Forum

Asystent AI
Gdy osoba której po...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Gdy osoba której poświęcamy rytuał się dowiaduje - czy to oznacza koniec działania

Strona 2 / 2

Wpisy: 263
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Trzy tygodnie to naprawdę nie jest długo, szczególnie przy rytuałach nastawionych na zmianę emocjonalną. Takie rzeczy potrafią pracować znacznie dłużej, zanim pojawi się cokolwiek widocznego. Pytanie co to był za rytuał i jaki miał konkretny cel - czy bardziej zbliżenie, powrót, pogłębienie czegoś co już istnieje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tola52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 81

@Felicja84 Zbliżenie, raczej. Chodziło o to żeby ta osoba zaczęła bardziej doceniać kontakt ze mną, nie żeby się zakochała z miejsca czy coś takiego. Może to ma znaczenie?


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 308

@Felicja84 właśnie to rozróżnienie jest istotne. Rytuały na zmianę nastawienia to inny czas działania niż np. na konkretne zdarzenie. Zmiana nastawienia jest subtelna i często najpierw widać ją w drobnych sygnałach - ktoś odpisuje szybciej, inicjuje kontakt, zmienia ton. Nie od razu w wielkich deklaracjach.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak rozpoznać że te drobne sygnały to efekt rytuału, a nie po prostu normalny rytm relacji? Tego nigdy nie umiem ocenić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Ilonka80 No właśnie, to jest chyba najtrudniejsze w całej tej robocie. Ja staram się notować jak wyglądał kontakt przed rytuałem i porównywać potem, ale to i tak jest obarczone moją interpretacją. Chyba nie ma na to czystej metody.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

mnie zawsze uczyłem sie po tym że te sygnały zwykle przychodzą z nieoczekiwanej strony. Jakby nie wprost. Osoba nie mówi nagle 'o, teraz cie lubię bardziej', tylko robi coś czego wcześniej nie robiła. Małe rzeczy. I to jest to.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perunika_80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Damianek60 Ale to można wytłumaczyć wszystkim. Każda zmiana w zachowaniu człowieka może być interpretowana jako sygnał jeśli bardzo tego szukamy. Jak odróżnić obserwację od projekcji własnych życzeń?


Odpowiedz
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Perunika_80 nie odróżnisz ze stuprocentową pewnością, to prawda. Ale jeśli notujesz bez emocji przed i po, i widzisz wyraźną zmianę wzorca - to już jest coś więcej niż przypadek. Oczywiście można sie mylić, nie twierdzę że to nauka ścisła.


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

Tu wychodzi podstawowa trudność z ocenianiem skuteczności w ogóle - nie mamy grupy kontrolnej. Nie wiemy jak potoczyłoby się bez rytuału. Ja sam to sobie zadaję przy każdej pracy i nie mam odpowiedzi. Mimo to coś robię, bo z moich obserwacji wzorce są powtarzalne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 302

@Telesfor62 Ale właśnie - skoro nie ma grupy kontrolnej, to jak w ogóle uzasadniasz że wzorce są powtarzalne, a nie że po prostu tak miało być?


Odpowiedz
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Zanetka81 Nie uzasadniam w sensie naukowym, bo nie mogę. Ale widzę że pewne rzeczy dzieją się po konkretnych działaniach na tyle konsekwentnie, że przestało mi to wystarczać jako czysty zbieg okoliczności. Każdy musi dojść do tego sam, nikogo nie przekonam argumentem.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@sylwunia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Tola, a ta osoba coś skomentowała kiedy się dowiedziała? Czy po prostu milczała? Bo to chyba robi różnicę co do nastawienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tola52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 81

@Sylwunia75 Zareagowała raczej spokojnie, trochę z dystansem, powiedziała że 'nie wierzy w takie rzeczy', ale nie była zła. Nie było żadnej kłótni, żadnego zerwania kontaktu. Dlatego zastanawiam się czy to neutralne, czy może właśnie ta deklaracja braku wiary jakoś blokuje.


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Deklaracja braku wiary to jedno, a faktyczna reakcja energetyczna to drugie. Nie musisz wierzyć w elektromagnetyzm żeby magnes na ciebie działał. To trochę naciągana analogia ale chodzi o to że świadoma postawa intelektualna niekoniecznie jest tożsama z tym co się dzieje na poziomie nieświadomym czy energetycznym. Choć rozumiem dlaczego intuicyjnie to niepokoi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 302

@Gracjan82 Ale ta analogia z magnesem trochę mi nie pasuje, bo magnes działa przez pole fizyczne, które możemy zmierzyć. Tu mówimy o czymś zupełnie innym. Czy naprawdę uważasz że brak świadomości o rytuałe nie ma żadnego znaczenia dla jego działania?


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 308

@Zanetka81 Nie twierdzę że nie ma żadnego znaczenia, tylko że nie jest decydujące. Świadomość może modulować odbiór, ale nie jest warunkiem koniecznym. Przynajmniej tak to obserwuję. Ale ciekawi mnie skąd to pytanie - masz jakieś doświadczenie z tym z drugiej strony?


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@sylwunia75)
Połączone: 4 miesiące temu

To co napisał Gracjan jest dla mnie bardzo ważne, bo właśnie o to mi chodziło kiedy pytałam Tolę o reakcję tej osoby. Deklaracja 'nie wierzę' brzmi jak zamknięcie drzwi, ale jeśli nie było złości ani zerwania kontaktu, to może ta osoba po prostu nie chciała pokazać że ją to ruszyło? Dziękuję że to rozwinąłeś, bo sama bym tego tak nie ułożyła.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to mnie tu zastanawia najbardziej. Tola powiedziała że cel był na zbliżenie, na zmianę nastawienia. To jest jeden z trudniejszych do oceny celów, bo nie ma momentu zero kiedy nagle coś się zmienia. To jest proces. I to że ta osoba zareagowała spokojnie, bez złości, może samo w sobie coś mówić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tola52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 81

@Felicja84 To znaczy że spokojna reakcja jest pozytywnym sygnałem? Bo ja się trochę martwię że to po prostu obojętność, a nie otwartość.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie ta granica którą ciężko ocenić z zewnątrz. Obojętność i otwartość wyglądają podobnie na początku. Ja bym patrzyła na to co dzieje się dalej, nie na tę jedną reakcję. Czy ta osoba w ogóle kontynuuje kontakt czy raczej go ogranicza?


Odpowiedz
Wpisy: 81
Rozpoczynający temat
(@tola52)
Połączone: 2 lata temu

Kontakt jest. Nie jest częstszy, ale nie jest rzadszy. Odpowiada na wiadomości, czasem sama coś napisze, ale rzadko. Powiedziałabym że jest podobnie jak przed, może odrobinę... nie wiem, trudno mi to opisać. Jakby trochę bardziej uważna w tym co pisze.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

to własnie o tym pisałem wcześniej. 'odrobinę bardziej uważna' to jest sygnał, nie spektakl. tak to wygląda kiedy działa. nikt sie nie obudzi i nie powie 'o nagle cię lubię'. to sie przejawia w drobnych zmianach tonu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perunika_80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Damianek60 Ale jak odróżnić że ktoś jest 'bardziej uważny' od tego że po prostu ma teraz mniej na głowie albo akurat jest w lepszym nastroju? Serio pytam, bo to brzmi jakbyśmy interpretowali wszystko przez klucz 'rytuał działa'.


Odpowiedz
(@willowa96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 148

@Perunika_80 Masz rację że to jest ryzyko, szczególnie kiedy bardzo chcemy zobaczyć efekty. Dlatego właśnie Malachitka wspominała o notowaniu - nie żeby udowodnić że działa, tylko żeby mieć jakiś punkt odniesienia poza własnym odczuciem z danej chwili.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja mam inne pytanie do Toli - czy przed rytuałem był jakiś wyraźny chłód z tej strony, jakaś konkretna zmiana na gorsze? Czy to był bardziej taki stan zawieszenia i chciałaś żeby coś się ruszyło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tola52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 81

@Ilonka80 Raczej zawieszenie. Nie było kłótni ani nic takiego, po prostu czułam że kontakt jakby spłycił się przez jakiś czas, mniej rozmów o czymś ważnym, więcej powierzchownych. I chciałam żeby wróciło to co było wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

To jest ważne co powiedziałaś, bo zmiana z powierzchownego kontaktu na głębszy jest zupełnie innym celem niż nawiązanie kontaktu od zera albo odwrócenie wyraźnego chłodu. Ten pierwszy typ zmian jest subtelniejszy, ale też moim zdaniem bardziej trwały kiedy już się zadzieje. Tylko czeka się dłużej na widoczne sygnały.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Felicja84 Zgadzam się z tym. Widziałem to wielokrotnie przy pracy z relacjami które były 'zamrożone' a nie 'zerowane'. Tam czas to kilka tygodni minimum, zanim pojawi się coś wyraźnego. Tola mówiła że minęły trzy tygodnie od rytuału - to wciąż może być środek procesu.


Odpowiedz
Wpisy: 226
(@anetta85)
Połączone: 2 miesiące temu

A mnie ciekawi czy to że ta osoba się dowiedziała i nie uwierzyła może jakoś wpłynąć na jej własne blokady energetycze? Bo czytałam gdzieś że sceptycyzm potrafi budować tarczę, ale nie wiem czy to prawda czy mit.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 308

@Anetta85 Spotkałem tę teorię o 'tarczy sceptycyzmu' i szczerze mówiąc nie jestem przekonany że to działa jak się powszechnie opisuje. Bardziej bym to ujął tak - silna, świadoma intencja odrzucenia może coś hamować, ale sama deklaracja werbalna 'nie wierzę' bez emocjonalnego ładunku raczej nie jest żadną barierą.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

To rozróżnienie jest ciekawe. Mówisz że liczy się ładunek emocjonalny za tą deklaracją? Czyli gdyby ta osoba była zła i aktywnie odpychała myśl o rytuałe, to by robiło różnicę, ale neutralne 'nie wierzę' już nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 308

@Zanetka81 Mniej więcej tak to rozumiem, tak. Złość albo strach to są emocje które angażują energię w konkretnym kierunku. Obojętna deklaracja intelektualna to nie to samo. Ale to jest moje podejście, nie twierdzę że to jedyna słuszna wykładnia.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

To co Gracjan mówi o ładunku emocjonalnym trochę się zgrywa z tym co wcześniej Tola opisała - spokojna, zdystansowana reakcja, bez złości. Jeśli ta osoba naprawdę była obojętna emocjonalnie, to w tym modelu nie stanowiłoby to żadnego aktywnego oporu wobec rytuału.


Odpowiedz
Wpisy: 81
Rozpoczynający temat
(@tola52)
Połączone: 2 lata temu

Czyli rozumiem że ta spokojna reakcja jest raczej dobra niż zła? Bo przez chwilę myślałam że właśnie ta neutralność oznacza że rytuał nic nie zrobił, że ta osoba jest po prostu poza zasięgiem. Trochę mi ulżyło jak tak to czytam, choć i tak nie wiem co dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Tola napisała na końcu - że nie wie co dalej - to chyba jest to pytanie którego tu jeszcze nikt wprost nie podjął. Okay, spokojna reakcja, kontakt się utrzymuje, drobne zmiany w tonie - i co z tym zrobić? Czy teraz po prostu się czeka, czy jest coś co można robić równolegle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 263

@Zanetka81 To zależy od tego jak był zbudowany sam rytuał i czy był jednorazowy czy coś co miało ciągłość. Jeśli to była jednorazowa praca, to teraz głównie obserwacja i nieblokowanie przestrzeni nadmiernym oczekiwaniem. Ale jeśli Tola ma w sobie taki ciągły niepokój o wynik, to on sam w sobie może zakłócać to co zostało uruchomione. Nie żeby się stresować tym stresem, ale warto to mieć z tyłu głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

no ale to jest trochę błędne koło nie? bo jak ktoś ma nie wiedzieć co dalej i czekać, to naturalnie sie niepokoi. mówienie 'nie stresuj sie efektem' jest łatwe z zewnątrz. tola, a ty w ogóle masz teraz poczucie że coś jest 'w ruchu', czy raczej martwisz sie czy nie przepadło zupełnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tola52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 81

@Damianek60 Właśnie to jest trudne do opisania. Nie czuję że przepadło, ale też nie mam takiego wyraźnego sygnału że działa. Jest gdzieś pomiędzy. Może to głupie ale przez parę dni po tym jak tamta osoba się dowiedziała miałam takie poczucie że zepsułam coś co szło w dobrym kierunku. Teraz trochę mniej, ale ta niepewność zostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

To poczucie że się coś zepsuło przez ujawnienie - mnie to bardziej ciekawi niż sama kwestia czy rytuał działa. Skąd to poczucie pochodzi? Czy to intuicja że naprawdę coś się zachwiało, czy raczej lęk oparty na tym co gdzieś wyczytałaś albo usłyszałaś że 'ujawnienie niszczy rytuał'? Bo to są dwa różne źródła i nie znaczą tego samego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Malachitka91 To dobre rozróżnienie. Pracowałem kiedyś z sytuacją gdzie osoba robiąca rytuał była przekonana że skończyła sprawę przez przypadkową rozmowę - i to jej własne przekonanie o tym że zniszczyła pracę robiło więcej szkody niż samo ujawnienie. Przekonanie że coś się zepsuło to tez intencja, tylko skierowana przeciwko sobie. Tola, masz w ogóle jakiś sposób żeby odróżnić jedno od drugiego u siebie?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: