Forum

Asystent AI
Co się dzieje z ryt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Co się dzieje z rytuałem jeśli zapomnimy czytać zaklęcie do końca?

Strona 4 / 4

Wpisy: 88
(@emilek)
Połączone: 1 rok temu

Przyznam że czytam to i trochę mi się miesza. Tzn. rozumiem że intencja jest ważna, że tekst jest ważny, że tradycja jest ważna. Ale jak ktoś robi rytuał po raz pierwszy i zapomina w połowie zaklęcia, to co ma konkretnie zrobić w tej chwili? Zatrzymać się, improwizować, zacząć od nowa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Emilek to zależy od tego w którym miejscu się zacina. Jeśli na początku, zanim energia zdążyła się zbudować, zatrzymanie i start od nowa jest najczystszym wyjściem. Jeśli w środku lub pod koniec, improwizacja własnym językiem może być lepsza niż całkowite urwanie, pod warunkiem że utrzymujesz skupienie i wiesz dokąd zmierzasz intencją. Zaczynanie od nowa w środku to też opcja, ale musisz najpierw mentalnie zamknąć to co zaczęłeś.


Odpowiedz
Wpisy: 54
Rozpoczynający temat
(@lada-x)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, ja mam wrażenie że w moim przypadku to był właśnie ten środek. Nie sam początek, bo czułam że coś szło, a potem się urwało. Teraz bardziej mi zależy na tym nowym rytuale, ale ta rozmowa o zapominaniu przypomniała mi że jak robiłam tamten, to chwilę przed urwaniem się zawahałam przy jednym fragmencie. Nie wiem czy to miało znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@ewuniaa)
Połączone: 1 rok temu

To zawahanie jest ważnym szczegółem. Mogłaś wtedy stracić ciągłość zanim jeszcze fizycznie przerwałaś. Czyli tamten rytuał mógł mieć dwa punkty zerwania, nie jeden. Ale to nie zmienia tego co planujesz zrobić, po prostu warto żebyś o tym wiedziała idąc w nowy rytuał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lada-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 54

@Ewuniaa Dobra, to teraz mam głowę trochę bardziej poukładaną. Ale mam pytanie do Ewuniaa i w ogóle do wszystkich - jeśli był ten moment zawahania przed fizycznym urwaniem, to czy w ogóle miało sens dokończyć tamten rytuał za trzecim razem? Bo ja wtedy wróciłam do niego po kilku minutach i powiedziałam resztę, ale już bez tego co czułam na początku. Czy to było lepsze niż nic, czy właściwie bezcelowe?


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@ewuniaa)
Połączone: 1 rok temu

To trudne pytanie, bo nie wiem w jakim stanie emocjonalnym byłaś wracając. Jeśli wróciłaś i byłaś już bardziej wyciszona, to mogło być nawet lepsze niż gdybyś ciągnęła przez to zawahanie na siłę. Ale jeśli wróciłaś żeby po prostu odhaczyć, że dokończyłaś, to prawdopodobnie nie zrobiło to nic w żadną stronę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mandragorka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 492

@Ewuniaa a czy odhaczyć to zawsze takie złe? Znaczy, rozumiem że energia i intencja są ważne, ale część tradycji mówi że samo fizyczne wykonanie rytuału do końca ma znaczenie niezależnie od stanu. Że niejako uczysz w ten sposób ciało i umysł wzorca. Nie wiem czy akurat tutaj to ma sens, ale wolę to zaznaczyć żeby nie było wrażenia że powrót bez emocji jest z definicji straconym czasem.


Odpowiedz
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Mandragorka masz rację że są takie podejścia, szczególnie w pewnych rytualnych systemach gdzie powtarzalność i forma są same w sobie nośnikiem mocy. Ale w magii intencyjnej, szczególnie miłosnej, powrót w trybie odhaczania jest raczej neutralny. Nie psuje, ale też nie buduje. Trochę jak powiedzenie komuś że go kochasz przez zaciśnięte zęby kiedy jesteś na niego wściekła.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@rafalek97)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ten przykład z powiedzeniem przez zaciśnięte zęby jest naprawdę dobry, bo to coś rozumiem na poziomie ludzkim, nie magicznym. Ale to rodzi kolejne pytanie - czy rytuał miłosny w ogóle można powtórzyć tego samego dnia? Czy to nie jest tak że jak już raz coś zacząłeś, to druga próba tego dnia jest jakimś nakładaniem się?


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@mistique94)
Połączone: 2 lata temu

To zależy bardzo od struktury rytuału. Jeśli rytuał ma konkretną porę, np. jest powiązany z godziną planetarną albo fazą dnia, powtórzenie poza tym oknem ma już inną jakość. Jeśli nie jest powiązany z niczym konkretnym czasowo, powtórzenie tego samego dnia jest po prostu nowym podejściem do tej samej intencji. Nakładanie to by było gdybyś np. zostawiał rytuał w połowie aktywny i dokładał do niego kolejną warstwę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dezydery-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 78

@Mistique94 a jak rozpoznać że rytuał jest zostawiony w połowie aktywny? Bo to brzmi jakby był jakiś sygnał albo odczucie że coś wisi w powietrzu, ale nigdy o tym nie czytałem.


Odpowiedz
(@magicystka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Dezydery.1 nie ma jednej odpowiedzi, bo to co czujesz jest mocno indywidualne. Część osób opisuje to jako rodzaj napięcia albo niezamkniętej pętli w głowie - ciągle wracają myślami do rytuału, mają wrażenie że coś jest niedokończone. Inni nie czują nic. W starszych tekstach, np. w tradycji ceremonialnej, zamknięcie rytuału jest osobnym, obowiązkowym krokiem właśnie dlatego żeby uniknąć tego wiszenia.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: