Dalej cisza. Widzę że u Was wszystko się układa. Gratuluję.
Zaproponował spotkanie w niedzielę! Napisał że chciałby porozmawiać. Mam nadzieję że to te przemyślenia w dobrą stronę poszły.
Dzisiaj miałam drugi dobry dzień. Czuję, że wszystko idzie w dobrą stronę. Wszechświat nam sprzyja.
Sluchajcie, jsst...napisal, malo tego przyjechal do mnie, zostaje na noc i pow. Ze musimy to poukladac, ze mnie kocha, ciagnie go do mnie... a zawsze powtarzal, ze nie wchodzi sie 2 razy do tej samej rzeki
W czekaniu najgorsze są wieczory. W ciągu dnia człowiek ma pracę i zawsze jeszcze inne dodatkowe zajęcia się znajdą, ale przyznam szczerze, że wierczorami słabo sobie radzę z tęsknotą
Nie spałam pół nocy ze stresu, jutro to spotkanie. Cały czas myślę co powiedzieć jak się zobaczymy.
Wczoraj pytał o weekend i dzisiaj zaproponował kawę na niedzielę! Nie mogę uwierzyć. Czarne wesele naprawdę działa.
Prawie trzy tygodnie po rytuale. Zaczyna mnie to martwić.
Potwierdziliśmy niedzielę. Mam nadzieję że powie mi że chce spróbować na nowo. Trochę się boję tej rozmowy.
Wow, drugi raz mi się śnił dziś w nocy, niby nic konkretnego, ale to już drugi raz w ciągu kilku dni, wiec czuje w tym, ze moze zaczyna jakos myslec o mnie...a przynajmnej mam taką nadzieje
Za parę godzin wychodzę. Stresuje się bardzo. Trzymajcie kciuki.
My już jesteśmy na kawie. Jest fajnie. Napisze później 🙂
Jutro moje spotkanie. Też już zaczynam panikować. Czekam na relacje od Was.
wiem że dopóki nikt się koło niej nie kręcił to działały na Nią rytuały, mam nadzieję, że teraz ten gość nie sprawi, że energia będzie się blokowała tym bardziej, ze to świeża sprawa i od niedawna on się kręci. Licze na to mocno i wierzę, że się uda bo już miała wahania i mówiła że potrzebuje czasu lecz ktoś wtedy to zaburzył… ale jestem dobrej myśli
Wróciłam. Było inne niż myślałam. Rozmawialiśmy dużo, szczerze. Powiedział że potrzebuje czasu.
Cześć wszystkim, jestem tu nowa. Dzisiaj po 2 sesji egipskiego. Nie mam takich skutków ubocznych jak większość tutaj - czuję się naprawdę dobrze. U mnie sytuacja wygląda tak, że spotykaliśmy się miesiąc i on zaczął się w ostatnim tygodniu trochę odsuwać. Przyznał, że odezwała się była i zrobiła mu tym trochę chaos w głowie. Stwierdził, że nie jest teraz gotowy na związek… mi już na nim zaczęło bardzo mocno zależeć - było dużo chemii, bliskości i czułości między nami. Energetycznie też do siebie idealnie pasowaliśmy. Pani Ania zaproponowała egipski. Bardzo mocno staram się wierzyć, że mi się uda. Chcę go odzyskać…
Niedługo wychodzę. Dzień kobiet i spotkanie z nim. Mam nadzieję że to dobry znak.
Ja też dzisiaj. Stresuję się strasznie. Nie widziałam go od tak dawna.
Porozmawiałam z panią Anią. Zamówiłam dodatkowo rytuał wiccański. Zaczynamy dzisiaj wieczorem. Mam nadzieję że to pomoże bo sama już nie wiem co robić.
Wróciłam. Było bardzo dobrze. Rozmawialiśmy szczerze, dużo śmiechu było. Jest szansa że będziemy widywać się częściej. Chyba naprawdę wraca.
Już w domu. Powiedział że przemyślał wszystko i chce spróbować na nowo. Jesteśmy razem. Jestem szczęśliwa, wróciłam do domu i nie mogę uwierzyć że to się dzieje naprawdę.
Budzę się i wciąż nie mogę uwierzyć. Napisał rano że też jest szczęśliwy. Dziękuję Wam za wsparcie.
Pierwsza sesja wiccańskiego za mną. Czułam silne mrowienie w dłoniach. Mam nadzieję że teraz ruszy.
Napisał przed chwilą, pyta co u mnie. Czyli nie zniknął po sobotnim spotkaniu. To chyba dobrze?
Piszemy cały dzień. Zaproponował kolejne spotkanie na środę. Chyba naprawdę wszystko zmierza w dobrą stronę.
Cieszę się z waszych sukcesów.
mam nadzieję że u mnie również uda się jeszcze tą sytuację naprawić, było tak blisko i ciągle mam to w pamięci i nie wiem co mogło pójść wtedy nie tak…
Dziewczyny za mną 4 sesja egipskiego i nie mam żadnych objawów. Zaczynam się martwić, że może coś robię nie tak, bo wszyscy coś odczuwają…
