Łączenie aur trwa. Dzisiaj czuję się jakoś spokojniej. Może to znak że coś się zmienia?
Juz parę dni egipskim i cisza. Nawet nie odczytał jakieś tam wiadomości jaka mu wysłałam parę dni temu. Nic. A mi wróciły mocne uczucia do niego ..
Poniedziałek w pracy minął szybko. Cisza trwa. Czekam dalej.
Odpisał... Parę zdań. Kiedy zacznie wracać do mnie... Nie wytrzymam tego...
Rytuał skończony. Teraz zaczynam czekanie. Mam mieszane uczucia.
Piszemy codziennie. Jest cieplej niż przed tą ciszą. Mam nadzieję że tym razem się uda.
Łączenie aur kończy się dzisiaj. Mam nadzieję że teraz coś ruszy.
Napisał znowu. Krótko, takie luźne pytania. Ale pisze, to najważniejsze. Może się rozkręci.
Czekam dalej. Zaczynam się zastanawiać czy nie powinnam czegoś dołożyć.
Zaproponował spotkanie w piątek. Mam nadzieję że wszystko pójdzie dobrze.
Dziewiąty dzień egipskiego. Czy to można odczytywać za coś dobrego, że wczoraj dokładnie w czasie sesji on napisał (dla przypomnienia, my kontakt mamy, rytuał nakierowany jest na stworzenie z tego związku)? Odpisałam mu po zakończeniu sesji. Podczas sesji świeca po jego stronie zdjęcia zaczęła się spalać mocniej, wosk poleciał po niej, jest nieco krótsza niż druga. Jak zwykle rozmawialiśmy o różnych pierdołach, ale to było bardzo miłe i fajne. Dzisiaj raczej już rozmowa zdawkowa... Nie wiem od czego to zależy...
Od dzisiaj rytuał wykonuje już Pani Ania za mnie... Mam nadzieję, że brak mojego pełnego udziału niczego nie osłabi. Czy powinnam mimo to jakoś to wspierać myślami?
Czekam. Cisza z jego strony. Dopiero drugi dzień po rytuale ale ciężko się nie niecierpliwić.
Łączenie aur skończone. Teraz czekam. Mam nadzieję że coś się zmieni.
Łączenie aur zbliża się do końca. Staram się nie tracić nadziei.
Jutro spotkanie. Piszemy cały czas, widze że jest ciepło między nami. Mam nadzieję że tym razem wszystko pójdzie dobrze.
Łączenie aur kończy się dzisiaj. Od jutra czekam. Mam nadzieję że to pomoże.
Czekam dalej. Cisza z jego strony. Ile jeszcze?
My piszemy dalej. Rozmowy są trochę dłuższe niż na początku. Może się rozkręca powoli.
No i cisza. Rozmawiałam z panią Anią, mówi żeby poczekać jeszcze trochę. Ciężko z tą cierpliwością.
U mnie dzis ostatnia sesja czarnego wesela od jutra oczekiwanie na efekty oby szybko przyszly
Dzisiaj wieczorem spotkanie. Nie mogę się doczekać. Trzymajcie kciuki.
Piątek i cisza. Weekend przed nami. Mam nadzieję że coś się zmieni.
Czekam po łączeniu aur, mam nadzieję że efekty szybko się pojawią.
Piszemy dalej. Jest szansa, w niedzielę się zobaczymy 🙂
Dopiero wróciłam i przynoszę dobre wieści bo jesteśmy razem! Jestem niesamowicie szczęśliwa 🙂
Budzę się szczęśliwa. Pisze od rana, później mamy się zobavczyć. Dziękuję Wam za wsparcie przez te wszystkie tygodnie. To było trudne ale się udało.
