Forum

Asystent AI
Czytanie run gdy ma...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czytanie run gdy masz szczęście - czy lepiej czytać czy nie kusić losu


Wpisy: 23
Rozpoczynający temat
(@aniela95)
Połączone: 3 lata temu

Hej, mam takie pytanie bo ostatnio dużo myślę o tym i nie mogę sobie tego poukładać w głowie. Chodzi o to - czy jak ci idzie dobrze w życiu, masz szczęście, wszystko się układa, to w ogóle warto sięgać po runy? Bo z jednej strony myślę sobie że czemu nie, może się czegoś dowiedzieć, a z drugiej strony boje się że jakby runy mi powiedziały że to szczęście przeminie to bym się tylko niepotrzebnie nakręciła i ten spokój by mi zniknął. Teraz mam dobry etap w pracy, z facetem też ok, zdrowie dobre i właśnie zastanawiam się czy to nie jest tak że lepiej nie pytać losu gdy jest dobrze? Czy ktoś z was miał tak że ciągnął runy mimo że wszystko szło ok i potem tego żałował?


Odpowiedz
33 odpowiedzi
Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ojoj, właściwie to pytasz o coś głębszego niż się wydaje. Bo to nie jest pytanie "czy ciągnąć runy gdy jest dobrze", tylko pytanie "czy chcę wiedzieć co jest, nawet jeśli mogłoby to zachwiać poczuciem komfortu". Runy nie kuszą losu. Los jest jaki jest niezależnie od tego czy patrzysz czy nie. Runa Ci powie co jest, nie sprawi że coś się stanie. Ale rozumiem że jak psychicznie nie jesteś gotowa na ewentualną trudną odpowiedź, to morze lepiej sobie darować do momentu aż ta gotowość przyjdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@telesfor)
Połączone: 2 lata temu

No ale Lobelka - to jest trochę takie ładne,ale nie do konca trafione moim zdaniem. Bo jesli ktos czyta rune jako ostrzeżenie i zmienia zachowanie, to de facto los sie zmienia przez to czytanie, nie? Wiec ta runa jednak wplywa na rzeczywistość posrednio. troche taki paradoks. Sam nie jestem przekonany do run żeby wróżyć gdy wszystko gra, bo po co zaburzac spokoj głowy, ale argument "runa nic nie zmienia" jest dla mnie zbyt prosty.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Telesfor No to jest właśnie sedno - runa zmienia Twoje decyzje, ale nie zmienia tego co było "przeznaczone". Chyba że wierzysz w pełen determinizm, ale mało kto tu tak myśli. Ale okej, widzę twój punkt. Powiem tak: faktyczny problem autorki posta nie jest filozoficzny. Problem jest taki że szuka zewnętrznego potwierdzenia że jej dobrze i boi sie że runy jej tego nie dadzą. i to jest zupełnie inny temat. 🙂


Odpowiedz
(@aniela95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 23

@Lobelka swoją drogą, okej trochę mnie trafiłaś tym co powiedziałaś, że szukam zewnętrznego potwierdzenia. Bo może faktycznie o to chodzi? Sama nie wiem czy mi jest dobrze czy mi się tylko tak wydaje, i chce żeby runy mi potwierdziły. To brzmi głupio jak to tak piszę wprost, ale chyba masz rację. Tylko co z tym zrobić?


Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Aniela95 eee, to co opisujesz to jest bardzo typowe i wcale nie głupie. Mnóstwo osób sięga po wróżby właśnie z tego powodu - nie żeby poznać przyszłość, ale żeby dostać walidację teraźniejszości. Pytanie jest tylko czy runy są dobrym sposobem do tego celu. Moim zdaniem nie, bo one pokazują dynamikę, energię i kierunek, a nie wystawiają ocenę "ok jesteś szczęśliwa - podpisano: los". Jak naprawde chcesz sprawdzić czy twoje szczęście jest prawdziwe, to lepiej zapytaj siebie bez pomocy żadnych kart czy run.


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Michalinka ojjj, no ale jak ktoś nie umie sam sobie odpowiedzieć na to pytanie to właśnie po to są takie narzędzia jak runy. Nie każdy ma ten wewnętrzny głos tak rozwinięty. @Aniela95 Moim zdaniem po prostu ciągnij i co wyjdzie to wyjdzie. Jak wyjdzie Sowulo to hurra, jak Hagalaz to czas na refleksję. To nie jest kuszenie losu tylko informacja.


Odpowiedz
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 333

@Glozka00 Z całym szacunkiem ale to jest trochę duże uproszczenie. hagalaz w kontekscie osoby ktora "ma sie dobrze" nie musi oznaczac ze szczęście przeminie. Hagalaz to tez oczyszczenie,konieczna transformacja, cos co przychodzi zeby torowac droge. Jak ktos dostanie Hagalaz i będzie go interpretowal jako wyrok - "zaraz będzie zle" - to wlasnie jest ten problem z czytaniem bez kontekstu. @Aniela95 Moj punkt jest taki: zanim siegniesz po runy to zastanow sie po co konkretnie siegasz. Jakie pytanie chcesz zadac? bo "czy mam sie dobrze" to nie jest pytanie dla run


Odpowiedz
(@leontynka05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 24

@Aniela95 Trzymam kciuki za Ciebie bo rozumiem to co piszesz! Ja też często tak mam że sie boję pytać run jak mi dobrze. Ale ostatnio pociągnęłam jedno i wyszło mi Fehu i tak sie ucieszyłam, jakby to potwierdziło że jestem na dobrej drodze. Może to właśnie ten rodzaj czytania co Lobelka mówi - że szukam potwierdzenia? Nie wiem, ale mi po prostu dobrze zrobiło 🙂 😐


Odpowiedz
(@frydka69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Leontynka05 No właśnie to jest to. Fehu wylosowane gdy wszystko gra i cieszysz sie - ok. Ale co byś zrobiła gdyby wyszło Isa? Mroziło ruch, zastój. Czy by Ci zepsuło nastrój na caly dzien? Jezeli tak to moze lepiej rzeczywiscie nie ciagnac gdy jestes w delikatnym miejscu emocjonalnym


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@sobieslawa)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, ja mam 16 lat i zagladam tu regularnie i mysle ze sama mam dokladnie tak samo! Jak mi idzie dobrze to nawet nie chce ciagnac bo jakby cos mi wyszlo zlego to bym sie zalamala i by mi ten dobry nastroj przepadl. Moja kolezanka mowi ze to nie ma sensu bac sie wrozb bo i tak co ma byc to bedzie, ale ja jej nie wierze bo jak sie dowiesz o czyms zlym to chyba gorzej przezywasz, nie? Mam racje czy nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frydka69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Sobieslawa okej, tu jest właśnie pułapka. Jeśli ciągniesz runy tylko po to żeby ci powiedziały "jest dobrze, wszytsko spoko, nic złego nie nadchodzi" - to nie jest wróżenie, to jest szukanie pociechy. Runy mogą dać głębszy wgląd w sytuację, ale nie działają jak automat do poklepywania po ramieniu. 😛 Sama kiedyś przez długi czas ciągnęłam Ansuz albo Wunjo i mi było dobrze, ale jak pojawiło się Hagalaz pewnego dnia to dostałam lekcję że właśnie wtedy gdy jest spokojnie, warto patrzeć co dojrzewa pod powierzchnią.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@diablica_86)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o tym chciałam zapytać, bo sama mam podobny dylemat co Aniela. @Anastazy07 To jak brzmi dobre pytanie do run? Bo ja zazwyczaj pytam właśnie o to co dzieje się w moim życiu ogólnie i nie wiedziałam że to jest złe podejście. Czy możesz dać przykład jak inaczej to sformułować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 333

@Diablica_86 No wlasnie, to jest kluczowa sprawa. zamiast pytac "jak mi idzie" albo "czy bede szczesliwa" - zaptaj o konkretny aspekt. "Jaka energia towarzyszy mojej relacji z X", albo "co powinienem miec na uwadze przy tej decyzji". ^^ Runy odpowiadaja na pytania z przestrzeni, nie oceniaja czy jestes szczesliwy czy nie. To jest jak kompas, nie termometr szczescia


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@nadzieja96)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja to mam tak że ciągnę runy regularnie niezależnie od tego czy jest dobrze czy źle. I powiem Wam że paradoksalnie gdy wszystko gra, runy dają mi ciekawsze odpowiedzi bo nie jestem w trybie paniki i potrzeby ratowania. Kiedyś miałam bardzo dobry okres w związku, pociągnęłam i wyszło mi Laguz i Gebo razem - przepływ i wymiana, partnerstwo. to było takie... spokojne potwierdzenie bez dramatyzmu. Nie czułam że kuszę los, czułam że po prostu oglądam mapę terenu. 😮


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@mimoza_85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącę bo ja zupełnie nie znam się na runach, bardziej chodzę po horoskopach i czakrach. ale mam takie laickie pytanie - czy to nie zależy głównie od tego jak człowiek psychicznie podchodzi do wróżb w ogóle? Bo jak ktos traktuje to bardzo dosłownie i myśli że każda runa to wyrok, to faktycznie morze sobie zaszkodzić czytając. A jak traktuje to jako wskazówkę albo refleksję, to nie ma ryzyka, nie? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telesfor)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 110

@Mimoza_85 No wlasciwie trafilas w sedno i to bez znajomosci run 🙂 Wszystko zalezy od podejscia. Ale wlasnie dlatego mam watpliwosci co do tych wrozb dla osob ktore szukaja walidacji. Bo jak ktos czeka na potwierdzenie ze strony kart czy run, to znaczy ze to nie jest neutralny sposob refleksji dla tej osoby. To jest emocjonalna zaleznosc. i wtedy nawet dobre runy moga zaszkodzic bo albo nakreca euforie, albo wywolaja lek.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale czy to nie jest tak że wszyscy szukamy jakiegoś potwierdzenia? jak czytam horoskop to też po części chcę żeby mi powiedział że będzie dobrze. To chyba normalne ludzkie? Nie rozumiem dlaczego Lobelka i inni mówią że to jest problem. każdy człowiek szuka sygnałów z zewnątrz, to naturalne. 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 267

@krokus Różnica jest między szukaniem sygnałów a uzależnieniem decyzji i samopoczucia od zewnętrznej walidacji. Jak czytasz horoskop dla zabawy i mówisz sobie "aha ciekawe", a potem żyjesz swoim życiem, to ok. Jak czytasz i nie możesz zasnąć bo wyszło coś niepokojącego, albo czujesz ulgę tylko gdy wychodzi dobrze i bez tego nie umiesz ocenić własnej sytuacji, to jest problem. To właśnie Aniela opisała na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@bonifacy97)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tu wszystko po kolei z zainteresowaniem i mam takie wrażenie że połowa z was mówi właściwie to samo tylko innymi słowami. I tak i tak wychodzi że zależy od człowieka i jego dojrzałości do czytania. ale nikt jeszcze nie powiedział jasno - czy jest coś w tradycji runicznej co mówi kiedy NIE należy ciągnąć? Bo morze tam są jakieś zasady?


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@dezydery06)
Połączone: 2 lata temu

Bonifacy ma dobre pytanie. W tradycji nordyckiej nie ma zakazu ciagania run w szczesliwym czasie, wrecz przeciwnie - czytanie w spokoju umyslu bylo cenniejsze bo wrozbiarz nie byl zafalszowany lekiem ani desperacja. Problem ktury opisuje Aniela jest nowoczesny i psychologiczny, nie rytualny. runy jako alfabet wrozebny byly czytane przy ognisku przez skalda niezaleznie od pory i nastroju. To co tu naprawde piszecie to jest pytanie o gotowosc psychiczna, nie o tradycje. :/


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@aniela95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 23

@Dezydery06 To co piszesz o spokojnym umysle mnie troche uspokoilo, bo wlasnie o to mi chodzi - ze jak mi jest dobrze to czuje ze jestem spokojniejsza i moze wlasnie wtedy powinnam ciagnac, nie jak jestem w panice. Ale i tak sie boje haha. Nie wiem, jakos nie moge tego przekroczyc.


Odpowiedz
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Dezydery06 To ciekawe co piszesz o tradycji nordyckiej. Ale mam pytanie - bo to brzmi jak argument na "tak, ciagnij" - czy uwazasz ze wspolczesne osoby ktore dopiero zaczynaja maja ten spokojny umysl o ktorym mowisz? Bo Aniela sama przyznaje ze nie jest pewna czy jej dobrze, wiec ten "spokoj" jest watpliwy. :/


Odpowiedz
(@dezydery06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Lobelka Trafne pytanie. Nie, nie uwazam ze kazdy ma ten spokoj. Powiedzmy tak: dawni wróżbiarze to byl osobny zawod, osobne powolanie. Dzisiejsze samodzielne ciagniecie run to co innego. Tradycja daje nam wskazowki, ale kontekst jest zupelnie inny. Wiec ten argument "w tradycji bylo ok" nie przenosi sie jeden do jednego na wspolczesne praktyki domowe. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@sobieslawa)
Połączone: 3 lata temu

ale czekajcie, to teraz jestem zdezorientowana bo jedni mowia ciagnij jak ci dobrze, inni mowia nie ciagnij jak szukasz potwierdzenia, a Dezydery mowi ze to w ogole inny kontekst niz kiedys. To jak ta Aniela ma teraz wiedziec co zrobic? 😀 moze ktos napisze wprost: ciagnij albo nie ciagnij?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frydka69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Sobieslawa No wlasnie nie mozna tego napisac wprost bo to zalezy od czlowieka, nie od run. Runy sa takie same dla wszystkich ale czlowiek ktory je ciagnie - juz nie. Aniela sama to juz chyba czuje, tylko chce zeby jej ktos powiedzial co ma czuc, i tu jest ten krag. 😮


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@glozka00)
Połączone: 7 miesięcy temu

znaczy ja rozumiem o co chodzi z ta walidacja i ze to moze byc zle, ale chyba troche przesadzamy z tym analizowaniem. Jak ktos chce ciagnac runy to niech ciagnie. Co sie stanie najgorszego? Ze wyjdzie Hagalaz i sie przestraszy? To sie nauczy ze Hagalaz nie jest wyrokiem smierci i będzie miec nowe doswiadczenie.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 333

@Glozka00 No tak,ale to zaklada ze ta osoba będzie w stanie przetworzyc Hagalaz obiektywnie, a nie przez filtr "ojej zepsuło mi dobry nastroj". Mowie z doswiadczenia - prowadzilem kiedys cos w rodzaju notatnika z ciagniec i widzialem ze moje interpretacje run w trudnych emocjonalnie chwilach byly zupelnie inne niz te same runy ciągnięte w spokoju. Nie symbolicznie inne, tylko bardzej katastroficzne


Odpowiedz
(@bonifacy97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 33

@Anastazy07 O, to jest bardzo konkretne! A mozesz powidziec jak dlugo prowadzilas ten notatnik? I czy faktycznie widac bylo taki wzorzec ze emocje wplywaly na interpretacje czy to byl bardziej jednorazowy przypadek?


Odpowiedz
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 333

@Bonifacy97 ojejciu, nie, tego nie napisałem. Jakies dwa lata. I tak, wzorzec byl dosc wyrazny. Chociaz zaznaczam ze to moje wlasne obserwacje, nie zadne badania. Ale np. kenaz ciągnięta gdy bylem w swietnym humorze interpretowalem jako "swiatlo wiedzy, tworczosc, dobra energia" - ta sama runa ciągnięta gdy mialem problemy czytalem jako "ogien ktory moze oparzyc". Ta sama runa, ten sam notatnik, zupelnie inny odczyt.


Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Anastazy07 To co opisujesz jest bardzo zbiezne z tym co sie dzieje w interpretacji kart tarota - stan emocjonalny czytajacego filtruje symbolike. Dlatego wiekszosc powaznie traktujacych to praktykowan nie radzi czytac dla siebie w bardzo naladowanych emocjonalnie momentach, czy to pozytywnych czy negatywnych. Ekstaza również zaburza odczyt, nie tylko lek.


Odpowiedz
(@diablica_86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Michalinka O! to bardzo wazne co mowisz ze również ekstatyczny nastroj zaburza. Czyli nawet jak ktos jest super szczesliwy i czuje ze wszystko gra, to wlasnie wtedy moze miec najbardziej rozowy filtr na interpretacji? I zamiast zobaczyc ostrzezenie zobaczy potwierdzenie?


Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Diablica_86 Dokladnie. Czlowiek szczesliwy będzie szukal potwierdzenia szczescia, a czlowiek przestraszony będzie szukal potwierdzenia zagrozenia. Obie sytuacje daja znieksztalcone czytanie. idealny stan to taki zblizony do neutralnosci - zainteresowany, spokojny, bez silnej tezy ktora chcesz udowodnic runami.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

ale kto w ogole jest neutralny zyciem? serio. znaczy moze jacys mnisi albo cos, ale normalni ludzie zawsze maja jakies emocje w tle. jak dla mnie to jest torche nierealne wymaganie. moze lepiej po prostu przyjac ze czytanie zawsze będzie troche zabarwione i tyle?


Odpowiedz
Udostępnij: