Forum

Asystent AI
Rytuał a wróżby - c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuał a wróżby - czy mogą się sobie przeczyć?

Strona 2 / 2

Wpisy: 611
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

To drugie to chyba bardzo częste. Miałam koleżankę która chodziła do trzech różnych wróżek po kolei aż któraś jej powiedziała to co chciała usłyszeć. I potem mówiła że "w końcu znalazła dobrą wróżkę". Nie wiem czy to jest ten sam mechanizm o którym piszecie ale chyba tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1481

@Keijla92 dokładnie ten sam. I to jest akurat bardzo znane zjawisko, nie tylko w ezoteryku - to cognitive dissonance reduction. Szukasz source'u który potwierdzi co już wiesz, a odrzucasz te które temu przeczą. Problem w kontekście rytualnym jest jeszcze głębszy bo jeśli robisz rytuał i jednocześnie szukasz wróżki która powie że zadziała - to po czyjej stronie jest sprawczość? Rytuału czy wróżby?


Odpowiedz
Wpisy: 1597
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

To ciekawe pytanie bo zakłada że jedno musi być ważniejsze od drugiego. A może po prostu wróżba i rytuał to są dwa zupełnie różne kanały i nie ma między nimi hierarchii, tylko inny zakres?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1096

@Taurus inny zakres tak, ale to nie znaczy że mogą sobie jednocześnie dawać sprzeczne informacje bez żadnego efektu na osobę która to robi. Jeśli rytuał idzie w kierunku zbliżenia a wróżba mówi "ta relacja nie ma przyszłości" - to pytanie co z tym robisz emocjonalnie jest jak najbardziej zasadne, niezależnie od tego co jest "ważniejsze".


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Tylko że jak coś ci nie daje spać to i tak wróżysz, prawda? Przynajmniej ja tak mam - w momentach kiedy powinnam odpuścić, wtedy właśnie sięgam po karty najczęściej. Jakby sama myśl żeby nie pytać powodowała że pytam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Anesja5 i dostaniesz wtedy najbardziej chaotyczne rozkłady jakie możesz sobie wyobrazić, bo czytasz ze stanu w którym twój umysł już jest w pętli. Karty to odbijają, a Ty interpretujesz to jako potwierdzenie że "coś nie tak" - i zaczynasz od nowa.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2633

@Kasiulka25 To brzmi jak opis anxiety loop, nie jak opis wróżbiarstwa. I myślę że to jest osobny problem który istnieje zupełnie niezależnie od tego czy ktoś robi rytuały i wróży, czy nie. Tylko że w kontekście ezoterycznym ma specyficzne "narzędzia" do napędzania się.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1533

@Indraphoros zgadzam się i to jest jeden z powodów dla których moim zdaniem nie każdy powinien łączyć rytuały miłosne z regularnym czytaniem w tym samym czasie. Nie dlatego że to "zaburza energię" - tylko dlatego że dla dużej części osób to jest prosta droga do tego co opisujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przepraszam że dołączam późno, ale to co piszecie o anxiety loop bardzo mi zostało. Miałam taki moment kiedy robiłam rytuał co kilka dni i wróżyłam prawie codziennie i w pewnym momencie przestałam wiedzieć co w ogóle czuję do tej osoby, a co jest produktem tego kręcenia się w kółko. Jak się z tego wychodziło u was?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2174

@Habbia dla mnie wyjście zaczęło się od prostego pytania które zadałam sobie zupełnie poza kartami i rytuałem - czy jeśli ta osoba jutro napisze, to co powiem. I odpowiedź nie była taka prosta jak myślałam. To mi pokazało że kręciłam się wokół czegoś co sama sobie zbudowałam, nie wokół rzeczywistej relacji z tym człowiekiem.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2453

@Leonora To jest naprawdę dobre ćwiczenie. Tylko że wymaga zatrzymania się co jest najtrudniejsze w tym wszystkim. Mam wrażenie że cały ten wątek dochodzi do jednego wniosku - że nie chodzi o to czy wróżba i rytuał mogą sobie przeczyć technicznie, tylko o to co się z tobą dzieje kiedy ta sprzeczność się pojawia i czy jesteś w stanie z niej wyjść bez kolejnej rundy kart.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1481

@Leonora I to jest odpowiedź na pytanie z tytułu, tyle że nie ta której pewnie Leonora szukała na początku. Mogą sobie przeczyć - i co z tego? To nie jest problem systemowy. To jest sygnał o czymś co dzieje się w Tobie, a nie w rytuale.


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 552

@Wiciol To co napisał Wiciol na końcu siedzi mi w głowie. Bo okej, wróżba i rytuał sobie przeczą - i to jest sygnał o czymś we mnie. Ale jak mam to czytać w praktyce? Bo jeśli dostanę sprzeczne sygnały i powiem sobie "to o mnie" - to co właściwie robię z tym dalej? Siadam i analizuję siebie zamiast sytuacji?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1610

@Kasiulka25 mniej więcej tak, tylko że to nie jest taka prosta zamiana. Nie chodzi o to żebyś przestała się interesować sytuacją zewnętrzną i zaczęła terapię. Chodzi o to żeby zobaczyć co ta sprzeczność ci mówi o tym czego się boisz albo czego nie możesz zaakceptować. To może być coś małego. Niekoniecznie odkrycie życia.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2174

@Habbia Szczerze? Kiedy pisałam pierwszy post, myślałam że szukam odpowiedzi technicznej. Że ktoś mi powie "tak, to normalne, ignoruj wróżbę" albo "rytuał był słaby, ufaj kartom". A wyszło zupełnie coś innego i w sumie dobrze. Najbardziej zostało mi to co napisała Habbia o tym że przestała wiedzieć co czuje do tej osoby, a co jest już produktem kręcenia się w kółko. Bo ja miałam dokładnie to samo i przez długi czas myślałam że to dowód na to że "to musi być ta osoba", skoro tak bardzo mi zależy. A to był po prostu efekt obsesyjnego wracania do tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 2453
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Leonory bo ona zaczęła ten wątek i widzę że przez całą rozmowę dużo dopowiadała - czy jak teraz patrzysz na całą tę dyskusję, to jest coś czego nie powiedziałaś na początku, a teraz byś dodała? Mam wrażenie że jej historia jest gdzieś w tle tej rozmowy i ciekawi mnie jak to brzmi z jej perspektywy po tych wszystkich postach.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Czyli to co brałaś za głębokie uczucie mogło być po prostu efektem samego procesu wróżenia i rytuałów? To brzmi trochę przerażająco jak się tak zastanowię. Że możesz sama siebie nakręcić do czegoś.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1481

@Anesja5 to nie jest "mogło być" - to jest bardzo realne. Jest na to termin w psychologii poznawczej, mere exposure effect, gdzie samo powtarzanie kontaktu z czymś - nawet pośredniego, przez myśl, przez kartę, przez rytuał - zwiększa poczucie przywiązania. Nie mówię że uczucia są fałszywe, bo to byłoby za duże uproszczenie. Ale intensywność którą czujesz po tygodniu codziennego wróżenia niekoniecznie odzwierciedla coś realnego między wami.


Odpowiedz
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 456

@Wiciol I to jest chyba odpowiedź na pytanie dlaczego nie powinno się wróżyć w trakcie rytuału. Nie chodzi o jakiś mistyczny zakaz tylko o to że sam proces wróżenia zmienia twój stan emocjonalny i przez to zakrzywia wszystko co interpretujesz. Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1533

@Dagma tak, i bym jeszcze dołożyła że to działa w obie strony - stan emocjonalny zmienia jak czytasz karty. Jak jesteś nakręcona to i rozkład czytasz inaczej. To nie jest jednostronna zależność. Dlatego sprzeczność między rytuałem a wróżbą jest tak trudna do rozebrania na czynniki - nie wiesz czy karty coś rzeczywiście pokazały, czy tylko odbiły twój własny niepokój z powrotem na ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@kalinei)
Połączone: 2 lata temu

A da się w ogóle robić obydwie rzeczy naraz i nie wpaść w tę pętlę? Czy to jest kwestia tego ile masz do tego dystansu, czy raczej samej struktury - że te dwa procesy po prostu nie powinny iść równolegle?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: