A jednak jest coś w tym zbieraniu... Mam wrażenie że cały ten wątek nam sie rozszczepił na trzy różne pytania i każde kręci sie oddzielnie. Jedno to legalność i etyka zakupu,drugie to wpływ materiału na odczyt, trzecie to czy runy w ogóle mogą wskazać wyjście z trudnej sytuacji. Może warto któreś domknąć?
Aether89 ma rację że sie rozsypało ale mam wrażenie że to naturalnne dla tego tematu - bo te pytania jednak są ze sobą połączone. Jeśli ktoś jest w sytuacji bez wyjścia i pyta runy o pomoc, to jakość tej rozmowy zależy też od tego jak bardzo ufa zestawowi z którym pracuje. I tu materiał wraca jako temat.
Ojejku, dziękuję Wierzbinie za to podsumowanie bo tak, chyba o to mi chodziło od początku - że ta rozmowa z runami zależy od całeggo kontekstu, nie tylko od tego co wyciągniesz. I to że zestawowi ufasz to jest warunek żeby w ogóle słyszeć co mówi. Przynajmniej tak to teraz rozumiem po tym wątku.
No dobra ale mam pytanie które mnie od jakiegoś czasu trapi w tym wątku - czy ktos z was w ogóle spotkał kogoś kto realnie używa run z kości słoniowej? Nie pyta o to,nie rozważa, tylko realnie ma i używa? Bo mam wrażenie że gadamy troche o problemie który jest bardziej hipotetyczny niż rzeczywisty.
hm, to ciekawe co Diablica mówi. czyli jak cos ma historię rodzinną to troche inaczej na to patrzymy? ale skad wiadomo ze ta historia jest prawdziwa? no bo mozna powiedziec ze to "stary rodzinny zestaw" i nikt nie sprawdzi
no ale Wiezowa, to możesz zakwestionować absolutnie wszystko w takim razie. skoro nie mozemy ufac nikomu na słowo to... cała ta dyskusja o świadomym zakupie pada, bo nikt nie jest w stanie sprawdzić czy sklep naprawdę współpracuje z certyfikowanymi dostawcami. tylko jak życ haha :/
Wiezowa ma rację i to jest w sumie ważne rozróżnienie. Poza tym Rezedaa, "jak żyć" to kiepski argument w dyskusji o etyce. Bo dokładnie tak samo można by powiedzieć o każdej innej kwestii środowiskowej - nie sprawdzę czy producent kawy płaci rolnikom uczciwie, więc po co sie w ogóle zastanawiać. A jednak ludzie szukają oznaczeń uczciwego handlu, nie dlatego że to gwarancja, ale że zmniejsza ryzyko.
a to dobre porównanie Pyromantka, uczciwego handlu. bo nikt nie mowi ze mamy 100% pewnosc ale ze robimy co mozemy w granicach rozsadku. i to mi sie wydaje jedyna uczciwa pozycja jaką mozna zajac w kwestii materiałow do run czy jakichkolwiek narzedzi magicznych.
Ok ale ja wracam do czegoś innego bo to mnie nurtuje - rozmawiamy o etyce zakupu, o materiałach, o zaufaniu do zestawu. Ale Estragonka na początku pytała o coś konkretnego: czy runy mogą pokazać wyjście z sytuacji bez wyjścia. I mam wrażenie że Wierzbina prawie to zamknęła ale nie do końca. Czy ktoś miał taką sytuację i może konkretnie powiedzieć co runa dała?
Ech, ja miałam i opisywałam wcześniej Nauthiz. ale powiem dokładniej - chodziło o sytuację w pracy, czułam że nie ma żadnego ruchu do przodu. Wyciągnęłam właśnie Nauthiz i Berkana obok siebie. I to zestawienie - konieczność przez którą przechodzisz oraz odrodzenie które czeka po drugiej stronie - dało mi nie tyle "wyjście" co perspektywę czasową. Coś sie skończy i coś zacznie. Nie wiedziałam kiedy ani jak, ale przestałam czuć że jestem w pułapce bez dna.
Kurcze, ten spor miedzy Pentaklista a Plejada to w zasadzie sedno problemu z cala wrozba. I musze powiedziec ze Pentaklista ma racje co do mechanizmu ale Plejada ma racje co do efektu. Jednoczesnie. To nie jest sprzecznosc. 😀 Ale tu jest haczyk - jesli dowolna runa daje efekt bo mozg dopasuje, to czym runy roznia sie od losowania kartki z kapelusza?
No dokładnie, Jaromirek zadał pytanie które mnie też nurtuje. Czy chodzi o konkretne znaczenia run czy o sam akt wylosowania czegokolwiek co zmusza cię do zatrzymania i refleksji? Bo jeśli to drrugie, to można by losować co bądź i efekt byłby taki sam? 🙂
I proszę, mogę tu wejść, bo to jest pytanie które faktycznie ma sens. Różnica między losowaniem run a losowaniem kartki z kapelusza polega na tym że runy mają wypracowany system znaczeń, powiązań i kontekstów. Ten system to coś w rodzaju języka. Możesz myśleć o nim jako narzędziu do porządkowania myśli, ale to jest zbudowany, spójny system, a nie szum losowy. Więc tak, można by losować cokolwiek, ale traciłbyś tę strukturę.
dobra wchodzę tu bo czytam ten wątek od początku i mam pytanie morze głupie - co to zncazy że runy są "spójnym systemem"? bo to sie powtarza, ale jak zapytam na czym ta spójnosc polega to nie wiem czy ktos da konkretną odpowiedź
no ale Jarylo, skoro mam sie nauczyc tych wszystkich powiazaniach żeby w ogole uzywac run sensownie, to ile to czasu zajmuje? pytam serio bo zaczynam i troche mnie to przeraża 😮
Ja chcę tu wrócić do kwestii materiałów bo trochę zgubiłyśmy wątek. Cała ta rozmowa o tym czy runy działają przez mechanizm projekcji czy przez coś innego - to jest osobny temat. Tu jest temat o etyce materiałów. I mam wrażenie że właśnie dlatego że to trudne pytanie bez jednoznacznej odpowiedzi zaczęłyśmy gadać o czymś łatwiejszym.
no właśnie!! o to mi chodziło od początku. bo jak ktoś mi mówi że konkretny materiał jest konieczny to albo ma na to jakieś podstawy albo to jest wymówka żeby mieć coś ekskluzywnego. i to drugie jest chyba bardzej prawdopodobne? 🙂
Powiem wam co mi się wydaje po tych kilku latach obserwacji. Ludzie którzy używają materiałów ze zwierząt zagrożonych dzielą się na dwie grupy. jedni naprawdę wierzą że to robi różnicę energetyczną. Drudzy po prostu chcą mieć coś rzadkiego i drogiego i podkładają pod to uzasadnienie. Te dwie grupy robią to samo ale z zupełnie innych powodów. I z jedną można rozmawiać, z drugą nie bardzo.
to co mówi Diablica ma sens. spotkałam oba typy i rzeczywiscie ta reakcja na alternatywy dużo mówi. ale jest jeszcze trzecia opcja ktorej nie wymienila - ktos dostał taki zestaw w prezencie albo odziedziczył i nie do końca wie co z tym zrobić. ani nie kupił świadomie ani nie szuka rzadkości, poprostu ma i używa
Wracając do tego co zaczęła Wierzbina w tym wątku - myślę że warto zadać sobie pytanie z której strony wogóle podchodzimy do materiałów. Bo można podejść od strony symboliki (co dany materiał znaczy, jaką ma historię), od strony praktycznej (co mam dostępne, na co mnie stać), albo od strony etycznej (co mogę kupić bez krzywdy). I te trzy ścieżki rzadko prowadzą do tego samego miejsca jednocześnie.
Ojej, przepraszam ze wchodze z boku ale jak to wygląda ze runa "działa" albo "nie działa"? tzn co sie czuje jak działa? serio pytam bo dopiero zaczynam i to mnie troche zastanawia czy ja w ogole to odczuje
tu jest prawdziwy problem i Pentaklista ma racje co do struktury argumentu. ale to nie jest problem tylko run. to jest problem kazdej techniki introspektywnej - terapia,medytacja, dziennik. jak mierzysz czy "zadzialalo"? bo jesli wymagamy zewnetrznego kryterium to wyrzucamy za okno cala psychologie glebi. a jesli go nie wymagamy to zeczywiscie nie mozemy nic obalic. to jest poprostu limit tej kategorii narzedzi, nie specyficzna wada run.
Właśnie. I tu wracamy do pytania które ktoś zadał o sytuacje bez wyjścia. Bo co to znaczy "wyjście" w kontekście run? To nie musi być że runa pokaże ci konkretną ścieżkę działania. może pokazać że twoje przekonanie o braku wyjścia jest częścią problemu a nie opisem rzeczywistości. 😀 I to jest już coś konkretnego.
dokładnie o to chodzi, to co Wierzbina napisała na końcu, ze przekonanie o braku wyjscia jest cześcią problemu, to mi kliknelo. bo ja mam taką sytuację ze strasznie sie blokuję zanim w ogóle zacznę cokolwiek i zastanawiam się czy runa może to ruszyć z miejsca. ale wracajac do materiałow - czy materiał z ktorego są zrobione w ogóle ma tu znaczenie? tzn czy drewniane mogą tyle samo co cokolwiek innego?
dobra, ale zanim odpowiemy Zocha na pytanie o materialy, chce dokonczyc watek Kabalistki. bo to kryterium ktore zaproponowala, ze "zadzialalo jesli podjelam decyzje ktorej nie moglam podjac", jest ciekawe. tylko mam problem - jak odroznic ze to byla runa, a nie sam fakt ze usiadlas i skupilas sie przez pol godziny na swoim problemie? to pytanie serio, nie zlosliwe.
właśnie! i to jest dla mnie najważniejsze w sumie. że jeśli runa pomaga mi zobaczyć opcję którą miałam cały czas ale jej nie zauważałam, to czy to działa "magicznie" czy przez skupienie - efekt jest ten sam i jest realny! I też mnie zastanawia to co Zocha pytała o materiał - czy drewniane runy mogą być równie dobre do tego żeby, no, "odblokować" to myślenie?
wróćmy na chwilę do pytania o drewno bo kilka osób już to pyta i to akurat ładnie łączy się z tematem etyki. drewno jest chyba najpowszechniejszym historycznym materiałem na runy. Starszy Futhark wycinano w drewnie, kości, kamieniu. kość słoniowa nigdy nie była typowym materiałem runowym, to jest wynalazek dużo późniejszy, powiązany raczej z handlem egzotycznymi materiałami niż z jakąkolwiek tradycją. więc ktokolwiek twierdzi że kość słoniowa jest "autentyczniejsza", poprostu się myli historycznie. 🙂
