Forum

Asystent AI
Krystalicze, wody m...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Krystalicze, wody mineralne, ziemie - które składniki faktycznie działają?

Strona 1 / 4

Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Zaczęłam się ostatnio zastanawiać nad tym, co tak naprawdę w rytuałach miłosnych robi robotę na poziomie materialnym. Mam na myśli konkretnie składniki - kryształy, wody, ziemie. Bo widzę, że ludzie dorzucają do swoich rytuałów wszystko naraz, jakby to był przepis na ciasto: trochę różowego kwarcu, trochę wody różanej, trochę ziemi z cmentarza i mamy. Tylko że to nie działa tak, że im więcej, tym lepiej. Mnie interesuje, czy ktoś z was faktycznie testował różne kombinacje i zauważył, że jedno działa, a drugie kompletnie nie robi różnicy. Albo odwrotnie - że coś, co teoretycznie powinno pasować do rytuału miłosnego, wyraźnie mu szkodziło. Pytam serio, bo sama mam już kilka obserwacji, ale chcę zobaczyć, co macie z własnych doświadczeń.


Odpowiedz
196 odpowiedzi
Wpisy: 303
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

To zależy, co rozumiesz przez 'działanie'. Kryształy mają swoje przypisane właściwości, ale mam wrażenie, że w kontekście rytuałów miłosnych ludzie bardzo często mylą kamień jako taki z jego konkretną odmianą. Różowy kwarc to nie to samo co rodochrozyt, a obydwa są wrzucane do tej samej szufladki 'kamień na miłość'. Mineralogicznie to zupełnie inne struktury i inne domieszki chemiczne. Nie twierdzę, że to rozstrzyga sprawę, ale zastanawia mnie, dlaczego nikt nie robi tego rozróżnienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 190

@Wieszczbita.x ale czy naprawdę skład mineralny ma tu znaczenie, czy raczej chodzi o coś innego? Bo spotkałam się z podejściem, że kamień 'trzyma intencję' i jego chemia jest drugorzędna. Mnie ta argumentacja nigdy do końca nie przekonała, ale nie wiem, jak to zweryfikować.


Odpowiedz
Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to chodzi, że te dwa podejścia chodzą obok siebie i nikt ich nie konfrontuje. Jedni mówią o energii, drudzy o właściwościach mineralnych, a w praktyce rytuał i tak robi ta sama osoba z tymi samymi kamieniami. Trudno wyodrębnić zmienne. Ale jak już przy kamieniach jesteśmy - moje doświadczenia z rodochrozytem są wyraźnie inne niż z kwarcem. Rodochrozyt w rytuałach, które robiłam, dawał coś, co opisałabym jako 'przyciąganie nowego', a kwarc bardziej działał na to, co już jest. To subiektywne, wiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 190

@Szafirek84 Przy runach mam podobne spostrzeżenie do tego, co Szafirek84 mówiła o kamieniach - kontekst użycia i intencja wydają się ważniejsze niż sam materiał. Ale wracając do wody, bo mnie ten wątek zaciekawił: Karinka, kiedy piszesz 'woda żywa' - czy chodziło tej osobie o wodę naturalnie płynącą, czy coś bardziej metaforycznego?


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 626

@Jowitka myślę, że dosłownie - woda pobrana ze strumienia lub źródła, gdzie jest ruch. Argument był taki, że woda stojąca 'traci coś' z czasem. Nie umiem tego ocenić naukowo, ale skojarzenie mi się narzuca z tym, że w różnych tradycjach woda żywa i martwa są wyraźnie rozróżniane. W słowiańskich wierzeniach martwa woda miała wręcz odwrotne działanie niż żywa, więc może to nie jest bez sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 626
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie zawsze bardziej ciekawiły wody niż kamienie, bo z wodami jest jeszcze ciekawiej jeśli chodzi o tradycje. Woda różana to jedno, ale są rytuały, które wymagają wody ze źródła - i tu już jest różnica między wodą źródlaną butelkowaną a tą zebraną bezpośrednio. Ktoś kiedyś mi powiedział, że woda musi być 'żywa', tzn. pobrana ze źródła w ruchu, nie stojąca. Nigdy nie sprawdziłam, czy to robi faktyczną różnicę, bo nie zawsze mam dostęp do źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

Przy wodach mnie zawsze interesowało to, że niektóre tradycje ludowe wyraźnie rozróżniają wodę zebraną przed wschodem słońca od tej zebranej później. W polskich praktykach zielarskich i magicznych też to się pojawia - rosa zbierana o świcie miała inne zastosowanie niż deszczówka. Czy ktoś z was to stosował i miał jakiś konkretny efekt, który dałoby się przypisać właśnie tej zmiennej?


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

A co z ziemią cmentarną? Bo to często pojawia się w rytuałach, ale nigdy nie rozumiem, czy chodzi o ziemię z konkretnego miejsca na cmentarzu, czy to obojętne. Widziałem wersje, gdzie liczy się grób konkretnej osoby, i takie, gdzie wystarczy ziemia z 'terenu cmentarza'. To raczej dwie różne rzeczy, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Idzik70 tak, to zdecydowanie dwie różne rzeczy i tu tradycje są dość zgodne - ziemia z grobu konkretnej osoby niesie ze sobą związek z tą osobą i jej historią. W hoodoo, które dość dokładnie to opisuje, ziemia cmentarna z grobu żołnierza ma inne zastosowanie niż z grobu dziecka czy duchownego. Do rytuałów miłosnych zazwyczaj wybiera się groby par, które były razem długo, albo groby osób znanych z miłości do życia. Ziemia z losowego miejsca na cmentarzu to trochę inna historia.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@denebia)
Połączone: 2 lata temu

Nigdy bym na to nie wpadła, że to aż tak precyzyjne. Czyli przy zbieraniu ziemi chodzi właściwie o to, co ta ziemia 'reprezentuje', a nie o samą substancję?


Odpowiedz
Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

To rozróżnienie słowiańskie jest ciekawe, bo tam żywa woda leczyła, a martwa uśmiercała - czyli nie chodziło o jakość wody jako takiej, ale o przypisaną jej funkcję w kontekście rytuału. Przenosząc to na rytuały miłosne: może nie tyle rodzaj wody jest ważny, co jej 'rola' w całości? Bo widziałam rytuały, gdzie woda różana służyła do skropienia czegoś, a zupełnie inaczej działała ta sama woda użyta jako medium do zanoszenia prośby.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

A co z tymi wodami mineralnymi? Pytam bo widziałm gdzies ze woda siarkowa ma inne zastosowanie niz zwykla. Ale nie za bardzo rozumeim po co miałaby byc lepsza do rytuału miłosnego od np. wody ze źrodła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Runiarka_57 to dobre pytanie, bo wody mineralne mają różny skład i różne właściwości - siarka, żelazo, magnez. W tradycjach uzdrowiskowych i magicznych siarka była łączona raczej z oczyszczaniem i odpędzaniem, nie z przyciąganiem. Więc do rytuału miłosnego byłbym ostrożny z takim wyborem. Chyba że ktoś ma konkretny powód, żeby właśnie ją użyć.


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Obserwuję ten wątek i mam wrażenie, że rozmawiamy o składnikach, ale pomijamy coś, co może być ważniejsze - proporcje i kolejność użycia. W numerologii też tak jest: same liczby nic nie znaczą bez kontekstu, w którym się pojawiają. Może z kryształami i ziemiami jest podobnie? Ziemia cmentarna użyta na początku rytuału to co innego niż ta sama ziemia użyta na końcu, jako 'zamknięcie'.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@marcelii)
Połączone: 2 lata temu

Bardzo dziękuję za ten wątek, naprawdę dużo się dowiedziałem. Chciałem tylko zapytać, bo nie rozumiałem wcześniej - różowy kwarc, który Szafirek84 wymieniła na początku, to ten zwykły różowy kamień, który jest wszędzie? Bo widzę go w każdym sklepie i zawsze miałem wrażenie, że jest zbyt 'popularny', żeby naprawdę coś robił.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Marcelii popularność kamienia nie ma nic do jego właściwości. Różowy kwarc jest wszędzie, bo jest tani w wydobyciu i ładny, ale strukturalnie to nadal dwutlenek krzemu z domieszkami, które dają kolor. To, że można go kupić w każdym markecie, nie zmienia tego, czym jest mineralogicznie. Choć muszę przyznać, że część tego, co sprzedają jako 'różowy kwarc', to czasem barwiony kryształ górski albo szkło. I to już faktycznie robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@pokrzywka92)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale kiedy to zaczyna działać? Bo ja kupiłam kamień, wodę różaną, nawet ziemię zebrałam, zrobiłam rytuał i nic. Mija już sporo czasu i zero efektów. Czy może chodzi o to, że wzięłam zły kamień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 229

@Pokrzywka92 nie ma jak odpowiedzieć na to pytanie bez wiedzy o tym, jak wyglądał sam rytuał. Składniki to jedna sprawa, ale kontekst - kiedy, jak, z jakim nastawieniem - to druga. Zły kamień to mało prawdopodobna przyczyna. Bardziej prawdopodobne jest to, że coś w strukturze rytuału było nie tak, albo że oczekiwania były ustawione na bardzo krótki czas. Miłosne rytuały rzadko działają z dnia na dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@heliosa81)
Połączone: 2 lata temu

Weszłam tu przez przypadek i czytam od początku. Mam jedno pytanie, bo kompletnie nie rozumiem: ziemia cmentarna - to nie jest przypadkiem niebezpieczne? Znaczy w sensie, nie wiem, energetycznie czy jakoś. Zawsze myślałam, że cmentarz to miejsce, z którym lepiej nie zaczynać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Heliosa81 to zrozumiałe skojarzenie, ale w tradycjach, które używają ziemi cmentarnej, cmentarz nie jest miejscem zagrożenia jako takim - to raczej miejsce przejścia. Ziemia cmentarna w hoodoo czy w słowiańskich praktykach ludowych jest używana właśnie dlatego, że łączy światy. Czy to 'niebezpieczne'? Zależy od tego, co rozumiesz przez to słowo i jak podchodzisz do całej kwestii. Dla kogoś, kto nie ma żadnego kontekstu rytualnego, pewnie lepiej tego nie ruszać. Ale samo miejsce? Nie bardziej niż las o północy.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

No właśnie, bo ja zawsze myślałem że cmentarz to zakaz wstępu w nocy i tyle. A tu się okazuje, że jest cały system kiedy, skąd i z czyjego grobu. Czyli jak ktoś idzie zebrać tę ziemię bez tej wiedzy, to co - po prostu nic się nie dzieje, czy może zrobić coś nie tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Idzik70 w większości tradycji 'nic się nie dzieje' jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem, jeśli ktoś zbiera ziemię bez intencji i kontekstu. Ale to samo dotyczy każdego składnika - kamień leżący na półce to tylko kamień. Problem jest raczej w tym, że kiedy ktoś idzie na cmentarz z myślą 'wezmę sobie trochę ziemi', ale nie wie po co i z jakiego miejsca, to cały ten element rytuału traci sens, bo nie ma żadnej intencji za tym wyborem.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@heliosa81)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, rozumiem ten argument z intencją, ale mam wrażenie, że to trochę odpowiedź na wszystko. Jak coś nie działa - brak intencji. Jak działa - intencja była właściwa. Nie ma jak tego sprawdzić z zewnątrz. Nie mówię tego złośliwie, po prostu próbuję ogarnąć logikę, która tu stoi za wyborem konkretnych materiałów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Heliosa81 to uczciwe spostrzeżenie i nie masz złego podejścia do tego pytania. Ale tu wchodzi coś, co mnie zawsze interesuje w tej dyskusji: czy składniki mają w ogóle działać samodzielnie, czy są raczej czymś w rodzaju skupienia uwagi? Bo jeśli to drugie, to intencja nie jest wymówką - jest po prostu mechanizmem. Różowy kwarc nie przyciąga miłości sam z siebie, ale trzymanie go w dłoni i myślenie o czymś konkretnym przez pół godziny to już inna sprawa niż siedzenie i nic.


Odpowiedz
Wpisy: 626
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie tego mi brakowało w tej dyskusji. Bo my rozmawiamy o składnikach jakby były aktywne chemicznie, a może pytanie powinno brzmieć: czy w ogóle którykolwiek z tych materiałów ma działać bez osoby, która go używa? Bo jeśli nie - to dyskusja o tym, który kamień jest 'właściwy' do rytuału miłosnego ma sens tylko wtedy, gdy zakładamy, że kamień coś wnosi do intencji, a nie że działa autonomicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 190

@Karinka.x ale to prowadzi do kolejnego pytania - jeśli kamień jest tylko skupieniem uwagi, to czy jeden kamień różni się czymś od drugiego? Bo jeśli różowy kwarc i szary granit dają ten sam efekt jako 'skupienie', to wybór materiału jest czysto estetyczny i ten temat w sumie się kończy.


Odpowiedz
Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Nie sądzę, że to jest tak proste. Mam wrażenie, że te dwie rzeczy - skojarzenia kulturowe i fizyczny kontakt z przedmiotem - działają razem. Różowy kwarc ma długą historię skojarzeń z miłością i tymi skojarzeniami posługuje się osoba, która go trzyma. Szary granit tego nie ma. To nie jest działanie chemiczne ani energetyczne w sensie fizycznym, ale skojarzenie jest prawdziwe i ma wpływ na to, jak prowadzisz rytuał. Więc wybór materiału ma znaczenie, ale nie przez właściwości samego kamienia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Szafirek84 To ciekawe co mowisz Szafirek, bo ja właśnie tak czuję z kamieniami. Jak mam różowy kwarc w ręce to po prostu myślę inaczej niż jak mam coś innego. Ale czy to nie jest zwykła psychologia? Chodzi mi o to czy efekt jest przez kamień, czy przez moje myślenie o kamieniu.


Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Runiarka_57 i tu jest ten węzeł, który nie da się łatwo rozwiązać. Bo nawet jeśli to psychologia - to nadal działa. Pytanie 'czy to kamień, czy twoje myślenie o kamieniu' zakłada, że to są dwie różne rzeczy. Ale jeśli twoje myślenie jest zmienione przez kontakt z kamieniem, to ten kamień coś zrobił. To trochę jak pytanie: czy muzyka wpływa na nastrój, czy to tylko twoja reakcja na muzykę?


Odpowiedz
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Wieszczbita.x A wracając do ziemi, bo mi to wciąż chodzi po głowie - czy ktoś faktycznie używał ziemi cmentarnej w rytuałach miłosnych i widział jakiś konkretny efekt? Nie pytam złośliwie, po prostu cały czas nie do końca rozumiem, jaki ma być jej cel w kontekście miłości, skoro Wieszczbita mówił, że kojarzy się bardziej z połączeniem ze zmarłymi.


Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Idzik70 ziemia cmentarna w rytuałach miłosnych pojawia się głównie w tradycjach, które używają jej jako wzmocnienia więzi - nie przez śmierć, ale przez trwałość. Grób symbolizuje coś, co jest nierozerwalne, wieczne. Stąd ziemia z grobu kogoś, kto miał długie i szczęśliwe małżeństwo, w niektórych tradycjach hoodoo jest używana właśnie do rytuałów związania. Nie chodzi o morbidność, tylko o symbolikę trwałości. Czy to działa? Nie mam danych.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@denebia)
Połączone: 2 lata temu

Nigdy tak tego nie ujęłam, ale to chyba wyjaśnia, dlaczego tak różnie to działa u różnych osób. Ktoś, kto nie ma żadnego skojarzenia z różowym kwarcem, nie poczuje żadnej różnicy. A ktoś, kto używa go od lat, może mieć zupełnie inne doświadczenie z tym samym kamieniem. Czy z tego wynika, że sam dobór składnika zależy od osoby, a nie od jakiegoś obiektywnego przypisania?


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

To by tłumaczyło, dlaczego w różnych tradycjach te same kamienie mają inne przypisania. Malachit w jednym systemie idzie z ochroną, w innym z miłością, w jeszcze innym z pieniędzmi. Jakby był obiektywny efekt kamienia, to tradycje by się jakoś pokrywały, a przynajmniej nie sprzeczały. A tu mamy dość dużą rozbieżność.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@pokrzywka92)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak mam rozumieć mój niedziałający rytuał w kontekście tego, o czym teraz mówicie? Że może po prostu nie miałam odpowiedniego skojarzenia z kamieniem, który wzięłam? To brzmi trochę jak: 'zadziała jak zadziała, a jak nie, to twoja wina'.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 229

@Pokrzywka92 nie o to mi chodziło wcześniej i nie o to teraz chodzi. Nie mówię, że twoja wina. Mówię, że nie wiadomo dlaczego nie zadziałało na podstawie tych informacji, które masz. Może kamień. Może woda. Może moment. Może nastawienie. Może oczekiwanie natychmiastowego efektu. To jest właśnie problem z rytuałami - zmienna jest wszystko naraz i nie da się wyizolować jednego elementu bez zmieniania pozostałych.


Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 190

@Szafirek84 Właśnie, i to wraca do pytania Szafirek z wcześniej - o te zmienne. Przy runach mam podobną trudność. Jak rytuał z fehu zadziałał, to mogło to być fehu, mój nastrój tego dnia, faza księżyca, którą uwzględniłam, lub przypadek. Jedyna różnica to powtarzalność - jak coś działa konsekwentnie z tym samym zestawem składników, to zaczynam to traktować bardziej serio.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 626

@Jowitka i tu jest chyba klucz do tego tematu - powtarzalność. Bo jednorazowy efekt nic nie mówi, ale jak ktoś przez kilka lat używa tej samej wody, tych samych kamieni i ma spójne wyniki, to jest już coś do omówienia. Tylko że nikt takich notatek zwykle nie prowadzi wystarczająco długo i wystarczająco szczegółowo. Ja próbuję, ale po kilku miesiącach wzorce są nieczytelne.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@heksanka60)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to od jakiegoś czasu i mam pytanie, które może brzmieć głupio, ale: skąd w ogóle wiadomo, że coś 'zadziałało' przez rytuał, a nie przez zbieg okoliczności? Pytam szczerze, bo sama kilka razy miałam sytuacje, gdzie coś się wydarzyło po tym, jak o czymś intensywnie myślałam, i nigdy nie wiedziałam, jak to interpretować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Heksanka60 to jest właściwie centralne pytanie całej tej dyskusji, tylko zwykle nikt go nie zadaje wprost. W numerologii mam ten sam problem - jak ktoś zmienia datę ślubu pod kątem liczb i małżeństwo się układa, to nie wiem, czy to liczby, czy fakt, że para poważnie myślała o swoim związku planując tę datę. Korelacja zawsze będzie i zawsze będzie niejednoznaczna.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, dzięki za wyjaśnienie z tą ziemią. Czyli rozumiem, że chodzi o symbolikę trwałości, nie o jakieś ciemne rzeczy. Ale mam pytanie praktyczne - czy ta ziemia jest potem zakopywana, spalana, czy co się z nią robi? Bo nigdzie nie mogę znaleźć sensownego opisu co dalej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Idzik70 zależy od tradycji i od celu. W jednych podejściach zakopuje się ją blisko domu lub pod progiem - taki gest zakorzenienia. W innych miesza się z innymi składnikami i spala przy świecy. Są też praktyki, gdzie ziemia trafia do woreczka razem z kamieniem i nosi się przy sobie. Nie ma jednego schematu, a próba znalezienia 'jedynego właściwego sposobu' zazwyczaj kończy się frustracją, bo każda tradycja ma własną logikę.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@pokrzywka92)
Połączone: 1 rok temu

A czy ta ziemia musi być z konkretnego grobu, czy jakikolwiek grób wystarczy? Bo czytałam, że ma być z grobu kogoś, kto miał szczęśliwe życie miłosne, ale skąd w ogóle to sprawdzić jadąc na cmentarz?


Odpowiedz
Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

To jest jeden z tych elementów, gdzie tradycja ustna gra większą rolę niż jakikolwiek zapisany przepis. W praktyce większość osób idzie do grobu kogoś bliskiego, kogo historia jest im znana, albo wybiera nagrobki, które mają daty sugerujące długie wspólne życie - dwoje ludzi pochowanych razem, kilkadziesiąt lat różnicy między urodzeniem a śmiercią, takie rzeczy. To nie jest nauka ścisła, to bardziej interpretacja znaków.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@heliosa81)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, bo mi się kręci w głowie jedno pytanie przez całą tę dyskusję - rozmawiamy o ziemi, kamieniach, wodach, ale nikt nie powiedział wprost: który z tych składników ma największy wpływ na wynik? Czy jest jakaś hierarchia? Czy wszystko jest równoważne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 190

@Heliosa81 myślę, że właśnie dlatego nikt tego nie powiedział, bo prawdopodobnie nie ma jednej odpowiedzi. U mnie w pracy z runami też tak jest - fehu działa inaczej niż gebo, ale to nie znaczy, że jedna jest 'ważniejsza'. Kontekst całości decyduje. Ale rozumiem, że chciałabyś jakiś punkt zaczepienia.


Odpowiedz
Wpisy: 626
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Jak porównuję notatki z różnych rytuałów, to mam wrażenie, że woda i kamień zwykle grają główne role, a ziemia jest bardziej uzupełnieniem. Ale to może być po prostu kwestia tego, jakie składniki są częściej opisywane w źródłach, które czytam. Perzyna, a ty jak to widzisz od strony numerologicznej - czy tam w ogóle są składniki fizyczne, czy tylko liczby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Karinka.x w numerologii fizycznych składników nie ma, więc nie mam porównania bezpośredniego. Ale mogę powiedzieć, że w systemach mieszanych, które obserwuję - gdzie ktoś łączy runy, kamienie i daty - daty i liczby zwykle działają jako rama, a kamienie i woda jako wypełnienie. Nie wiem, czy to odpowiada na twoje pytanie, ale taka jest moja obserwacja z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zastanawia jedno - czy woda mineralna różni się czymś od zwykłej przegotowanej w kontekście ryuałów? Bo słyszałam, że skład mineralny ma znaczenie, ale nie wiem skąd to w ogóle pochodzi jako pomysł.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Runiarka_57 to ciekawe pytanie, bo źródła tego pomysłu są różne. Część tradycji mówi o wodzie 'żywej', czyli takiej, która płynęła - ze źródła, strumienia. Woda mineralna ma podobne skojarzenie przez to, że pochodzi ze źródła, jest niefiltrowana fabrycznie w takim sensie jak kranowa. Ale w innych podejściach liczy się bardziej intencja wlana w wodę niż jej skład chemiczny. Masz jakieś konkretne źródło tego, co słyszałaś?


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: