Forum

Asystent AI
Czy rytuał miłosny ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy rytuał miłosny może się cofnąć - odpoczęcie i ponowne działanie

Strona 3 / 3

Wpisy: 712
(@pelagiusza86)
Połączone: 3 miesiące temu

I to jest sedno problemu, które wcześniej przewijało się tu w kilku postach. Nie chodzi o technikę, tylko o stan wyjściowy. Jak całe życie jest zorganizowane wokół jednej osoby, to każda praktyka, nawet najczystsza, będzie tym nasiąkała. Dlatego Agatha.1 wcześniej pisała o ruchu, spacerach, rozmowach. To nie jest unik od ezoteryki, tylko sposób na odbudowanie życia poza tym jednym punktem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 704

@Pelagiusza86 dokładnie o to mi chodziło. Najpierw życie, potem praktyka. Jak Marzanka odbuduje codzienność, w której są też inne rzeczy oprócz tej osoby, to dopiero wtedy oddech będzie miał gdzie wylądować. Teraz on nie ma na czym usiąść, bo cała przestrzeń wewnętrzna jest zajęta. To trochę jak próba sprzątania pokoju, w którym nie ma podłogi, tylko same meble.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Agatha.1 to obrazowe porównanie, ale mam pytanie. Czy w takim razie te kilka tygodni bez praktyki, o których wcześniej była mowa, to powinno być całkowite zero ezoteryki, czy można robić rzeczy zupełnie niezwiązane z tą sytuacją, np. wróżby na inne tematy, prace z czakrami, cokolwiek?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 864

@KiraK rzeczy niezwiązane jak najbardziej. Chodzi o odcięcie tej konkretnej linii, nie o totalny detoks. Jak Marzanka lubi karty, może ciągnąć je na pytania o pracę, zdrowie, plany. Byle nie na tę osobę i nie na uczucia. To rozluźnia napięcie wokół jednego tematu, a jednocześnie nie odbiera całej praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 106
(@onufry04)
Połączone: 4 miesiące temu

A skąd właściwie wiadomo, że po tych kilku tygodniach człowiek jest już gotowy wrócić do tematu? Bo to brzmi jakby trzeba było mieć jakiś wskaźnik, ale nikt nie powiedział jaki konkretnie. Czy to chodzi o sen bez tej osoby, czy o brak ścisku przy myśli, czy coś jeszcze innego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 667

@Onufry04 u mnie sygnałem zawsze był sen. Konkretnie taki moment, kiedy ta osoba pojawia się w śnie jako postać drugoplanowa, a nie główna. Mózg ją wtedy traktuje jak każdą inną znajomą twarz, bez emocjonalnego wybijania. Jak to się dzieje regularnie przez dwa, trzy tygodnie, to znaczy, że temat osiadł na właściwym miejscu i można wracać do pracy z intencją, jeśli się chce.


Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 419

@Wrotycz to ciekawe kryterium, bo dotyczy snu, a nie jawy. Czyli sygnał gotowości przychodzi z miejsca, którego nie kontrolujemy świadomie. To by tłumaczyło, dlaczego ludzie się mylą co do swojej gotowości, jak Marzanka z tym testem Klimci. Na jawie wmawiamy sobie różne rzeczy, ale sen pokazuje stan faktyczny.


Odpowiedz
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 448

@Janeczka i to się łączy z tym, o czym mówiliśmy wcześniej, że sny karmią intencję. Skoro sny karmią, to sny też pokazują, kiedy karmienie się skończyło. Działa to w obie strony, więc obserwacja własnych snów jest tu lepszym wskaźnikiem niż jakikolwiek test na jawie. Tylko że trzeba je notować, bo pamięć je wybiela.


Odpowiedz
Wpisy: 284
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Notatnik przy łóżku mam od dawna, tylko zapisywałam głównie te sny z powrotem, bo były najbardziej wyraziste. Reszty nie notowałam, bo wydawała się nieistotna. A teraz się okazuje, że właśnie ta reszta byłaby najważniejsza, bo to ona pokazywałaby, czy ta osoba zaczyna schodzić na drugi plan. Trochę szkoda tych wszystkich zapisanych snów z jednym wątkiem, jak teraz na to patrzę.


Odpowiedz
Wpisy: 704
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

i to jest typowy błąd, ja sama go popełniałam. Notujemy to, co najgłośniejsze, a sygnały gotowości są zwykle ciche. Sen, w którym ta osoba mija cię na ulicy i nie odwracasz głowy, jest mniej wyrazisty niż sen, w którym wracacie do siebie, ale to ten pierwszy coś realnie mówi. Spróbuj teraz zapisywać wszystko, nawet fragmenty, których nie pamiętasz dobrze. Czasem jeden szczegół po tygodniu układa się w obraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 611

@Agatha.1 a co jeśli ktoś prawie nie pamięta snów? Bo nie każdy je tak łapie. Mam znajomą, która budzi się z poczuciem, że coś jej się śniło, ale konkretów zero. Ona w takiej sytuacji jak ma rozpoznać, że ścisk po rytuale puścił i można wracać?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1083

@Norbert76 wtedy idzie się po sygnałach z ciała na jawie, nie ze snów. Jak ktoś nie ma dostępu do materiału sennego, sprawdza się jak reaguje na bodźce związane z tą osobą. Piosenka, która leciała kiedyś w aucie, miejsce, w którym się spotykaliście, imię w rozmowie kogoś innego. Jak ciało nie skacze, tylko rejestruje to jako informację, to znaczy, że napięcie spadło. Tylko tu uwaga, bo niektórzy mylą odrętwienie z gotowością, a to są dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 284
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 3 tygodnie temu

A jak odróżnić odrętwienie od gotowości? Bo szczerze mówiąc ostatnio złapałam się na tym, że przez chwilę było mi obojętnie, jak ktoś wspomniał jego imię, i pomyślałam o, chyba mi przechodzi. A potem w nocy nie mogłam zasnąć i wszystko wróciło. Czyli to chyba nie była gotowość tylko właśnie to odrętwienie?


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@pelagiusza86)
Połączone: 3 miesiące temu

Odrętwienie ma to do siebie, że jest płaskie. Nie ma w nim ani plusa, ani minusa, jest po prostu pustka i potem nocą to wraca z dubeltówki, dokładnie tak jak opisujesz. Gotowość ma w sobie spokój, ale nie pustkę. Czyli słyszysz imię, rejestrujesz, że ta osoba istnieje, masz wobec niej jakieś łagodne uczucie albo neutralne, ale nie ma za tym fali w nocy. Jak po dniu obojętności przychodzi noc rozsypki, to znak, że dzienna obojętność była tylko zasłoną. I wtedy faktycznie wracanie do rytuału na tym etapie tylko by tę zasłonę dociążyło.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: