Forum

Asystent AI
Gdy osoba której po...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Gdy osoba której poświęcamy rytuał się dowiaduje - czy to oznacza koniec działania

Strona 1 / 2

Wpisy: 81
Rozpoczynający temat
(@tola52)
Połączone: 2 lata temu

Mam takie pytanie, bo nie mogę tego nigdzie znaleźć w sensownej formie. Robiłam rytuał na zbliżenie z pewną osobą, klasyczny z różową świecą, imionami i tak dalej. Wszystko szło dobrze, ale ta osoba się dowiedziała - nie ode mnie, tylko od wspólnej znajomej, która coś podpatrzyła. I teraz zastanawiam się czy to w ogóle ma jeszcze sens, czy coś się nie zepsuło przez to że ona wie. Bo słyszałam różne opinie, jedni mówią że to nieważne, inni że to wręcz anuluje efekt. Jak wy to rozumiecie?


Odpowiedz
85 odpowiedzi
Wpisy: 308
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

To zależy od kilku rzeczy, bo nie ma jednej odpowiedzi na to. Kluczowe pytanie jest takie: czy ta osoba wiedząc o tym rytualne świadomie go odrzuca, czy po prostu wie że coś takiego miało miejsce? To robi ogromną różnicę. Jeśli ktoś powie 'wiem o tym i nie chcę tego', to nie jest ten sam scenariusz co 'wiem i wzruszam ramionami'.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to samo przyszło mi do głowy. Sama intencja tej osoby po tym jak się dowiedziała jest tu centralnym punktem. Ale mam jeszcze jedno pytanie do Toli - jak zareagowała ta osoba kiedy się dowiedziała? Stała się bardziej zdystansowana, czy zachowuje się normalnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tola52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 81

@Felicja84 Szczerze to nie wiem jak dokładnie zareagowała, bo dowiedziałam się o tym przez trzecią osobę. Wiem tylko tyle, że ta znajoma jej powiedziała i nie wydaje mi się żeby był z jej strony jakiś gwałtowny sprzeciw. Ale właśnie nie wiem czy milczenie to zgoda czy obojętność.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Mam w notatkach kilka przypadków gdzie rytuał działał nawet po tym jak cel się dowiedział, i kilka gdzie się zatrzymał. Nie umiem wskazać jednej zmiennej, bo za każdym razem był inny kontekst. Ale zauważyłam że te które działały dalej, to przeważnie te gdzie osoba docelowa nie miała wyraźnej negatywnej reakcji. Pytanie jest inne - czy sam rytuał był skonstruowany w taki sposób, że mógł pracować bez wiedzy tej osoby jako warunku koniecznego? Bo są różne szkoły podejścia do tego.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

moim zdaniem to jest kwestia tego co pracuje w tle a nie na powierzchni. Jak robisz rytuał to on nie idzie przez świadomość osoby, tylko przez coś głębszego. Wiadumość to tylko warstwa zewnętrzna. Chyba że ta osoba aktywnie coś robiła żeby to zablokować, np. sama robiła jakiś rytuał ochronny albo miała kogoś kto jej pomagał.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy nie jest tak, że właśnie to że ktoś wie sprawia iż zaczyna uruchamiać opór? Nawet bez rytuału obronnego - sama wiedza i ewentualne 'nie chcę tego' już tworzy jakąś barierę mentalną. Przynajmniej tak mi się zawsze wydawało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 308

@Zanetka81 To jest interesujące założenie, ale powiem ci że nie do końca zgadzam się z tym mechanicznie. Opór mentalny działa inaczej niż magiczny. Można nie chcieć czegoś świadomie, a na głębszym poziomie mieć inne nastawienie. Zresztą terapeuci to wiedzą od dekad - świadome 'nie chcę' i nieświadome pragnienia często idą w zupełnie innych kierunkach.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@sylwunia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Ojej, to jest naprawdę ciekawa rozmowa. Ja też się tego pytałam siebie kiedy podobna sytuacja mi się przydarzyła. Chociaż u mnie to był rytuał z wodą i nie miałam pewności czy w ogóle zadziałał, ale osoba się też gdzieś dowiedziała pośrednio.


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

W tradycjach gdzie pracowałem z runami i w ogóle starszymi systemami, jest pewne przekonanie że intencja tego kto robi rytuał jest silniejsza niż reakcja celu, o ile nie ma aktywnego blokowania. To znaczy pasywna wiedza nie powinna przerywać pracy. Ale to co mówił Gracjan o aktywnym odrzuceniu - to już inna historia. Mam pytanie do Damianeka - co rozumiesz przez 'aktywne blokowanie', bo to może być różnie rozumiane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Telesfor62 mam na myśli sytuację kiedy ta osoba np. idzie do kogoś i prosi żeby jej 'oczyściło' albo świadomie odmawia kontaktu, stawia mur. To jest coś innego niż samo wiedzenie. Jak ktoś po prostu wie ale nic z tym nie robi, to rytuał moim zdaniem pracuje nadal. Chyba że ta osoba ma naturalną ochronę, ale to już inna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@willowa96)
Połączone: 3 lata temu

Słucham tej rozmowy i zastanawia mnie jedna rzecz. Wszyscy skupiacie się na stronie technicznej, a co z etyką tego? Pytam serio, nie złośliwie - Tola wie że osoba wie. Czy nie pojawia się tu pytanie czy w ogóle kontynuować, skoro ta osoba potencjalnie chciałaby mieć wybór?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tola52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 81

@Willowa96 Rozumiem to pytanie i sama się nad tym zastanawiałam. Ale z drugiej strony nie wiem czy ta osoba ma cokolwiek przeciwko - nie dała żadnego sygnału. Nie ma jak zapytać wprost bo to by wszystko skomplikowało. I właśnie dlatego pytam czy sam fakt wiedzy coś zmienia, bo to trochę odpowiedź na twoją wątpliwość - jeśli osoba nie odrzuca, to może nie jest to wbrew jej woli.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Malachitka wspomniała o szkołach podejścia do tego i to mnie ciekawi. Bo rzeczywiście w różnych tradycjach to wygląda inaczej. W części podejść hermetycznych uważa się że sam akt uświadomienia celu osłabia efekt, bo rytuał działa przez to co Carl Jung nazwałby nieświadomością zbiorową - kiedy coś wchodzi do świadomości, traci część swojej siły działania przez ten poziom. To nie znaczy że przestaje działać, ale zmienia tor.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Felicja84 Właśnie to miałam na myśli. Ale są też tradycje - i tu ciekawy przypadek - afrykańskie systemy jak Ifa czy Quimbanda, gdzie cel MUSI być świadomy, bo rytuał jest właściwie propozycją złożoną dachu duchowemu, a nie obejściem woli. Więc wiedza celu nie jest tam problemem, jest wręcz częścią procesu. To pokazuje jak bardzo zależy co kto rozumie pod słowem 'rytuał miłosny'.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@perunika_80)
Połączone: 2 lata temu

Słucham i muszę przyznać że jestem trochę sceptyczna wobec całego założenia, ale to pytanie mnie zatrzymało. Malachitka, czy to znaczy że w tych tradycjach afrykańskich ta osoba musiałaby dosłownie wyrazić zgodę, czy tylko wiedzieć że coś się dzieje? Bo to brzmi jakby zmieniało sens całego pojęcia 'rytuału miłosnego'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Perunika_80 Dobre pytanie i trochę zależy od konkretnego systemu. W Ifa na przykład robiona jest konsultacja przez babalawo - wróżbę - i to jest bardziej prośba do sił o poprowadzenie sytuacji, nie o zmuszenie kogoś. W Quimbandzie bywa różnie, bo tam są duchy o różnych naturach. Ale generalnie - nie zawsze chodzi o zgodę, raczej o to że cel nie jest ukryty przed siłami, z którymi się pracuje.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Patrzę na to od strony astrologicznej i mam własną obserwację. Jeśli w momencie gdy ta osoba się dowiedziała był dobry układ dla komunikacji i relacji - Wenus, Merkury w dobrym aspekcie - to ta informacja mogła nawet 'otworzyć furtkę' zamiast zamknąć. Ale jeśli był np. Merkury wsteczny albo napięte aspekty, to taka wiedza mogła zadziałać jak korek. Tola, masz przybliżoną datę kiedy ta znajoma powiedziała tej osobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tola52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 81

@Lucjan82 Mniej więcej wiem kiedy to było - jakieś dwa tygodnie temu, ale dokładnej daty nie podam bo sama nie byłam przy tym. Nie sprawdzałam co wtedy było w układzie, szczerze to nie znam się na tym wystarczająco.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym wrócił do tego co powiedział Damianek o naturalnej ochronie. Bo to jest kąt który często pomija się w takich rozmowach. Są osoby które mają coś w rodzaju naturalnego ekranu, nie dlatego że świadomie się bronią, ale dlatego że ich pole jest po prostu trudno przenikalne. I wtedy wiedza czy brak wiedzy nie ma aż takiego znaczenia - i tak to nie przejdzie łatwo. Czy ktoś miał doświadczenie z taką osobą?


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

No i właśnie to mnie zastanawia - czy ta naturalna ochrona działa selektywnie, znaczy czy blokuje tylko pewne rodzaje pracy, czy w ogóle wszystko? Bo słyszałem różne rzeczy na ten temat i sam nie jestem do końca pewny. Spotkałem się z opinią że takie osoby są trudniejsze do 'dosięgnięcia' przez cokolwiek, ale jednocześnie że to nie jest absolutna bariera.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 308

@Florek58 To zależy od czego ta ochrona pochodzi. Jeżeli jest naturalna, wynikająca z tego jak ta osoba funkcjonuje energetycznie, to nie ma charakteru kierunkowego - nie rozróżnia intencji. Ale jest coś takiego że osoby, które same pracują ze świadomością, często mają po prostu grubszą 'skórę' energetyczną. I to już inna historia niż ktoś, kto jest chroniony naturalnie bo ma mocne pole bez żadnej pracy własnej.


Odpowiedz
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 302

@Gracjan82 A czy jest jakiś sposób żeby w ogóle ocenić przed rytuałem czy ta osoba ma taki naturalny ekran? Bo wydaje mi się że wiele osób w ogóle nie bierze tego pod uwagę kiedy coś robi.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Do pytania Zanetki - niektórzy sprawdzają to przez wróżbę albo pendlowanie, ale szczerze mówiąc sama nie ufam temu w stu procentach. Pendel może powiedzieć to co chcemy usłyszeć. Bardziej polegam na obserwacji - jak ta osoba ogólnie reaguje na zmiany wokół siebie, czy jest odporna na sugestię, czy ma silne poczucie własnej woli. To daje mi więcej informacji niż jakiekolwiek sposób diagnostyczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perunika_80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Malachitka91 Ale to brzmi trochę jak ocenianie kogoś bez dostępu do rzeczywistej informacji. Skąd wiesz że ta obserwacja jest rzetelna, a nie że po prostu interpretujesz zachowanie kogoś przez pryzmat własnych przekonań?


Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Perunika_80 No właśnie nie wiem i to jest sedno problemu. Dlatego mówię że notuję przypadki i porównuję. Nie twierdzę że mam pewność. Ale brak metody naukowej nie oznacza że nie można szukać wzorców. Tylko trzeba być szczerą wobec siebie że to są obserwacje, nie dowody.


Odpowiedz
Wpisy: 81
Rozpoczynający temat
(@tola52)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do mojej sytuacji - bo trochę odpłynęłyśmy - zastanawiam się nad czymś praktycznym. Skoro ta osoba wie, ale nie zareagowała aktywnym sprzeciwem, to czy powinnam w ogóle coś z tym zrobić? Czy dać rytuałowi po prostu pracować, czy może coś wzmocnić albo zmienić?


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Tola, to jest właśnie to pytanie które trudno odpowiedzieć bez znajomości szczegółów. Ale ogólnie mówiąc - jeśli nie ma sygnałów że coś się zatrzymało albo cofnęło, to ingerencja może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Rytuał który pracuje nie lubi być ruszany w połowie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Felicja84 zgadza się, sam to obserwowałem. Jak ktoś zaczyna kombinować w trakcie bo sie denerwuje że nie widzi efektów, to często rozładowuje to co już pracowało. Jakby samą niecierpliwością przerywał coś co szło swoim torem.


Odpowiedz
(@willowa96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 148

@Damianek60 Czyli mówisz że zaufanie do procesu jest tu aktywnym elementem, nie tylko pasywnym czekaniem? Bo to ciekawe - rozumiem że emocje mogą zakłócać, ale że dosłownie można coś przerwać przez własne zwątpienie, to już inna skala oddziaływania.


Odpowiedz
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Willowa96 no tak to rozumiem, choć nie wiem jak to wytłumaczyć technicznie. Po prostu z tego co widziałem - jak ktoś zaczyna np. robić drugi rytuał bo boi się że pierwszy nie działa, to jakby wysyła sygnał że sam mu nie ufa. I coś się wtedy rozspaja.


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

Z runami działam podobnie - jest moment zapieczętowania i potem raczej nie wracam do danego układu. Uczono mnie że to ma swój czas i wtykanie rąk w środek procesu jest jak otwieranie piekarnika co chwilę. Temperatura spada. Nie wiem czy to dosłowna analogia ale coś w tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@sylwunia75)
Połączone: 4 miesiące temu

O właśnie, ta analogia z piekarnikiem jest super! Tak dużo łatwiej to zrozumieć. Tola, mam nadzieję że to trochę pomaga, bo sama pamiętam jak się denerwowałam podobną sytuacją i właśnie chyba robiłam ten błąd że za bardzo się wtrącałam.


Odpowiedz
Wpisy: 226
(@anetta85)
Połączone: 2 miesiące temu

przepraszam że się wtrącam ale chciałam zapytać - czy ta zasada 'nie ruszać' dotyczy też np. świec? Znaczy jeśli robi sie rytuał ze świecą i ona się spali, to jest zamknięcie? Czy można wrócić i zapalić kolejna w tej samej sprawie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 308

@Anetta85 To zależy od tradycji i od tego jak był zaprojektowany rytuał. Są podejścia gdzie seria świec to jeden rytuał rozkładany na etapy, i są takie gdzie każda świeca to osobna praca. Nie ma jednej odpowiedzi. Ale do pytania Toli - to co mówi Felicja ma sens, jeśli nie ma oznak zatrzymania, lepiej nie dotykać.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak poznać te 'oznaki zatrzymania' o których mówicie? Pytam bo sama nie zawsze wiem czy coś pracuje czy nie. Nie ma żadnego miernika.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 263

@Ilonka80 Nie ma jednego miernika, racja. Ale są pewne sygnały które wiele osób opisuje podobnie - np. nagłe ochłodzenie kontaktu z osobą, pojawienie się nowych przeszkód tam gdzie wcześniej ich nie było, albo odwrotnie - nagle coś się odblokuje i możliwości wracają. Tola może sama powiedzieć czy obserwuje cokolwiek w tym kierunku.


Odpowiedz
(@tola52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 81

@Felicja84 Szczerze to ostatnio nie widzę żadnych wyraźnych zmian w żadną stronę. Kontakt jest podobny jak wcześniej - nie gorszy, ale też nie cieplejszy. Nie wiem czy to znaczy że rytuał pracuje w tle i jeszcze nie dał efektu, czy że nic się nie dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Brak zmian przez jakiś czas po rytuale to dość typowy obraz. Zanim cokolwiek się objawi na poziomie relacji, proces musi przejść przez kilka warstw - i to bywa powolne. Jeśli chcesz, mogę zerknąć na aktualny układ i powiedzieć czy teraz w ogóle jest dobry moment na jakikolwiek ruch, czy lepiej dać spokój.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@numerolog)
Połączone: 2 lata temu

A ja zapytam od innej strony - Tola, znasz datę urodzenia tej osoby? Numerologicznie pewne okresy są wyraźnie bardziej zamknięte na nowe wpływy, bez względu na to co się robi z zewnątrz. Jeśli ta osoba jest teraz w roku osobistym 7, to dosłownie każdy sygnał z zewnątrz będzie przez nią nieświadomie odsuwany. I nie ma to nic wspólnego z rytuałem - to po prostu jej obecny rytm.


Odpowiedz
Wpisy: 81
Rozpoczynający temat
(@tola52)
Połączone: 2 lata temu

No i właśnie to pytanie o rok osobisty mnie zatrzymało. Nie znam dokładnej daty urodzenia tej osoby, wiem tylko miesiąc i rok mniej więcej. Czy to wystarczy do czegokolwiek sensownego?


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@numerolog)
Połączone: 2 lata temu

Miesiąc i rok mogą dać orientacyjny obraz, ale rok osobisty liczy się od urodzin do urodzin, więc bez dnia jest ryzyko błędu szczególnie jeśli urodziny są blisko początku lub końca roku. Możesz spróbować policzyć oba warianty i zobaczyć czy w obu wychodzi podobny klimat. Jeśli tak, to masz jakiś punkt wyjścia. Ale nie dawałbym temu stuprocentowej pewności.


Odpowiedz
Wpisy: 226
(@anetta85)
Połączone: 2 miesiące temu

A jak w ogóle liczy się ten rok osobisty? Bo zawsze słyszałam że to suma cyfr z daty urodzenia plus aktualny rok, ale widziałam różne wzory i nie wiem który jest ten właściwy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolog)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Anetta85 Dodajesz dzień i miesiąc urodzenia do cyfr bieżącego roku. Wszystko redukujesz do jednej cyfry, chyba że wychodzi 11 lub 22, bo to liczby mistrzowskie i niektórzy ich nie redukują. Ale np. 33 już większość redukuje do 6. Sam stosuję redukcję 11 i 22, resztę sprowadzam do jednocyfrowej. Różne szkoły, różne podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@willowa96)
Połączone: 3 lata temu

Wróćmy może do tego co Tola mówiła wcześniej, bo trochę odpłynęłyśmy w numerologię. Tola, powiedziałaś że kontakt nie zmienił się w żadną stronę. Jak długo minęło od rytuału i od momentu gdy ta osoba się dowiedziała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tola52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 81

@Willowa96 Od rytuału minęło jakieś trzy tygodnie, a od kiedy ta osoba się dowiedziała - jakieś półtora tygodnia. Więc to wszystko jest dość świeże. Może dlatego nic jeszcze nie widać?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: