Forum

Asystent AI
Jak długo czekać na...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak długo czekać na efekty rytuału miłosnego - od kilku dni do pół roku

Strona 2 / 2

Wpisy: 13
(@stella)
Połączone: 8 miesięcy temu

A ja mam pytanie bo nie kumam jednego - czy czas oczekiwania zalezy od tego jaka jest relacja z ta osobą? Tzn. ktoś kogo znasz vs zupelnie obcy to chyba inne prawa czasowe?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lechoslawa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 37

@Stella też mnie to zastanawiało. Intuicyjnie myślę że tak, bo z kimś kogo znasz jest jakaś już istniejąca nić, ale może to jest po prostu moje myślenie życzeniowe.


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Stella to nie jest głupie pytanie. W klasycznej magii sympatycznej zakłada się że kontakt - fizyczny, emocjonalny, energetyczny - tworzy połączenie które jest 'droższe' dla intencji. Dlatego w wielu systemach praca na kogoś bliskiego ma inne ramy czasowe niż na osobę którą ledwo znasz. Nie ma tu jednej liczby, ale tak, relacja ma znaczenie.


Odpowiedz
(@larimar08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 39

@Zaklinacz a jak w takim razie liczyć kogoś, z kim miało się krótką ale intensywną relację? Kilka tygodni kontaktu, potem cisza. Czy to 'blisko' czy 'obco'?


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@cesarzyca)
Połączone: 2 lata temu

To zależy od tego co zostało między wami, a nie ile trwało. Krótkie relacje mogą zostawić bardzo głębokie ślady, a długie - powierzchowne. Magia nie mierzy czasu trwania znajomości w tygodniach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@judytka72)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Cesarzyca ale jak to ocenić obiektywnie? Skąd wiem co zostało, szczególnie z mojej strony? Mogę myśleć że coś zostało a dla tamtej osoby może to być już zamknięte.


Odpowiedz
(@cesarzyca)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Judytka72 i tu właśnie jest problem, o którym Kasieńkaa mówiła wcześniej - że nie możemy oceniać obiektywnie gdy jesteśmy zaangażowane emocjonalnie. Nie mam na to dobrej odpowiedzi. Nikt nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@metody)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra ale wróćmy do tego czekania - bo ktoś wspominał wcześniej o trzech pełniach jako ramie czasowej. Skąd w ogóle się wzięły te konkretne liczby? Pełnia, trzy cykle, 40 dni - czy to jest z jakichś konkretnych tradycji czy to jest trochę arbitralne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 400

@Metody czterdzieści dni to stary motyw - pojawia się w kabale, w chrześcijaństwie, w islamie, w grecko-egipskich papirusach magicznych. Nie wiem czy to numerologia czy obserwacja empiryczna naszych przodków, ale ta liczba ma długą historię jako 'okres przejścia'. Trzy pełnie to podobna idea, tylko mierzona księżycem.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@ines81)
Połączone: 9 miesięcy temu

A ja slyszałam że 21 dni to tez ważna liczba bo tylee podobno trwa tworzenie nawyku i mozna to powiązac z trwałoscią intencji? Nie wiem czy to ma sens w tym kontekscie ale jakoś mi to zostalo w głowie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Ines81 21 dni to raczej pochodzi z psychologii lat 60., Maxwell Maltz i jego obserwacje po operacjach plastycznych. Trochę to inna dziedzina niż rytuały. Ale rozumiem skojarzenie.


Odpowiedz
(@ines81)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 64

@Henryka59 oj nie wiedziałam skąd to pochodzi, dzięki. To może nie ma co mieszać tych dwóch rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 18
Rozpoczynający temat
(@aurella69)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do mojej sytuacji - czy jest jakiś znak, że rytuał 'pracuje' nawet jeśli nie ma jeszcze żadnego kontaktu? Bo cały czas śni mi się ta osoba i nie wiem czy to coś znaczy czy po prostu mój mózg robi swoje.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@selenitka58)
Połączone: 2 lata temu

Mnie też sie śniło po rytuale i zastanawiałam sie nad tym samym. Słyszałam rózne opinie - że sny to projekcja psychiki, że to łączność energetyczna, że to nic. Sama nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 639
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Sny są niejednoznaczne i nie traktowałbym ich jako potwierdzenia ani zaprzeczenia. Mogą być czymkolwiek - przetwarzaniem emocji, projekcją, ale też w niektórych tradycjach rzeczywiście traktuje się je jako kanał kontaktu. Problem w tym, że nie ma sposobu żeby to rozróżnić z zewnątrz. Jeśli sny są spokojne i nie powodują u ciebie więcej obsesji - to może dobrze. Jeśli co noc budzisz się z poczuciem że musisz coś sprawdzić - to czerwona flaga niezależnie od rytuałów.


Odpowiedz
Wpisy: 400
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie myślę o tym co napisał Zaklinacz o snach - że nie ma sposobu żeby to zweryfikować. I to jest chyba clou całego tematu oczekiwania, nie tylko snów. Siedzimy z zestawem sygnałów, z których każdy można zinterpretować na sto sposobów, i nie ma żadnej zewnętrznej miary. Jak długo czekać? Nie wiem. Skąd wiedzieć że coś pracuje? Nie wiem. I może to jest uczciwa odpowiedź, tylko bardzo niekomfortowa.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@kasieńkaa)
Połączone: 2 lata temu

No ale to jest odpowiedź która kompletnie nie pomaga. Rozumiem że nie ma gwarancji, ale musi być jakiś punkt odniesienia, inaczej po co w ogóle to robić? Jeśli nie wiem czy to działa, nie wiem kiedy przestać czekać i nie wiem czy sny coś znaczą, to siedzę z niczym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Kasienkaa a czy ktokolwiek obiecał że będzie inaczej? Serio pytam, bo mam wrażenie że część osób przychodzi do magii z oczekiwaniem że dostanie instrukcję z gwarancją. Tymczasem to bardziej przypomina pracę z prawdopodobieństwem niż z pewnością. Niekomfortowe, ale tak to działa.


Odpowiedz
(@kasieńkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Zaklinacz no nikt nie obiecał wprost, ale jak czytam opisy rytuałów to brzmi jakby wystarczyło zrobić wszystko jak należy i czekać. Dopiero tutaj wychodzi że jest pełno zmiennych których nie kontrolujesz. Trochę to frustrujące odkryć po fakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@larimar08)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam podobne odczucie do Kasieńkaa, choć nie wiem czy frustracja to właściwe słowo. Bardziej taka bezradność. Wróćmy do Aurelli - piszesz że mija miesiąc. Czy cokolwiek się zmieniło w tym czasie w tobie, nie w nim, w sensie jak patrzysz na tę sytuację?


Odpowiedz
Wpisy: 18
Rozpoczynający temat
(@aurella69)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Chyba trochę tak. Na początku sprawdzałam telefon co pięć minut. Teraz rzadziej. Nie wiem czy to dojrzewanie czy po prostu zmęczenie oczekiwaniem, ale faktycznie jest jakieś przesunięcie. Czy to ma znaczenie dla samego rytuału, nie mam pojęcia.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@cesarzyca)
Połączone: 2 lata temu

To przesunięcie które opisujesz ma znaczenie, i to spore. Nie dlatego że 'puściłaś intencję' w jakimś magicznym sensie, ale dlatego że energia którą wkładasz w obserwację przestaje blokować twoje własne działanie. Miesiąc to dobry moment żeby zadać sobie pytanie czego tak naprawdę chcesz - kontaktu z tą osobą, czy spokoju wewnętrznego. To nie jest to samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 13

@Cesarzyca ale czy rytuał moze dzialac na obie te rzeczy naraz? Bo jak slucham tej dyskusji to mam wrazenie ze rytuał albo sluzy tej osobie albo nam, a nie wiem czy mozna liczyc na jedno i drugie.


Odpowiedz
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Stella to ciekawe pytanie, bo w różnych tradycjach jest różna odpowiedź. W części podejść mówi się że zmiana w tobie jest warunkiem zmiany na zewnątrz, więc te dwie rzeczy są ze sobą powiązane. W innych - że to oddzielne procesy. Nie ma jednej szkoły.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@metody)
Połączone: 8 miesięcy temu

A wracając jeszcze do tych ram czasowych, bo to mnie ciągle męczy - czy czas oczekiwania jest jakoś powiązany z tym kiedy wykonano rytuał? Tzn. pełnia, nów, konkretny dzień tygodnia? Bo Aurella robiła w konkretnym momencie i zastanawiam się czy to coś zmienia jeśli chodzi o to kiedy można się spodziewać czegoś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 400

@Metody tak, w wielu systemach czas wykonania jest traktowany jako część samego rytuału, nie dodatek. Nów to tradycyjnie czas inicjowania, pełnia - wzmocnienia lub domknięcia. Jeśli ktoś robi rytuał intencji na nowiu, logika cyklu sugeruje że efekty pojawiają się w okolicach pełni lub kolejnego nowiu. Ale to są ramy z określonych tradycji, nie prawa fizyki.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@ezoteryk63)
Połączone: 1 rok temu

To ile ostatecznie - pełnia, dwa miesiące, pół roku? Bo to jest tytuł tego wątku i kręcimy się w kółko bez żadnej konkretnej odpowiedzi. Mnie to denerwuje trochę bo przyszedłem po jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka72)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Ezoteryk63 ja to rozumiem, ale chyba to po prostu nie jest temat który ma jedną odpowiedź. Słucham tej dyskusji od dłuższego czasu i mam wrażenie że każdy przypadek jest inny. Może taki jest właśnie ten punkt odniesienia - że go nie ma i trzeba sobie z tym jakoś poradzić.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@lechoslawa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mnie w tej rozmowie uderzylo cos innego - ze wiekszos z nas mowi o czekaniu jako o czymś co sie robi biernie. A moze wlasnie tu jest pies pogrzebany? Czekanie aktywne, tzn robienie czegoś ze soba w tym czasie, a czekanie pasywne i sprawdzanie historii to moze dwie rozne rzeczy ktore inaczej wplywaja na efekty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenitka58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 19

@Lechoslawa to ma dla mnie sens. Bo jak patrzę na siebie po moim rytuale to właśnie to czekanie pasywne było najgorsze. Czy aktywne czekanie rzeczywiście coś zmienia z twojego doświadczenia, czy to tylko tak brzmi lepiej?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: