Forum

Asystent AI
Runy z kości słonio...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy z kości słoniowej czy inne materiały zagrożone - etyka zbioru

Strona 2 / 3

Wpisy: 88
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

A jednak jest coś w tym zbieraniu... Mam wrażenie że cały ten wątek nam sie rozszczepił na trzy różne pytania i każde kręci sie oddzielnie. Jedno to legalność i etyka zakupu,drugie to wpływ materiału na odczyt, trzecie to czy runy w ogóle mogą wskazać wyjście z trudnej sytuacji. Może warto któreś domknąć?


Odpowiedz
Wpisy: 854
Rozpoczynający temat
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Aether89 ma rację że sie rozsypało ale mam wrażenie że to naturalnne dla tego tematu - bo te pytania jednak są ze sobą połączone. Jeśli ktoś jest w sytuacji bez wyjścia i pyta runy o pomoc, to jakość tej rozmowy zależy też od tego jak bardzo ufa zestawowi z którym pracuje. I tu materiał wraca jako temat.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@estragonka78)
Połączone: 2 lata temu

Ojejku, dziękuję Wierzbinie za to podsumowanie bo tak, chyba o to mi chodziło od początku - że ta rozmowa z runami zależy od całeggo kontekstu, nie tylko od tego co wyciągniesz. I to że zestawowi ufasz to jest warunek żeby w ogóle słyszeć co mówi. Przynajmniej tak to teraz rozumiem po tym wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 1071
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

No dobra ale mam pytanie które mnie od jakiegoś czasu trapi w tym wątku - czy ktos z was w ogóle spotkał kogoś kto realnie używa run z kości słoniowej? Nie pyta o to,nie rozważa, tylko realnie ma i używa? Bo mam wrażenie że gadamy troche o problemie który jest bardziej hipotetyczny niż rzeczywisty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Karrot spotkałam. Raz. Ktoś na zlocie kilka lat temu miał stary zestaw, twierdził że rodzinny, przekazany. Nie robił z tego żadnego numeru, nie reklamował. I nikt go specjalnie nie pytał o etykę. To jest wlasnie ten przypadek który wymyka się prostym odpowiedziom - co z rzeczą która ma historię zanim jeszcze ktokolwiek zaczął się nad tym zastanawiać?


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@marceli)
Połączone: 1 rok temu

hm, to ciekawe co Diablica mówi. czyli jak cos ma historię rodzinną to troche inaczej na to patrzymy? ale skad wiadomo ze ta historia jest prawdziwa? no bo mozna powiedziec ze to "stary rodzinny zestaw" i nikt nie sprawdzi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiezowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Marceli dokładnie to samo myślę. Ta historia z "rodzinnym zestawem" jest nie do zweryfikowania. Tak samo jak to że ktoś twierdzi że zbierał kamienie sam nad morzem - może zbierał, może kupił w sklepie i opowiada historię bo tak ładniej brzmi. W praktyce mamy do czynienia z deklaracjami, nie faktami.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

no ale Wiezowa, to możesz zakwestionować absolutnie wszystko w takim razie. skoro nie mozemy ufac nikomu na słowo to... cała ta dyskusja o świadomym zakupie pada, bo nikt nie jest w stanie sprawdzić czy sklep naprawdę współpracuje z certyfikowanymi dostawcami. tylko jak życ haha :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiezowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Rezedaa ojoj, nie mówię że nie mozna ufać, mówię że warto mieć świadomość że ufamy deklaracjom a nie faktom. To różnica. I nie uważam że to powód do nihilizmu, tylko do bycia realistą co do tego na czym opieramy wybory. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wiezowa ma rację i to jest w sumie ważne rozróżnienie. Poza tym Rezedaa, "jak żyć" to kiepski argument w dyskusji o etyce. Bo dokładnie tak samo można by powiedzieć o każdej innej kwestii środowiskowej - nie sprawdzę czy producent kawy płaci rolnikom uczciwie, więc po co sie w ogóle zastanawiać. A jednak ludzie szukają oznaczeń uczciwego handlu, nie dlatego że to gwarancja, ale że zmniejsza ryzyko.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

a to dobre porównanie Pyromantka, uczciwego handlu. bo nikt nie mowi ze mamy 100% pewnosc ale ze robimy co mozemy w granicach rozsadku. i to mi sie wydaje jedyna uczciwa pozycja jaką mozna zajac w kwestii materiałow do run czy jakichkolwiek narzedzi magicznych.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@tola87)
Połączone: 3 lata temu

Ok ale ja wracam do czegoś innego bo to mnie nurtuje - rozmawiamy o etyce zakupu, o materiałach, o zaufaniu do zestawu. Ale Estragonka na początku pytała o coś konkretnego: czy runy mogą pokazać wyjście z sytuacji bez wyjścia. I mam wrażenie że Wierzbina prawie to zamknęła ale nie do końca. Czy ktoś miał taką sytuację i może konkretnie powiedzieć co runa dała?


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Ech, ja miałam i opisywałam wcześniej Nauthiz. ale powiem dokładniej - chodziło o sytuację w pracy, czułam że nie ma żadnego ruchu do przodu. Wyciągnęłam właśnie Nauthiz i Berkana obok siebie. I to zestawienie - konieczność przez którą przechodzisz oraz odrodzenie które czeka po drugiej stronie - dało mi nie tyle "wyjście" co perspektywę czasową. Coś sie skończy i coś zacznie. Nie wiedziałam kiedy ani jak, ale przestałam czuć że jestem w pułapce bez dna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pentaklista80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Plejada ale serio, to jest klasyczny efekt potwierdzenia. Wyciągasz cokolwiek i twój mózg szuka jak to dopasować do sytuacji. Gdybyś wyciągnęła Hagalaz to też byś znalazła jakieś uzasadnienie. 😛 To nie jest zarzut przeciwko tobie osobiście, to po prostu jak działa myślenie.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 530

@Pentaklista80 ojjj, no dobra ale to nie jest uczciwe podsumowanie. i co z tego? serio pytam. jesli efekt jest realny to jaki ma znaczenie mechanizm? czy fakt że twój mózg znalazł drogę przez symbolikę sprawia że ta droga jest mniej prawdziwa?


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

Kurcze, ten spor miedzy Pentaklista a Plejada to w zasadzie sedno problemu z cala wrozba. I musze powiedziec ze Pentaklista ma racje co do mechanizmu ale Plejada ma racje co do efektu. Jednoczesnie. To nie jest sprzecznosc. 😀 Ale tu jest haczyk - jesli dowolna runa daje efekt bo mozg dopasuje, to czym runy roznia sie od losowania kartki z kapelusza?


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

No dokładnie, Jaromirek zadał pytanie które mnie też nurtuje. Czy chodzi o konkretne znaczenia run czy o sam akt wylosowania czegokolwiek co zmusza cię do zatrzymania i refleksji? Bo jeśli to drrugie, to można by losować co bądź i efekt byłby taki sam? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

I proszę, mogę tu wejść, bo to jest pytanie które faktycznie ma sens. Różnica między losowaniem run a losowaniem kartki z kapelusza polega na tym że runy mają wypracowany system znaczeń, powiązań i kontekstów. Ten system to coś w rodzaju języka. Możesz myśleć o nim jako narzędziu do porządkowania myśli, ale to jest zbudowany, spójny system, a nie szum losowy. Więc tak, można by losować cokolwiek, ale traciłbyś tę strukturę.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@ziemowit62)
Połączone: 3 lata temu

dobra wchodzę tu bo czytam ten wątek od początku i mam pytanie morze głupie - co to zncazy że runy są "spójnym systemem"? bo to sie powtarza, ale jak zapytam na czym ta spójnosc polega to nie wiem czy ktos da konkretną odpowiedź


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Ziemowit62 to nie jest głupie pytanie. Spójność systemu run polega na tym że każda runa ma przypisane znaczenie na kilku poziomach jednocześnie - fonetycznym, symbolicznym, mitologicznym. fehu to nie tylko "bydło" ale cały szereg skojarzeń z przepływem, zasobnością, kwestią posiadania. te poziomy nakładają sie i tworzą cos gęstego. Losowa kartka z kapelusza tego nie ma


Odpowiedz
(@ziemowit62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 15

@Jarylo ok, ale to dalej troche ogólne. mowisz ze fehu ma znaczenie na kilku poziomach jednoczesnie - fonetycznym, symbolicznym, mitologicznym. ale jak to wygląda w praktyce kiedy wyciagasz rune i masz przed soba jakis problem? bo te poziomy to teoria, a ja pytam o moment kiedy siedzisz z tym i co?


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Ziemowit62 dobra, konkretnie. Wyciągasz Fehu. nie myślisz "bydło". Myślisz - co w moim życiu teraz przepływa, co jest mobilne, co jest zasoby które mogę ruszyć. To jest właśnie ten język o którym pisała Iwetka. Nie definicja słownikowa, tylko kierunek myślenia ktury runa ci otwiera. Ale mam pytanie do ciebie - czy ty wogóle próbowałeś kiedys z jedną runą posiedzieć, czy to czysto teoretyczne zainteresowanie?


Odpowiedz
(@ziemowit62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 15

@Jarylo czysto teoretyczne na razie. nie mam zestawu. właśnie dlategoo pytam najpierw jak to działa zanim wydam pieniądze na coś co może być bez sensu dla mnie


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@zocha07)
Połączone: 4 lata temu

no ale Jarylo, skoro mam sie nauczyc tych wszystkich powiazaniach żeby w ogole uzywac run sensownie, to ile to czasu zajmuje? pytam serio bo zaczynam i troche mnie to przeraża 😮


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 563

@Zocha07 Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi. ale mogę powiedzieć tyle - nie musisz znać wszystkich powiązań zanim zaczniesz. Zacznij od jednej runy dziennie, czytaj co różne źródła mówią, ale potem odłóż źródła i siedź chwilę z tym co sam czujesz. System znaczeń to mapa, a mapy uczymy sie przez chodzenie po terenie, nie przez kucie na pamięć. Lata praktyki dają cos innego niż lata czytania o praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@wiezowa64)
Połączone: 2 lata temu

Ja chcę tu wrócić do kwestii materiałów bo trochę zgubiłyśmy wątek. Cała ta rozmowa o tym czy runy działają przez mechanizm projekcji czy przez coś innego - to jest osobny temat. Tu jest temat o etyce materiałów. I mam wrażenie że właśnie dlatego że to trudne pytanie bez jednoznacznej odpowiedzi zaczęłyśmy gadać o czymś łatwiejszym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 338

@Wiezowa64 masz rację co do dryfowania wątku, ale nie zgodzę się że to łatwiejsze. Pytanie o materiały i pytanie o mechanizm działania run są połączone - bo jeśli ktoś twierdzi że kość słoniowa "lepiej przewodzi energię" to jest to twierdzenie o mechanizmie. I to twierdzenie ma bezpośrednie konsekwencje etyczne. Jeśli każdy materiał działa tak samo to argument "muszę mieć kość słoniową bo tylko ona działa" upada.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@tola87)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie!! o to mi chodziło od początku. bo jak ktoś mi mówi że konkretny materiał jest konieczny to albo ma na to jakieś podstawy albo to jest wymówka żeby mieć coś ekskluzywnego. i to drugie jest chyba bardzej prawdopodobne? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Powiem wam co mi się wydaje po tych kilku latach obserwacji. Ludzie którzy używają materiałów ze zwierząt zagrożonych dzielą się na dwie grupy. jedni naprawdę wierzą że to robi różnicę energetyczną. Drudzy po prostu chcą mieć coś rzadkiego i drogiego i podkładają pod to uzasadnienie. Te dwie grupy robią to samo ale z zupełnie innych powodów. I z jedną można rozmawiać, z drugą nie bardzo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marceli)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Diablica ale jak rozróżnić jednych od drugich? bo z zewnątrz wyglądają tak samo i mówią to samo


Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Marceli zazwyczaj po tym jak reagują na alternatywy. Jeśli ktoś naprawdę wierzy w energię materiału to jest otwarty na rozmowę o tym czy inne materiały mogą mieć podobne właściwości. jeśli ktoś chce rzadkości, to każda alternatywa jest dla niego gorszy zamiennik i żaden argument nie trafi.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

to co mówi Diablica ma sens. spotkałam oba typy i rzeczywiscie ta reakcja na alternatywy dużo mówi. ale jest jeszcze trzecia opcja ktorej nie wymienila - ktos dostał taki zestaw w prezencie albo odziedziczył i nie do końca wie co z tym zrobić. ani nie kupił świadomie ani nie szuka rzadkości, poprostu ma i używa


Odpowiedz
Wpisy: 563
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tego co zaczęła Wierzbina w tym wątku - myślę że warto zadać sobie pytanie z której strony wogóle podchodzimy do materiałów. Bo można podejść od strony symboliki (co dany materiał znaczy, jaką ma historię), od strony praktycznej (co mam dostępne, na co mnie stać), albo od strony etycznej (co mogę kupić bez krzywdy). I te trzy ścieżki rzadko prowadzą do tego samego miejsca jednocześnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Mokosza To dobrze stawia sprawę. Dodam tylko że jeszcze jest kwestia relacji z konkretnym zestawem - czy on jest twój, czy go czujesz, czy pracujesz z nim od dawna. Bo to jest coś o czym często się nie mówi przy zakupie, a potem jest rozczarowanie że "nie działa".


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@zocha07)
Połączone: 4 lata temu

Ojej, przepraszam ze wchodze z boku ale jak to wygląda ze runa "działa" albo "nie działa"? tzn co sie czuje jak działa? serio pytam bo dopiero zaczynam i to mnie troche zastanawia czy ja w ogole to odczuje


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 530

@Zocha07 to wcale nie jest odczucie fizyczne zazwyczaj. Przynajmniej nie u mnie. to bardzej... kiedy patrzysz na runę i coś w tobie mówi "tak, to o mnie". Albo odwrotnie - wyciągasz coś i jest cisza, żaden obraz nie przychodzi. To drugie właśnie jest kiedy coś "nie działa". Trudno opisać inaczej niż przez doświadczenie. Dobra, chyba mówimy o czymś innym


Odpowiedz
(@pentaklista80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Plejada ale Zocha pyta o konkretne odczucie a ty jej dajesz odpowiedź której nie da się sprawdzić. "coś w tobie mówi tak to o mnie" to może byc runy ale może byc też dowolne inne zdanie które czytasz. to nie jest kryterium działania.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 530

@Pentaklista80 szczerze mówiąc, a jakie kryterium by cię zadowoliło? serio. bo wydaje mi się że dla ciebie każde kryterium będzie niewystarczające zanim uznasz że cokolwiek "działa". to nie jest zarzut, po prostu chcę wiedzieć czego szukasz w tej dyskusji


Odpowiedz
(@pentaklista80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Plejada uczciwe pytanie. szukam opisu który pozwala odróżnić działanie od niedziałania bez odwołania się do subiektywnego odczucia samego użytkownika. bo jak wszystko jest kwestią odczucia to nie mozna powiedzieć że coś nie zadziałało.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

tu jest prawdziwy problem i Pentaklista ma racje co do struktury argumentu. ale to nie jest problem tylko run. to jest problem kazdej techniki introspektywnej - terapia,medytacja, dziennik. jak mierzysz czy "zadzialalo"? bo jesli wymagamy zewnetrznego kryterium to wyrzucamy za okno cala psychologie glebi. a jesli go nie wymagamy to zeczywiscie nie mozemy nic obalic. to jest poprostu limit tej kategorii narzedzi, nie specyficzna wada run.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Jaromirek ojejciu, ale chyba jest jakieś wyjście środkowe? tzn. można powiedzieć że runy "zadziałały" jesli po sesji podjęłam decyzję której wcześniej nie mogłam podjąć, albo zobaczyłam coś czego nie widziałam. to jest konkretny efekt nawet jeśli droga do niego była subiektywna?


Odpowiedz
Wpisy: 854
Rozpoczynający temat
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie. I tu wracamy do pytania które ktoś zadał o sytuacje bez wyjścia. Bo co to znaczy "wyjście" w kontekście run? To nie musi być że runa pokaże ci konkretną ścieżkę działania. może pokazać że twoje przekonanie o braku wyjścia jest częścią problemu a nie opisem rzeczywistości. 😀 I to jest już coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@zocha07)
Połączone: 4 lata temu

dokładnie o to chodzi, to co Wierzbina napisała na końcu, ze przekonanie o braku wyjscia jest cześcią problemu, to mi kliknelo. bo ja mam taką sytuację ze strasznie sie blokuję zanim w ogóle zacznę cokolwiek i zastanawiam się czy runa może to ruszyć z miejsca. ale wracajac do materiałow - czy materiał z ktorego są zrobione w ogóle ma tu znaczenie? tzn czy drewniane mogą tyle samo co cokolwiek innego?


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@jaromirek)
Połączone: 2 lata temu

dobra, ale zanim odpowiemy Zocha na pytanie o materialy, chce dokonczyc watek Kabalistki. bo to kryterium ktore zaproponowala, ze "zadzialalo jesli podjelam decyzje ktorej nie moglam podjac", jest ciekawe. tylko mam problem - jak odroznic ze to byla runa, a nie sam fakt ze usiadlas i skupilas sie przez pol godziny na swoim problemie? to pytanie serio, nie zlosliwe.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Jaromirek no proszę, no i to jest właśnie to czego nie wiem. może nie da sie odróżnić? ale czy to zmienia cokolwiek jeśli efekt jest ten sam? tzn. jeśli po sesji z runami mam klarowniejszą głowę, to czy naprawde muszę wiedzieć "co konkretnie zadziałało"?


Odpowiedz
(@pentaklista80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Kabalistka05 tak, zmienia. 🙁 bo jeśli efekt pochodzi z samego skupienia, to nie potrzebujesz run do niczego. wystarczy usiąść i pomyśleć. runy wtedy są tylko rekwizytem. co nie znaczy że złym, ale warto to wiedzieć zanim wydasz pieniądze na zestaw z egzotycznego materiału.


Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Pentaklista80 Ale "rekwizyt" to nie jest deprecjonowanie. każda praktyka ma jakiś przedmiot, gest, słowo które organizuje uwagę. różaniec, świeca, tarot, kamień trzymany w dłoni. pytanie "czy to dziala bo jest magiczne czy bo skupia uwagę" jest nieco fałszywe. obydwa mogą być prawdą jednocześnie albo żadne nie być, i nadal masz efekt.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@tola87)
Połączone: 3 lata temu

właśnie! i to jest dla mnie najważniejsze w sumie. że jeśli runa pomaga mi zobaczyć opcję którą miałam cały czas ale jej nie zauważałam, to czy to działa "magicznie" czy przez skupienie - efekt jest ten sam i jest realny! I też mnie zastanawia to co Zocha pytała o materiał - czy drewniane runy mogą być równie dobre do tego żeby, no, "odblokować" to myślenie?


Odpowiedz
Wpisy: 563
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

wróćmy na chwilę do pytania o drewno bo kilka osób już to pyta i to akurat ładnie łączy się z tematem etyki. drewno jest chyba najpowszechniejszym historycznym materiałem na runy. Starszy Futhark wycinano w drewnie, kości, kamieniu. kość słoniowa nigdy nie była typowym materiałem runowym, to jest wynalazek dużo późniejszy, powiązany raczej z handlem egzotycznymi materiałami niż z jakąkolwiek tradycją. więc ktokolwiek twierdzi że kość słoniowa jest "autentyczniejsza", poprostu się myli historycznie. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiezowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Mokosza Do tego to jest ważne. bo ten argument "autentyczności" pojawia się nagminnie przy kości słoniowej i rogu. a jak się go rozkłada to jest zupełnie bez pokrycia. runy na kości słoniowej to nie jest żadna stara tradycja, to jest XIX-wieczny i nowszy trend kolekcjonerski ubrany w ezoteryczny język.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: