Forum

Asystent AI
Leki psychotropowe ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Leki psychotropowe i magia miłosna - czy się nie wykluczają?

Strona 2 / 2

Wpisy: 464
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Jak to rozróżnić w praktyce? Bo w trakcie nie wiem czy jestem skupiona czy się sypię.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2528

@Riksza To jest dobre pytanie i trochę niekomfortowe, ale jeśli musisz się pytać czy jesteś skupiona, to prawdopodobnie nie jesteś. Skupienie nie jest stanem który wymaga weryfikacji w jego trakcie.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 704

@Hellan to trochę surowe. Ludzie się uczą i nie każdy od razu wie jak to rozpoznać w sobie. Ja przez długi czas też nie wiedziałam. Uczyłam się tego przez obserwację co czuję po, nie w trakcie.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2528

@Agatha.1 nie twierdzę że to jest zarzut, tylko obserwacja. Umiejętność oceny własnego stanu skupienia przychodzi z czasem, zgadzam się. Ale odpowiedź na pytanie Rikszy jest właśnie taka, że to przychodzi retrospektywnie, a nie przez checklist w trakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 2348
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Jest jeszcze jedna rzecz której tu nie powiedzieliśmy wprost. Przy lekach psychotropowych, szczególnie tych które wyciszają lęk albo regulują nastrój, może się zdarzyć że osoba czuje się emocjonalnie bardziej płaska niż zwykle. I to nie jest problem z lekami, to czasem jest efekt terapeutyczny. Ale w rytuałach miłosnych gdzie zwykle chodzi o emocje które są dość intensywne, to warto wiedzieć że to nie znaczy że rytuał nie zadziałał albo że coś jest nie tak z tobą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Sauwak czy masz na myśli że leki mogą sprawić że rytuał będzie inaczej odczuwany w trakcie, ale niekoniecznie że będzie słabszy w sensie działania?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2348

@KiraK dokładnie to miałem na myśli. Odczucie i skuteczność to są dwie różne warstwy. Możesz robić rytuał bez płomienia w klatce piersiowej i nadal mieć czystą intencję. Przyzwyczajenie do bardzo intensywnych stanów emocjonalnych jako miary powagi rytuału to jest moim zdaniem pułapka na którą łatwo wpaść.


Odpowiedz
Wpisy: 2098
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Karia, wracając do ciebie, bo widzę że piszesz że trochę lepiej po tej rozmowie. Zastanawiam się czy masz teraz więcej jasności co do tego czego chcesz, czy to nadal jest rozmyte. Bo to o czym pisałaś wcześniej, że raz chcesz żeby wrócił, raz żeby było ci dobrze bez niego, to nie brzmi jak brak intencji, to brzmi jak bardzo uczciwy opis stanu po rozstaniu.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 478

@Bylica, to dobre pytanie i trochę mnie zatrzymałaś. Chyba... nadal rozmyte. Tzn. intelektualnie rozumiem że powinnam wiedzieć czego chcę zanim cokolwiek zacznę, ale emocjonalnie to się zmienia zależnie od dnia. Raz myślę że chcę żeby wróciło, raz że chcę spokoju. Nie wiem czy to jest kwestia leków czy po prostu tego gdzie teraz jestem.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2098

@Karia.0 I to jest właśnie odpowiedź na twoje pierwotne pytanie, tylko że z innej strony. Nie leki ci przeszkadzają. To że nie wiesz czego chcesz, to jest sygnał że może nie jesteś teraz w miejscu gdzie rytuał miłosny ma sens. Nie dlatego że coś jest z tobą nie tak, tylko dlatego że rytuał potrzebuje kierunku.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 464

@Bylica Ale czy można robić rytuał kiedy się jest w tej nieokreśloności? Tzn. nie rytuał na konkretną osobę, ale coś bardziej ogólnego, żeby w ogóle przyciągnąć miłość albo otworzyć się na nią? Bo mi się wydaje że to jest inny typ intencji.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2347

@Riksza to jest w ogóle osobna kategoria i owszem, można. Rytuały na otwarcie to zupełnie inny rejestr niż rytuały nakierowane na konkretną osobę czy sytuację. Tam nie potrzebujesz precyzji co do celu, potrzebujesz raczej szczerości co do stanu w jakim jesteś. Paradoksalnie nieokreśloność może tam działać na korzyść.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Simma a jak wygląda takie otwarcie w praktyce? Bo słyszałam różne wersje, od bardzo prostych świec po bardziej złożone rzeczy. Co ty byś powiedziała że ma sens?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2347

@KiraK szczerze to zależy od osoby, nie od rytuału. Coś prostego dobrze zrobionego wygrywa ze skomplikowanym rytuałem z roztargnieniem. Różowa świeca i skupienie przez pięć minut może zrobić więcej niż godzina z całym zestawem.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2528

@Bylica Wróćmy na chwilę do Karii, bo Bylica poruszyła coś co mnie zastanawia. Ta nieokreśloność o której piszesz, czy ona jest nowa, tzn. pojawiła się odkąd bierzesz SSRI, czy była wcześniej i leki jej nie zmieniły?


Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 478

@Hellan szczerze nie jestem pewna. Myślę że była wcześniej, ale może mniej widoczna bo byłam bardziej w emocjach i mniej to analizowałam. Teraz jakby mam więcej przestrzeni żeby zobaczyć że nie wiem czego chcę, co jest i lepsze i gorsze jednocześnie.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 704

@Karia.0 To co opisujesz mi bardzo przypomina mój okres kiedy zaczynam widzieć rzeczy wyraźniej i nie bardzo wiem co z tym zrobić. Ta klarowność może być dezorientująca, szczególnie kiedy wcześniej emocje dawały ci taką fałszywą pewność kierunku. Nie mówię że twoje poprzednie chcę było fałszywe, tylko że teraz widzisz to wielowarstwowo.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś próbował robić jakiś dziennik intencji przed rytuałem? Tzn. przez kilka dni zapisywać co czujesz i czego chcesz, żeby zobaczyć czy to się stabilizuje? Bo mnie się wydaje że to mogłoby pomóc właśnie w takiej sytuacji jak Karii.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1171

@Galia to jest praktyka którą znam z kilku tradycji i faktycznie ma sens, ale nie jako sposób na wyczekanie aż intencja się ustabilizuje, tylko jako sposób na zrozumienie co napędza niestabilność. Czasem po kilku dniach pisania widzisz że za różnymi chcę stoi to samo jądro.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

@Vladi a jak rozpoznać to jądro? Tzn. jak rozróżnić co jest tym właściwym pragnieniem a co jest tylko lękiem albo bólem który się podszywa?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2348

@Galia to jest pytanie na które nie ma jednej techniki. Ale jedna heurystyka która mi działa, to pytanie czy to czego chcę znikłoby gdybym się czuła bezpiecznie i kochana niezależnie od tej sytuacji. Jeśli tak, to prawdopodobnie to jest odpowiedź na ból, nie na pragnienie.


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 528

@Sauwak To jest bardzo dobre ale trochę mnie przytłacza jako koncepcja. Tzn. jeśli prawie wszystko co chcemy w miłości jest odpowiedzią na jakiś lęk, to czy cokolwiek jest czyste? Pytam serio, nie retorycznie.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2040

@Centa nie myślę że chodzi o czystość jako ideał. Raczej o to jaką warstwę adresujesz w danym momencie. Rytuał zrobiony z lęku nie jest z góry bezużyteczny, ale będzie działał na poziomie lęku, nie na poziomie otwarcia. To tylko kwestia świadomości co się robi i po co.


Odpowiedz
Wpisy: 1669
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wchodząc trochę z boku, bo czytałem ten wątek od jakiegoś czasu. Mam wrażenie że gdzieś zgubiło się jedno z podstawowych pytań tego tematu, czyli czy leki wpływają na zdolność do intencjonalnej pracy. I moja odpowiedź jest taka że nie w sposób który by ją uniemożliwiał, ale mogą zmieniać dostęp do pewnych stanów emocjonalnych które część osób traktuje jako wejście do rytuału.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 478

@Rasphul to właśnie jest moje pytanie od początku tylko nie umiałam go tak nazwać. Tzn. czy te stany emocjonalne są konieczne do rytuału czy to jest po prostu jeden ze sposobów wejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 1669
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

jeden ze sposobów, zdecydowanie. Są tradycje w których na stan zmienionej świadomości wchodzi się przez intensywną emocję, ale są też takie które pracują z ciszą, spokojem, prawie medytacyjnym dystansem. I nie ma dowodów że jedno działa lepiej od drugiego.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 502

@Rasphul Nie wypowiadałem się tu wcześniej ale to ostatnie co napisał Rasphul mnie zatrzymało. Czy ktoś pracował świadomie z tym cichszym wejściem i ma jakieś obserwacje jak to wygląda w praktyce? Tzn. jak w ogóle wiadomo że się jest w tym stanie a nie po prostu siedzi ze świecą i myśli o zakupach.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 704

@Elfin to jest dobre i uczciwe pytanie. Moje kryterium jest takie że jest moment kiedy intencja przestaje być słowami i staje się czymś bardziej fizycznym, jakimś odczuciem obecności tego czego chcę. To nie musi być intensywne, może być zupełnie spokojne, ale jest jakościowo inne niż zwykłe myślenie. Trudno to opisać inaczej niż przez doświadczenie.


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 502

@Agatha.1 to co opisujesz, ta fizyczność intencji, jest dla mnie abstrakcyjna. Tzn. rozumiem słowa ale nie wiem jak to odróżnić od zwykłego skupienia na myśli. Czy to coś w ciele, w oddychaniu, czy bardziej w głowie?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 704

@Elfin u mnie to jest coś w klatce piersiowej, trochę jak rozszerzenie. Ale zaznaczam, że to moje i nie twierdzę że każdy tak to czuje. Pytanie jest raczej czy w ogóle szukasz jakiegoś sygnału że jesteś gotowy, czy po prostu siadasz i zaczynasz.


Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 478

@Rasphul Ja się zastanawiam czy ten brak sygnału który opisywał wcześniej Rasphul, tzn. ten spokój zamiast emocji, może być właśnie u mnie normą na SSRI i czy to jest wystarczające. Bo ciągle nie wiem czy to co czuję w trakcie skupienia to jest "to" czy tylko wyciszenie.


Odpowiedz
Wpisy: 1669
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Karia, to rozróżnienie jest trudne bo te dwa stany mogą wyglądać podobnie od zewnątrz. Jedna rzecz którą można sprawdzić, to czy intencja ma jakiś kierunek, tzn. czy czujesz że idzie gdzieś, czy jest tylko wewnętrzna. Wyciszenie jest zazwyczaj bardziej płaskie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2347

@Rasphul to jest dobre kryterium, ale mam do niego pytanie. Mówisz że intencja ma kierunek, ale co jeśli ktoś pracuje z rytuałem ogólnym, na otwarcie, a nie na konkretną sytuację? Tam kierunek jest trudny do uchwycenia.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1171

@Simma przy rytuałach otwierających kierunek jest raczej jakościowy niż adresowy. Tzn. nie wiesz do kogo ani gdzie, ale czujesz że jest jakieś "ku" zamiast "w sobie". To subtelne ale dla mnie odróżnialne.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tego i myślę że mój problem z rytuałami polega właśnie na tym że za bardzo skupiam się na tym czy robię to dobrze zamiast na tym co czuję. Czy to typowe na początku czy po prostu jestem zbyt w głowie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2040

@Galia bycie zbyt w głowie to nie jest problem wyłącznie początku, to jest problem który wraca w różnych momentach niezależnie od doświadczenia. Tyle że z czasem masz więcej referencji co czujesz kiedy coś idzie, więc łatwiej to rozpoznajesz. Na razie masz po prostu mało danych.


Odpowiedz
Wpisy: 528
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do Karii i SSRI, bo to jest oryginalny temat, zastanawiam się czy ktoś tu pracował z rytuałem w trakcie zmiany dawki albo zmiany leku. Mam wrażenie że to musi być jeszcze trudniejsze bo ciało jest w trakcie przestawiania.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2528

@Centa to jest bardzo konkretne pytanie i raczej powiedziałbym żeby w takim momencie nie robić nic nowego ani intensywnego, nie dlatego że rytuał zaszkodzi lekom, ale dlatego że trudno o stabilną intencję kiedy sam nie wiesz jak się czujesz danego dnia. To nie jest etap na eksperymenty.


Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 478

@Hellan to ma sens. Mnie akurat dawka jest stabilna od jakiegoś czasu więc tego problemu nie mam, ale Centa zadała dobre pytanie bo ja o tym nie myślałam. Czy masz na myśli że poczekać aż ciało się ustabilizuje zanim w ogóle zacząć?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2528

@Karia.0 tak, i to nie jest stricte ezoteryczna zasada, to jest po prostu zdrowy rozsądek. Jeśli bazowy stan się zmienia to nie masz punktu odniesienia. Przy stabilnej dawce masz i to już jest zupełnie inna sytuacja.


Odpowiedz
Wpisy: 2098
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę bo coś mnie tu zastanawia od dawna. Dużo mówimy o intencji i stanie wejścia, ale mało o tym co się dzieje po rytuale. Karia, czy zauważasz jakieś różnice w tym jak przetwarzasz to co zrobiłaś, albo czy w ogóle zostaje jakiś ślad?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 478

@Bylica to jest ciekawe pytanie bo faktycznie nie wiem co "po" miałoby wyglądać. Tzn. nie mam porównania do robienia czegokolwiek przed SSRI. Zostaje spokój, ale nie wiem czy to jest ślad rytuału czy po prostu mój baseline teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 2348
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

ten brak porównania to jest akurat twoja przewaga, nie problem. Nie masz złych nawyków interpretacyjnych które by ci kazały szukać konkretnego efektu. Wiesz co masz, nie wiesz czego oczekiwać, i to jest dobre miejsce do pracy.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: