Chcę zacząć nosić runę jako zawieszke na co dzień, ale nie wiem z czego powinna być zrobiona. Widziałam w sklepach mnóstwo opcji - drewno, kość, kamień, różne metale. Czy to w ogóle ma znaczenie przy codziennym noszeniu? Chodzi mi głównie o ochronę, mam też na oku Algiz.
Materiał jak najbardziej ma znaczenie, ale zanim powiem coś więcej - jaką masz intencję przy noszeniu? Bo to trochę zmienia podejście do wyboru. Algiz to dobry wybór przy ochronie, ale różne materiały inaczej wzmacniają tę energię.
Cały ten podział srebro-brąz-drewno jest spoko, ale mam wrażenie że ludzie za bardzo skupiają się na materiale zamiast na samej intencji przy konsekracji. Mam zawieszki z różnych materiałów i szczerze powiem - te które naładowałem z pełnym skupieniem działają lepiej niż te drogie, ale zrobione mechanicznie.
A co z drewnem? Pytam bo mam zawieszke z drewna jesionowego i słyszałam że jesion jest szczególnie związany z tradycją nordycką przez Yggdrasil. Czy to ma znaczenie przy runach?
Przy drewnianych zawieszach najlepiej sprawdza się wosk pszczeli albo olej lniany. Ale to i tak nie rozwiązuje problemu że drewno jest bardziej kruche. Miałem runę z drewna dębowego i po kilku miesiącach codziennego noszenia zaczęła pękać przy otworze na łańcuszek. Nie polecam drewna jeśli ktoś chce nosić coś przez długi czas bez myślenia o tym.
A kamień brany pod uwagę? Bo widziałem runy wyryte w obsydianie i w kwarcu i wyglądały naprawdę solidnie. Tylko nie mam pojęcia czy kamień jest lepszy do konkretnych run czy to nie ma znaczenia.
Przepraszam że wchodzę w to, ale chcę się upewnić czy dobrze rozumiem - mówicie że sam materiał może wzmacniać lub osłabiać działanie runy? Myślałam że runa to runa i nie ma znaczenia czy wyryta w kamieniu czy narysowana na papierze.
Wracając do pytania o metal - chcę dodać że miedź jest często pomijana, a niesłusznie. Jest bardzo plastyczna energetycznie, dobrze przewodzi i łatwo ją znaleźć w przyzwoitej jakości u rzemieślników. Przy runach które mają wspierać komunikację i przepływ energii sprawdza się świetnie. Do ochrony? Wolę jednak srebro albo kamień.
Nikt jeszcze nie wspomniał o kości. Widziałam runy z kości i rogu i wyglądają bardzo autentycznie, blisko tradycji. Czy ktoś ma doświadczenie z noszeniem czegoś takiego na co dzień? Mam wątpliwości czy to etyczne teraz kupować, ale estetycznie bardzo mi się podoba.
Zapomniałam dodać - chodzi mi konkretnie o kość zwierzęcą, nie ludzką oczywiście, ale i tak nie wiem czy to etyczne w dzisiejszych czasach kupować coś takiego. Czy ktoś z was miał kiedyś coś z kości lub rogu?
Przy kości i rogu jest jeszcze jedna sprawa którą pomijamy - te materiały chłoną energię otoczenia bardzo mocno, chyba bardziej niż metal. Czytałem o tym, że kość była używana w tradycyjnych praktykach właśnie dlatego, że jest tak "otwarta" energetycznie. Ale to chyba oznacza że wymaga częstszego oczyszczania? Seid, masz coś do powiedzenia na ten temat?
Dobra, to chyba wychodzi mi na to że do mojego celu - czyli ochrona, wsparcie w kontaktach z ludźmi, codzienne noszenie - srebro z Algiz jest najrozsądniejsze? Czy jeszcze coś mnie omija w tej układance?
to zmienia trochę perspektywę. Jeśli zaczynasz świadomą pracę z symbolem, to prostota na początku jest naprawdę pomocna. Jedna runa, jeden materiał, jasna intencja. Dużo łatwiej potem poczuć czy coś się zmienia.
Ja też miałam to pytanie ale nie wiedziałam jak je zadać 🙂 Czy kupujesz zawieszke i od razu nosisz, czy jest jakiś krok pomiędzy?
Poczekajcie - sól uszkadza kamienie? Myślałam że to taka standardowa metoda oczyszczania. Jak to rozumieć?
Stagnacja to jedna z interpretacji, ale w kontekście noszenia - zależy od intencji. Isa to lód, zatrzymanie, skupienie się. Dla kogoś kto traci energię i się rozprasza, to może być stabilizacja, nie blokada. Ale to kwestia jak pracujesz z symbolem.
Dodam tylko że Isa jako zawieszka to też interesujący wybór ze względu na formę - jedna pionowa kreska. Bardzo prosta, bardzo dyskretna, prawie nieczytelna dla postronnych. Pod kątem tematu wątku to akurat duży plus.
Dobry punkt. Isa na płaskiej zawieszce z rytym znakiem może się po prostu nie wyróżniać. Ale na zawieszce trójwymiarowej, słupkowej - to już inna historia. Znam kogoś kto nosił właśnie taki kształt i było bardzo czytelne, choć dla niewtajemniczonego wyglądało jak abstrakcja.
Przepraszam że się wtrącam, ale trochę mi się pomieszało - rozumiem że runy mają przypisane żywioły, ale kto to ustalił? To jest historyczne czy bardziej współczesna interpretacja?
To nagle ta decyzja o materiale stała się bardziej skomplikowana. Myślałam że to kwestia estetyki i trwałości, a tu jest cały system. Czy wy sami przy wyborze materiału opieracie się na tych przypisaniach żywiołów, czy bardziej na czymś innym?
Ja bym dodała jeszcze jeden czynnik praktyczny który chyba nie padł w tej dyskusji - ciężar zawieszki przy całodziennym noszeniu. Kamień, nawet mały obsydian, jest cięższy niż srebrna blaszka. Przez kilka godzin różnicy nie czuć, ale przy pracy biurowej i całym dniu może to mieć znaczenie, szczególnie jeśli ktoś nie jest przyzwyczajony do noszenia biżuterii.
To bardzo konkretny opis i właśnie dlatego wracam do Algiz. Ochrona przed cudzymi energiami i nastrojami to jest dokładnie to, do czego ta runa jest najczęściej używana w praktyce. To nie jest sprzeczne ze stabilizacją - to jest po prostu inny mechanizm dojścia do tego samego efektu.
