Forum

Asystent AI
Runy dla osoby zdeo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy dla osoby zdeorientowanej - czy mogą wskazać kierunek?

Strona 1 / 3

Wpisy: 63
Rozpoczynający temat
(@wienczyslawa-pl)
Połączone: 2 lata temu

Hej, zakładam ten temat bo kompletnie nie wiem od czego zacząć i trochę się wstydzę że tak późno do run trafiłam. Mam taką sytuację - od jakichś dwóch lat stoję w miejscu, dosłownie, praca bez sensu, związek się posypał, rodzina naciska żebym w końcu coś zdecydowała i ja... nie wiem. Jakiś paraliż. Znajoma powiedziała że runy mogą pomóc zobaczyć co się dzieje pod spodem, że niekoniecznie trzeba znać odpowiedź, tylko kierunek. Ale szczerze? Boję się że wyciągnę coś złego i się jeszcze bardziej pogubię. Czy runy w ogóle nadają się dla kogoś kto jest tak zdezorientowany? Czy nie lepiej najpierw jakoś poukładać głowę, a potem pytać? Nie wiem jak to działa, nie mam jeszcze swojego zestawu, czytałam trochę ale różne źródła mówią różne rzeczy i teraz wiem mniej niż na początku 🙂


Odpowiedz
84 odpowiedzi
Wpisy: 113
(@janeczka88)
Połączone: 2 lata temu

Oj nie bój sie! Właśnie dla takich osób runy są chyba najbardziej pomocne, bo kiedy człowiek stoi w miejscu i sam siebie nie słyszy, to zewnetrzny bodziec potrafi uruchomić coś w głowie. Nie chodzi o to żeby runa powiedzała ci co masz robić, ona raczej pyta - co ty o tym myślisz? Sama zaczęłam w podobnym momencie zycia i pierwsza runa którą wyciągnełam to była Hagalaz, czyli ta od burzy i zniszczenia, i strasznie się przestraszyłam. A okazało się że po prostu musiałam coś puścić i to była prawda, tylko nie chciałam tego widzieć. Więc nawet trudne runy mają sens.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

No dobra ale tutaj musimy trochę ostudzić ten entuzjazm. Runa nie 'mówi' nic sama w sobie, to ty projektujesz na nią znaczenie przez pryzmat swojej sytuacji. Co nie jest złe, bo to może być świetny punkt startowy do refleksji, ale warto to rozumieć. Jeśli ktoś jest w stanie paraliżu i silnego lęku, to pytanie czy losowe wyciąganie kamyczka z woreczka faktycznie mu pomoże, czy może nakręci spiralę interpretacji? Pytam serio, nie sarkastycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Tu się zgodzę z Bardem częściowo, ale chyba nie do końca. Jest różnica między 'runy dadzą ci odpowiedź' a 'runy pomogą ci postawić pytanie'. Dla kogoś kto jest tak zablokowany jak opisujesz, sam akt zatrzymania sie, wybrania jednej runy, przeczytania jej znaczenia i siedzenia z tym przez chwilę, to już jest praca. To nie jest wróżba w sensie przepowiadania, to jest kontakt z czymś głębszym niż codzienny szum w głowie. Pytanie do ciebie, Wienczyslawa.pl - czy ty w ogóle czujesz że chcesz pracować z runami na dłuższą metę, czy szukasz raczej jednorazowej podpowiedzi?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Amethysta92 No to jest sensowne rozróżnienie, przyznam. Ale właśnie to mnie trochę irytuje w popularyzacji run, że granica między 'sposóbm do refleksji' a 'przepowiednią' jest bardzo rozmyta i większość osób zacierając ją nie robi tego świadomie. Jeśli ktoś wchodzi z nastawieniem 'runa mi powie co mam robić', to ta praca może być wręcz szkodliwa.


Odpowiedz
(@janeczka88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 113

@Bard85 Mhm ale po tym co napisała Wienczyslawa to mi nie wychodzi że ona chce gotowej odpowiedzi, ona sama napisała że szuka kierunku, nie rozkazu 🙂 Myslę że jest na to gotowa, tylko potrzebuje żeby ktoś jej powiedział że nie ma tu pułapek i że to bezpieczne. No i że Hagalaz to nie przekleństwo oczywiście.


Odpowiedz
(@wienczyslawa-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Amethysta92 Dobre pytanie. Chyba szukam czegoś pośredniego? Chciałabym żeby to był jakiś regular, nie jednorazowa wróżba. Ale też nie wiem czy potrafię być konsekwentna, bo kilka razy zaczynałam dziennik i rzucałam po tygodniu. Właśnie stąd to pytanie - czy to w ogóle dla mnie, czy lepiej zacząć od czegoś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

Ja się uczyłam na własnych błędach i powiem ci jedno - nie zaczynaj od wielkich rozkładów. Serio. Wyciągnij jedną runę i tyle. Jak masz paraliż decyzyjny to 24 runy naraz tylko pogłębią chaos, sprawdziłam to na sobie haha. A co do lęku przed złymi runami - no każda runa to jakiś aspekt życia, żadna nie jest wyrokiem. Hagalaz, Nauthiz, Isa, te 'trudne' to tylko sygnały że coś wymaga uwagi, nie że coś złego się stanie.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

No to właśnie powiem ci co mi bardzo pomogło na początku - runa dnia. Rano wyciągasz jedną, patrzysz co to, nie zagłębiasz się za bardzo, po prostu masz z tyłu głowy przez dzień. Wieczorem opcjonalnie zapisujesz jedno zdanie co to mogło oznaczać. Zero presji, zero wielkich rozkładów. I po miesiącu nagle masz obraz, który sam się układa. To dobry start dla kogoś kto się boi przytłoczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Powiem wam że w tym wątku jest jedno założenie które mnie trochę kłuje. Mówicie o runach jakby były neutralnym lustrem. Ale runy historycznie to nie był żaden system refleksji terapeutycznej, to była magia. Pracowali z nimi ludzie którzy wiedzieli co robią i mieli całe zaplecze kulturowe. Współczesne podejście 'runa dnia do porannej kawy' to trochę jak ktoś by powiedział że nauczył się pisać bo narysował jeden hieroglif. Nie mówię że to złe, mówię że warto wiedzieć z czym się pracuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Kartomanta54 No ale ok, to co proponujesz dla kogoś kto chce ZACZĄĆ? Żeby najpierw skończyła studia z historii ludów germańskich? Każda praktyka ma jakiś punkt startowy i ten punkt startowy rzadko kiedy jest 'pełny'. Trochę to brzmi jak mówienie komuś kto uczy się gotować żeby nie dotykał noża bo szefowie kuchni uczyli się latami.


Odpowiedz
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Nashira51 Nie, nie proponuję studiów. Proponuję świadomość kontekstu. Różnica między 'zaczynam się uczyć bo to ciekawe i bede to traktować poważnie' a 'wyciągam kamyczek bo może mi powie co z życiem' jest spora. I ta różnica szczególnie widać kiedy ktoś jest w emocjonalnym rozsypaniu i szuka odpowiedzi na zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@znachorka07)
Połączone: 2 lata temu

Kartomanta54 ma rację w jednym - że warto wejść w to z głową, ale chyba lekko przesadza z tą powagą. Sama ćwiczę od kilku lat i runy traktuję jako system symboliczny, nie jako kontakt z nordycką magią. Pytanie do Wienczyslawa.pl: a skad w ogóle ten strach przed 'złą' runą? Bo to jest ciekawsze niż pytanie o metodę. Jeśli runa to znak a nie wyrok, to skąd ta baza strachu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wienczyslawa-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Znachorka07 Hmm, dobre pytanie. Chyba z tego że w ogóle boję się że jak już zobaczę jakiś kierunek to będę musiała coś zrobić, a teraz przynajmniej mogę powiedzieć że nie wiem. Trochę głupie jak to piszę wprost, ale chyba na tym polega ten paraliż, nie tyle na braku informacji co na lęku przed decyzją.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@lidzia70)
Połączone: 2 lata temu

Wienczyslawa.pl to co napisałaś ostatnio to jest bardzo uczciwe i myślę że wiele osób się w tym rozpozna. Ja sama tak miałam, że właściwie wiedziałam co powinnam zrobić, ale dopóki tego nie 'potwierdziłam' z zewnątrz to mogłam udawać że nie wiem. Nie wiem czy runy są najlepsze akurat w takiej sytuacji, bo tam naprawdę musi przyjść decyzja od ciebie... ale może właśnie dlatego że runa jest symbolem a nie wyrokiem, jest bezpieczniejsza niż np. ktoś kto ci mówi wprost co masz robić?


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@magini59)
Połączone: 2 lata temu

Przeglądam tę rozmowę i mam mieszane uczucia. Z jednej strony rozumiem że runy mogą być takim punktem do skupienia myśli. Z drugiej - czy to nie jest trochę tak że szukamy w znakach potwierdzenia tego co i tak chcemy zrobić? Serio pytam, nie sarkastycznie. Bo jeśli i tak zinterpretujesz runę tak jak ci pasuje, to właściwie co ona wnosi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Magini59 To jest klasyczny zarzut wobec wszelkich systemów wróżbiarskich i rozumiem go. Ale ten sam zarzut można postawić psychologii Jungowskiej, bo tam też projektujesz swoje treści na symbole. Pytanie nie brzmi 'czy jest obiektywna', tylko 'czy pomaga ci zobaczyć coś czego sam byś nie zobaczył'. I moja odpowiedź z praktyki: czasem tak, szczególnie właśnie u osób które są za bardzo w głowie żeby samodzielnie dotrzeć do tego co czują.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

No i tutaj się z Amethystą zgadzam w stu procentach. To nie jest kwestia czy runa 'wie' coś obiektywnie, tylko czy ten system symboliczny tworzy przestrzeń do innych pytań. Podobnie działa tarot, podobnie działa nawet rozmowa z kimś mądrym. Warunek jest jeden - że podchodzisz do tego jako do rozmowy z sobą, nie jako do wyroczni.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@jaryla98)
Połączone: 3 lata temu

a jak sie w ogole zaczyna, tzn od jakiego zestawu run kupic, bo widzialem rozne i ceny tez rozne, moze ktos polecic cos dla poczatkujacego? i czy wazne z czego sa zrobione


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@janeczka88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 113

@Jaryla98 O to jest już troche inne pytanie ale odpowiem krótko 🙂 Materiał nie ma znaczenia aż takiego na początku, lepiej zacząć z czymkolwiek niż nie zacząć wcale bo czekasz na idealne drewniane ze skandynawskiego drewna. Ja zaczełam od plastikowych i nic złego się nie stało haha. Ważniejsze żebyś miał Elder Futhark, 24 runy, bo to ten podstawowy zestaw którego uczą prawie wszyscy.


Odpowiedz
Wpisy: 63
Rozpoczynający temat
(@wienczyslawa-pl)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to chyba spróbuję tej metody z jedną runą dziennie o której pisała Amethysta92. Ale mam jeszcze jedno pytanie, może głupie - jeśli wyciągnę runę i kompletnie nic do mnie nie przemówi, to co wtedy? Czy to znaczy że to nie moja metoda, czy że jestem zablokowana, czy że po prostu ta runa tego dnia nic nie miała do powiedzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wienczyslawa.pl to nie jest głupie pytanie, serio. Jak wyciągniesz runę i nic do ciebie nie mówi, to najczęściej znaczy jedno z dwóch: albo jesteś za bardzo w głowie i zagadujesz sygnał, albo po prostu ten dzień nie jest dniem run i tyle. Nie ma sensu z tego robić tragedii. Zostaw runę na blacie, wróć do niej wieczorem i po prostu sprawdź czy coś w ciągu dnia zagrało. Milczenie runy też jest informacją, choć wiem że to brzmi jak mistyczne gadanie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, ja mialam tak ze przez pierwsze chyba dwa tygodnie to wyciągałam runę, patrzyłam na nią i myślałam 'no i co z tego'. a potem nagle jeden dzień i bam, wszystko się złożyło i pomyślałam 'ojej to było o TYM'. więc chyba potrzeba trochę czasu żeby w ogóle zbudować z nimi jakis kontakt, to nie jest tak że od razu śmiga


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Chcę tylko wrzucić jedno zdanie do tego co piszą Amethysta i Nashira, bo myślę że to ważne. To 'budowanie kontaktu' o którym mówią to nie jest metafora, to dosłownie czas na to żeby twój umysł nauczył się pracować z tymi symbolami. To jest kwestia neurologiczna, nie magiczna, i nie ma tu drogi na skróty. Kto oczekuje że po tygodniu runy 'przemówią' ten się rozczaruje.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@jaryla98)
Połączone: 3 lata temu

ok ale jak dlugo srednio to trwa zanim cos zaczyna dzialac? bo mam juz z tydzien i faktycznie nic kompletnie, moze robie cos zle


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@janeczka88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 113

@Jaryla98 tydzień to za mało żeby się niepokoić, spokojnie 🙂 Ja chyba ze trzy tygodnie szłam 'na sucho' i dopiero potem zaczełam czuć że coś klikam. Ale ważne jak wyciągasz, czy masz jakąś chwile skupienia przed tym czy tak po prostu sięgasz do woreczka między jedną czynnością a drugą?


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@wahadlarz56)
Połączone: 11 miesięcy temu

mam pytanie troche z boku tej dyskusji - Kartomanta54 mówił wcześniej o kontekscie historycznym, to mnie zastanawia czy te nowoczesne systemy interpretacji run (te z ksiazek sklepowych) maja cos wspolnego z tym oryginałem czy to jest juz calkiem osobna tradycja


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Wahadlarz56 Krótka odpowiedź: to jest w dużej mierze osobna tradycja, zbudowana w XIX i XX wieku, z mocnym wpływem neopoganizmu i ezoteryki new age. Część znaczeń ma historyczne oparcie, część jest kompletnie wymyślona. Ale to nie znaczy że jest bezużyteczna, tylko żeby być tego świadomym. Inna sprawa to to że 'oryginalna' tradycja też nie była jednorodna i różniła się regionalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

No i o to właśnie chodzi, Kartomanta dobrze to ujął. Większość popularnych kluczy do run pochodzi z Armanizmu i podobnych ruchów XIX-wiecznych, często z bardzo problematycznym zapleczem ideologicznym. Nie mówię że trzeba to wszystko odrzucić, ale żeby mieć tego świadomość zanim się zacznie traktować to jako 'starożytną mądrość'


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

okej ale czy to koniecznie psuje praktyczne użycie? tarot też ma historię pełną reinterpretacji i nikt nie twierdzi że jest bezużyteczny. pytanie do Barda - czy ty w ogóle pracujesz z runami czy tylko analizujesz ich historię 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Amethysta92 pracuję, ale właśnie dlatego zadaję te pytania. Znam swoją runę dnia od jakichś dwóch lat. I właśnie to sprawia że zastanawiam się skąd wzięły się konkretne interpretacje których używam. Nie mówię że przestaję, mówię że warto wiedzieć z czego się korzysta.


Odpowiedz
Wpisy: 63
Rozpoczynający temat
(@wienczyslawa-pl)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, trochę mnie ta dyskusja historyczna zaskoczyła, ale jest ciekawa. Mam takie wrażenie że im głębiej wchodzę w ten temat, tym więcej pytań a nie mniej. Ale do rzeczy - spróbowałam dziś wyciągnąć runę. Dostałam Hagalaz. Sprawdziłam w kilku źródłach i każde pisze trochę co innego, ale generalnie chodzi o burzę, chaos, coś co niszczy żeby oczyścić. I nie wiem czy śmiać się czy płakać, bo to idealnie opisuje gdzie jestem. Trochę mnie zmroziło.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@lidzia70)
Połączone: 2 lata temu

o matko, Hagalaz na pierwsza runę to jest mocne. chociaz z drugiej strony moze to własnie ta runa ktora miałaś dostać, trochę jak zimna woda na twarz? ja nie znam się za dobrze ale pamiętam że czytałam że Hagalaz to nie tylko destrukcja ale też że coś musi się skończyć żeby mogło zacząć, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@znachorka07)
Połączone: 2 lata temu

Wienczyslawa.pl - zanim zaczniesz to interpretować, jedno praktyczne pytanie: czy wyciągnęłaś runę z myślą o konkretnym pytaniu czy tak ogólnie? Bo to trochę zmienia pole interpretacji. Hagalaz przy 'co teraz dzieje się w moim życiu' to inne odczytanie niż Hagalaz przy 'jaki kierunek wybrać'


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wienczyslawa-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Znachorka07 bez konkretnego pytania, właśnie dlatego że nie umiałam go sformułować. Ale może to był błąd? Poczekaj, bo właściwie jak się zadaje pytanie do runy - czy powinno być bardzo konkretne czy może być ogólne?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

to zależy od metody i od tego co chcesz dostać z powrotem. ogólne pytanie daje ogólną przestrzeń do interpretacji, konkretne pytanie daje bardziej ukierunkowany obraz. dla kogoś kto jest na początku i nie wie czego szuka, ogólne może być lepsze bo nie zawęża zbyt wcześnie. Hagalaz bez pytania i na etapie gdzie jesteś to dla mnie mówi: coś już się dzieje, nie musisz tego inicjować, masz do czynienia z procesem który przebiega samoczynnie


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@magini59)
Połączone: 2 lata temu

mam takie nieśmiałe pytanie i nie wiem czy to naiwne - czy możliwe że ta Hagalaz to po prostu taka runa która 'pasuje' do każdego w jakimś trudnym momencie? tzn. czy nie jest tak że interpretacje są na tyle ogólne że zawsze znajdziemy w nich coś co do nas pasuje? naprawdę pytam, nie złośliwie


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@rozana62)
Połączone: 3 lata temu

Magini59 to jest dokładnie ten sam mechanizm co efekt Barnuma w astrologii i tarota. Ogólne opisy pasują do wielu osób jednocześnie. To nie znaczy że runy nie mają wartości, ale warto to mieć z tyłu głowy kiedy mamy 'wow idealnie mnie opisuje'. choc musze przyznac ze tez wielokrotnie miałam runy ktore absolutnie nie pasowały do sytuacji i musiałam długo szukać sensu, wiec nie jest tak ze to zawsze strzal w dziesiatkę


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

No właśnie to co mówi Rozana to jest ważne. Efekt Forer jest realny i nie można go ignorować przy ocenie czy 'zadziałało'. Ale też nie przekreśla użyteczności jako systemu do refleksji - i tu wracamy do rozmowy którą prowadziliśmy z Amethystą wcześniej. Wartość jest w procesie, nie w trafności przepowiedni.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: