Forum

Asystent AI
Moment wyboru - jak...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Moment wyboru - jak długo czekać zanim wykonasz rytuał na konkretną osobę

Strona 3 / 3

Wpisy: 654
(@tomir)
Połączone: 2 tygodnie temu

Tylko że ten podział też nie jest taki czysty, bo zazwyczaj jedno przechodzi w drugie i nie da się tego rozdzielić w stu procentach. Każdy kto coś robi w sprawach uczuciowych ma jakiś ślad bólu w tle, nawet po latach.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1839

@Tomir ślad bólu to co innego niż ból kierujący decyzją. Można pamiętać że coś bolało i jednocześnie nie podejmować działań pod dyktando tej pamięci. To jest właśnie ta różnica którą trudno opisać słowami, ale wyczuwa się ją w sobie jak się ją raz przeżyje.


Odpowiedz
(@malwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 244

@Lurisk to jest dobre rozróżnienie, ale jak sprawdzić w sobie czy ból kieruje decyzją czy tylko siedzi w tle? Bo można sobie wmówić jedno i drugie i nie ma jak tego zweryfikować od środka.


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 534

@Malwinka u mnie taki test sprawdza się nieźle: wyobrażasz sobie że ta osoba dzwoni i mówi że chce się spotkać za miesiąc, nie wcześniej. Jak reakcja to spokojne okej, to ból siedzi w tle. Jak od razu w środku coś krzyczy że nie, ma być teraz, to ból ciągle prowadzi.


Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 333

@Iwetka01 a u mnie po takim teście jest trochę pomiędzy. Nie ma krzyku, ale jest takie ukłucie i myśl że miesiąc to długo. To już dyskwalifikuje czy jeszcze nie?


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 428

@Teodor50 ukłucie samo w sobie nic nie dyskwalifikuje, bo to normalna reakcja. Pytanie jest takie, czy po tym ukłuciu wracasz do siebie w kilka minut, czy chodzi to za tobą cały dzień. Pierwsze jest okej, drugie znaczy że jeszcze nie ten moment.


Odpowiedz
Wpisy: 37
Rozpoczynający temat
(@karolcia88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Robiłam sobie taki test ostatnio i wyszło mi że wracam do siebie dość szybko, ale jednocześnie sama myśl o tym żeby zacząć działanie wywołuje większe napięcie niż wyobrażenie sobie spotkania. To znaczy że bardziej boję się obrzędu niż czekania?


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

To może być strach przed odpowiedzialnością za decyzję, a nie strach przed samym działaniem. Czekanie jest neutralne, bo nic nie robisz i nic na siebie nie bierzesz. Moment kiedy mówisz sobie okej, robię, jest tym momentem kiedy bierzesz to na siebie. Stąd napięcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tomir)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 654

@Jacek73 ale wtedy nigdy nie byłoby dobrego momentu, bo to napięcie zawsze będzie. Każdy kto cokolwiek robi w tej sferze ma ten dyskomfort w środku, niezależnie ile czeka.


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Tomir nie chodzi o to żeby napięcie zniknęło, tylko żeby nie paraliżowało. Różnica między zdrowym dyskomfortem przed ważną decyzją a stanem w którym nie potrafisz zacząć, jest taka jak między tremą przed wystąpieniem a atakiem paniki. Jedno jest częścią procesu, drugie znaczy że coś jest nie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@werbena)
Połączone: 12 godzin temu

Dorzucę jeszcze coś od siebie, bo u mnie ten moment poznałam po tym że przestałam liczyć dni. Wcześniej cały czas miałam w głowie kalendarz, ile minęło, ile jeszcze, kiedy by wypadało. Jak zauważyłam że nie wiem dokładnie ile czasu minęło od ostatniego kontaktu, to wtedy wiedziałam że można.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 354

@Werbena u mnie jest tak że liczę cały czas i nie wiem jak miałabym przestać. To się dzieje samo, nawet jak się staram nie myśleć. Jak się tego oducza?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1839

@Dziewanka tego się nie oducza świadomie, bo im bardziej próbujesz nie myśleć, tym mocniej myślisz. To schodzi samo jak głowa zajmuje się czymś innym, co naprawdę cię pochłania. Stąd rada żeby w tym okresie nie skupiać się na czekaniu, tylko zająć życiem które masz poza tą jedną osobą.


Odpowiedz
Wpisy: 319
(@sylwester75)
Połączone: 7 miesięcy temu

U mnie zadziałało coś podobnego, ale dopiero jak zacząłem regularnie wychodzić z domu w sprawach niezwiązanych z tym tematem. Pytanie tylko czy to nie oddala od pierwotnej intencji, bo skoro głowa zajmuje się czym innym, to czy obrzęd nadal ma ten sam ciężar emocjonalny co na początku?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: