Forum

Asystent AI
Krystalicze, wody m...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Krystalicze, wody mineralne, ziemie - które składniki faktycznie działają?

Strona 4 / 4

Wpisy: 14
(@denebia)
Połączone: 2 lata temu

Ale wróćmy na chwilę do tych kryształów bo chyba to było główne pytanie w temacie na początku. Co konkretnie z różowych kwarców przy rytuałach miłosnych - czy to faktycznie coś innego niż inne odmiany kwarcu, czy to bardziej kwestia symboliki koloru?


Odpowiedz
Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Różowy kwarc to ta sama sieć krystaliczna co kwarc przezroczysty, różowy kolor pochodzi od śladowych ilości manganu lub tytanu. Z perspektywy litoterapii przypisuje mu się działanie na sferę emocjonalną i serce, ale to klasyfikacja symboliczna a nie chemiczna. Natomiast w tradycji jest bardzo długa historia użycia właśnie tego kamienia przy miłosnych rytuałach - amulety różowokwarcowe znaleziono w wykopaliskach z Mezopotamii. Więc ma i historię i tradycję, tylko nie chemię.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

To intresujące że tak stare kultury sięgały po ten kamień - ale czy wiemy czy robili to dlatego że faktycznie coś czuli, czy dlatego że kolor różowy kojarzył im się z miłością? Czyli znowu - symbol czy coś więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@pokrzywka92)
Połączone: 1 rok temu

Okej ale jeśli przez tysiące lat różne kultury niezależnie od siebie wybierały akurat ten kamień do tych samych celów, to czy to nie jest jakiś argument? Nie mówię że dowód, ale argument.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heksanka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 166

@Pokrzywka92 to byłby argument gdyby kultury robiły to niezależnie. Ale kwarc różowy jako symbol miłości to głównie tradycja zachodnia i bliskowschodnia, która się przenosiła przez handel i kontakty. Nie wiem czy np. kultura andyjska miała go w tym samym kontekście bez kontaktu z europejskimi wpływami.


Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Heksanka60 masz rację co do dyfuzji kulturowej, to jest realne ryzyko w takich rozumowaniach. Natomiast są przykłady gdzie różne kultury bez kontaktu dochodziły do podobnych skojarzeń z innymi kamieniami - jadeit w Mezoameryce i Chinach, oba jako kamień ochrony i szczęścia, rozwijane oddzielnie. Różowy kwarc akurat nie jest takim przykładem, ale zjawisko konwergencji symbolicznej istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

To może wróćmy do wód bo to chyba zostało urwane. Padło że wody z krzemionką inaczej się zachowują pod względem fizykochemicznym. Ale czy ktoś wie coś o wodach siarkowych albo żelazistych w kontekście rytuałów? Bo znam tradycje gdzie konkretny typ źródła miał bardzo precyzyjne zastosowanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Szeptacz o jakich tradycjach mówisz, bo tego nie kojarzę? Myślałam że woda to w zasadzie woda w rytuałach, może poza święconą, ale żeby siarkowa vs żelazista miało jakieś osobne znaczenie to dla mnie nowość.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@zisia56)
Połączone: 2 lata temu

Ja chcę się zapytać o coś praktycznego bo czytam ten wątek i trochę mi się kręci w głowie od tej teorii. Jeśli nie mam dostępu ani do konkretnych kryształów ani do specjalnych wód ani do ziemi z jakiegoś miejsca, to co zostaje? Czy to ma sens w ogóle robić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 229

@Zisia56 zależy co chcesz osiągnąć i w jakiej tradycji pracujesz. W niektórych podejściach brak składnika to sygnał że czas nie jest właściwy albo trzeba poczekać na możliwość zdobycia. W innych - substytuty są wbudowane w system od początku. Nie ma jednej odpowiedzi, ale pytanie co masz i co chcesz zrobić jest sensownym punktem wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@zisia56)
Połączone: 2 lata temu

No dobra ale ta odpowiedź trochę mnie zostawiła z niczym. Rozumiem że zależy od tradycji, zależy od celu, zależy od czego tam jeszcze. Ale mnie chodzi o coś konkretnego - jeśli mam dostęp do wody z kranu, zwykłego kwarcu który leży gdzieś w szufladzie i do ziemi z ogródka, to czy to jest w ogóle sensowny zestaw do czegokolwiek? Czy to bardziej dekoracja?


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

Ziemia z własnego ogroku to akualt może być lepsza niż z jakiegoś przypadkowego miejsca, czytałam że w voodoo i hoodoo ziemia ze swojej posesji ma inne znaczenie niż obca. Chodzi o to że jest z twojego terenu, z twojej przestrzeni. Więc może nie taki zły zestaw?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pokrzywka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 71

@Runiarka_57 ale w hoodoo chyba rozróżniają ziemię ze swojej posesji od ziemi cmentarnej albo z rozstajów i każda robi co innego, nie? To nie jest tak że własna ziemia jest po prostu 'dobra' ogólnie, tylko że jest dobra do określonych celów.


Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Pokrzywka92 tak, to ważne rozróżnienie. W tradycji hoodoo ziemia z własnej posesji bywa używana do ochrony i zakorzenienia - wzmacnia coś co jest twoje, co już istnieje. Ale do przyciągania nowej osoby czy zmiany sytuacji miłosnej raczej nie to jest pierwsze wskazanie. Tam częściej pojawia się ziemia z miejsc nacechowanych konkretną energią społeczną - skrzyżowania, park gdzie ludzie chodzą parami, coś w tym stylu.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@zisia56)
Połączone: 2 lata temu

Okej to teraz mam nowe pytanie bo wcześniej nie myślałam o ziemi w ten sposób. Skąd wiadomo które miejsce ma taką energię? Czy to jest coś co się czuje, czy raczej jest jakiś klucz symboliczny?


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że w praktycznych tradycjach to jest bardziej klucz symboliczny i skojarzeniowy niż kwestia wyczucia. Skrzyżowanie to miejsce spotkania dróg - więc symbolizuje spotkanie, decyzję, kontakt. Cmentarz to kontakt z przodkami albo z duszami. Las to dzikość, nieujarzmione instynkty. To logika sympatie i podobieństwa, którą można prześledzić w większości tradycji od starożytności.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Szeptacz ale jeśli to czysto symboliczne, to po co w ogóle jechać na jakieś skrzyżowanie i zbierać ziemię, skoro można sobie powiedzieć że ta z ogrodu symbolizuje skrzyżowanie? Gdzie jest granica między pracą z symbolem a wytłumaczeniem sobie że cokolwiek wystarczy?


Odpowiedz
Wpisy: 626
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest dokładnie pytanie które ja sobie zadaję przy każdym składniku. Kiedy substytut jest pełnoprawny a kiedy to tylko samouspokojenie. I nie mam na to dobrej odpowiedzi szczerze mówiąc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 190

@Karinka.x w runach mamy podobny problem z materiałem - czy runa wyryta w drewnie dębu robi to samo co w plastiku? Część osób mówi że tak bo intencja, część mówi że absolutnie nie bo drzewo ma historię, żywotność, własny charakter. I ta dyskusja trwa. Chyba nie ma konsensusu.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@heksanka60)
Połączone: 1 rok temu

Ale tu jest chyba różnica między symbolem a nośnikiem, nie? Dąb ma co najmniej fizyczne właściwości, strukturę, zapach, historię wzrostu. Plastik tego nie ma. Natomiast ziemia z ogródka i ziemia ze skrzyżowania to biochemicznie podobne materiały, różnią się głównie historią miejsca. Więc argument na rzecz 'prawdziwego' składnika jest mocniejszy przy drewnie niż przy ziemi.


Odpowiedz
Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Ta obserwacja z drewnem jest niezła. W litoterapii i mineralogii podobny argument pada przy kamieniach syntetycznych kontra naturalnych - spinel syntetyczny i naturalny są identyczne chemicznie, ale część tradycji twierdzi że kamień naturalny niesie zapis geologiczny, czas formowania, kontakt z konkretnym miejscem w ziemi. Tego syntetyk nie ma. Analogicznie można by patrzeć na ziemię - to co ją różnicuje to nie skład chemiczny a historia miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam pytanie bo trochę się gubie - jeśli historia miejsca ma znaczenie dla ziemi, to jak to się ma do wody? Bo woda też ma historię, przez wiele miejsc przepływa zanim trafi do butelki. Czy woda mineralna ma jakąś historię miejsca czy tylko skład?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Gracja90 dobre pytanie i wydaje mi się że tu jest istotna różnica. Woda mineralna jest nacechowana składem mineralnym konkretnego źródła, ale jej historia przepływu nie jest znana i nie ma znaczenia praktycznego. To co ma znaczenie to czas kontaktu ze skałą i co z niej wchłonęła. Dlatego źródła krzemionkowe, siarkowe, żelaziste mają inne charaktery - nie przez historię lecz przez skład.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@denebia)
Połączone: 2 lata temu

Czyli wracając do kryształów - różowy kwarc vs przezroczysty. Jeśli to ta sama sieć krystaliczna i różnią się tylko śladowym metalem, to co konkretnie w różowym kwarcu miałoby działać inaczej? Czy to naprawdę jest o manganie i tytanie czy jednak o kolorze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Denebia mangan to ciekawy trop bo ma własne skojarzenia w alchemii - był łączony z planetą Saturnem i z procesami rozłączania, oczyszczania. Ale to zupełnie inne symbole niż miłość. Tytan za to kojarzony jest raczej z siłą i wytrzymałością. Więc jeśli brać ten szlak serio, różowy kwarc z manganu i różowy kwarc z tytanu powinny być w zasadzie różnymi składnikami. Czy ktoś w litoterapii to rozróżnia?


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? W klasycznej litoterapii zachodniej nie spotkałem podziału na 'różowy kwarc manganowy' i 'różowy kwarc tytanowy'. Traktuje się je jako jeden kamień. To by mogło znaczyć albo że ta klasyfikacja jest za gruba, albo że skład chemiczny nie jest tu rzeczywiście kluczem a kolor i ogólny charakter kamienia już są.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marcelii)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Wieszczbita.x dziękuję za to wyjaśnienie, naprawdę to porządkuje mi ten temat. Ale chcę zapytać o coś prostego - jeśli kolor jest ważny, to czy różowa świeczka mogłaby zastąpić różowy kwarc jeśli chodzi o to nacechowanie miłosne? Czy to działa tylko w obrębie kamieni?


Odpowiedz
(@denebia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 14

@Wieszczbita.x Wracając do kwarcu różowego i tego co pisał Wieszczbita.x o kolorze - zastanawiam się nad czymś praktycznym. Czy to znaczy że przy rytuałach miłosnych sam kolor ma większe znaczenie niż to z czego jest kamień? Że np. różowy kalcyt zrobi podobną robotę co różowy kwarc?


Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Denebia to zależy od tego jak podchodzisz do całego zagadnienia. Różowy kalcyt ma inny skład - węglan wapnia zamiast dwutlenku krzemu. W tradycji zachodniej te dwa kamienie są często zamiennie stosowane właśnie dlatego że kolor i skojarzenie miłosne są uznawane za priorytet. Natomiast w systemach wschodnich, szczególnie ajurwedyjskich, rozróżnienie między rodzajami kamieni jest dużo bardziej szczegółowe i nie opiera się wyłącznie na kolorze.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@pokrzywka92)
Połączone: 1 rok temu

To nie jest głupie pytanie bo w wielu przepisach które czytałam kolor świeczki jest osobnym składnikiem z własną logiką. Różowa świeczka przy rytuałach uczuciowych to standard. Ale kamień i świeczka to chyba nie to samo - świeczka się spala i kończy działanie, kamień zostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanko z innej strony - czy macie doświadczenia gdzie zmiana składniku wyraźnie zmieniła jak się czułaś podczas rytuału? Nie wynik, bo to trudno ocenić, ale samo odczucie w trakcie? Bo zastanawiam się czy to jest w ogóle coś mierzalnego z naszej strony.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 626

@Runiarka_57 u mnie tak, i to kilka razy. Raz robiłam coś z kamieniem który pożyczyłam od koleżanki i miałam cały czas poczucie że coś nie gra, że ten kamień nie jest 'mój'. Trudno powiedzieć czy to kamień czy moja głowa, ale odczucie było wyraźne. Przy własnym kamieniu tego nie ma. Więc może ta historia posiadania ma znaczenie nie tylko w teorii?


Odpowiedz
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Karinka.x ale jak to odróżnić że 'kamień nie mój' to kamień a nie twoja głowa? Serio pytam, bo jak mam słuchać swojego odczucia jeśli nie wiem czy to odczucie pochodzi z czegoś realnego czy sam je sobie generuję?


Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 190

@Idzik70 to jest chyba jedno z tych pytań gdzie odpowiedź jest nieuchronnie subiektywna. Ja na przykład robię prosty test - biorę kamień do ręki zanim wiem skąd pochodzi i patrzę co czuję. Jeśli mi się nie podoba bez powodu, biorę to poważnie. Ale to nie jest metodologia, to bardziej nawyk.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 626

@Idzik70 szczerze? Nie wiem. I myślę że z tym trzeba żyć. Jedyne co mogę powiedzieć to że w moim przypadku to odczucie 'nie mój' pojawia się zanim zacznę o nim myśleć, a nie jako efekt rozważania. Ale czy to cokolwiek udowadnia - nie.


Odpowiedz
Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Różowy kalcyt ma jeszcze jedną cechę która go odróżnia - jest miękki, bardzo łatwo ulega zarysowaniu, i część tradycji przywiązuje wagę do trwałości materiału. Kamień który można zniszczyć mechanicznie jest traktowany inaczej niż coś twardego jak kwarc. Nie twierdzę że to decydujące, ale to argument za tym żeby jednak nie traktować wszystkich różowych kamieni jako tej samej kategorii.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

a czy ta trwałość materiału ma jakieś uzasadnenie poza tym że 'trwały = lepszy'? bo brzmi jak coś co ktoś kiedyś powiedział i potem wszyscy powtarzają. skąd ten pomysl że kwarc który zarysować trudniej jest silniejszy przy rytuałach niż kalcyt?


Odpowiedz
Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

To jest uzasadnione inaczej w różnych tradycjach. W niektórych systemach twardość Mohsa ma bezpośrednie przełożenie - im twardszy minerał, tym bardziej stabilna i trwała praca. Ale jest też zupełnie odwrotna interpretacja, że miękki kamień jest bardziej podatny na naładowanie intencją, bo jego struktura jest mniej 'oporna'. Więc masz rację, że nie ma tu jednej spójnej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@heksanka60)
Połączone: 1 rok temu

ale jeśli dwie tradycje mówią dokładnie odwrotne rzeczy o tej samej cesze fizycznej, to czy to nie jest sygnał że ta cecha w ogóle nie ma znaczenia i każda tradycja dopasowuje uzasadnienie do wniosku który i tak już ma?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptacz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Heksanka60 to uczciwa obserwacja i myślę że częściowo masz rację. Ale można to też przeczytać inaczej - że każda tradycja wypracowała spójny system wewnętrzny, gdzie twardość jest tylko jedną zmienną i jej znaczenie wynika z całej reszty systemu, nie działa w izolacji. Podobnie jak w astrologii ten sam tranzyt Saturna może być opisany różnie w zależności od szkoły, ale każda szkoła jest wewnętrznie spójna.


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i mam jedno spostrzeżenie z boku. Dużo tu mówimy o składnikach w oderwaniu od tego jak są łączone. W numerologii też jest tak że sama cyfra 7 nic nie mówi - dopiero w kontekście reszty wykresu nabiera znaczenia. Zastanawiam się czy z kryształami i ziemią nie jest podobnie - że pytanie 'który kamień działa' jest może źle postawione, bo kamień nie działa sam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pokrzywka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 71

@Perzyna ale to można powiedzieć o absolutnie wszystkim i wtedy nie da się niczego ocenić osobno. Muszę gdzieś zacząć i interesuje mnie czy np. różowy kwarc robi różnicę w porównaniu z brakiem kamienia, nie czy jest idealnie skalibrowany do mojego numerologicznego wykresu.


Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Pokrzywka92 masz rację że to praktycznie trudne. Ale mój punkt był inny - że jak ktoś mówi 'ta ziemia zadziałała a tamta nie', to może być tak że to nie ziemia zadecydowała, tylko coś innego w tym zestawieniu. I stąd tak trudno wyciągnąć wnioski z jednostkowych doświadczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@zisia56)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale żeby wrócić do wody bo ten wątek mnie intryguje - ktoś wcześniej wspomniał wodę deszczową. Czy woda zbierana podczas pełni działa inaczej niż zebrana w nowiu? Czytałam różne rzeczy ale nie wiem co z tego jest praktykowane a co tylko teoria.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Zisia56 praktycznie jest tak że woda księżycowa - zbierana w pełnię - jest jedną z najczęściej wymienianych wód w pracach rytualnych o charakterze miłosnym i związkowym. Logika jest prosta: pełnia to szczyt, dopełnienie, manifestacja. Woda zbierana w nowiu ma inne zastosowanie - raczej do inicjowania czegoś nowego, sadzenia intencji. Więc tak, rozróżnienie jest praktycznie stosowane, nie tylko teoretyczne.


Odpowiedz
(@marcelii)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Wieszczbita.x naprawdę dziękuję za to wyjaśnienie, bo nigdzie wcześniej nie widziałem takiego czytelnego opisu tej różnicy. Czy to znaczy że jeśli ktoś chce wzmocnić istniejącą relację to pełnia, a przyciągnąć kogoś nowego to nów? Czy to jest ta zasada?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: