Jak dawaliście radę nie rozmawiac o byłym zwiazku i o tym jak tesknicie ze znajomymi?
Po tamtym kontakcie dalej cisza ale nie tracę nadziei. Widzę że u Was się udało więc musi i u mnie.
Niedziela kończy kolejny tydzień bez efektów. Nie wiem już co myśleć o tym wszystkim.
Wróciłam. Było bardzo dobrze. Rozmawialiśmy szczerze o przeszłości i o tym co dalej. Powiedział że musi to wszystko przemyśleć.
Na czym polega rytual Lillit?
Czy on z czarnej magii? Aktualnie mam rytual krwi i nie wiem czy nie dobrac?
Rozmawiacie o byłych partnerach ze znajomymi? Dajecie radę?
Dzień dobry po wczorajszym spotkaniu. Rano napisał że też miło wspomina wczoraj. Może jednak te przemyślenia pójdą w dobrą stronę.
Dziewczyny! Napisał w końcu! Po tylu dniach ciszy nagle wiadomość. Pyta co u mnie słychać. Może to czarne wesele zaczyna coś działać.
My piszemy codziennie. Wczoraj dłuższa rozmowa była. Korci mnie żeby zaproponować spotkanie, nie wiem już sama co robić.
Tak czytam ten wątek od początku w zasadzie i zastanwiam się, czemu osoby którym się udało już tutaj nie wracają, żeby poinformowac o rezultatach w dalszej perspektywie. Wiadomo, jak człowiek szcześliwy to nie ma czasu na pisanie na forum, ale fajnie by było gdybyście dali jakieś informacje zwrotne np. po roku od rytuału. Czy efekty są trwałe. Jeśli ktoś to czyta a miał rytuał już dawno barddzp prosze zeby się wypowiedzial. No i był tutaj taki chłopak, miał nick Patrick, z tego co widziałam chyba tylko u nieho nie było żadnego efektu- chciałabym wiedziec jak się zakonczyly jego potyczki. Jeśli czytasz, to daj jakis znak
Rozmawialiśmy przez telefon trochę. Zaczyna być dobrze między nami.
Piszemy dalej. Wczoraj wymieniliśmy kilka wiadomości. Dzisiaj też napisał rano. Chyba naprawdę to czarne wesele działa.
Napisał czy mam dzisiaj czas, zgodnie z prawdą napisałam że nie i że czas znajdę dopiero w czwartek. Nie opisał już na to czyli chce tylko jednego….
Piszemy normalnie. Nie wspomina o swoich przemyśleniach ale kontakt jest. Czekam cierpliwie.
Odpisał jedynie ‚dogadamy się’. Niech ten człowiek się zdecyduje
Witam wszystkich , dzisiaj pierwszy dzień egipskiego , mam skomplikowaną sytuację ale pewnie jak wszyscy .
Zastanawia mnie czy ktoś z was zna relacje z tej 2 strony czy coś czuł/ła podczas trwania rytuału albo po ? Zawsze opisujemy swoje doznania co czuliśmy ból głowy , aby itd zastanawia mnie czy to działa w 2 strony . Przyznaliście się kiedyś po uratowanym związku do rytuału ?
Dwa tygodnie po rytuale i nadal cisza. Mam nadzieję że w końcu coś ruszy.
Jutro znowu mamy się zobaczyć po pracy. Tęsknię za nim nawet jak mija jeden dzień. Dawno tak nie czułam.
Dzisiaj miałam piękny sen z nim, ale niestety się obudziłam i wrócił ból z ogromną siłą..
Mamy wspólnych znajomych i też ogromnie ciężko mi nie rozmawiac z nimi na temat moich uczuć...
Rozmawialiśmy wczoraj do późna. Jest tak jak kiedyś, może nawet lepiej. Spotkanie przeniesione na sobotę. Chciałam się spotkać z nim dzisiaj, coś mu wypadło.
Piszemy codziennie od poniedziałku. Kontakt jest stabilny. Czarne wesele chyba naprawdę działa.
Sam zaproponował spotkanie! W sobotę kawę. Wreszcie się zobaczymy.
Dzisiaj trochę dłużej rozmawialiśmy. Mam wrażenie że chciałby coś zaproponować ale się waha.
Mam pytanie do osób bardziej doświadczonych w pracy z panią Anną. Otóż, koleżanka jest w związku z gościem, który ogląda się na inne, nie zdradza jej fizycznie, ale pisze z laskami, ogląda ich zdjęcia. Ja na jej miejscy już bym go zostawiła, ale ona koniecznie chce ratowac bo juz 5 lat są razem. Czy Pani Ania by jej jakoś pomogła? No nie wiem, rytuał na wierność czy coś takiego?
Sni mi się codziennie. W tą sobotę ma się widzieć z naszym wspólnym kumplem.
Sobota coraz bliżej. Już zaczynam panikować. Trochę się nie widzieliśmy.
Piszemy dalej. Dzisiaj zapytał co robię w weekend. Odpisałam że nic specjalnego. Czekam na jego ruch.
