Jarosław poruszył coś ważnego. Freja, jak wybrałaś tę interpretację Hagalaz spośród innych możliwych? Czy wynikło to z rozmowy z tą kobietą, z tego co ci powiedziała o sobie, czy raczej najpierw zobaczyłaś runę i potem dopasowałaś narrację?
To uczciwe pytanie i muszę być z siebie szczera - trochę jedno i drugie. Ona mi wcześniej mówiła że ma poczucie że ten lęk "nie jest jej", że jakby go przejęła od kogoś. To było zanim zrobiłam rozkład. Więc kiedy wypadła Hagalaz, ten odczyt bardzo mi się... narzucił. i właśnie dlatego pytam tu, bo sam w sobie nie ufam tej interpretacji stuprocentowo.
to jest uczciwa odpowiedź i to dobrze świadczy o twojej pracy. Ale właśnie to co opisujesz to jest klasyczny mechanizm potwierdzenia - informacja którą masz wpływa na to co "widzisz" w symbolach. I to nie znaczy że interpretacja jest bledna, ale że nie możesz jej traktować jako niezależnego potwierdzenia czegoś co już wiesz. Ona ci powiedziała X, runy potwierdziły X. to jest za mało żeby budować na tym pracę z czymś tak poważnym jak fobia.
Powiedziałam jej tyle że widzę w rozkładzie motyw czegoś bardzo starego jako tła, dużo napięcia w obecnym momencie, i że kierunek który runy sugerują to praca wewnętrzna i zatrzymanie. Nie mówiłam wprost o dziedziczonej traumie, bo sama nie byłam tego pewna. Ona sama powiedziała że to "brzmi znajomo". I tu właśnie nie wiem czy to dobrze czy źle.
a jak ona w ogóle zareagowała na cały rozkład? Tzn czy to ją uspokoiło czy bardziej nakręciło? Bo dla mnie jak laika ważne jest to praktyczne pytanie, czy jej to pomogło czy nie
Powiedziała że poczuła ulgę, że coś się "ułożyło". Ale też wiem że ulga po rozkładzie nie jest dowodem że interpretacja była dobra. Można poczuć ulgę od każdej spójnej narracji, to co pisała Julisia o swojej pułapce chyba o tym mówi.
tak wlasnie, ulga to zły wskaźnik trafności. Naprawde. Ja sie czulam swietnie po rokladach które komletnie mnie gdzieś prowadziły. To że coś "brzmi znajomo" i daje ulgę to jest za mało. Chociaz z drugiej strony jeśli ona jest na terapii i terapeuta pilnuje żeby nie uciekała od siebie, to może ta ulga jest okej jako uzupełnienie, nie jako główny kompas.
Wchodzę tu z innej strony. To uczucie że "lęk nie jest mój, przejęłam go od kogoś" jest opisywane w literaturze psychologicznej bez żadnego odniesienia do ezoteryki. Bert Hellinger i konstelacje rodzinne to jeden kontekst ale jest też prosciej - modelowanie lękowych reakcji rodziców, wczesnodziecięce uczenie się przez obserwacje. Jeśli ta kobieta doświadcza lęku jako czegoś obcego, to morze być dobry materiał do terapii, nie do run. Runy moga być pomocne ale niech to będzie jasne co jest czym.
Tak, wie i zgodziła się, nawet powiedziała że miło jej że szukam różnych perspektyw. Ona sama chętnie wchodzi w te tematy i nie traktuje tego jako coś wstydliwego. Ale dziękuję że zapytałaś, to ważna kwestia.
Wracając do samego rozkładu - mnie interesuje Nauthiz w środku, w pozycji teraźniejszości. Nauthiz to runa potrzeby, ale też runa oporu i ograniczenia które można przekształcić. Przy pracy z agorafobią to mi się wydaje najbardziej "mówiąca" z tych trzech, bo opisuje dokładnie ten stan w którym ona teraz jest. Hagalaz jako korzenie i Isa jako kierunek tworzą razem z Nauthiz pewien sens, nie jako przepowiednia, ale jako mapa stanu. Czy rozmawiałaś z nią o tej środkowej runce?
To co opisałaś z Nauthiz mnie bardzo poruszyło. To napięcie między "chcę" a "nie mogę" to jest chyba sedno każdego lęku fobicznego, nie tylko agorafobii. I właśnie tu widzę największy sens pracy z runami przy takich stanach - nie jako przepowiednia czy diagnoza, ale jako język dla czegoś, co inaczej trudno uchwycić słowami. Ona to poczuła, nie usłyszała gotowej interpretacji, sama to rozpoznała w swoim doświadczeniu. To jest coś.
ale czy to nie jest po prostu to, ze kazde wystarczajaco ogolne pojecie mozna dopasowac do wlasnej sytuacji? "napiecie miedzy potrzeba a niemoznoscia" pasuje do praktycznie kazdego problemu emocjonalnego, jaki czlowiek moze miec. nie widze w tym nic specyficznego dla agorafobii ani dla run jako takich 😛
gorzyslaw ma dobry punkt i szczerze nie wiem czy sie da tego rozróznic. ale tez nie wiem czy to ma znaczenie jezeli efekt jest pozytwyny i osoba jest pod opieką specjalisty. moze to jest glupie myslenie ale chyba nie kazda pomocna rzecz musi dzialac samodzielnie zeby byc pomocna
z praktycznego punktu widzenia: to rozróżnienie ma znaczenie tylko jeśli ktoś chce wiedzieć co replikować. jeśli ta kobieta przyszłaby do Frei znowu i poprosiła o kolejny rozklad, to warto wiedzieć czy tamten efekt był od run czy od rozmowy. bo inaczej nie wiadomo co powtarzać. 🙁
myślę że oboje macie racje i że to rozróżnienie jest w praktyce niemożliwe do zrobienia, przynajmniej przeze mnie. Nie prowadziłam sesji kontrolowanej, po prostu siedziałyśmy i rozmawiałyśmy, a runy były strukturą dla tej rozmowy. Czy to "były runy" czy "była rozmowa" - to moze nie być pytanie z jedną odpowiedzią. Ale słyszę, że to osłabia to co chciałam tu opisać, i rozumiem.
a mozna zapyac co to znaczy "runy jako struktura rozmowy"? tzn jak to wyglada praktycznie, wyjmujesz runy i co sie potem dzieje krok po kroku? pytam bo nigdy nie widzialam jak to dziala na zywo
właśnie tak powinno to wyglądać!! to jest super opis Freja 🙂 ja zawszę mówię że runy to nie wróżba w sensie "powiem ci co będzie" tylko bardziej... takie zwierciadło? osoba sama widzi co ją niepokoi. i przy lekach ze strachu przed wyjściem to może być naprawdę pomocne bo daje poczucie ze cos rozumiesz z tego co czujesz
Jarosław, ale terapia poznawcza robi dokładnie to samo - daje człowiekowi lustro dla jego własnych przekonań, żeby je zobaczył i mógł z nimi pracować. Nie chodzi o to żeby lustro pokazalo "prawdę", tylko żeby cokolwiek w ogóle było widać. Przy fobii, gdzie bardzo dużo dzieje się podprogowo, samo nazwanie i zwizualizowanie wzorca może być pierwszym krokiem.
ale to znowu wraca do pytania czy runy mają zastąpić terapię czy ją uzupełnić. Freja_R od początku mówiła że ta kobieta jest na terapii. Irga, czy masz zastrzezenia do run jako dodatku do profesjonalnej opieki, czy do run jako jedynej pomocy?
to jest dobre pytanie, i może najważniejsze w tym wątku praktycznie. Freja, czy wiesz czy ta kobieta rozmawia z terapeuta o tej runowej sesji? Czy te dwie ścieżki w ogóle ze sobą rozmawiają?
nie wiem tego na pewno, nie rozmawiałyśmy o tym wprost. Wiem że chodzi na terapię od dłuższego czasu i że podchodzi do niej poważnie. Czy dzieli się z terapeutą wszystkim co robi - tego nie wiem. I chyba nie moja rola żeby to kontrolować, chociaż teraz myślę że mogłam zapytać.
myslę że wlasnie to moglo byc warte przemyslenia przed sesja a nie po. nie zeby to byl blad, ale przy pracy z kimś kto ma konkretne zaburzenie i jest pod opieką specjalisty, warto wiedziec jak ta opieka wyglada. chociaz z drugiej strony to nie jest gabinet terapeutyczny i Freja nie jest terapeutą, wiec maze sie nie wpuszczac za glęboko w taki tryb myslenia
właśnie siedzę i czytam całą tę dyskusję od początku i mam pytanie do Frei bo chyba nie do końca rozumiem - ta kobieta przyszła do ciebie z agorafobią i powiedziała że ma lęk przed tłumem, czy ty sama zidentyfikowałaś że to może być "energia przejęta od kogoś"? bo to robi dużą różnicę chyba xD
dobre pytanie i ważne. Ona sama mówiła że czuje się przytłoczona w tlumie jakby "brała na siebie" stany innych ludzi, to był jej własny opis Ja nie narzucałam tej ramki, ona sama tak to widiała. Runy tylko potwierdziły ten kierunek - wypadła Algiz odwrócona i Ehwaz, co pasowało do tego co mówiła o relacji z otoczeniem 😉
hej ale chwila. algiz odwrocona plus ehwaz - to jak to interpretujesz konkretnie? bo mogę sobie wyobrazić z 10 różnych interpretacji tych dwóch run i każda byłaby "pasowala" do jakiegoś opisu
"osłabiona ochrona" i "brak filtrów" to opisy które pasują dosłownie do każdego stanu lękowego. nie mówię że źle, mówię że to zbyt szerokie żeby cokolwiek faktycznie powiedzieć o tej konkretnej osobie
jaroslaw, ale to nie runy ją zdiagnozowały, ona sama przyszła już z jakims własnym rozumieniem swojego stanu. runy daly temu kształt na który mogła patrzec. to chyba inna sytuacja niz gdyby Freja wyciagneła runy i powiedziala "oto twój problem"
