Forum

Asystent AI
Co robić, gdy rytua...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Co robić, gdy rytuał zadziałał, ale relacja jest toksyczna?

Strona 2 / 2

Wpisy: 528
Rozpoczynający temat
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Jej słowa. Dosłownie mówi, że nie wie, czego chce. Że mnie kocha, ale nie potrafi być blisko. Że potrzebuje przestrzeni, ale jak daję jej przestrzeń, to wraca.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2174

@Centa To jest klasyczny wzorzec lęku przed porzuceniem w połączeniu z lękiem przed bliskością jednocześnie. Nie mówię tego jako diagnozę, ale taka dynamika jest znana i bez żadnej magii potrafi rozkładać relację latami. Pytanie jest inne - czy rytuał cokolwiek zaostrzył, czy po prostu trafił na kogoś z tym wzorcem?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 882

@Leonora to jest właśnie to, co mnie tu najbardziej interesuje. Wiązanie nie tworzy psychologii człowieka - ale może wzmacniać to, co już jest. Jeśli ona miała skłonność do tego pull-push, to rytuał mógł to zakonserwować, nie zmienić. I właśnie dlatego zamknięcie może dać ruch - nie cudowną odmianę, ale przynajmniej uwolnienie ze stagnacji.


Odpowiedz
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 456

@Centa, a ty w jakim momencie robiłaś ten rytuał? Czy to był moment kryzysowy między wami, czy coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 957
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Czyli wy mówicie, że rytuał mógł jakby zamrozić tę dynamikę w miejscu? Nie rozumiem do końca, jak to miałoby działać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1495

@Nibir wyobraź sobie, że intencja w rytuale wiązania to coś w rodzaju sygnału, który utrzymuje pewien stan. Relacja się nie rozwija, bo jest energetycznie zaklinowana w momencie, w którym rytuał był robiony. Niekoniecznie w pięknym momencie, bo te rytuały robi się często z desperacji, nie z pełni.


Odpowiedz
Wpisy: 528
Rozpoczynający temat
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Kryzysowy. Ona się zbierała do wyjścia i... zrobiłam to. Nie planuję się z tego tłumaczyć, bo rozumiem, że to był błąd. Ale tak to wyglądało.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Centa No i właśnie - robisz wiązanie w momencie, gdy ona chce odejść, a potem masz kogoś, kto zostaje, ale nie chce zostać. To ma sens, że jest w tym ciągłe napięcie.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1171

@Centa Dokładnie to. Rytuał wiązania wykonany z pozycji strachu przed utratą nie tworzy połączenia z miłości - tworzy więź z lęku. I taka więź, nawet zamknięta, zostawia ślad w tym, jak się wobec siebie zachowujecie. Centa, czy ona kiedykolwiek mówiła, że czuje się jakby utknęła? Używała takich słów?


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 528

@Vladi właśnie tak. Że czasem czuje, że nie może odejść, ale nie wie dlaczego. Że coś ją trzyma. Mówiła to więcej niż raz i za każdym razem mi się robiło niedobrze, bo wiedziałam, co to może znaczyć.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2180

@Vladi To jest poważna informacja. Jeśli ona artykułuje, że "nie może odejść, nie wie dlaczego" - to może być właśnie ten ślad, o którym mówił Vladi. To też zmienia wymiar moralny tej całej sytuacji, bo ona mogła przez cały ten czas funkcjonować w więzi, która nie była jej wyborem.


Odpowiedz
(@oliczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 242

@Herga Zaraz, zaraz - czy to znaczy, że zamknięcie rytuału mogłoby sprawić, że ona po prostu odejdzie? Że ta jej niezdecydowanie zniknie i ona po prostu... odejdzie?


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1225

@Oliczka to możliwe. I chyba dlatego Centa przez tak długi czas tego nie robiła. Bo gdzieś wiedziała, co może być po drugiej stronie zamknięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 528
Rozpoczynający temat
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Tak. Dokładnie tak. Wiedziałam. I ciągle wiem. Ale też nie mogę żyć tak jak teraz. Więc cokolwiek się stanie, chyba wolę wiedzieć niż tkwić w tym zawieszeniu kolejny rok.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1053

@Centa To brzmi jak prawdziwa gotowość. Nie ta idealna, ceremonialna - ale ta, która jest uczciwa. Centa, czy masz już jakiś pomysł, jak chcesz to przeprowadzić? Czy potrzebujesz, żebyśmy coś konkretnego omówiły?


Odpowiedz
Wpisy: 1006
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie z boku, bo mnie to nurtuje od kilku postów - co jeśli ona po zamknięciu zostanie z własnej woli? Czy ktoś w ogóle bierze pod uwagę taki scenariusz, czy wszyscy zakładają, że po rozwiązaniu nitki ona odejdzie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2180

@Mirta, właśnie. To jest pytanie, które wszyscy omijają, bo jest niewygodne. Bo jeśli zamknięcie rytuału nie oznacza automatycznie odejścia jej, to cały ten lęk Centy jest... czym? Może być prawdziwy, ale może też być projekcją. Ona trzyma się tej więzi częściowo dlatego, że boi się sprawdzić, czy ta więź w ogóle istnieje bez rytuału.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1171

@Mirta to jest naprawdę ważny wątek. Wiązanie nie eksmituje uczuć drugiej osoby - jeśli ona cokolwiek czuje z własnej woli, to po zamknięciu to zostanie. Co zniknie, to ten przymus, ta niemożność odejścia, którą sama opisywała. Centa, to może być właśnie test. Nie złośliwy, nie manipulacyjny - po prostu sprawdzenie, co z tej relacji zostanie, kiedy przestanie być trzymana razem czymś, czego żadna z was nie wybrała świadomie.


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 528

@Vladi To jest... no tak. Tak naprawdę tego się boję. Że po zamknięciu ona odejdzie i okaże się, że wszystko, co myślałam, że między nami jest, było tylko tym. Tylko skutkiem. Ale jednocześnie słyszę, co mówicie i rozumiem, że żyję w relacji, w której ona sama czuje, że nie może odejść. To nie jest miłość, którą chciałam mieć.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: