Hej, mam takie pytanie bo za jakiś czas zbliżają się u mnie egzzaminy na studiach i zastanawiam się czy runy mogą jakoś pomóc. Nie wiem od czego zacząć, bo dopiero zaczęłam się nimi interesować. Czy da się nimi zapytać o to czy egzamin pójdzie dobrze? Albo morze lepiej pytać o coś innego, bo słyszałam że runy nie lubią takich prostych pytań?
Runy to nie wyrocznia w stylu "tak/nie",więc pytanie "czy zdam" raczej da ci mało konkretną odpowiedź. Lepiej pytać o to, co blokuje, co pomaga, jaka energia towarzyszy danemu przedmiotowi. Na przykład przed egzaminem z czegoś co cię stresuje możesz zapytać: "co mi przeszkadza w nauce tego tematu" albo "co powinienem wzmocnić". To daje dużo więcej do myślenia.
szczerze? Trochę sceptycznie do tego podchodzę. Runy maja ci powiedziec co przeszkadza w nauce? to chyba lepiej po prostu usiąść i pomyśleć nad tym samemu, nie? nie neguje że komuś to pomaga psychicznie ale czy naprawdę wierzycie że kamień coś "wie" o egzaminie?
Ja przed ważnymi rzecczami zawsze robię ciągnięcie jednej runy z intencją. Nie pytam "czy zdam" tylko ustawiam umysł na konkretny egzamin i wyiągam. To co przyjdzie, to jest sygnał z jakiegoś głębszego miejsca. Ostatnio przed trudnym kolokwium wyszła mi Kenaz i rzeczywiście poczułam że coś we mnie się otworzyło, jakiś nowy kąt widzenia tematu. Trudno to opiasć.
O, a jakie runy w ogóle są dobre dla studentów? Znaczy, czy jest jakaś konkretna ktura pomaga przy nauce albo skupieniu? Bo słyszałam coś o Ansuz ale nie wiem czy dobrze kojarzę
a czy można te runy jakoś nosić przy sobie podczas egzaminu czy to bez sensu? bo koleżanka mi mówiła że nosiła runą Tiwaz wyrytą na karteczce podczas sesji i podobno pomogło na odwagę. Chetnie bym sprobowala czegoś takiego przed swoim egzaminem z prawa bo mam na ósmy
O jakie ciekawe pytanie od Kupala88! Ja w ogóle nie wiedziałam że tak można stosować runy, myslałam że tylko do wróżenia. Dzięki że o to zapytalas bo sama bym się nie zorientowala! To trochę jak talizmany?
wiecie co, no dobra ale skad wiadomo ze Tiwaz "działa" na odwagę a nie jest to po prostu autosugestia? Bo jak ktos idzie na egzamin z karteczka i wierzy ze go chroni to moze byc bardziej spokojny. Ale to psychologia, nie magia. Nie mówię ze źle, ale nazwijmy rzeczy po imieniu
A czy autosugestia i magia na pewno się wzajemnie wykluczają? Serio pytam, bo mnie to od dawna zastanawia. Jeśli przekonanie wpływa na wynik, to co za różnica jak to nazywamy?
Wlasnie! Dokladnie to samo myslę. Jak cos działa to działa, nie trzeba od razu udowadniać mechanizmu. Chocciaz nie wiem czy wszyscy sie ze mną zgodza 🙂
Hej, a to jest tak ze trzeba miec swoje własne runy żeby to działało czy można pozyczyc od kogoś? Bo u mnie w domu mama ma jakiś komplet ale nie wiem czy wolno. mam ważny egzamin za dosłownie kilka dni i chciałabym spróbować tego ciągniecia co Eleonorka pisała haha
Przepraszam że się wtrącam ale mam pytanie troche z boku. Czy sny mogą też coś mówic o tym jak nam pójdzie egzamin? Bo ostatnio mam dziwne sny przed każdą trudną sytuacją w szkole i zastanawiam sie czy to przypadek
eh, o, to mnie interesuje co Dobrusia pisze o snach. Bo to chyba nie jest tak daleko od tematu, w snach tez chodzi o energię i stan wewnętrzny. Jakie to są sny? Wiem że to dziwne pytanie ale konkretny sen dużo mowi.
Ja to zawsze po takich snach przed waznymi dniami czuje sie albo spokojna albo jakos niepewna i potem faktycznie to sie potwierdza. Nie wiem czy to intuicja czy poprostu że sen pokazuje mój realny poziom stresu. Pewnie jedno i drugie? 😉
No sny to raczej przetwarzanie emocji przez mózg w nocy, nie przepowiednia. Ale nie ma co się kłócić, wracając do run: to co Ulcia pisała o Ansuz i Jera, to jest sensowne jako rama interpretacyjna do przemyślenia egzaminu. Nawet jeśli ktoś nie wierzy w magię to może traktować to jak taki symboliczny notes do refleksji przed sesją.
no ale właśnie co to znaczy że sny pokazują "stan energetyczny"? to chyba nie jest tak proste ,bo ja nie wiem jak odróżnić sen ze stresu od czeoś, no, głębszego? przed ostatnim sprawdzianem śniłam że nie mogę znaleźć sali i chodzę po jakimś labiryncie. i nie zdałam. ale czy to był sygnał czy po prostu mój mózg wiedział że jestem nieprzygotowana
a ja mam tak że jak śnię coś chaotycznego kilka nocy z rzędu przed sesją to już wiem że jestem za bardzo w głowie i za mało odpoczywam. nie traktuje tego jako wróżby tylko jako sygnał że czas zwolnić. chociaż no, i runy i sny i tarot to chyba wszystko robi to samo, daje ci lustro
ok czyli to co mówi Almandynka ma dla mnie sens, bo to jest jakiś mechanizm który możemy przynajmniej częściowo wyjaśnić. mózg przetwarza stres i pokazuje ci w snach co cię blokuje. ale żeby wróżyć z run czy snów "co będzie" to już inna bajka i trochę mi tu brakuje logiki. sny moga ci mowic o twoim stanie, to tak ale że przepowiadają egzamin? nie do końca
a skad pewnosc ze to sa dwa rozne procesy? to co Halineczka opisuje jako "przetwarzanie stresu" i to co my czujemy jako intuicję przed trudnym momenteem, moze byc jednym i tym samym. tylko ze my mamy do tego rozne jezyi. ja uzywam jezykua run, ktos inny anlaizuje sny z pozycji psychologii. wynik moze byc podobny
wrocmy moze na chwile do samych run bo od snow juz troche odpływamy. Kartomantka pisala ze ma egzamin za kilka dni i pytala o pozyczone runy. Ktos dostal odpowiedź, ale mnie ciekawi cos innego: czy Kartomantka ma juz jakis konkretny cel zapytania? bo to wazne. "czy zdam" to za ogolne, a "co mnie blokjue" albo "na czym skupic uwage" to juz inny poziom pytania
a czy jak nie mam run to mogę sobie narysować symbol na kartce? pytam poważnie bo nie mam zestawu i nie wiem czy to w ogóle ma sens albo to taka podróbka bez wartości
ojej, to jest naprawdę świetny pomysł z rysowaniem na nadgarstku, nigdy bym na to nie wpadła! i to takie proste ,nie trzeba mieć żadnego zestawu ani nic specjalnego. dzięki Rajmunda że napisałaś, bo tu jest tyle informacji że człowiek nie wie od czego zacząć, a takie proste rzeczy są najlepsze na start 😀
hm, tylko czy nie jest tak że runa narysowana losowo bez żadnego przygotowania to po prostu ładny znaczek? nie chcę gasić entuzjazmu ale zastanawiam się czy nie powinno być jakiegoś... nie wiem, skupienia, intencji, czegoś. czy naprawdę wystarczy bazgroł na nadgarsku zrobiony w pośpiechu
