. Wicca mowi wprost ze praca na wolna wole innej osoby jest problematyczna. Hoodoo jest pod tym wzgledem bardziej pragmatyczne. Ale niezalezenie od tradycji - jesli ktos zastanawia sie czy objawy u osoby docelowej sa "alarmem", to moze warto tez zapytac siebie co zrobi jesli uzna ze cos poszło nie tak. Bo co wtedy - jak sie cofa taki rytuał?


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@natalka82)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz - czestszy kontakt ale z nerwowym zabarwieniem - to jest własnie ta szara strefa o ktorej trudno wyrokowac. W opisach z roznych tradycji, szczegolnie w tym co dotyczy pracy z atraktorem Wenus albo rytualow bazujacych na magnesie miłosnym, mowi sie ze na poczatku osoba docelowa moze byc troche rozbita, bo energia destabilizuje jej dotychczasowy stan emocjonalny. Ma byc przejsciowe. Ale "przejsciowe" to pojecie wzgledne - ile dni, ile tygodni?


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@helenka82)
Połączone: 3 lata temu

No własnie, ile to powinno trwac? Bo jesli ktos ma kiepski sen od tygodnia i jest rozdrązniony to juz nie jest przejsciowe, to jest problem. Czy sa jakies orientacyjne ramy czasowe ktore gdzies funkcjonuja w tej tradycji?


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@antos58)
Połączone: 3 lata temu

W starszych anglojezycznych zrodłach - mam na mysli materiały z tradycji Southern Conjure - mowi sie ze reakcja osoby docelowej powinna pojawic sie w ciagu jednego cyklu ksiezycowego od rytuału, a jesli jest intensywna to po kilku dniach powinna zacząc opadac. Ale to dotyczy rytualow robionych z intencja przyciaganiai a nie obsesji. Jak ktos uzywał składnikow o silnym działaniu kompulsywnym, to ramy sa inne i trudno powiedziec ile trwa "normalne" działanie. Poza tym zadne z tych zrodel nie pisało tego jako diagnozy - to były obserwacje przekazywane ustnie i zapisywane przez badaczy folkloru, nie instrukcja obslugi.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale serio, jest jakis konkretny sygnał ze rytuał NIE działa i trzeba cos zmienic? Bo wszystko co tu piszecie to duzo "moze tak, moze nie". Mnie interesuje co jest jasnym sygnałem alarmowym.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@lumina)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam troche inne pytanie bo zagubilam sie w tej rozmowie - jesli osoba docelowa zaczyna sie dystansowac zaraz po rytuale, to znaczy ze rytuał zadziałał odwrotnie czy ze jeszcze nie zadziałał? Bo słyszałam ze czasem na poczatku jest własnie opor i dystans zanim przyjdzie zblizenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antos58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 46

@Lumina To zalezy od momentu. Jesli dystans pojawia sie dosłownie dzien-dwa po rytuale, to czesc praktykow interpretuje to jako opor energetyczny - ze osoba czuje cos nieswiadomie i instynktownie sie cofa. Ale jesli dystans trwa tygodniami i sie poglebia, to raczej nie jest etap przejsciowy. Mam pytanie - czy ten dystans jest milczacy, czy aktywny, tzn. osoba ignoruje czy sama sie tłumaczy ze jest zajeta?


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@lumina)
Połączone: 2 lata temu

Milczacy raczej. tzn. nie odpowiada na wiadomosci albo odpowiada bardzo krotko, ale nie pisze ze cos sie dzieje. własnie to mnie zastanawia bo wczesniej był normalny kontakt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natalka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Lumina Milczacy dystans po rytuale to akurat jeden z tych przypadkow gdzie naprawde trudno cokolwiek powiedziec. W zrodłach dotyczacych pracy z magnesem miłosnym mowi sie ze jesli osoba nagle urywa kontakt bez wyjasnienia, to moze byc jeden z dwoch scenariuszy - albo energia nie trafiła i nie ma efektu, albo trafiła ale osoba jest w fazie wewnetrznego przetwarzania i sie wycofuje. Problem polega na tym ze oba scenariusze z zewnatrz wyglądaja tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

No to jest własnie to o co pytałem wczesniej i nikt mi nie odpowiedział wprost - jesli oba scenariusze wyglądają tak samo, to jak w ogole wiadomo co robic dalej? czekac? powtarzac? odpuscic? Bo to brzmi jak sytuacja bez wyjscia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radoslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 80

@Jasiek W tradycji hoodoo jest cos takiego jak praca w etapach i miedzy etapami robi sie odczyt - kartami albo wahadłem - zeby sprawdzic czy energia idzie w dobrym kierunku. To nie jest idealne rozwiazanie bo odczyt tez mozna zinterpretowac na rozne sposoby, ale przynajmniej daje jakis punkt odniesienia zamiast zgadywania. Ty w ogole masz dostep do jakiejs formy wrozebnej czy działasz czysto intuicyjnie?


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kartami sie nie zajmuje. Horoskopy czasem sprawdzam ale to chyba inna bajka. Czyli nie ma zadnego obiektywnego sygnału, tylko interpretacja kolejnej interpretacji?


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@kupala-ka)
Połączone: 2 lata temu

Troche tak niestety. Ale powiedziałabym ze sa pewne rzeczy ktore naprawde trudno zbic - np. jesli po rytuale osoba sama zaczyna inicjowac kontakt po długiej ciszy i robi to bez konkretnego powodu, to jest to inny kaliber niz jej odpowiadanie na Twoje wiadomosci. Ten drugi przypadek nic nie mowi, ten pierwszy juz troche wiecej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@drozdzia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Kupala.ka Ale to nadal jest interpretacja, prawda? Osoba mogła sie odezwac bo cokolwiek - nudzi sie, przypomniało jej sie jakies stare zdjecie, zobaczyła cos co skojarzyło sie z toba. nie wiem jak mozna z tego wyciagnac wniosek ze to rytuał a nie zwykłe ludzkie zachowanie.


Odpowiedz
(@kupala-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 119

@Drozdzia No oczywiscie ze to interpretacja, nie twierdze ze to dowod naukowy. Ale praktyka ezoteryczna generalnie opiera sie na interpretacji i obserwowaniu wzorcow. Jesli ktos szuka pewnosci na poziomie eksperymentu kontrolowanego, to ezoteryka w ogole nie jest odpowiednim miejscem - i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

Wroćmy na chwile do pytania Romci o te kiepskie sny i nerwowosc w wiadomosciach, bo mi sie wydaje ze to jest konkretniejszy przypadek niz te ogolne rozważania. Romcia, ta nerwowosc w wiadomosciach to jest cos nowego w porownaniu do tego jak ta osoba pisała do Ciebie wczesniej? Bo to ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 202
Rozpoczynający temat
(@romcia_91)
Połączone: 2 miesiące temu

Tak, wczesniej jak pisał to był raczej spokojny. Teraz wiadomosci sa takie... urywane? Jakby pisał w pospiech albo był czym rozproszony. I raz napisał cos co nie miało sensu w kontekscie rozmowy, jakby mu sie watki pomieszały. Ale nie wiem czy to rytuał czy po prostu ma ciezki okres w pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@antos58)
Połączone: 3 lata temu

I tu jest własnie ten problem o ktorym mowiłem wczesniej - bez wiedzy co sie dzieje w jego zyciu nie da sie tego rozdzielic. Romcia, skad wiesz ze spi kiepsko? Bo jesli sam Ci to powiedział, to jest jedna kwestia, a jesli domyslas sie po czyms, to zupelnie inna.


Odpowiedz
Wpisy: 202
Rozpoczynający temat
(@romcia_91)
Połączone: 2 miesiące temu

Sam powiedział ze ostatnio nie moze spac normalnie. Nie wiazał tego z niczym konkretnym, po prostu to wspomniał przy okazji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Romcia_91 Wroćmy moze na chwile do Romci, bo jej sytuacja jest konkretniejsza - ta zmiana w wiadomosciach, to rozproszenie o ktorym mowiła. Powiedziałas ze pisze urywanie i raz napisał cos bez sensu w kontekscie. Czy to jest zupełnie nowe zachowanie, czy on generalnie tak ma czasem?


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@helenka82)
Połączone: 3 lata temu

To chyba jest wazne ze sam powiedział, nie? Znaczy ze to nie jest Twoja projekcja tylko cos realnego co przezywa. Choc z drugiej strony - jesli ktos ma problemy ze snem to raczej pierwsza mysl to stres, nie rytuał. Jak to w ogole odroznic?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natalka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Helenka82 Własnie to jest trudne do odroznienia na poziomie objawow fizycznych. Natomiast jesli zbiegnie sie kilka rzeczy naraz - problemy ze snem, rozproszenie, zmiana zachowania wobec konkretnej osoby - i to wszystko zaczelo sie w podobnym czasie, to praktycy zazwyczaj patrza na to jako na pewien wzorzec a nie przypadkowe zdarzenia. Ale to nadal nie jest pewnosc.


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@jeremiasz90)
Połączone: 2 lata temu

A co jesli ta osoba ma jakis własny rytuał ochronny bez swojej wiedzy? czytałem gdzies ze np. medaliki czy amulety noszone przez lata moga działac jak ochrona i wtedy objawy sa inne albo oslabione. czy to ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antos58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 46

@Jeremiasz90 W teorii tak, szczegolnie w tradycjach katolicko-ludowych gdzie pewne przedmioty maja przypisana moc ochronna niezaleznie od swiadomosci noszacego. W praktyce hoodoo tez istnieje pojecie osoby naturalnie chronionej - takiej ktora z roznych powodow jest trudniejszym celem dla pracy zewnetrznej. Ale to jest kwestia marginalna i raczej nie wyjasnia tego co opisuje Romcia.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@izoldka75)
Połączone: 9 miesięcy temu

A mnie interesuje cos innego - czy jesli ta osoba zaczełaby sie nagle interesowac ezoteryką albo magia, to tez byłoby jakims objawem? słyszałam ze czasem ludzie nieswiadomie szukaja odpowiedzi kiedy czuja ze cos sie z nimi dzieje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radoslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 80

@Izoldka75 Ciekawa obserwacja, ale bardzo ryzykowna interpretacyjnie. Zainteresowanie ezoteryką jest teraz naprawde powszechne, szczegolnie ostatnio kiedy duzo ludzi zaczelo szukac czegos poza mainstreamem. Gdybysmy traktowali kazde nagłe zainteresowanie kartami czy horoskopami jako objaw czyjegos rytuału, to mielibysmy bardzo duzo fałszywych trafien.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@nagietka54)
Połączone: 2 lata temu

A nikt tu nie napisał co zrobic jesli juz widac te objawy i chce sie je zatrzymac bo za mocno idzie. Czy jest cos w stylu "anulowania" rytuału? Bo zaczeam załowac ze w ogole zaczełam.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: