no właśnie, rozroznienie jest istotne. Symbol działający na czyjś WŁASNY opis sytuacji to co innego niż symbol ktury ma komuś powiedzieć "twój problem to X". To pierwsze jest blizsze temu co np. robią projekcyjne narzedzia w psychologii, karty CAT i podobne
czytam tę rozmowę z uwagą i mam trochę inne spostrzeżenie. zastanawia mnie ten wątek z energią przejętą od tłumu, bo to jest coś co się pojawia w całkiem różnych tradycjach - od skandynawskiej magii po szamanizm nie mówię że to wyjaśnia agorafobię, ale może warto zapytać skąd ta kobieta w ogóle wzięła tę ramkę rozumienia swojego stanu
dobra obserwacja. bo jeśli ta kobieta sama zbudowała taką ramkę to jedno, a jeśli ją ktoś jej dał wcześniej - inna wróżbitka, jakiś kurs, cokolwiek - to ta ramka mogła się już zakorzenić zanim Freja ją zobaczyła. i runy mogły poprostu tę ramkę wzmocnić niezależnie od tego czy jest trafna 🙁
to co mówi Freja o potwierdzaniu zastanych ramek to moim zdaniem jeden z realnych ryzyk pracy z symbolem w ogóle. mam notatki z kilku sesji gdzie po czasie widziałam że runa po prostu odbiła z powrotem to co klient wniósł. nie zadziałało "odkrycie", tylko echo. trudno tego uniknąć
ale to echo to nie zawsze jest złe! czasem ktoś potrzebuje zobaczyć swoje myśli z zewnątrz żeby móc z nimi cokolwiek zrobić. przy agorafobii gdzie człowiek często siedzi we włsanej głowie bez wyjścia - może właśnie to zewnętrzne odbicie jest pierwszym krokiem 🙂
Jarosław, ale po co szukać czegoś co TYLKO runy dają a nic innego nie daje? Dla konkretnej osoby może akurat runy działają jako ten zewnętrzny element a dla innej zadziała tarot a dla jeszcze innej spacer i dziennik. Nie każda metoda musi być jedyna i niezastąpiona żeby być pomocna
stefcia, to też jest okej odpowiedź dopóki mówimy o zdrowych ludziach którzy szukają refleksji. przy kimś z diagnoskim zaburzeniem lękowym to już mam wątpliwości czy "działa dla tej osoby" to wystarczający argument. jak coś "działa" ale buduje błędną teorię o sobie, to czy na prawdę pomaga?
hej, wchodzę w temat bo mam znajomą z agorafobią i zastanawiam się czy mogłabym jej zaproponować coś z run. ale czytam tę dyskusję i szczerze już niewiem - to jest dla niej ok czy nie? bo jedni mówią że tak, drudzy że może zaszkoddzić. ktoś może powiedzieć krótko co z tego wyinka? 🙂
czytam ten wątek od jakichś 20 postów i mam jedno proste pytanie bo nikt tego wprost nie powiedział - czy ktokolwiek z was pracował z kimś kto miał ZDIAGNOZOWANĄ agorafobię, nie "coś co mogło być", ale oficjalną diagnozę? bo ta rozmowa trochę się kręci wokół przypadków gdzie diagnoza jest domyślna albo zakładana 🙂
wracam do tego co mówiłem wcześniej o przejmowaniu energii od tłumu, bo Wedrowiec miał rację że to wątek który warto drążyć osobno. znam kilka tradycji w ktorych coś takiego jak "energetyczna przepuszczalność" jest opisywana nie jako zaburzenie psychiczne ale jako cecha pewnego rodzaju wrazliwosci. nie mówię że to wyjaśnia agorafobię, na prawdę nie mówię. ale jeśli ktoś SAM buduje sobie taki opis swojego stanu to runy mogą ten opis albo wzmocnić albo rozbić. i to jest ciekawe pytanie, które z tych dwóch jest wtedy lepsze?
hej, wiem że prosiłam o krótkie podsumowanie i dostałam od Julisi coś sensownego, dziękuję. ale teraz po przeczytaniu tych ostatnich postów mam kolejne pytanie do Freji albo Cesi - jak w ogóle zacząć rozmowę z kimś bliskim o tym że może runy mogłyby być dla niej czymś wartym spróbowania? bez zeby od razu brzmialo jak "idź do wrozki zamiast do lekarza"
mam pytanie do calej grupy ktura tu jest za runami przy lekach. jak odróżniacie sytuację w której runy są "pomocnym dodatkiem" od sytuacji w której są powodem że ktoś NIE idzie po pomoc której naprawdę potrzebuje? bo to nie musi być deklaratywne, ktoś nie musi mówić "zamiast terapii". może po prostu miesiącami chodzic na sesje runiczne i nie szukac nic innego bo "jakoś idzie"
Jarosław ma tu punkt ktury trudno zbić. ryzyko jest różne dla różnych technik i udawanie że jest symetryczne to upraszczanie. dziennik nie da ci ramki o energii, spacer nie da ci kogoś kto nazwie twój lęk "przepuszczalnością energetyczną". to są realne różnice w tym co technika może zrobić z czyimś modelem rzeczywistości
ale hej, można to widzieć inaczej. jeśli ktoś ma własną ramkę energetyczną i z nią przychodzi, to runy tylko dają jej formę do której można zajrzeć. nie tworzą tej ramki od zera. a jak ktoś w ogóle nie myśli w kategoriach energii to żadna runa mu takiej ramki nie wmówi bo po prostu powie "to nie dla mnie". chyba że ktoś jest bardzo podatny na sugestię i to jest osobna kwestia
