Forum

Asystent AI
Kiedy przestać czek...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kiedy przestać czekać na efekty i wykonać kolejny rytuał?

Strona 3 / 3

Wpisy: 34
(@melanijka_b)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe że mówisz o zakopaniu albo spaleniu jako zamknięciu. Bo ja raz zostawiłam rzeczy z rytuału po prostu w szufladzie i nigdy tego nie domknęłam. I teraz zastanawiam się czy to miało jakiś wpływ na to że nic się nie wydarzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@melanijka_b)
Połączone: 2 lata temu

Ta szuflada to coś, co mnie zastanawia od kiedy to napisałaś. Ja też mam podobnie i nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Myślałam że to po prostu pamiątka albo drobiazg, a nie że trzymam coś aktywnego.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@patrycelka77)
Połączone: 1 rok temu

Ale to znaczy że te rzeczy w szufladzie cały czas coś robią? Tzn. intencja nadal chodzi, bo nie ma zamknięcia? Czy to działa tylko jeśli ty tak uważasz, czy samo z siebie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Patrycelka77 To zależy od tradycji i od tego co włożyłaś w rytuał. W niektórych podejściach fizyczne przedmioty są nośnikiem, ale same w sobie nie są aktywnymi bytami - to intencja je ładuje i jeśli ją odpuściłaś, zostają neutralne. W innych - szczególnie w magii simpatycznej - uznaje się że połączenie trwa dopóki obiekt istnieje i jest nienaruszony. Nie ma jednej zasady obowiązującej wszystkich.


Odpowiedz
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

Ale to Dagna oznacza że nigdy nie wiesz czy zamknęłaś czy nie, bo nie ma żadnego sygnału zwrotnego że 'gotowe'. To trochę frustrujące.


Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Halszeczka.x A skąd w ogóle bierze się to przekonanie że powinien być jakiś sygnał? Medycyna też nie wysyła potwierdzenia że lek zadziałał. Po prostu obserwujesz co się dzieje albo nie dzieje. Brak sygnału nie jest informacją że coś poszło nie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 47
Rozpoczynający temat
(@gabryś99)
Połączone: 1 rok temu

Dobra ale wracając do mojej sytuacji bo trochę odpłynęliśmy. Napisałem do niej krótko, ona nie odpowiedziała. Minęło już jakiś czas. I właśnie tutaj jest moje pierwotne pytanie - kiedy to milczenie po odpowiedzi jest jeszcze normalną ciszą, a kiedy już sygnałem że nic z tego?


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@zaklinaczka84)
Połączone: 8 miesięcy temu

To nie jest pytanie o czas, to jest pytanie o to co czujesz kiedy o tym myślisz. Jeśli cisza sprawia że coraz bardziej się spinasz i szukasz pretekstu do kolejnego ruchu - czy to rytuału czy sms-a - to odpowiedź jest taka sama w obu przypadkach: poczekaj. Nie dlatego że czas robi swoje, ale dlatego że działanie z tego miejsca rzadko daje to czego naprawdę chcesz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Felo
(@felo)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Zaklinaczka84 Ale jak długo czekać? Tydzień? Miesiąc? Bo to jest trochę ogólne i Gabryś pyta o konkrety.


Odpowiedz
(@zaklinaczka84)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 95

@Felo Nie ma takiej liczby. Naprawdę. Wiem że to nie jest odpowiedź którą chcesz usłyszeć, ale każdy przypadek jest inny. Kilka miesięcy ciszy, jeden krótki sygnał, odpowiedź z jego strony, znowu cisza - to już nie jest schemat który można rozwiązać tabelką z dniami.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

A wracając do mojego pytania sprzed kilku postów, bo nie dostałam odpowiedzi - jak odróżnić że rytuał nadal trwa od tego że po prostu nie zadziałał? Pytam serio, bo siedzę z tym od dawna i nie wiem jak to ocenić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lilijka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 151

@Salomejka To jest chyba jedno z najtrudniejszych pytań w tym temacie i myślę że większość osób, które tu piszą, też nie ma pewności. Jedyne co mi przyszło do głowy to pytanie odwrotne - czy zmieniło się cokolwiek w tym jak ty postrzegasz tę sytuację? Bo czasem rytuał działa nie na zewnątrz, tylko na to jak ty zaczynasz podchodzić do sprawy. I to też jest efekt, tyle że trudny do zauważenia.


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Salomejka Dodałabym do tego co Lilijka napisała - sprawdź też czy zmieniło się cokolwiek w twoim ciele kiedy o tej osobie myślisz. Napięcie, spokój, obojętność. To nie jest ostateczna odpowiedź, ale daje jakiś punkt odniesienia. Jeśli nadal czujesz to samo co przed rytuałem - ten sam rodzaj bólu i oczekiwania - to coś się nie przesunęło, niezależnie od tego czy rytuał trwa czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam pytanie do ogólnej dyskusji - czy ktoś sprawdzał karty po rytuałach żeby ocenić gdzie jest sprawa? Nie żeby wróżyć przyszłość, tylko właśnie po to żeby zobaczyć czy coś się ruszyło energetycznie. Robiłam tak kilka razy i wydawało mi się że to daje jakiś obraz sytuacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Astaria_J Tarot jako sposób do oceny stanu sytuacji to całkiem inne zastosowanie niż wróżenie przyszłości. Ale tu też jest pułapka - interpretacja kart jest subiektywna i jeśli bardzo chcesz żeby coś działało, to możesz odczytać nawet trudne karty jako potwierdzenie. Miałaś kiedyś sytuację gdzie karty powiedziały coś czego nie chciałaś usłyszeć?


Odpowiedz
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 98

@Dagna Tak, raz dostałam Moon i Eight of Swords razem i wiedziałam że to nie jest dobra wiadomość. Ale właśnie dlatego pytam, bo to jest uczciwy odczyt - kiedy nie dajesz rady zakłamać tego co widzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wracając do Gabrysia i jego ciszy po odpowiedzi - to co opisujesz brzmi jak sytuacja gdzie obie strony czekają na ruch tej drugiej. I energetycznie to jest bardzo nieefektywne, bo tworzy się rodzaj zawieszenia, gdzie żadna z intencji nie może się zrealizować. Nie mówię żeby pisać znowu, ale żeby sprawdzić czy twoja uwaga jest przy tej osobie cały czas, bo to właśnie blokuje przepływ, nie cisza sama w sobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabryś99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 47

@Energetyczka No tak jest. Myślę o tym za dużo, wiem o tym. I właśnie przez to zastanawiałem się czy kolejny rytuał by mi dał jakieś zajęcie dla tej energii. Żeby zamiast siedzieć i czekać, zrobić coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 341
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

To jest akurat szczery i ważny powód żeby nie robić rytuału. Jeśli motywacja to 'zająć czymś ręce' zamiast rzeczywistej potrzeby energetycznej, to rytuał staje się substytutem działania, a nie działaniem. To trochę jak pisanie kolejnego sms-a żeby poczuć się że się coś zrobiło - efekt jest odwrotny do zamierzonego.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@kacperek-2)
Połączone: 1 rok temu

A co gdyby zamiast rytuału zrobić coś żeby się oderwać od tej sytuacji na jakiś czas? Nie wiem, brzmi banalnie, ale po tym co tu piszecie chyba właśnie o to chodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geranium83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 17

@Kacperek.2 Właśnie, i tu wraca pytanie z tytułu tego wątku. Bo Gabryś pyta kiedy przestać czekać i zrobić kolejny rytuał - a tu wychodzi że może odpowiedź brzmi: najpierw przestań czekać, a potem zdecyduj o rytuałe. Tylko jak się przestaje czekać, skoro się czeka?


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@geranium83)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, bo to jest pętla. Przestaję czekać, to przestaję myśleć, to przestaję czekać, to zaczynam myśleć, to znowu czekam. I co, robię rytuał żeby wyjść z pętli czy siedzę dalej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 341

@Geranium83 To jest dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi, ale zwróć uwagę na jedno: pętla którą opisujesz jest wewnętrzna. Rytuał jest zewnętrzny. Nie wychodzi się z pętli przez dodanie kolejnego elementu do tej samej pętli.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam wrażenie że wszyscy kręcimy się wokół jednego punktu, który nikt wprost nie nazywa. Gabryś zrobił rytuał, napisał do tej osoby, nie dostał odpowiedzi i teraz zastanawia się czy robić drugi. Ale tu jest pytanie poprzedzające: co ten drugi rytuał ma zmienić w stosunku do pierwszego, jeśli zewnętrzna sytuacja jest dokładnie taka sama?


Odpowiedz
Wpisy: 47
Rozpoczynający temat
(@gabryś99)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie nie wiem. Może nic. Ale pierwszy wydawał mi się za słaby, za mało intensywny. Robiłem go trochę z dystansem, nie byłem w tym do końca.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@lilijka92)
Połączone: 3 lata temu

Czekaj, to jest ważna informacja. Mówisz że robiłeś go z dystansem. To skąd bierzesz się przekonanie że był za słaby - z obserwacji efektów czy z poczucia że sam w niego nie wszedłeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabryś99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 47

@Lilijka92 Raczej z poczucia. Bo efektów nie widać, ale to może być właśnie przez to że się nie zaangażowałem.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@zaklinaczka84)
Połączone: 8 miesięcy temu

I tu jest clue całej sprawy. Jeśli rytuał był słaby bo ty byłeś w nim rozbity, to robiąc drugi w tym samym stanie dostaniesz ten sam wynik. Pytanie nie jest kiedy, tylko co zmieni się w tobie między jednym a drugim.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Zaklinaczka84 Ale jak ktoś ma być inaczej nastawiony jeśli siedzi w tej samej sytuacji od tygodni i nic się nie zmienia? To błędne koło.


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 562

@Halszeczka.x Błędne koło można przerwać przez zmianę punktu wejścia. Nie stanu emocjonalnego na siłę, bo tego się nie zmienia postanowieniem, ale przez pracę z ciałem, oddechem, uziemieniem. Nie żeby poczuć się lepiej, tylko żeby zejść z poziomu nakręcenia do poziomu gdzie w ogóle można cokolwiek ocenić trzeźwo. Dopiero wtedy warto wracać do pytania o kolejny rytuał.


Odpowiedz
Wpisy: 65
 Felo
(@felo)
Połączone: 2 lata temu

Czyli według was zanim ktoś zrobi drugi rytuał, to powinien właściwie przepracować siebie? To brzmi jak sporo zachodu jak na coś co miało być pomocą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Felo A jak myślisz, co robi pierwszy rytuał jeśli osoba która go wykonuje jest kompletnie rozkręcona i skoncentrowana na braku efektów? Niektóre tradycje mocno podkreślają że stan celebransa przekłada się bezpośrednio na jakość intencji. To nie biurokratyczna procedura, którą się odfajkowuje.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam pytanie do Dagny albo Zaklinaczki - bo mam podobną sytuację co Gabryś i zastanawiam się nad tym samym. Czy jest jakaś różnica między powtórzeniem tego samego rytuału a zrobieniem czegoś zupełnie innego? Tzn. czy lepiej wzmocnić to co było, czy podejść z innego kąta?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: