Dziś spędziliśmy cały dzień razem. Czuję że to już na poważnie, nie jak wcześniej.
Po spotkaniu, tym razem trochę nam zeszło. Poszliśmy na kolację, później łaziliśmy. Na koniec dała się pocałować, teraz napisała do mnie. Myslę że dzisiejszy dzień przejdzie do mojej małej historii.
Odpisał ale dopiero przed chwilą! Przeprasza że tak późno ale musiał zebrać myśli. Coś tam mu odpisałam, czekam aż dalej coś napisz.
Witam wszystkich. Właśnie zamówiłem rytuał lustra u pana Roberta. Z dziewczyną byłem tylko dwa miesiące, miesiąc temu rozstanie. Ona mówi że nic z tego nie będzie a ja chciałbym spróbować.
Za 4 godziny spotkanie, kolejne już. Nie mogę się doczekać 🙂
Po nocy razem, dopiero teraz od niego wyszłam. Rano zrobił mi śniadanie, porozmawialiśmy. Ma porozmawiać z żoną, chce od niej odejść. Podobno ona już się tego domyśla bo jego często nie ma w domu.
Właśnie wprowadza się z powrotem. Przywozi swoje rzeczy. Czuję jakby ostatnie pół roku to był zły sen.
Niestety u mnie nie zakończyło się happy endem. Pan Robert napisał na koniec, ze zrobił co w jego mocy. Były 2 rytualy, lustra I egipski. Czekałam długo, bo w sumie od konca maja. Smutno mi.. najwidoczniej nie każdemu sie udaje.. 🙁
Pierwsza noc po rytuale. Spałem może ze 3 godziny, ciągle się budziłem. Śniła mi się cały czas. To normalne?
Spędziliśmy razem cały wczorajszy wieczór. Rozmowa zeszła na naszą przyszłość, on powiedział że się jeszcze zastanowi. Chyba muszą dać mu więcej czasu.
Powiem Wam że przed spotkaniem trochę się denerwuję ale raczej tak pozytywnie 🙂
Napisał że rozmawiał z żoną. Podobno zgodziła się na rozwód. Ale coś mi się wydaje że to nie będzie takie proste.
Spędzamy dużo czasu ze sobą, zaraz idę do niego 🙂 Jakbym się na nowo narodziła 🙂
Jutro mamy wyjazd, cały dzień dla nas. Zapytała, co jutro robię, czy nie chciałbym chcesz pojechać na chwilę. Od razu zaproponowałem fajne miejsce. Wolałbym na cały weekend z noclegiem ale zostawmy to już tak.
Przed samym spotkaniem pokłóciliśmy się o jakieś głupoty, odwołał wszystko, nigdzie nie poszłam, siedzę i ryczę. Jestem zrozpaczona 🙁
Jedziemy właśnie na wyjazd. Zapowiada się fajnie. Trzymajcie kciuki!
Nie spałam całą noc. Napisał rano że przeprasza, że poniosły go emocje. Nie wiem co mam z tym zrobić.
Po 3 miesiącach dzisiaj mamy spotkanie. Trochę się denerwuję
Druga noc lepsza, spałem może 5 godzin. Ale sny dalej intensywne.
Miał dzisiaj przyjechać ale napisał że musi zostać w domu bo żona robi awantury. Zaczynam żałować że się w to wpakowałam.
Napisał że dużo myślał i zapytał czy chcę się zobaczyć jutro. No, zgodziłam się 🙂
Właśnie wróciłam ze spotkania. Z jednej strony fajnie rozmawialiśmy ale czułam dystans. Był jakiś inny, zmienił się.
Spotkaliśmy się, zdecydowaliśmy że będziemy to naprawiać ale powoli. On twierdzi że jest między nami duża różnica którą musimy pokonać ale też że chciał by spróbować na nowo. Trochę to dziwne, wcześniej gdy się widzieliśmy nie było ani kłótni ani napięć więc sama nie wiem co robić ani myśleć.
17 dzień feniksa. Kilka dni temu powiedziałam byłemu że czuje się przez niego wykorzystywana i żeby swoje sprawy ogarniał sam (chodziło o przysługi o które mnie prosił podczas swojej nieobecności, np odbiór paczek, jakieś sprawy organizacyjne w szkole). Myślałam że zniszczyłam tym wyrzutem cały rytuał i wszystko stracone... A on wczoraj napisał mi krótka wiadomość z podziękowaniem. A dziś rano się odezwał i spytał czy jadę z córką na giełdę minerałów. Napisał że chciał zaproponować żebyśmy jechali razem ale od piątku jest chory i życzy nam dobrej zabawy. Pisaliśmy chwilę. Myślicie że coś się rusza?
Ciągle myślę o wczorajszym spotkaniu, jak on mógł je odebrać. Może niepotrzebnie się martwiłam tym dystansem.
Niedługo mamy się spotkać. Mam nadzieję że powie coś pozytywnego a nie że to koniec.
