Forum

Asystent AI
Partner czuje się o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Partner czuje się obserwowany po rytuale - czy to normalny efekt?

Strona 1 / 2

Wpisy: 878
Rozpoczynający temat
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Cześć, zamówiłam ostatnio rytuał miłosny u pewnej rytualistki i od kilku dni mój partner dziwnie się zachowuje. Mówi, że ma wrażenie że ktoś na niego patrzy, że czuje jakiś wzrok na sobie kiedy jest sam w domu. Nie powiedziałam mu oczywiście o rytuałe, więc nie może to być sugestia. Czy to w ogóle normalne? Czy ktoś miał coś podobnego po zamówieniu czegoś dla kogoś?


Odpowiedz
141 odpowiedzi
Wpisy: 2453
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wiele osób od razu łączy takie odczucia z rytuałem, ale ja bym z tym nie spieszyła. W pierwszych dniach po zamówieniu pracy najbardziej zmienia się zwykle sam zamawiający, jest bardziej skupiony na tej osobie, częściej na nią patrzy, inaczej się zachowuje. I to partner najczęściej wyczuwa, a nie jakąś energię. Ile mniej więcej czasu minęło od rytuału do momentu, kiedy on zaczął o tym mówić?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 878

@Zorka kilka dni po tym jak dostałam informację od rytualistki że praca została wykonana. On to zgłosił jakby mimochodem, że mu jest dziwnie wieczorami w mieszkaniu, poczuł jakby ktoś stał za nim.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2098

@Golta To uczucie wzroku albo obecności to akurat coś, o czym czytałam sporo w kontekście pracy z duchami pośredniczącymi. Kiedy do rytuału wchodzi element pośrednika, np. jakaś istota, duch przodków, anioł stróż, ta obecność może być bardzo wyraźna dla osoby docelowej. Golta, wiesz w ogóle jaką metodą pracowała ta rytualistka? Czy to było coś klasycznego, czy bardziej rozbudowane?


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 878

@Bylica powiedziała mi tylko że używa świec, zdjęcia i coś z ziołami. Nie wchodziłam w szczegóły szczerze mówiąc. Nie wiedziałam że to ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 942
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

A może to po prostu przypadek i on ma jakiś stres albo coś? Ja bym nie łączył od razu z rytuałem, bo ludzie czasem tak mają bez żadnej magii. Nie wiem, wydaje mi się że za szybko się wyciąga wnioski.


Odpowiedz
Wpisy: 1757
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

To uczucie bywa chętnie przypisywane pracy z energią, ale szczerze, w większości przypadków, które znam, dało się je wytłumaczyć bez sięgania po magię. Najczęściej to sam zamawiający zaczyna się po cichu inaczej zachowywać wobec tej osoby, częściej na nią patrzy, jest bardziej uważny, a ona to po prostu wychwytuje. W tradycji hoodoo rzeczywiście mówi się, że osoba objęta pracą zaczyna "wyczuwać ruch" wokół siebie, ale ja bym do takich tłumaczeń podchodził ostrożnie. Ważniejsze pytanie jest inne: czy rytualistka mówiła ci cokolwiek o tym, czego się spodziewać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 942

@Czulu ale skąd wiadomo że to właśnie energia z rytuału, a nie np. jakaś inna przyczyna? Mam na myśli, że człowiek może czuć obserwację z wielu powodów, niekoniecznie magicznych. Skąd ta pewność?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1757

@Kanko i to jest właśnie dobre pytanie. Nie ma pewności w stu procentach. Ale kiedy zbiegają się dwa fakty: data wykonania pracy i pojawienie się konkretnych odczuć u osoby, która nie wie o rytuale, to jest to przynajmniej warty uwagi sygnał. Znam przypadki gdzie partner pytał "czy coś ze mną robisz" zupełnie na poważnie, bez wiedzy o jakimkolwiek rytuale.


Odpowiedz
Wpisy: 526
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Mnie też kiedyś ktoś bliski mówił że ma wrażenie że nie jest sam w mieszkaniu i to było właśnie w czasie kiedy ja dużo myślałam o tej osobie i... no, pracowałam nad pewnym połączeniem. Nie wiem na ile to zbieżność, ale uderzyło mnie wtedy.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam pytanie trochę z boku, przepraszam że wchodzę, ale zastanawiam się właśnie nad zamawianiem czegoś podobnego. Czy takie odczucia partnera to coś niepokojącego? Tzn. czy to może mu zaszkodzić, czy to przejdzie samo?


Odpowiedz
Wpisy: 2098
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

to ma znaczenie, ale nie dramatyczne przy prostych rytuałach świecnych. Ogólnie przy pracy z samymi świecami i ziołami ta obecność energetyczna jest zwykle łagodna i mija. Przy bardziej rozbudowanych metodach z pośrednikami bywa intensywniej.


Odpowiedz
Wpisy: 2369
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Uczucie obserwacji po rytuale to jedno, ale bym się zapytał o coś konkretniejszego: jak on to opisuje, czy to jest dla niego przyjemne, neutralne, czy raczej niepokojące? Bo to już zmienia interpretację. Jeżeli czuje się nieswojo i ma lęk, to jest inny sygnał niż jak mówi że mu po prostu dziwnie, ale nie stresuje się tym.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 878

@Szaman powiedział że trochę go to niepokoi, ale nie boi się. Bardziej jakby ktoś go śledził, ale bez złych intencji, tak to opisał. Dziwne, prawda?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2369

@Golta wcale nie dziwne. "Śledzony bez złych intencji" to bardzo ciekawy opis i sporo mówi, tylko moim zdaniem niekoniecznie o rytuale. Tak właśnie brzmi stan, w którym ktoś wyczuwa, że bliska osoba zaczęła zwracać na niego baczniejszą uwagę, ale nie potrafi tego nazwać. To raczej reakcja na zmianę w twoim zachowaniu niż na jakąś energię skierowaną z zewnątrz.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2453

@Szaman Właśnie, ta kolejność jest ważna. Najpierw ciało, potem emocje. Ja miałam przypadek, że osoba po kilku dniach od pracy zaczęła sama z siebie pisać, ale wcześniej znajomi mówili że była jakaś rozkojarzono, jakby coś ją nurtowało. Retrospektywnie to wszystko się układa w sensowną całość. Ale w trakcie tego nie wiedziałam czy to działa czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

A czy to uczucie obserwacji może się pojawić tylko u osoby docelowej, czy czasem też u kogoś zamawającego? Pytam bo sama rozważam zamówienie i zastanawiam się jak to wygląda od środka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 526

@KiraK ja miałam raz coś takiego że po czasie gdy ktoś pracował chyba nade mną bez mojej wiedzy czułam się bardzo obserwowana w nocy. Minęło samo po kilku tygodniach. Więc tak, to może być obustronne.


Odpowiedz
Wpisy: 1757
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do Golty i jej partnera, ważne jest żeby go nie alarmować i nie sugestionować. Jeżeli zacznie drążyć temat, możesz mu powiedzieć żeby po prostu przez ten czas zadbał o spokojny sen i nie skupiał się na tym uczuciu. To naprawdę najczęściej samo wygasa, kiedy energia się ustabilizuje.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

A jak długo to zwykle trwa? Pytam bo nigdy nie słyszałam żeby efekty rytuału były tak fizycznie odczuwalne przez osobę docelową. Myślałam że to działa bardziej na poziomie emocji i myśli, a nie że ktoś dosłownie coś czuje w ciele.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Bo ja zawsze myślałam że te efekty są bardziej subtelne, że ktoś po prostu zaczyna myśleć o osobie albo czuje jakiś pociąg i tyle. A tu słyszę że dosłownie ma poczucie obecności fizycznej. To brzmi prawie jak nawiedzenie, nie jak rytuał miłosny.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2098

@Daneczka to zależy jak na to patrzeć. Energia skierowana na konkretną osobę musi się jakoś przyczepić, a ciało jest często pierwszym odbiornikiem zanim emocje w ogóle ruszą. Niektórzy opisują to właśnie tak, zimny dreszcz, poczucie że ktoś stoi za plecami, a dopiero po czasie zaczynają myśleć o osobie która pracę zleciła.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 942

@Bylica ale czy to nie jest trochę za dużo jak na proste świece i zioła? Mam wrażenie że gdyby tak każdy rytuał powodował że ktoś czuje obecność, to byłoby mnóstwo takich historii wszędzie. A jakoś nie słyszę o tym zbyt często.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2369

@Kanko No właśnie, Kanko dotknął czegoś ciekawego. Intensywność tych efektów zależy od kilku rzeczy naraz: od wrażliwości osoby docelowej, od tego ile energii weszło w pracę i od czystości intencji zamawiającego. Nie każdy rytuał da takie efekty. Golta, a czy wiesz w ogóle czy twój partner jest osobą wrażliwą energetycznie? Czy ma jakieś inne doświadczenia z tego obszaru?


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 878

@Szaman Szczerze? Nie bardzo. On jest bardzo przyziemny, nigdy nie interesował się takimi tematami, śmieje się trochę z tego. Dlatego właśnie mnie to tak zaskoczyło, że ktoś taki jak on w ogóle coś poczuł.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1757

@Golta To jest akurat charakterystyczne. Osoby racjonalne, które nie mają wyrobionego filtra interpretacyjnego, często odbierają te sygnały bardzo dosłownie, bo nie mają jak ich skategoryzować i odrzucić. Ktoś kto jest w temacie mógłby to zbagatelizować jako własną projekcję, a on po prostu to zauważył i powiedział wprost.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2453

@Czulu Dokładnie to samo słyszałam od kogoś w podobnej sytuacji. Jej partner, kompletnie nieesoteryczy, powiedział że przez kilka dni miał wrażenie że ktoś chodzi za nim po mieszkaniu. Opisywał to jako coś między snem a jawą, jakby nie był pewien czy to rzeczywiste. Ona akurat wiedziała co się dzieje bo sama robiła tę pracę.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Zorka a jak długo u niej trwało zanim pojawiły się jakieś realne zmiany w jego zachowaniu? Pytam bo rozumiem że to uczucie obecności to tylko faza, ale co dalej?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2453

@KiraK u niej był dość szybki efekt, coś około dwóch tygodni. Ale mówię, to nie jest żadna reguła. Słyszałam też o przypadkach gdzie ta faza ciągnęła się długo i nic konkretnego po niej nie nastąpiło. Dużo zależy od tego jak duże blokady ma ta druga osoba.


Odpowiedz
Wpisy: 1278
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Chcę tu wrócić do pytania Daneczki o czas trwania, bo myślę że to kluczowe dla Golty. To poczucie obecności zwykle jest najsilniejsze w ciągu pierwszych kilku dni, bo energia jest wtedy najświeższa. Potem albo się wbudowuje i zaczyna działać na poziomie emocji, albo wygasa. Jeżeli mija bez żadnej zmiany w zachowaniu, to może znaczyć że blokada jest głębsza.


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 878

@Fraida a skąd można to rozróżnić? Tzn. jak mam wiedzieć czy to ten pierwszy scenariusz czy drugi?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 887

@Golta A czy rytualistka powinna w ogóle informować o takich efektach z wyprzedzeniem? Bo Golta piszesz że nie wiedziałaś o tym co może się dziać, a to chyba ważne informacje.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1713

@Lena_77 To jest dobry punkt, Lena. Część rytualistek mówi o możliwych manifestacjach z góry, część nie, żeby nie sugerować osobie zamawiającej co ma widzieć i na co czekać. Różne podejścia. Ale tak, przy pracach gdzie wchodzi bezpośredni kontakt energetyczny z osobą docelową, moim zdaniem warto chociaż wspomnieć że partner może być rozkojarzony albo mieć dziwne odczucia.


Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 526

@Golta Właśnie, bo inaczej taka osoba jak Golta zaczyna się niepotrzebnie martwić albo co gorsza pyta partnera co mu jest i nieświadomie zaczyna naprowadzać go na temat.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 942

@Golta To brzmi trochę jak taki efekt obserwatora, jak już wiesz że coś się dzieje, to zaczniesz to widzieć wszędzie. I nie wiem czy wtedy można jeszcze rozróżnić co jest efektem rytuału a co własną interpretacją. Golta, bo mam wrażenie że ty też możesz teraz przykładać wagę do każdego jego gestu.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 878

@Kanko może masz rację, nie zaprzeczam. Ale to co powiedział zupełnie nie pasuje do jego osobowości. On nigdy czegoś takiego nie mówi, jest bardzo konkretny. Więc ta akurat informacja wyróżnia się na tle reszty.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2369

@Golta I to jest właśnie ten wyróżnik którego szukamy. Zachowanie, które nie pasuje do wzorca osoby. Kiedy ktoś racjonalny nagle mówi że czuje się obserwowany, to jest sygnał wart uwagi, nie dlatego że musi być magiczny, ale dlatego że jest niecharakterystyczny.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1178

@Golta Słucham tego wątku od jakiegoś czasu i mam jedno pytanie do Czulu albo Szamana. Czy wy w ogóle rozróżniacie między efektami które wynikają z pracy rytualisty a tymi które wynikają z tego że zamawiający skupia na tej osobie uwagę? Bo jeśli Golta myśli o partnerze intensywnie i ma dużo emocji w związku z tym, to sama może generować coś co on wyczuwa.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1757

@Arat to jest jedno z lepszych pytań w tym wątku. Szczerze, nie zawsze da się to oddzielić. Intencja zamawiającego i praca rytualisty nakładają się na siebie. Można to rozróżnić głównie przez timing, jeśli efekty pojawiają się zaraz po pracy, a nie po tygodniach codziennego rozmyślania, to bardziej sugeruje wpływ rytualny. Ale czystej odpowiedzi na to pytanie nie ma.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1178

@Czulu No i tutaj jest właśnie ten problem z całą dyskusją o rytuałach miłosnych, że nigdy nie wiesz co jest efektem pracy, co efektem twojej własnej uwagi skupionej na tej osobie, a co zwykłym zbiegiem okoliczności. I właśnie dlatego to poczucie obserwowania u partnera jest takie ciekawe jako sygnał, bo on tego nie szuka, nie oczekuje, po prostu to zgłasza.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 887

@Arat Ale skoro ona nie powiedziała mu że zamówiła rytuał, to skąd wiadomo że to nie jest po prostu jakaś jego własna paranoja albo stres w pracy? Serio pytam, bo nie rozumiem jak można to połączyć.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1757

@Lena_77 właśnie na tym polega problem z weryfikacją w takich sprawach, że nigdy nie masz stu procent pewności. Ale timing jest tu kluczowy. Jeśli ktoś nagle zaczyna mówić o uczuciu obecności parę dni po rytuale, a wcześniej nigdy czegoś takiego nie sygnalizował, to jest przynajmniej korelacja warta rozważenia.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 942

@Golta No ale korelacja to nie przyczynowość, jak to mówią. Mogło się zdarzyć jednocześnie czysto przypadkowo. Golta, a czy on ostatnio ma jakiś stres, coś się zmieniło w jego pracy albo otoczeniu? Żeby w ogóle wykluczyć bardziej przyziemne powody.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 878

@Kanko Szczerze, nie zauważyłam żadnych nadzwyczajnych zmian. Pracuje normalnie, żadnych większych stresów o których bym wiedziała. To poczucie obserwowania pojawiło się dość nagle i właśnie w tym samym czasie co rytuał, co mnie zastanawia.


Odpowiedz
Wpisy: 1278
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Obserwuj czy przy tym uczuciu obecności pojawiają się jakiekolwiek inne sygnały. Czy zaczął szukać kontaktu, choćby błahego pretekstu do rozmowy? Czy jest bardziej zamyślony niż zwykle? Jeśli to tylko obecność i nic poza tym, a po kilku dniach znika bez śladu, powiedz rytualistce. Ona powinna wtedy coś powiedzieć o stanie pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 913
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Mnie z kolei zastanawia coś innego. Czy on to poczucie ma tylko w domu czy też na zewnątrz? Bo to może zmieniać interpretację. W domu to mógłby być wpływ miejsca, a jeśli gdziekolwiek, to coś innego.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 878

@Gabka a wiesz, nie zapytałam o to dokładnie. Powiedział ogólnie że czuje się obserwowany, ale nie precyzował gdzie. Muszę dopytać, bo to rzeczywiście wydaje się istotne.


Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 526

@Golta Mam pytanie trochę z boku, ale chyba warte poruszenia. Golta powiedziałaś że twój partner śmieje się z ezoteryki. Czy nie zastanawiałaś się jak on by zareagował, gdyby wiedział że zamówiłaś dla niego rytuał? Bo to też jest jakiś aspekt tej sytuacji.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 878

@Nastie Szczerze? Wolę żeby nie wiedział. Nie dlatego że się wstydzę, ale dlatego że od razu by to zbagatelizował i zaczął szukać logicznego wytłumaczenia na wszystko. Zresztą gdybym mu powiedziała, to sama bym nie wiedziała potem czy jego zachowanie jest efektem rytuału czy efektem tego że go poinformowałam.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1178

@Golta To jest akurat logiczne co mówisz. Klasyczny problem obserwatora, który zmienia zachowanie obserwowanego tylko przez fakt obserwowania. W tej sytuacji brak informacji po jego stronie jest wręcz metodologicznie uzasadniony, jeśli chcesz cokolwiek oceniać obiektywnie.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 942

@Arat hm, ale czy tu jest w ogóle możliwa jakakolwiek obiektywna ocena? Pytam serio, bo mam wrażenie że w tej dyskusji co chwilę pojawiają się nowe zmienne i nie wiem jak by się to miało sklasyfikować nawet gdybyśmy chcieli.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1278

@Golta Wracając do tego co Golta napisała wcześniej, że partner jest bardzo konkretny i przyziemny. To uczucie obserwowania u kogoś takiego jest dla mnie o tyle znaczące, że takie osoby zazwyczaj bardzo szybko racjonalizują każdy dyskomfort i się nim nie przejmują. Jak już to zgłasza, to znaczy że nie zdążył lub nie potrafił zamknąć tego w jakiejś swojej kategorii.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 887

@Fraida ale to też może być po prostu chwila słabości, każdy ma gorsze dni. Nie chcę być pesymistyczna, ale czy nie ma ryzyka że za bardzo przywiązujemy wagę do jednego zdarzenia?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1278

@Lena_77 masz rację że jedno zdarzenie to za mało żeby wyciągać wnioski. Właśnie dlatego pytałam wcześniej Goltę czy widzi inne sygnały obok tego uczucia obecności. Bo jeśli to jest wyizolowany incydent i nic więcej, to faktycznie może być zbieg okoliczności. Jeśli pojawia się razem z innymi zmianami, to rozmowa wygląda inaczej.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2369

@Gabka To jest naprawdę ważna kwestia którą Gabka podniosła. Jeśli to uczucie towarzyszy mu wszędzie, to sugeruje że przyczepiło się do niego, a nie do miejsca. W przypadku prac nakierowanych na konkretną osobę to bywa efekt tej właśnie bezpośredniości oddziaływania.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2453

@Szaman a jak długo takie przyczepianie się może trwać? Bo słyszałam różne rzeczy, jedni mówią kilka dni, inni że tygodniami.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2369

@Zorka to jest dość indywidualne i zależy też od tego jak zbudowana była sama praca. Przy jednorazowym rytuale zazwyczaj intensywność opada po kilku dniach do tygodnia. Przy pracach rozłożonych w czasie, z kilkoma sesjami, może się przeciągać. Nie ma tu jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1757
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Obiektywna ocena w sensie naukowym? Nie, tego tu nie ma. Ale praktyczna ocena jest jak najbardziej możliwa. Patrzysz na zmiany w zachowaniu, na to czy są spójne, czy pasują do wzorca efektów pracy, i wyciągasz wniosek na poziomie: coś tu się dzieje albo nic tu się nie dzieje. To nie jest nauka, ale nie musi być.


Odpowiedz
Wpisy: 878
Rozpoczynający temat
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Kilka drobnych rzeczy też się zmieniło, ale nie chciałam na razie o tym mówić bo nie wiem czy to związane. Jest trochę bardziej skłonny do rozmowy, chociaż normalnie jest dość zamknięty w sobie. Może to nic, może coś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2098

@Golta To jest akurat klasyczny wczesny sygnał. Nie spektakularny, nie nagły, ale właśnie ta większa dostępność komunikacyjna bywa pierwszym co się pojawia zanim cokolwiek wyraźniejszego. Golta, a ten kontakt to on inicjuje czy to po prostu odpowiada więcej gdy ty zaczynasz?


Odpowiedz
Wpisy: 878
Rozpoczynający temat
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

On inicjuje. Właśnie ostatnio... znaczy, ostatnio, sam zaczął rozmowę o tym że musimy gdzieś razem wyjść, co jest dla niego zupełnie niestandardowe. Zazwyczaj to ja musiałam wyciągać z niego takie propozycje.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1757

@Golta To jest inny kaliber sygnału niż to uczucie obserwowania, bo tamto mogło być jednostkowe i przypadkowe, ale inicjatywa w kontakcie to już wzorzec zachowania. Jedna propozycja to mało, ale jeśli to się powtarza, to zaczyna coś znaczyć.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2453

@Czulu a jak to odróżnić od zwykłej poprawy nastroju z innych powodów? Bo może on po prostu miał dobry tydzień, nic więcej.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1757

@Zorka no właśnie przez kontekst. Jeśli nie było żadnej zewnętrznej przyczyny, żadnej rozmowy którą przeprowadziłyście, żadnego wydarzenia które mogło go otworzyć, to sam dobry tydzień jako wyjaśnienie jest słabszy. Kontekst decyduje.


Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 526

@Golta Ale Golta sama przyznała że nie wie co się u niego dzieje w pracy czy w głowie. Więc skąd pewność że nie było zewnętrznej przyczyny?


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 878

@Nastie Masz rację że nie wiem wszystkiego. Ale znam go długo i to nie jest jego styl zachowania, tak po prostu. Nie mówię że mam pewność, po prostu to wygląda inaczej niż jego normalne wahania nastroju.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2098

@Golta To co opisujesz, ta zmiana w inicjatywie, to akurat w pracach nakierowanych na zbliżenie pojawia się dość charakterystycznie właśnie przez to że działanie nie idzie przez emocje bezpośrednio, tylko przez zmianę w tym jak osoba postrzega relację. Zaczyna widzieć ją jako coś na czym jej zależy, zanim jeszcze sama do siebie to przypisze.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 942

@Bylica to brzmi jak coś z psychologii bardziej niż z magii. Jakiś mechanizm zmiany percepcji.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2098

@Kanko to niekoniecznie się wyklucza. Pytanie co jest przyczyną tej zmiany percepcji, a nie jak ją nazwać.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 887

@Golta Zastanawiam się czy Golta rozmawiała z osobą która robiła rytuał. Czy ona w ogóle powiedziała czego się spodziewać? Bo może te pytania można by rozwiązać u źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 878
Rozpoczynający temat
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Kontaktowałam się, powiedziała że pierwsze efekty mogą być właśnie takie nieoczywiste, że energia zaczyna działać stopniowo. Ale nie mówiła konkretnie o tym uczuciu obserwowania, to pojawiło się samo.


Odpowiedz
Wpisy: 2369
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To uczucie obserwowania to akurat jeden z tych efektów które są trudne do wyjaśnienia nawet w środowisku. Jedni mówią że to efekt tego że świadomość osoby zaczyna rejestrować coś czego wcześniej nie rejestrowała. Inni że to jest coś co przychodzi z zewnątrz. Nie ma tu jednej wykładni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1278

@Szaman zgadzam się że nie ma jednej wykładni, ale mnie bardziej zastanawia sam fakt że on w ogóle to werbalizuje. Taki ktoś jak on, który śmieje się z ezoteryki, normalnie by to zagadał albo zignorował. A on to powiedział.


Odpowiedz
Wpisy: 878
Rozpoczynający temat
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

To właśnie mi nie dało spokoju. Jakby powiedział to mimochodem, ale powiedział. Nie szukał wytłumaczenia, nie śmiał się z siebie, po prostu stwierdził fakt.


Odpowiedz
Wpisy: 913
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Dopytałaś w końcu czy to ma wszędzie, czy tylko w domu?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 878

@Gabka jeszcze nie miałam okazji, ale właśnie zamierzam. Chcę to zrobić naturalnie, żeby nie wzbudzić podejrzeń że go obserwuję.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1178

@Golta Tu masz klasyczny problem metodologiczny, który Golta sygnalizowała wcześniej. Każde twoje dopytywanie zmienia obserwację. Ale z drugiej strony bez dopytywania nie masz danych. Nie ma dobrego wyjścia, musisz po prostu zebrać co możesz i zaakceptować że to niepełny obraz.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2453

@Arat to w ogóle ciekawa kwestia czy w takich sytuacjach w ogóle da się cokolwiek zweryfikować w sensowny sposób, czy zawsze zostajemy z fragmentarycznym obrazem.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1713

@Golta Weryfikacja w tym co robimy nigdy nie jest pełna, to prawda. Ale to nie znaczy że obserwacja jest bezużyteczna. Wzorzec z kilku małych sygnałów jest bardziej rzetelny niż jeden spektakularny. Golta właśnie zbiera taki wzorzec, to już coś.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 887

@Golta Dobra, ale co Golta właściwie chce teraz zrobić z tą wiedzą? Czeka na więcej sygnałów, kontaktuje się z osobą od rytuału, czy po prostu obserwuje?


Odpowiedz
Wpisy: 878
Rozpoczynający temat
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to chyba na razie zostanę przy obserwowaniu. Mam zamiar porozmawiać z nim w ciągu kilku najbliższych dni i wtedy zapytam o to uczucie obserwowania, ale tak jakby mimochodem. Zobaczymy czy sam wróci do tematu, czy będę musiała naprowadzić.


Odpowiedz
Wpisy: 942
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

A jak w ogóle zamierzasz naprowadzić, żeby nie wyszło na to że siedzisz i analizujesz każde jego słowo? Bo to może być trudniejsze niż myślisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 878

@Kanko nie mam gotowego planu, szczerze mówiąc. Może przy jakimś filmie czy rozmowie o snach, że niby mi się coś przyśniło i zapytam czy on też coś dziwnego ostatnio czuje. Coś w tym stylu.


Odpowiedz
Wpisy: 1278
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

To naturalny sposób. Nie musisz konstruować jakiejś strategii, te rozmowy same się zdarzają jeśli jesteś na nie otwarta. Często wychodzi przy zupełnie przypadkowej okazji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 526

@Fraida Ale to nadal nie odpowiada na pytanie z Leny czy kontaktujesz się dalej z osobą która robiła rytuał. Bo jeśli ona robiła pracę i mówi że efekty są stopniowe, to może wiesz już teraz co powinno się dziać dalej?


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 878

@Nastie napisałam do niej właśnie o tym uczuciu obserwowania. Czekam na odpowiedź. Ostatnim razem odpowiadała po kilku dniach więc może jeszcze trochę poczekam.


Odpowiedz
Wpisy: 2369
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To uczucie obserwowania pojawia się w opisach różnych tradycji i nie ma jednej spójnej narracji dlaczego. W niektórych ujęciach związanych z pracami nakierowanymi na konkretną osobę mówi się że ta osoba zaczyna odczuwać coś w rodzaju niespecyficznej czujności. Nie strach, nie niepokój, tylko takie tło że coś jest w polu. Ale to nie musi być wynik samego rytuału, to może być też efekt tego że ktoś na nią intensywnie myśli, niezależnie od jakiejkolwiek pracy.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2453

@Szaman czyli mówisz że samo to że Golta dużo o nim myśli mogło wywołać podobny efekt nawet bez żadnego rytuału?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2369

@Zorka w pewnym sensie tak. Trudno oddzielić te dwie rzeczy. Intencja wykonawcy i intencja zamawiającego to nie są osobne byty w tym co robimy.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2098

@Szaman To jest akurat coś o czym się rzadko mówi wprost. Że zamówienie pracy to nie jest oddanie sprawy komuś innemu i czekanie. Zamawiający jest częścią tej pracy czy chce czy nie. Jego myśli, jego uwaga idą razem.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 887

@Bylica to znaczy że Golta swoim myśleniem o nim mogła wzmacniać efekt? Albo odwrotnie, zakłócać?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2098

@Lena_77 jedno i drugie jest możliwe. Dlatego część wykonawców mówi żeby nie obsesyjnie wracać myślami do pracy po fakcie. Nie dlatego żeby o nim zapomnieć, tylko żeby nie ciągnąć za tę energię co chwilę i nie wprowadzać do tego chaosu własnych wątpliwości.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 942

@Bylica Ale to trochę niewykonalne, prawda? Jeśli ktoś zamawia pracę to znaczy że mu zależy, a jak zależy to myśli. Jak ma nie myśleć?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1713

@Kanko tu nie chodzi o to żeby nie myśleć, tylko o jakość tych myśli. Myślenie z niepokoju i sprawdzanie po każdej godzinie czy coś się zmieniło to co innego niż po prostu żyć i ufać że coś idzie. Golta napisała że on coś mówi, że coś widzi, to jest właśnie ten moment żeby nie dokładać do pieca.


Odpowiedz
Wpisy: 878
Rozpoczynający temat
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Muszę przyznać że to jest trudne. Przez pierwsze dni po rytuale sprawdzałam każde jego zachowanie pod lupą. Potem trochę odpuściłam i paradoksalnie wtedy zaczęło się dziać więcej.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 913

@Golta To brzmi znajomo. Mam wrażenie że ten mechanizm odpuszczania jest niedoceniany w całej tej rozmowie o rytuałach. Ludzie skupiają się na tym co zrobiono a nie na tym co potem robią ze sobą.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1757

@Gabka właśnie. I to jest różnica między pracą która ma szansę coś zmienić a pracą która utknęła bo zamawiający za bardzo ciągnie. Golta sama to opisała, odpuściła i zaczęło się ruszać.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1178

@Golta Ale wróćmy do Golty przez chwilę, bo ta analogia ze snem jest OK jako metafora, tylko że ona opisała konkretne zachowanie partnera, nie swoje odczucia. On się czuje obserwowany. To jest coś co dzieje się po jego stronie, nie po jej stronie. Więc pytanie czy mechanizm odpuszczania w ogóle tu pasuje, skoro to nie Golta odpuściła i dlatego on zaczął coś czuć, tylko on zaczął coś czuć zanim ona cokolwiek odpuściła.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1757

@Arat masz rację że to dwie różne rzeczy, ale one nie są od siebie całkowicie niezależne. Golta opisała że najpierw napinała się i analizowała każde jego słowo, a on nic. Potem odpuściła i wtedy zaczęło się coś dziać. Niekoniecznie to znaczy że jej odpuszczenie było przyczyną, ale korelacja jest.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 878

@Czulu Właśnie dostałam odpowiedź od osoby która robiła rytuał. Pisze że to co on opisuje jako uczucie obserwowania to może być znak że praca dotarła i on zaczął przetwarzać coś na poziomie którego nie rozumie świadomie. Że to nie jest złe, raczej normalny etap.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: