Forum

Asystent AI
Luki w działaniu ry...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Luki w działaniu rytuałów miłosnych - kiedy uczucie pojawia się ale coś się nie zgadza

Strona 2 / 2

Wpisy: 2040
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Sprawdzanie samo w sobie nie psuje rytuału, ale podtrzymuje twoje napięcie na tym samym poziomie co przed zamówieniem. A rytuał miłosny żeby się rozwinął, potrzebuje żebyś ty się trochę poluzowała energetycznie. Jak siedzisz spięta i czekasz, to druga strona to czuje, nawet jak nie wie skąd. I podświadomie się wycofuje, bo odbiera presję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 942

@Barni czekaj, czyli on może czuć że ona na niego czeka, nawet jak nic do niego nie pisze i nie pokazuje się nigdzie? Brzmi trochę dziwnie, ale jakaś logika w tym jest. Bo ja sam jak czuję że ktoś czegoś ode mnie chce, to się odsuwam, nawet jak mi nikt tego głośno nie mówi.


Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 435

@Kanko to nie jest dziwne, to jest po prostu jak działa uwaga. Jak masz kogoś non stop w głowie, to twoja uwaga go karmi i on to odbiera jako ciężar. Nieważne czy nazwiesz to energetyką czy zwykłą psychologią, mechanizm jest ten sam. Dlatego po zamówieniu mówi się żeby odpuścić temat, a nie żeby jeszcze mocniej wizualizować.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@hania64)
Połączone: 2 miesiące temu

A jak to odpuścić w praktyce, jak człowiek myśli o tej osobie od rana do wieczora? Bo mówi się odpuść, odpuść, ale nikt nie tłumaczy jak. Można siłą woli kazać sobie nie myśleć o kimś? Bo u mnie to nie działa, im bardziej sobie zabraniam, tym częściej mi wraca.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrozanka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 369

@Hania64 nie idzie na zakaz, idzie na zastąpienie. Jak ci coś wraca, to nie walcz z myślą, tylko od razu rób coś co zajmuje ręce. Krojenie warzyw, sprzątanie szafy, spacer w konkretnym celu. Myśl przejdzie sama, bo mózg potrzebuje sygnału że jest coś ważniejszego do roboty. Walka z myślą tylko ją utrwala.


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 513

@Wrozanka u nas się mówiło że jak baba miała sobie wybić chłopa z głowy, to się ją sadzało do przebierania kaszy. Ziarno po ziarnie, godzinami. Babcia mówiła że nie ma takiego zauroczenia które przetrzymałoby trzy garnce gryki. Coś w tym musi być, bo monotonna robota faktycznie człowieka wycisza.


Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Jarzebina super to brzmi, ale gdzie ja teraz znajdę trzy garnce gryki do przebierania w bloku 🙂 Choć rozumiem zasadę. Czyli chodzi o to żeby ciało było zajęte czymś nudnym i powtarzalnym, a głowa sama odpoczęła. Może dlatego ludzie w stresie tak chętnie biegają albo pieką.


Odpowiedz
Wpisy: 115
Rozpoczynający temat
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do tematu, bo mnie naszło. Czy jak teraz odpuszczę i on faktycznie wróci za te kilka miesięcy o których piszecie, to ja będę w stanie poznać że to jest ten powrót prawdziwy, a nie kolejny urywek? Bo boję się że jak coś drgnie, to znowu się rzucę na to z pełną siłą i wszystko popsuję.


Odpowiedz
Wpisy: 1171
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Prawdziwy powrót poznasz po tym że ktoś robi konkretne ruchy w realu, a nie tylko pisze. Umawia się, przyjeżdża, planuje coś dalej niż na jutro. Urywki to są lajki, krótkie wiadomości w nocy, pytania jak się masz i znikanie na trzy tygodnie. Jak nie jesteś pewna do której kategorii to należy, daj sobie dwa tygodnie obserwacji bez reakcji i zobacz czy ktoś dalej naciska, czy odpuszcza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@apolonia99)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 276

@Vladi a co jeśli ktoś robi takie ruchy w realu, ale jakby na pół gwizdka? Bo u mnie jest tak że on się umawia, ale odwołuje. Pisze że przyjedzie, ale w ostatniej chwili coś mu wypada. Niby jest, a jakby go nie było. To też jest ta luka w działaniu, czy raczej on tak ma charakter i rytuał nic z tym nie zrobi?


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Apolonia99 to nie luka rytuału, to jego sposób bycia w relacjach w ogóle. Rytuał nie zmienia komuś osobowości, tylko otwiera bramę. Jak ktoś z natury ma problem z zobowiązaniami i odwoływaniem, to po rytuale będzie się umawiał i odwoływał z większym uczuciem, ale nadal będzie odwoływał. To trzeba sobie uczciwie powiedzieć przed zamówieniem, że bierzesz człowieka takiego jaki jest, ze wszystkim.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@syriana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czyli mówicie że rytuał to nie jest sposób na to żeby z kogoś zrobić innego człowieka, tylko żeby ten sam człowiek miał do nas więcej uczucia? To trochę zmienia perspektywę, bo wiele osób chyba zamawia z myślą że dostanie wersję ulepszoną, a nie tę samą tylko bardziej zakochaną.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 435

@Syriana i to jest sedno problemu w połowie luk o których tu czytamy. Klientka zamawia powrót, dostaje powrót, ale ten powrót wygląda tak samo jak związek wyglądał wcześniej. Czyli z tymi samymi problemami, tylko że teraz ona ma pretensje że rytuał nie zadziałał, bo on dalej nie odpisuje na czas albo dalej pije w weekendy. A rytuał zrobił dokładnie to co miał zrobić.


Odpowiedz
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 328

@Anusia67 ej, to mnie trochę zabolało, ale chyba dlatego że trafia w punkt. Bo ja faktycznie mam w głowie obraz że jak wróci, to będzie inny. Lepszy, bardziej obecny, bez tych wszystkich rzeczy które mi przeszkadzały wcześniej. A wy mówicie że wróci dokładnie ten sam tylko z dodatkiem uczucia. Trzeba to sobie przemyśleć, bo może wcale nie chcę go takiego jaki był.


Odpowiedz
(@grazynka58)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 187

@Bogusia81 to jest chyba moment do zatrzymania się i zadania sobie pytania, czego ty właściwie chcesz. Bo jak czytam ten wątek od początku, to coraz częściej wychodzi że problem nie jest po stronie rytuałów ani osób które je robią, tylko po stronie tego co my sobie wyobrażamy że dostaniemy. A potem rzeczywistość nie pasuje do wyobrażenia i nazywamy to luką.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam was od kilku dni i mam mętlik, ale taki dobry. Bo na początku myślałem że jak rytuał nie dał pełnego efektu to znaczy że ktoś źle go zrobił albo że mnie ktoś oszukał. A teraz widzę że to jest dużo bardziej skomplikowane i że spora część odpowiedzialności leży po mojej stronie. Tylko czy ktoś z was potrafi na chłodno powiedzieć, kiedy to faktycznie jest wina praktyka, a kiedy układu w którym klient sam siebie oszukuje?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: