Forum

Asystent AI
Łamanie rytuału mił...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Łamanie rytuału miłosnego - czy można to odwrócić?

Strona 4 / 4

Wpisy: 240
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe z tą świecą. Pamiętam że gdzieś czytałam - chyba u Cunninghama albo w jakimś starszym tekście z kręgów wiccańskich - że spalona świeca domyka intencję sama w sobie w momencie spalenia. Że ogień jako żywioł transformacji zamyka cykl. Czyli teoretycznie rytuał był już zamknięty w momencie gdy świeca dogasała. Laurencja, a jak to wyglądało - czy świeca spaliła się do końca przy okazji rytuału, czy ją zgasiłaś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 290

@Mieczowaa Ja bym jednak nie traktowała tego tak zero-jedynkowo. Zamknięcie przez spalenie świecy to kwestia intencji towarzyszącej - jeśli ktoś w momencie gaszenia nie miał świadomości że to zamknięcie, to sam fakt że świeca się spaliła nie musi być domknięciem. Magia dość mocno trzyma się intencji, nie tylko fizycznego aktu.


Odpowiedz
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 491

@Halineczka_04 A skąd to wiesz? Serio pytam, bo to jest ciekawy punkt - czy intencja musi być świadoma żeby akt miał znaczenie? Bo można by argumentować odwrotnie - że intencja była wpleciona wcześniej, na początku rytuału, i nie trzeba jej powtarzać przy zamknięciu.


Odpowiedz
Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Spaliła się do końca. Celowo tak to zrobiłam, pamiętam że czekałam aż zgaśnie sama. Więc jeśli to co mówisz jest prawdą, to rytuał był zamknięty i to co trwa teraz jest czymś innym? Nie wiem czy mnie to uspokaja czy niepokoi bardziej.


Odpowiedz
Wpisy: 637
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest jedna z tych rzeczy gdzie różne tradycje odpowiedzą inaczej i żadna nie ma monopolu na rację. W ceremonialnej magii zachodniej intencja musi być precyzyjnie osadzona w każdym etapie. W folklorze słowiańskim i w wielu tradycjach ludowych liczy się gest, słowo, czas - a nie co czujesz w środku. Więc pytanie co Laurencja stosowała jako punkt odniesienia, bo to zmienia odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy ktoś wie jak to wygląda od strony energetycznej jeśli rytuał był zrobiony dawno temu a osoba teraz chce to zamknąć? Mam na myśli - czy to połączenie może z czasem słabnąć samo, czy raczej się stabilizuje i trwa bez zmian? Pytam bo to wydaje mi się ważne dla całej tej rozmowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 245

@Celestyna03 To zależy od tego co było fundamentem rytuału. Jeśli był oparty na silnej emocji w konkretnym momencie - ta emocja może już dawno zmieniła temperaturę, a rytuał straci swoje oparcie. Jeśli był bardziej strukturalny, z symbolami, z konkretnym zamiarem utrwalonym w formie - to może być trwalsze. Ale szczerze, to jest coś czego nie da się zmierzyć z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@genowefka)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy od początku i zastanawia mnie jedno. Wszyscy mówimy o tym rytuale jakby był bytem który żyje własnym życiem. A co jeśli to Laurencja jest tym co go podtrzymuje - przez myślenie o tej osobie, przez uwagę którą tam kieruje? Nie wiem czy to ma sens jako pytanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@radoslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 80

@Genowefka Ma sens i to całkiem poważny. Jest coś w magii sympatycznej co się nazywa zasadą mentalnego podtrzymania - intencja przestaje być aktywna kiedy przestajesz ją karmić uwagą. Ale to jest miecz obosieczny, bo skoro sama Laurencja nie wie czy myśli o tej osobie dlatego że rytuał działa, czy dlatego że po prostu na nią czeka - to wycofanie uwagi jest trudne do wykonania świadomie.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 342

@Genowefka zadałaś to pytanie lepiej niż ja umiałabym, ale miałam podobne przeczucie. I teraz ciekawi mnie - Laurencja, czy kiedy próbujesz świadomie nie myśleć o tej osobie to Ci to wychodzi, czy właśnie wtedy myślisz mocniej?


Odpowiedz
Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Natalie, wychodzi mi to różnie. Są okresy kiedy ta osoba prawie nie pojawia się w moich myślach, i to trwa - czasem kilka tygodni. A potem coś ją przywołuje, kontakt albo nawet nic konkretnego, i znowu jest przez jakiś czas bardzo obecna. Nie wiem co to znaczy w kontekście rytuału, szczerze.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@kasjan-x)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi bardziej jak zwykły schemat przywiązania niż jak coś podtrzymywanego rytualnie. Takie fale - że ktoś odpływa i wraca w myślach - znam z własnego doświadczenia i tam żadnego rytuału nie było. Nie mówię że u Ciebie na pewno tak jest, ale to co opisujesz nie jest specyficzne dla magii.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

I tu wracamy do punktu wyjścia w zasadzie. Czy to w ogóle da się rozstrzygnąć bez próby? Bo można rozmawiać godzinami o tym czy to rytuał, czy przywiązanie, czy coś innego - i nie dojdziemy do wniosku bez jakiegoś działania z jej strony które da obserwowalne dane. Albo zamknięcie, albo te notatki co Wieszczka proponowała wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@alinka92)
Połączone: 2 miesiące temu

albo moze obie rzeczy naraz? zamknac i robic notatki, nie trzeba wybierac jednego. tylko ze Laurencja chyba nadal nie wie jak to zamknięcie miałoby wyglądac skoro nie ma zadnego fizycznego śladu po rytuale


Odpowiedz
Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Alinka, masz rację że nadal nie wiem jak to zamknięcie miałoby wyglądać bez fizycznego elementu. I trochę mnie to kręci w kółko - z jednej strony słyszę że świeca się spaliła więc intencja była zamknięta, z drugiej że to zależy od świadomości w tamtym momencie. A ja szczerze nie pamiętam co czułam kiedy gasła. Pamiętam tylko że patrzyłam jak się dopala i chyba byłam wtedy bardziej skupiona na tej osobie niż na jakimkolwiek zamknięciu.


Odpowiedz
Wpisy: 637
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest właśnie ten problem z rytuałami opartymi wyłącznie na jednym elemencie - świeca, zapis, węzeł. Kiedy ten element znika, zostaje pytanie co tak naprawdę zostało. W tradycji hermetycznej mówi się o tym wprost - fizyczny nośnik to tylko zewnętrzna warstwa, a właściwa praca dzieje się na poziomie woli. Jeśli wola nie była skierowana na zamknięcie w momencie zakończenia, to zakończenie było tylko pozorne. Nie twierdzę że tak było u Ciebie, ale to by tłumaczyło dlaczego teraz czujesz że coś jest otwarte.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 491

@Martusia61 Czyli de facto mówisz że prawie każdy rytuał zrobiony bez pełnej świadomości wszystkich jego etapów jest siłą rzeczy niedokończony? To brzmi jakby większość rytuałów była wadliwa od podstaw.


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 637

@Argos Nie dokładnie - mówię że zamknięcie wymaga świadomej intencji, ale samo przeprowadzenie rytuału nie musi być perfekcyjne. To są dwie różne sprawy. Rytuał może zadziałać nawet przy błędach wykonania, ale zamknięcie - czyli świadome cofnięcie intencji lub jej wypełnienie - już wymaga tego co Argos nazwał 'pełną świadomością'. Choć to może złe słowo. Raczej: przytomności w tym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Laurencja, a czy w tamtym momencie kiedy świeca gasła miałaś jakiekolwiek odczucie - nawet nieświadome - że coś się kończy? Pytam bo czasem ciało wie zanim głowa zdąży przetworzyć. Jeśli było jakiekolwiek odczucie ulgi, zakończenia, czegoś co opada - to może intencja zamknięcia była, tylko nie zwerbalizowana.


Odpowiedz
Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Halineczka, naprawdę próbuję sobie przypomnieć i nie jestem pewna. Było coś w stylu - ulga że to zrobiłam, że w ogóle się na to zdecydowałam. Ale czy to było odczucie zamknięcia samego rytuału, czy po prostu ulga po podjęciu decyzji - nie wiem. To mogło być jedno i drugie albo żadne.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Ta ulga po podjęciu decyzji to ważna rzecz i niekoniecznie coś oddzielnego od rytuału. Jeśli rytuał był aktem woli, to moment w którym wola się zrealizowała - czyli decyzja została podjęta i wykonana - mógł być naturalnym domknięciem bez potrzeby osobnego gestu. Pytanie do Ciebie, Laurencja - co według Ciebie miał zrobić ten rytuał? Przyciągnąć tę osobę? Wzmocnić połączenie? Bo to zmienia sposób patrzenia na to czy jest 'otwarty' czy nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franio52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 12

@Wieszczka00 Dobre pytanie bo ja też nie wiem do końca czego szukamy - czy tego żeby zamknąć coś co działa, czy czegoś co nie zadziałało ale zostawiło energetyczny ślad. To chyba dwa różne problemy?


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Franio, tak, to są dwa różne scenariusze i właściwie ta rozmowa trochę płynie między nimi. Jak rytuał zadziałał i jest aktywny, zamknięcie to ingerencja w istniejące połączenie. Jak nie zadziałał ale coś zostało, to bardziej chodzi o oczyszczenie niż cofnięcie. Laurencja chyba sama nie wie do końca w którym jest przypadku - i to jest właściwy problem, bo bez tej diagnozy każda metoda jest strzelaniem po omacku.


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy jest jakiś sposób żeby to w ogóle odróżnić? Bo słucham i zastanawiam się czy da się sprawdzić z zewnątrz - przez karty, przez jazdę wahadłem, przez cokolwiek - czy to co czuje Laurencja pochodzi z rytuału czy z przywiązania. Czy to w ogóle rozróżnialne?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: